Najgorsze to łowić "bez głowy" a są takie dni że nie mogę się skupić i nic mi nie wychodzi.Chodzę i rzucam bez wiary w rybę jak opętany.:) Na szczęście takie dni kiedy "myślenie" zostaje w domu nie trafiają się zbyt często.:)
A Ja nie ruszam się na szczupaka bez odpowiedniego przyponu - najczęściej Tytanu od Dragona o wytrzymałości 9kg.
Nie ruszam się także bez pudełka z przynętami,szczypcami do uwalniania ryb oraz marzeniami o taaaaaakim braniu taaaaaaaaaaaaaaaakiej ryby.
:)
nikt nie wspomniał o: woblerach 4play. czyżby nikt z nimi nie wędkuje? Ja nie wychodzę bez kochanej Algi 3 czy morsa 3. to bezapelacyjnie dobry kawał złomu:)
nikt nie wspomniał o: woblerach 4play. czyżby nikt z nimi nie wędkuje? Ja nie wychodzę bez kochanej Algi 3 czy morsa 3. to bezapelacyjnie dobry kawał złomu:) ja tez się pod tym podpisuje ;)
Oj Panowie, NIe spodziewałem się że sprawa octu w tak zacnym gronie jest nieznana. Albo jesteście bardzo młodzi, albo nie mieliście starytch, z tradycjami mentorów wędkarsatwa, którzy ten sekret zdradzą, bo właściwie był on niegdyś bardzo strzeżony i niechętnie przekazywany młokosom, takim, jak ja kiedyś. Jednak trafiłem na pewnego starego wędkarza - był nim mój Ojciec chrzestny, który podczas jakiejś wyprawy nad wodę powiedział mi.
Otóż jak już to g...o złowisz, umyjesz i wytrzesz ręce, to musisz je w czymś zamarynować, bo przecież g...na nie usmażysz. A marynatę robisz.... z octu !
Otóż jak już to g...o złowisz, umyjesz i wytrzesz ręce, to musisz je w czymś zamarynować, bo przecież g...na nie usmażysz. A marynatę robisz.... z octu !
wolalem zyc w niewiedzy cale szczescie ze u mnie jakies ryby sie trafiaja szamba zostawiam specjalistą
Bez osprzętu: wędka, kołowrotek,gumy,blachy, woblerki, szczypiec. Karty wędkarskiej, stosownego stroju no i telefonu, bo nawet na podwórko bez telefonu nie wyjdę:)
Jakim wędziskiem można w miarę komfortowo łowić przynętami z tego zestawu gdzie są dwu-trzy centymetrowe twisterki jak i duże wahadła i woblery? Ja mam zestawy przynęt pod gatunek i kij przeznaczony do jego połowu a nie "mix wszystkiego".:)
Na ryby (to zalezy jakie) nie ide bez: okon -woblerow "Gebali" szczupak- Salom i Rapala troc- blystka Hansen i co najwazniejsze nie ide bez telefonu !!!
chodzi mi o przynęty. Ja nigdy nie ruszam się na szczupaka bez predatorów i wachadlowek 18-24 g . A bez czego w nie wyruszacie na szczupaki
Bez wędki,kołowrotka,żyłki i przynęt. ;)
Bez woblerów, gum i odczepiacza do przynęt. Metalu, po za cykadami nie używam.
dużo złomu i własnych wyrobów drewnopodobnych ;)
Najgorsze to łowić "bez głowy" a są takie dni że nie mogę się skupić i nic mi nie wychodzi.Chodzę i rzucam bez wiary w rybę jak opętany.:)
Na szczęście takie dni kiedy "myślenie" zostaje w domu nie trafiają się zbyt często.:)
3 dobre obrotowki rozmiar 3-4
ale musza miec nienaganna prACE BO JAK PRZERYWA PRZY WOLNYM Prowadzeniu TO TO ....... NIE LOWIE
Bez łódki.
ostatnio to bez mydła i ręcznika
no mydło i ręcznik to podstawa ;)
jesli chodzi o szczupaka to zdecydowanie gumy manns"a. bez nich sie nie ruszam. oczywiscie na lekkich głowkach i z dozbrojka
no mydło i ręcznik to podstawa ;)
Bez tego to nawet nie ma mowy wychodzić :) A co do pytania to bez alg
bez czapki z daszkiem :)
Mydło, ręcznik i ocet ! Ocet, Panowie !
Mydło i ręcznik to oczywiste, ale ocet? Prawdę mówiąc o occie nigdy nic nie słyszałem.
szczypce no i pałka do ogłuszania na wypadek gdybym chciał zabrac że sobą złowioną rybke to po co ma sie męczyć
Oprócz książeczki PZW zawsze biorę SYCLOPS"y MEPPS"a - trochę kosztują, ale nie jeden raz uratowały tyłek. Pozdr.
a co tu ratowac jak nie biora to siadam sobie pod drzewkiem wyciagam ocet iii ...
no wlasnie nie wiem po co mi kurna ocet
chyba ze chodzi o cos plywajacego w tym occie zeby sie posilic to rozumiem ale sam ocet ??? O.o
Bez butów...
Bez chęci i przekonania
Bez browarka!!!
