Witam, przedstawię wam mój problem. Otórz kilka lat temu na łączce wkopałem sobie staw w celu wpuszczenia tam kilku gatunków ryb . Spędzenia nad nim wolne chwile. Staw wykopany, karp, karaś i lin wpuszczony, rośnie. Ale skądś wzięła się tam też ta owa nieszczęsna babka i tu mam problem, nie wiem jak się jej pozbyć. Żre wszystko czym dokarmiam i chętnie bym ją wytępił tylko nie bardzo wiem jak się do tego zabrać, jaki drapieżnik byłby najodpowiedniejszy? Chetnie poznam opinie innych wędkarzy których ten chwast jest utrapieniem.
U nas na starorzeczu był podobny problem. Pewnej ostrej zimy masę szczupaka trafił szlag. Został niewielki procent i to paskudztwo tak się rozpleniło że jednym ruchem podbieraka na ślepo dało radę kilka wyjąć. Jak szczupaki się odrodziły tego cholerstwa jest znacznie mniej. Z tym że u nas plagą była trawianka nie babka ale te gatunki często są mylone.
Dziękuję kolegom za wskazówki, co do okonia to mam pewne obawy, że właśnie on (okoń) rozplemni się do trudnych do opanowania ilości. Ale milej widziany mi okoń niż ta babka lub trawianka jak pisze Mateusz. Pójdzie zatem do wody niebawem kilka sztuk wiekszego okonia i tyleż szczupaka. Zapytam jeszcze co sądzicie o sumie, bo wcześniej myślałem o wpuszczeniu własnie jego. Raz jeszcze dzięki za podpowiedzi.
Witam, przedstawię wam mój problem. Otórz kilka lat temu na łączce wkopałem sobie staw w celu wpuszczenia tam kilku gatunków ryb . Spędzenia nad nim wolne chwile. Staw wykopany, karp, karaś i lin wpuszczony, rośnie. Ale skądś wzięła się tam też ta owa nieszczęsna babka i tu mam problem, nie wiem jak się jej pozbyć. Żre wszystko czym dokarmiam i chętnie bym ją wytępił tylko nie bardzo wiem jak się do tego zabrać, jaki drapieżnik byłby najodpowiedniejszy? Chetnie poznam opinie innych wędkarzy których ten chwast jest utrapieniem.
WIem ze babke bardzo chetnie wcina sandacz,ale do stawu szkoda,bo pewnie sie nie uchowa. Może wiekszy okon...
Proponuje wpuścic okonie, są żarłoczne i żerują przez cały rok, szczupak też mile widziany.
Myślę ,że okon nalepsze rozwiązanie, babka jest super żywcem na okonia.
U nas na starorzeczu był podobny problem. Pewnej ostrej zimy masę szczupaka trafił szlag. Został niewielki procent i to paskudztwo tak się rozpleniło że jednym ruchem podbieraka na ślepo dało radę kilka wyjąć. Jak szczupaki się odrodziły tego cholerstwa jest znacznie mniej. Z tym że u nas plagą była trawianka nie babka ale te gatunki często są mylone.
Proponuję wpuścić szczupłego, jest bardziej odporny niż okoń. Zlikwiduje Ci babkę do 0 lub bardzo poważnie ograniczy ilość tego chwastu.
Dziękuję kolegom za wskazówki, co do okonia to mam pewne obawy, że właśnie on (okoń) rozplemni się do trudnych do opanowania ilości. Ale milej widziany mi okoń niż ta babka lub trawianka jak pisze Mateusz. Pójdzie zatem do wody niebawem kilka sztuk wiekszego okonia i tyleż szczupaka. Zapytam jeszcze co sądzicie o sumie, bo wcześniej myślałem o wpuszczeniu własnie jego. Raz jeszcze dzięki za podpowiedzi.