Doszłam ostatniej jesieni do ciekawych wniosków. Ponieważ uwielbiam łowić klenie bacznie się przyglądam na co i kiedy najlepiej je łowić. Metody stosuję wszystkie z możliwych oprócz muchy. Wiadomo że kleń jest bardzo aktywny latem w wartkim biegu rzeki. Ale jest także moment na jesieni kiedy warto zapolować na klenia stosując przepływankę. Są to słoneczne jesienne dni gdy babie lato gęsto ściele nadrzeczne krajobrazy migocząc w słonecznych promieniach. Otóż babie lato to nic innego jak pajęcza nic będąca środkiem lokomocji. Na kawałkach pajęczyny pająki podróżują korzystając z podmuchów wiatru. Wiele pająków wpada wtedy do wody stając się łatwym kąskiem dla wszędobylskich kleni. Już niebawem jesień i ostatnie szanse na dorodne klenie. Polecam łowienie pośród latających pająków...
Powiem szczerze że nigdy nie zwróciłem uwagi na zależność kleni i babiego lata. Jednak klenie na pewno jesienią będę łowił biorąc pod uwagę rybostan "wody",może zobaczę i "niewidoczne" do tej pory babie lato? :)
szczerze też nigdy nie zwróciłem na to uwagi, ale już zaczynaja robić sie wybredne nic nie chcą ani woblerka, ani smużaka czy muszki :/ dwa dni pruboje je czymś skusić i nic:/
Doszłam ostatniej jesieni do ciekawych wniosków. Ponieważ uwielbiam łowić klenie bacznie się przyglądam na co i kiedy najlepiej je łowić. Metody stosuję wszystkie z możliwych oprócz muchy. Wiadomo że kleń jest bardzo aktywny latem w wartkim biegu rzeki. Ale jest także moment na jesieni kiedy warto zapolować na klenia stosując przepływankę. Są to słoneczne jesienne dni gdy babie lato gęsto ściele nadrzeczne krajobrazy migocząc w słonecznych promieniach. Otóż babie lato to nic innego jak pajęcza nic będąca środkiem lokomocji. Na kawałkach pajęczyny pająki podróżują korzystając z podmuchów wiatru. Wiele pająków wpada wtedy do wody stając się łatwym kąskiem dla wszędobylskich kleni. Już niebawem jesień i ostatnie szanse na dorodne klenie. Polecam łowienie pośród latających pająków...
Powiem szczerze że nigdy nie zwróciłem uwagi na zależność kleni i babiego lata.
Jednak klenie na pewno jesienią będę łowił biorąc pod uwagę rybostan "wody",może zobaczę i "niewidoczne" do tej pory babie lato? :)
Naprawdę polecam:-)
szczerze też nigdy nie zwróciłem na to uwagi, ale już zaczynaja robić sie wybredne nic nie chcą ani woblerka, ani smużaka czy muszki :/ dwa dni pruboje je czymś skusić i nic:/
Dla mnie klenie to ryby całego roku o ile tylko lód nie zetnie rzeki. Na babie lato uwagi nie zwracam.
Taz nie zwracam uwagi na babie lato bardziej mnie rajcuje baby (dziewczeca)wisenka!!
Klen odrazu inaczej sie preży bez "muchy"??