A Ja nie ruszam się na szczupaka bez odpowiedniego przyponu - najczęściej Tytanu od Dragona o wytrzymałości 9kg. Nie ruszam się także bez pudełka z przynętami,szczypcami do uwalniania ryb oraz marzeniami o taaaaaakim braniu taaaaaaaaaaaaaaaakiej ryby. :)
bez czapki z daszkiem :)
o kolego to masz tak samo jak ja ja bez czapki nigdzie nie wychodzę
nikt nie wspomniał o: woblerach 4play. czyżby nikt z nimi nie wędkuje?
Ja nie wychodzę bez kochanej Algi 3 czy morsa 3. to bezapelacyjnie dobry kawał złomu:)
Bez butów...
Eee atm buuty ja nie wychodzę bez skarpet :D
nikt nie wspomniał o: woblerach 4play. czyżby nikt z nimi nie wędkuje?
Ja nie wychodzę bez kochanej Algi 3 czy morsa 3. to bezapelacyjnie dobry kawał złomu:)
ja tez się pod tym podpisuje ;)
Bez polaroidów.
jesli chodzi o ocet to slyszalem ze stosuje sie go na roznego rodzaju latajace robactwo:) smaruje sie rece itp i ten zapach odstrasza robale;P
wole byc pogryziony niz pachniec jak mieco w galarecie
Bez tego : :)
Bez tego : :)
no no bardzo ciekawy zbiór ;d
Oj Panowie, NIe spodziewałem się że sprawa octu w tak zacnym gronie jest nieznana. Albo jesteście bardzo młodzi, albo nie mieliście starytch, z tradycjami mentorów wędkarsatwa, którzy ten sekret zdradzą, bo właściwie był on niegdyś bardzo strzeżony i niechętnie przekazywany młokosom, takim, jak ja kiedyś. Jednak trafiłem na pewnego starego wędkarza - był nim mój Ojciec chrzestny, który podczas jakiejś wyprawy nad wodę powiedział mi.
Otóż jak już to g...o złowisz, umyjesz i wytrzesz ręce, to musisz je w czymś zamarynować, bo przecież g...na nie usmażysz. A marynatę robisz.... z octu !
Otóż jak już to g...o złowisz, umyjesz i wytrzesz ręce, to musisz je w czymś zamarynować, bo przecież g...na nie usmażysz. A marynatę robisz.... z octu !
wolalem zyc w niewiedzy cale szczescie ze u mnie jakies ryby sie trafiaja szamba zostawiam specjalistą
Bez samochodu i bez kumpla......, zawsze raźniej!
Bez samochodu i bez kumpla......, zawsze raźniej!
Popieram jakby coś się nieprzewidzianego stało zawsze ma kto pomóc.
bez czapki z daszkiem :)
o kolego to masz tak samo jak ja ja bez czapki nigdzie nie wychodzę
to jest nas trzech:)
ja w swoich warunkach nie ruszam sie bez butów rybackich.
http://www.facebook.com/pages/FHU-Profectus/321419644614451?ref=ts&fref=ts
bez czapki z daszkiem :)
o kolego to masz tak samo jak ja ja bez czapki nigdzie nie wychodzę
to jest nas trzech:)
Czterech, okularów nie cierpię ale czapka z daszkiem .........
Ja bez spinningu :))))))))
Blachy, woblery, twistery, przypony, itp. itd....
Do tego podbierak (zawsze rozłożony) a jak by co to i dwa jajka też się zawsze przydadzą :-)
Zapomniałem o najważniejszym.
Zawsze nad wodę zabieram również trochę siana jak by co.
Po sianko to do banku - jak Chuck Norris :D
Bez osprzętu: wędka, kołowrotek,gumy,blachy, woblerki, szczypiec. Karty wędkarskiej, stosownego stroju no i telefonu, bo nawet na podwórko bez telefonu nie wyjdę:)
Bez tego : :)
Jakim wędziskiem można w miarę komfortowo łowić przynętami z tego zestawu gdzie są dwu-trzy centymetrowe twisterki jak i duże wahadła i woblery?
Ja mam zestawy przynęt pod gatunek i kij przeznaczony do jego połowu a nie "mix wszystkiego".:)
Bez czego nie ruszacie się na spinning ?
Może troche humorystycznie , al nie należy wybierać sie bez "GLOWY"!!
Bez czego nie ruszacie się na spinning ?
Może troche humorystycznie , al nie należy wybierać sie bez "GLOWY"!!
Sama głowa nie wystarczy. Należało by do niej zapakować mózg.
Choć taka pusta bańka ma sporą wyporność i mogła by uratować życie ;)
Sama głowa nie wystarczy , należało by do niej zapakować mózg/móżdżek ale zaopatrzony w odrobinę wędkarskiego rozsądku :))
bez torby s przynętami :d
Nie ruszam się na spinning bez kobiety,by podczas przerwy w spiningowaniu trzymać ją za kolano.
Ja jak było wyżej, czyli bez czapki z daszkiem, okularów polaryzacyjnych oraz Kampfmesser 2000, nigdy nie wiadomo co kogo spotka nad wodą:D
Na ryby (to zalezy jakie) nie ide bez:
okon -woblerow "Gebali"
szczupak- Salom i Rapala
troc- blystka Hansen
i co najwazniejsze nie ide bez telefonu !!!
bez ripperów i blach