Witam chciałbym sie poddzielić moimi spostrzezeniami z maja kiedy zbadałem część jeziora sonda wraz z moim kolegą Mironem. Wyprawe zaczeliśmy od strony wpływu i płyneliśmy pontonem w stronę garaży, przy lini brzegowej oraz około 20-30 metrów od brzegu. im dalej bylismy od garaży tym więcej ryb nam wyświetlała sonda (na okres 1-3 maja tego roku). dopływajac do brzegu oraz oddalając się ilośc ryb oraz ławice i "wielkie" okazy mnożyły się, ale im bardziej do garaży tym mniej wszystkiego było. Postanowiliśmy zacząc sezon od strony wplywu lecz nic nadzwyczajnego nie było, w późniejszym czasie okazało się że są wydry które tak jak my wybierały sobie te same pory oraz miejsca (dokładnie koledze pod samymi wedkami wyskoczyła). Co do głębokości nie będe sie rozpisywał ponieważ raczej wszyscy wiedzą jak wygląda ale przy naszych badaniach wyszło ze średni 4-5 metrów . wiecej napisze jak znajde chwile pozdrawiam i prosze o pisanie swoich spostrzeżeń
Witam chciałbym sie poddzielić moimi spostrzezeniami z maja kiedy zbadałem część jeziora sonda wraz z moim kolegą Mironem.
Wyprawe zaczeliśmy od strony wpływu i płyneliśmy pontonem w stronę garaży, przy lini brzegowej oraz około 20-30 metrów od brzegu.
im dalej bylismy od garaży tym więcej ryb nam wyświetlała sonda (na okres 1-3 maja tego roku). dopływajac do brzegu oraz oddalając się ilośc ryb oraz ławice i "wielkie" okazy mnożyły się, ale im bardziej do garaży tym mniej wszystkiego było.
Postanowiliśmy zacząc sezon od strony wplywu lecz nic nadzwyczajnego nie było, w późniejszym czasie okazało się że są wydry które tak jak my wybierały sobie te same pory oraz miejsca (dokładnie koledze pod samymi wedkami wyskoczyła).
Co do głębokości nie będe sie rozpisywał ponieważ raczej wszyscy wiedzą jak wygląda ale przy naszych badaniach wyszło ze średni 4-5 metrów .
wiecej napisze jak znajde chwile pozdrawiam i prosze o pisanie swoich spostrzeżeń
Taka wydra to musi być sprytna bestia niby sondy nie ma a ryb wie gdzie szukać. I to od maluśka już taka spostrzegawcza.