Na wstępie, pragnę z miejsca odżegnać nieuchronnie czekające mnie zarzuty o złośliwość , cynizm i inne negatywne przywary, których skądinąd: żaden człowiek nie jest do końca pozbawiony. Ten wpis ma jednak charakter czysto opiniotwórczy a dotyczy on artykułów , wpisów, opowiadań, felietonów ukazujących się regularnie na łamach tego portalu. Jako, że nie należę do osób stosujących proceder owijania w bawełnę, przejdę do porządku dziennego nad problemem zachowania pewnej dozy niezbędnego taktu i zapytam:
Ludzie, dla kogo Wy na Miłość Boską piszecie? Śmiać mi się chce, gdy widzę te wasze wpisy i artykuły - a dzieje się tak dlatego ,że autorami tychże prac - są ludzie nierzadko popełniający masę błędów, agramatyzmów a także nagminnie koloryzujący czy wręcz wprowadzający odbiorców w błąd. Uważacie się jako autorzy - za pewną sferę autorytatywną i rewidentów wędkarskiej wiedzy?
Dobrym, (jeśli nie najkorzystniejszym) rozwiązaniem - dla osób lubiących zaczytywać się w wędkarskiej prasie i literaturze - były i są - publikacje ukazujące się nigdzie indziej jak właśnie w książkach i wędkarskich periodykach. Pisze tam się przestronnie, schludnie i bardzo rzadko tylko z nielicznymi chochlikami drukarskimi.
Myślę, że tu chodzi o przesłanie, o to, co ma dotrzeć do czytelnika. Moim zdaniem nie jest aż tak ważne, że ktoś popełnia błędy ortograficzne, czy interpunkcyjne. Oczywiście jeśli jest ich zbyt dużo ( byków), to z pewnością razi, ale generalnie tu piszą wędkarze, nie poloniści ( chociaż pewnie i tacy się zdarzają). Także chyba należy przymknąć oko i nie być aż tak krytycznym. To tylko moja opinia, nikt nie musi się z nią zgadzać. Pozdrawiam.
Na wstępie, pragnę z miejsca odżegnać nieuchronnie czekające mnie zarzuty o złośliwość , cynizm i inne negatywne przywary, których skądinąd: żaden człowiek nie jest do końca pozbawiony. Ten wpis ma jednak charakter czysto opiniotwórczy a dotyczy on artykułów , wpisów, opowiadań, felietonów ukazujących się regularnie na łamach tego portalu. Jako, że nie należę do osób stosujących proceder owijania w bawełnę, przejdę do porządku dziennego nad problemem zachowania pewnej dozy niezbędnego taktu i zapytam:
Ludzie, dla kogo Wy na Miłość Boską piszecie? Śmiać mi się chce, gdy widzę te wasze wpisy i artykuły - a dzieje się tak dlatego ,że autorami tychże prac - są ludzie nierzadko popełniający masę błędów, agramatyzmów a także nagminnie koloryzujący czy wręcz wprowadzający odbiorców w błąd. Uważacie się jako autorzy - za pewną sferę autorytatywną i rewidentów wędkarskiej wiedzy?
Dobrym, (jeśli nie najkorzystniejszym) rozwiązaniem - dla osób lubiących zaczytywać się w wędkarskiej prasie i literaturze - były i są - publikacje ukazujące się nigdzie indziej jak właśnie w książkach i wędkarskich periodykach. Pisze tam się przestronnie, schludnie i bardzo rzadko tylko z nielicznymi chochlikami drukarskimi.
