Witam was jak wybadać dno z pontonu chodzi mi o to co jest na dnie czy jest ochotka itp.? Nie chodzi mi tu o stukadełko. Może ma ktoś jakiś patent jak z głębokości 4 m wydostać wszystko z dna i zbadać to na powierzchni.
Najlepiej jest to zrobić zimą. Wiercisz dużą przeręble i pojemnikiem np.; garnek/wiaderko na patyku. Zaczerpujesz osad z dna i wyciągasz. Na lodzie możesz polać wodą (płuczesz) i widzisz co żyje na dnie. Z pontonu też to jest wykonalne. Ale nie jest to już takie proste itd.
jeżeli dajmy na ten przykład posiadasz gwintowaną sztyce od podbieraka mozesz wziąść puszkę po konserwie lub coś co według będzie ci służyć w tym celu mocujesz do puszki śróbe taką by swobodnie się wkręciła w sztyce twego podbieraka i mocujesz . gdy jesteś nad wodą bierzesz podbierak z puszką i badasz dno :D pomysł na spontana wymyślony :D ale może sie sprawdzić :D
Może wystarczy zwykły gruntomierz z kawałkiem gąbki lub wiskozy (może lepsze wyjście) na spodzie i sprawdzenie tego co się zbierze z osadu po kilku puknięciach w dno. Im mniej tym dno twardsze i im mniejszy smrodek (siarkowodór) tym więcej tlenu a i ryb z tego niby błahego powodu więcej.
Witam was jak wybadać dno z pontonu chodzi mi o to co jest na dnie czy jest ochotka itp.? Nie chodzi mi tu o stukadełko. Może ma ktoś jakiś patent jak z głębokości 4 m wydostać wszystko z dna i zbadać to na powierzchni.
Najlepiej jest to zrobić zimą. Wiercisz dużą przeręble i pojemnikiem np.; garnek/wiaderko na patyku. Zaczerpujesz osad z dna i wyciągasz. Na lodzie możesz polać wodą (płuczesz) i widzisz co żyje na dnie.
Z pontonu też to jest wykonalne. Ale nie jest to już takie proste itd.
jeżeli dajmy na ten przykład posiadasz gwintowaną sztyce od podbieraka mozesz wziąść puszkę po konserwie lub coś co według będzie ci służyć w tym celu mocujesz do puszki śróbe taką by swobodnie się wkręciła w sztyce twego podbieraka i mocujesz . gdy jesteś nad wodą bierzesz podbierak z puszką i badasz dno :D pomysł na spontana wymyślony :D ale może sie sprawdzić :D
Może wystarczy zwykły gruntomierz z kawałkiem gąbki lub wiskozy (może lepsze wyjście) na spodzie i sprawdzenie tego co się zbierze z osadu po kilku puknięciach w dno. Im mniej tym dno twardsze i im mniejszy smrodek (siarkowodór) tym więcej tlenu a i ryb z tego niby błahego powodu więcej.