Reklama
  • ziombel2011-05-29 21:09:25

    Niedaleko mojego domu znajduje się glinianka .Można by rzec typ linowo-szczupakowy . Nie jest ona duża ,ani głęboka ( max 3-5 m).Kiedyś  (6-8 lat temu) obfitowała w piękne ryby liny, karasie , czasem płotka , 2 kilogramowe szczupaki ,okonie. Wszystko było pięknie lecz zaczęto tam kłusować na potęge : siatki agregaty były codziennością. W tym czasie ryba przestała brać - NIC ,można było siedzieć i dwa dni i nic . Jakieś 3 lata temu kilku ludzi zaczęło tam chodzić z gruntówkami i działało, przez jakiś okres łapali 1-2 kg liny.Lecz i to eldorado przeminęło. Ja ze znajomymi chodzimy tam się pobawić ze szczupakami . Jak ryba bierze to można złowić jedną sztukę na tydzień o długości 32 cm .  W tym roku złowiłem już 3 takie sztuki. Wczoraj nie mając zajęcia poszedłem tam i zobaczyłem coś co mnie zdziwiło mianowicie 40 cm lina pływającego pod samą powierzchni wody oraz to ,że woda wręcz gotowała się od ryby. Ostatnio widziałem tam dwie osoby wędkujące na spławik , lecz nic nie złapali .  W kilku ostatnich latach w zime na tym zbiorniku była przyducha. 2 lata temu małe okoniuki pływały pod samymi nogami w tamtym roku  tego nie było , dlaczego ? W tamtym roku wujek przyłapał na gorącym uczynku ludzi  którzy ściągali siatki mieli około 4 liny po 2 kg w nich .Czy tam jest szansa złowienia czegoś ? Co zastosować może długotrwałe nęcenie ? Przecież ta ryba musi coś jeść !! Czekam na rady opinie .

    pozdrawiam










Reklama
Reklama