Witam. Mam pytanie. Nie opłacam składek, bo tak się porobiło, ze na rybki mogę się wybrać raz na kilka lat. Czy mozna wykupić jakieś zezwolenie, na przykład kilkudniowe, zeby na jeziorze PZW legalnie połowić? Byc może uda mi sie znaleźć czas w majowy weekend, a za duzy jestem, żeby się wygłupiac w kłusownictwo... :)
Jeśli masz kartę wędkarską, to jej się nie opłaca, opłaca się znaczki wklejane w legitymację członkowską.Wystarczy że opłacisz dany okręg jako wędkarz niezrzeszony na kilka dni i wędkujesz.Wysokość opłaty i sposób opłacenia znajdziesz na stronie okręgu w którym zamierzasz łowić .
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Witam, a to ja mam takie pytanko, wyrobiłem sobie kartę i powiedziano mi, że na łowisku na którym chcę łowić to 100zł plus 30% za spinning na cały rok, to jak bym należał do PZW to było by taniej? Ale patrząc na tabelkę wyżej koszty są dużo mniejsze bo o 300zł mniej, czy ja dobrze rozumiem? Czy to są dwie rożne rzeczy.
Witam, a to ja mam takie pytanko, wyrobiłem sobie kartę i powiedziano mi, że na łowisku na którym chcę łowić to 100zł plus 30% za spinning na cały rok, to jak bym należał do PZW to było by taniej? Ale patrząc na tabelkę wyżej koszty są dużo mniejsze bo o 300zł mniej, czy ja dobrze rozumiem? Czy to są dwie rożne rzeczy.
Pierwsze podstawowe pytanie, o jakie łowisko chodzi.Jeżeli łowisko należy do PZW, to zawsze taniej jest dla zrzeszonego, a jeżeli to łowisko komercyjne, to nie ma żadnego znaczenia. W jakim okręgu mieszkasz ( miasto ) ?
"Jeżeli łowisko należy do PZW, to zawsze taniej jest dla zrzeszonego, a jeżeli to łowisko komercyjne, to nie ma żadnego znaczenia. W jakim okręgu mieszkasz ( miasto ) ?"
Pozwolę się nie zgodzić. Nie jestem członkiem PZW. Wędkuję w ciągu roku praktycznie wyłącznie na jednym jeziorze (pomijam okres urlopowy kiedy wykupuję dodatkowe zezwolenia). Moja opłata jako dla "niezrzeszonego" wynosi +50% opłaty zrzeszonego. Policzyłem, że gdybym zdecydował się przystąpić do związku, to suma opłat wpisowej, członkowskiej i na wody nizinne przerosłaby wysokość opłaty, którą wnoszę jako niezrzeszony. A co ciekawe, za tę wodę i tak członkowie PZW muszą wnosić opłatę dodatkową... Przy założeniu, że pozostaję przy swoim przywiązaniu do jednej wody, nie opłaca mi się wstępować do związku (z którego z resztą swego czasu świadomie wystąpiłem...). Zatem, nie zawsze taniej jest dla zrzeszonego...:)
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Żenada. Paliwo też powinno być połowę tańsze i co z tego. Trochę przypomina mi to chwalenie się kradzieżą rzeczy, na którą cię nie stać. Jak się nie ma kasy to się idzie do pracy. Nie ma się czym chwalić, bo jak się ma jaja, to młody chłopak potrafi pieniądze na kartę zarobić w jeden weekend.
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Żenada. Paliwo też powinno być połowę tańsze i co z tego. Trochę przypomina mi to chwalenie się kradzieżą rzeczy, na którą cię nie stać. Jak się nie ma kasy to się idzie do pracy. Nie ma się czym chwalić, bo jak się ma jaja, to młody chłopak potrafi pieniądze na kartę zarobić w jeden weekend.
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Żenada. Paliwo też powinno być połowę tańsze i co z tego. Trochę przypomina mi to chwalenie się kradzieżą rzeczy, na którą cię nie stać. Jak się nie ma kasy to się idzie do pracy. Nie ma się czym chwalić, bo jak się ma jaja, to młody chłopak potrafi pieniądze na kartę zarobić w jeden weekend.
Całkowicie się zgadzam Pozdrawiam Kolegę
Gorzej jak masz żone i dziecko na utrzymaniu, a Ty sam pracujesz za 1200zł miesiecznie. Takiś mądry to zarób w weekend na karte tj jakies 200zł podstawowe opłaty na rzecz kolegów, którzy nie maja :). ja wykupuje na jeziora rybakówki za 15zł za dwa tygodnie. a Tutaj widze, ze jeden dzien 20zł
Witam, a to ja mam takie pytanko, wyrobiłem sobie kartę i powiedziano mi, że na łowisku na którym chcę łowić to 100zł plus 30% za spinning na cały rok, to jak bym należał do PZW to było by taniej? Ale patrząc na tabelkę wyżej koszty są dużo mniejsze bo o 300zł mniej, czy ja dobrze rozumiem? Czy to są dwie rożne rzeczy.
Pierwsze podstawowe pytanie, o jakie łowisko chodzi.Jeżeli łowisko należy do PZW, to zawsze taniej jest dla zrzeszonego, a jeżeli to łowisko komercyjne, to nie ma żadnego znaczenia. W jakim okręgu mieszkasz ( miasto ) ?
Wałcz (zachodniopomorskie), czy ja dobrze zrozumiałem czytając wypowiedzi kolegów? Jeśli nie jest się zrzeszonym z PZW to płaci się na każde jez. osobno?
