takie zdjęcia znalazłem na WP http://wiadomosci.wp.pl/gid,11888661,title,Arktyczny-mroz,galeria.html Mam pytanko do tych którzy mają szczęście mieszkać nad morzem, czy próbowali swoich sił na słonym lodzie?? Jak tak dale pójdzie to będzie można jak w XV wieku jechać saniami do Szwecji a po drodze będzie można zjeść w karczmie smażonego dorsza i śledzia łowionego na tyłach karczmy ;)
Jakieś 10 dni temu wypływałem z Władysławowa na dorsze. W najbardziej osłoniętych od wiatru zakamarkach portu woda już lekko zamarzała - tworzyła się warstwa lodu o grubości około 1 - 2 cm. Tam gdzie powierzchnia była sfalowana, lodu oczywiście nie było. Ale i mrozy były mniejsze ( chociaż jak przejeżdżałem przez Pruszcz Gdański, termometr wskazywał -21 stopni ) niż teraz. Zatoka Pucka była już skuta lodem, chodzili po niej ludzie.
Nigdy nie pomyślałem o łowieniu spod lodu w morskiej wodzie... to mogłoby być ciekawe doświadczenie...
takie zdjęcia znalazłem na WP
http://wiadomosci.wp.pl/gid,11888661,title,Arktyczny-mroz,galeria.html
Mam pytanko do tych którzy mają szczęście mieszkać nad morzem, czy próbowali swoich sił na słonym lodzie??
Jak tak dale pójdzie to będzie można jak w XV wieku jechać saniami do Szwecji a po drodze będzie można zjeść w karczmie smażonego dorsza i śledzia łowionego na tyłach karczmy ;)
Jakieś 10 dni temu wypływałem z Władysławowa na dorsze. W najbardziej osłoniętych od wiatru zakamarkach portu woda już lekko zamarzała - tworzyła się warstwa lodu o grubości około 1 - 2 cm. Tam gdzie powierzchnia była sfalowana, lodu oczywiście nie było. Ale i mrozy były mniejsze ( chociaż jak przejeżdżałem przez Pruszcz Gdański, termometr wskazywał -21 stopni ) niż teraz.
Zatoka Pucka była już skuta lodem, chodzili po niej ludzie.
Nigdy nie pomyślałem o łowieniu spod lodu w morskiej wodzie... to mogłoby być ciekawe doświadczenie...