Jako, że Swoją wypowiedzią odniosłeś się do WSZYSTKICH użytkowników portalu, poczułem się urażony. Piszę ponieważ ...lubię czytać opowiadania o naszym hobby i kilku kolegów z portalu mnie zainspirowało. Moje teksty staram się pisać poprawną polszczyzną, a oceny wystawione przez czytających zachęcają do dalszych wpisów i zaprzeczają ewidentnie Twojej wypowiedzi. Skoro masz jakieś uwagi z pokorą je przyjmę i się poprawię, jeśli nie, to proszę - nie uogólniaj. Zapraszam do mojego bloga - http://zibi60.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=47902
CześćZbyszek w zasadzie to nie miałem zamiaru się wypowiadać ale przyznam Ci rację ( oczywiście masz rację bez tego ale ).Poza tym jeśli krytykuje się innych należałoby ze zwykłej uczciwości samemu coś napisać, dodać kilka fotek ze swoją facjatą i czekać na to co powiedzą inni.Post Karasek83 w sumie jest bardzo podobny do wielu artykułów i wpisów " ekspertów wędkarskich " z kilku miesięcznym stażem z wędką w ręku jak to trafnie ująłeś w jednym ze swoich postów - jest tak samo merytoryczny i zawiera tyle treści, że jeszcze nie skończę czytać do końca a już nie wiem co poeta miał na myśli... ;-)) JK
Są tu też młodzi użytkownicy którzy coś piszą a w wieku 14lat jeszcze nie każdy doskonale włada poprawną pisownią, niektórzy mają z tym problem do końca życia, więc trzeba na to przymykać oko. Więc pozostaje tylko nie czytać blogów i wpisów tam zamieszczonych.
"Są tu też młodzi użytkownicy którzy coś piszą a w wieku 14lat jeszcze nie każdy doskonale włada poprawną pisownią, niektórzy mają z tym problem do końca życia, więc trzeba na to przymykać oko. Więc pozostaje tylko nie czytać blogów i wpisów tam zamieszczonych. " Cześć To kiedy nauczy się ładnie wypowiadać jak nie w wieku 14 lat? Jak zaczniemy przymykać oko na wpisy pozbawione sensu, ładu i składu, pozostawiające wiele do życzenia pod względem merytorycznym to Ci Młodzi Ludzie nigdy nie zaczną pisać poprawnie i merytoryczne. JK
No ja dopiero w 3kl gimnazjum przestałem robić większość błędów, takie teraz szkoły niestety. Kiedyś był rygor to i wszyscy pisali poprawnie, a teraz...
No i właśnie o to "głąb, nieuk i tuman " mi chodziło, był to swego rodzaju rygor bo dzieci się tego wstydziły, a teraz każdy może pójść i dostać papierek że jest dys i już.
Na wstępie, pragnę z miejsca odżegnać nieuchronnie czekające mnie zarzuty o złośliwość , cynizm i inne negatywne przywary, których skądinąd: żaden człowiek nie jest do końca pozbawiony. Ten wpis ma jednak charakter czysto opiniotwórczy a dotyczy on artykułów , wpisów, opowiadań, felietonów ukazujących się regularnie na łamach tego portalu.
Jako, że nie należę do osób stosujących proceder owijania w bawełnę, przejdę do porządku dziennego nad problemem zachowania pewnej dozy niezbędnego taktu i zapytam:
Ludzie, dla kogo Wy na Miłość Boską piszecie? Śmiać mi się chce, gdy widzę te wasze wpisy i artykuły - a dzieje się tak dlatego ,że autorami tychże prac - są ludzie nierzadko popełniający masę błędów, agramatyzmów a także nagminnie koloryzujący czy wręcz wprowadzający odbiorców w błąd. Uważacie się jako autorzy - za pewną sferę autorytatywną i rewidentów wędkarskiej wiedzy?
Dobrym, (jeśli nie najkorzystniejszym) rozwiązaniem - dla osób lubiących zaczytywać się w wędkarskiej prasie i literaturze - były i są - publikacje ukazujące się nigdzie indziej jak właśnie w książkach i wędkarskich periodykach. Pisze tam się przestronnie, schludnie i bardzo rzadko tylko z nielicznymi chochlikami drukarskimi.
Myślę, że tu chodzi o przesłanie, o to, co ma dotrzeć do czytelnika. Moim zdaniem nie jest aż tak ważne, że ktoś popełnia błędy ortograficzne, czy interpunkcyjne. Oczywiście jeśli jest ich zbyt dużo ( byków), to z pewnością razi, ale generalnie tu piszą wędkarze, nie poloniści ( chociaż pewnie i tacy się zdarzają). Także chyba należy przymknąć oko i nie być aż tak krytycznym. To tylko moja opinia, nikt nie musi się z nią zgadzać. Pozdrawiam.
