Witam wszystkich mam zamiar w środę wybrać się na klenie z feederem moje pytanie brzmi tak czy opłaca się stosować jakiś aromat atraktor( jeśli tak to jaki? ) na tą rybę będę łowił na kuku i groch co o tym myślicie
Kamilu żadnych aromatów, atraktorów i innych pierdół Ci nie potrzeba ;D, kukurydza i groch w zupełności wystarczą, możesz też zastosować wiśnię lub pijawkę.
Tak jak Ci koledzy radzą, ŻADNYCH zapachów, dodatków do grochu i kuku. Kleń właśnie uwielbia atraktor grochu i atraktor kukurydzy w nich samych i basta. A juz najlepsze wyniki z kleniem to osiągniesz uraczając go kompletną ciszą na łowisku. Wiesz zapewne, że ta ryba jest bardzo ostrożna i płochliwa. Ja ZAWSZE "skradam" sie cicho na samym łowisku. Wyeksperymentowałem już to dziesiatki razy na Odrze. Im ciszej, tym lepsze wyniki, a nie zapachy i atraktory. Dwie garści grochu DOBRZE ZAPARZONEGO na cały dzień łowienia, kompletna dyskrecja na łowisku i efekty będą. Powodzonka.
na Sanie, w Przemyślu łapałem klenie, brzany i certy na żółty ser, taki co to w podróży zawinięty w worek, na słońcu sobie leżał. Śmierdział niemiłosiernie ale efekty były, praktycznie co rzut to branie, niestety nie wszystkie udawało się zaciąć. Połamania kija !!!
Witam wszystkich mam zamiar w środę wybrać się na klenie z feederem moje pytanie brzmi tak czy opłaca się stosować jakiś aromat atraktor( jeśli tak to jaki? ) na tą rybę będę łowił na kuku i groch co o tym myślicie
Witam!
Kamilu żadnych aromatów, atraktorów i innych pierdół Ci nie potrzeba ;D, kukurydza i groch w zupełności wystarczą, możesz też zastosować wiśnię lub pijawkę.
Pozdrawiam
Zgadzam się ja też tak łowię.Nęcę grochem i łowię na groch bez żadnych smrodków:).Na klenia pierwszorzędne.
Tak jak Ci koledzy radzą, ŻADNYCH zapachów, dodatków do grochu i kuku. Kleń właśnie uwielbia atraktor grochu i atraktor kukurydzy w nich samych i basta. A juz najlepsze wyniki z kleniem to osiągniesz uraczając go kompletną ciszą na łowisku. Wiesz zapewne, że ta ryba jest bardzo ostrożna i płochliwa. Ja ZAWSZE "skradam" sie cicho na samym łowisku. Wyeksperymentowałem już to dziesiatki razy na Odrze. Im ciszej, tym lepsze wyniki, a nie zapachy i atraktory. Dwie garści grochu DOBRZE ZAPARZONEGO na cały dzień łowienia, kompletna dyskrecja na łowisku i efekty będą. Powodzonka.
na Sanie, w Przemyślu łapałem klenie, brzany i certy na żółty ser, taki co to w podróży zawinięty w worek, na słońcu sobie leżał. Śmierdział niemiłosiernie ale efekty były, praktycznie co rzut to branie, niestety nie wszystkie udawało się zaciąć. Połamania kija !!!
dzięki za porady
połamania !!!