Na wstępie, pragnę z miejsca odżegnać nieuchronnie czekające mnie zarzuty o złośliwość , cynizm i inne negatywne przywary, których skądinąd: żaden człowiek nie jest do końca pozbawiony. Ten wpis ma jednak charakter czysto opiniotwórczy a dotyczy on artykułów , wpisów, opowiadań, felietonów ukazujących się regularnie na łamach tego portalu.
Jako, że nie należę do osób stosujących proceder owijania w bawełnę, przejdę do porządku dziennego nad problemem zachowania pewnej dozy niezbędnego taktu i zapytam:
Ludzie, dla kogo Wy na Miłość Boską piszecie? Śmiać mi się chce, gdy widzę te wasze wpisy i artykuły - a dzieje się tak dlatego ,że autorami tychże prac - są ludzie nierzadko popełniający masę błędów, agramatyzmów a także nagminnie koloryzujący czy wręcz wprowadzający odbiorców w błąd. Uważacie się jako autorzy - za pewną sferę autorytatywną i rewidentów wędkarskiej wiedzy?
Dobrym, (jeśli nie najkorzystniejszym) rozwiązaniem - dla osób lubiących zaczytywać się w wędkarskiej prasie i literaturze - były i są - publikacje ukazujące się nigdzie indziej jak właśnie w książkach i wędkarskich periodykach. Pisze tam się przestronnie, schludnie i bardzo rzadko tylko z nielicznymi chochlikami drukarskimi.
Jako, że Swoją wypowiedzią odniosłeś się do WSZYSTKICH użytkowników portalu, poczułem się urażony. Piszę ponieważ ...lubię czytać opowiadania o naszym hobby i kilku kolegów z portalu mnie zainspirowało. Moje teksty staram się pisać poprawną polszczyzną, a oceny wystawione przez czytających zachęcają do dalszych wpisów i zaprzeczają ewidentnie Twojej wypowiedzi.
Skoro masz jakieś uwagi z pokorą je przyjmę i się poprawię, jeśli nie, to proszę - nie uogólniaj.
Zapraszam do mojego bloga - http://zibi60.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=47902
CześćZbyszek w zasadzie to nie miałem zamiaru się wypowiadać ale przyznam Ci rację ( oczywiście masz rację bez tego ale ).Poza tym jeśli krytykuje się innych należałoby ze zwykłej uczciwości samemu coś napisać, dodać kilka fotek ze swoją facjatą i czekać na to co powiedzą inni.Post Karasek83 w sumie jest bardzo podobny do wielu artykułów i wpisów " ekspertów wędkarskich " z kilku miesięcznym stażem z wędką w ręku jak to trafnie ująłeś w jednym ze swoich postów - jest tak samo merytoryczny i zawiera tyle treści, że jeszcze nie skończę czytać do końca a już nie wiem co poeta miał na myśli... ;-))
JK
Są tu też młodzi użytkownicy którzy coś piszą a w wieku 14lat jeszcze nie każdy doskonale włada poprawną pisownią, niektórzy mają z tym problem do końca życia, więc trzeba na to przymykać oko. Więc pozostaje tylko nie czytać blogów i wpisów tam zamieszczonych.
"Są tu też młodzi użytkownicy którzy coś piszą a w wieku 14lat jeszcze nie każdy doskonale włada poprawną pisownią, niektórzy mają z tym problem do końca życia, więc trzeba na to przymykać oko. Więc pozostaje tylko nie czytać blogów i wpisów tam zamieszczonych. "
Cześć To kiedy nauczy się ładnie wypowiadać jak nie w wieku 14 lat? Jak zaczniemy przymykać oko na wpisy pozbawione sensu, ładu i składu, pozostawiające wiele do życzenia pod względem merytorycznym to Ci Młodzi Ludzie nigdy nie zaczną pisać poprawnie i merytoryczne. JK
No ja dopiero w 3kl gimnazjum przestałem robić większość błędów, takie teraz szkoły niestety. Kiedyś był rygor to i wszyscy pisali poprawnie, a teraz...
To nie zależy od rygoru a od chęci ucznia;-)Kiedyś jak robił błędy to był głąb, nieuk i tuman. Teraz jest zaraz jakimś dys coś tam ;-)JK
No i właśnie o to "głąb, nieuk i tuman " mi chodziło, był to swego rodzaju rygor bo dzieci się tego wstydziły, a teraz każdy może pójść i dostać papierek że jest dys i już.