Gorzej jak masz żone i dziecko na utrzymaniu, a Ty sam pracujesz za 1200zł miesiecznie. Takiś mądry to zarób w weekend na karte tj jakies 200zł podstawowe opłaty na rzecz kolegów, którzy nie maja :). ja wykupuje na jeziora rybakówki za 15zł za dwa tygodnie. a Tutaj widze, ze jeden dzien 20zł
Takie argumenty są na poziomie dziecka. Dorosły człowiek zarabia sam na siebie. Wiesz jak się zbywa "meneli", którzy proszą pod sklepem o 2 czy 5 PLN na fajki bądź piwo? - "Dam ci nawet 20 zł, ale chodź porąbiesz mi drewno. Daję 10 zł na godzinę." Zapewniam Cię, że żaden nie pójdzie i masz spokój z nim na przyszłe razy. A na rzecz kolegów użyję takiego samego stwierdzenia. Stać mnie aby dać zarobić biedniejszemu wędkarzowi (choćby jednemu bo do bogatych nie należę i też mam żonę i dziecko na utrzymaniu :-) ) zlecając prace przydomowe, których zwykle nie chce się robić. I zapewniam Cię, że gdyby taki pomysł rozpropagować w większych kołach wędkarskich, znalazłoby się wielu ludzi, którzy w taki sposób zaoferowaliby swą pomoc. Tylko ci biedniejsi, którym naprawdę zależy aby w zgodzie z prawem i bezstresowo wędkować w taki sposób dawno sobie poradzili. A ci co narzekają, że nie płacą bo ich na to nie stać i tak nie przyjdą.
teraz kolego powiem Ci taka ciekawostke. u mnie w okolicy potrzebuja do zbierania kamieni z pól. Nie zgadniesz za ile :) za 2zł na godzine. Poszedłbys ? u mnie nie ma gdzie zarobic, ani po znajomosci, ani w zakładach pracy. Ja w tym poscie wyzej nie mówiłem o sobie, bo mnie stac jeszcze póki co na zanęty , wędki itp. Rezygnujesz z przyjemnosci innych na rzecz wędkarstwa, no proste. Dałem tylko przykład z żoną i dzieckiem ,ale tak tez sie zdarza niestety.
teraz kolego powiem Ci taka ciekawostke. u mnie w okolicy potrzebuja do zbierania kamieni z pól. Nie zgadniesz za ile :) za 2zł na godzine. Poszedłbys ? u mnie nie ma gdzie zarobic, ani po znajomosci, ani w zakładach pracy. Ja w tym poscie wyzej nie mówiłem o sobie, bo mnie stac jeszcze póki co na zanęty , wędki itp. Rezygnujesz z przyjemnosci innych na rzecz wędkarstwa, no proste. Dałem tylko przykład z żoną i dzieckiem ,ale tak tez sie zdarza niestety.
To skoro Cię stać to o co ci chodzi? Chciałeś sobie podyskutować podając fikcyjne przykłady, które gdzieś tam komuś ponoć się zdarzają?
teraz kolego powiem Ci taka ciekawostke. u mnie w okolicy potrzebuja do zbierania kamieni z pól. Nie zgadniesz za ile :) za 2zł na godzine. Poszedłbys ? u mnie nie ma gdzie zarobic, ani po znajomosci, ani w zakładach pracy. Ja w tym poscie wyzej nie mówiłem o sobie, bo mnie stac jeszcze póki co na zanęty , wędki itp. Rezygnujesz z przyjemnosci innych na rzecz wędkarstwa, no proste. Dałem tylko przykład z żoną i dzieckiem ,ale tak tez sie zdarza niestety.
To skoro Cię stać to o co ci chodzi? Chciałeś sobie podyskutować podając fikcyjne przykłady, które gdzieś tam komuś ponoć się zdarzają?
po 1 to nie było kierowane do Pani, a po drugie próbuje zrozumieć kolege luki95wrc.
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Dla mnie płacenie za lekarstwa, naukę, autobus, kino, mleko, chleb, mięso, to tez zdzierstwo bo jest dla mnie za drogie. I co teraz ludzie bez kasy nie mogą kupić leków, uczyć się, jeździć autobusami,iść do kina, kupować chleb i mleko, mięso? To jest śmieszne........To ja Ci odpowiem- NIE, NIE MOGĄ. Śmieszne? Ale prawdziwe koleżko, prawdziwe. Nie stać Cię na coś, to albo tego nie masz, albo kradniesz komuś, a jak komuś kradniesz, to licz się z konsekwencjami prawnymi. Proste jak świński ogon. Środkiem płatniczym za coś u nas jest waluta, tzw. "pieniądze", a nie żalenie się że ich nie ma. Żaleniem się nikt nie zapłaci za nic. Nie ma, to trzeba ruszyć dupe w troki, zakasać rękawy i na głupią kartę pójść gdzieś zarobić te dwie stówy. Bo jak Cie dupną na kłusownictwie, to będzie bardziej bolało.
Panie i Panowie :)Autor wątku pytał o możliwość wykupienia opłat na wędkowanie, więc nie zamieniajcie wątku w promocję kłusownictwa. Zawsze możemy podyskutować o cenie cukru, biletu do kina, czy paliwa, tylko nie nakłaniajmy przy tym do kradzieży .
Witam .......... czy ktoś może opowiedzieć mi o jeziorze Pomorze k. miejscowości Giby ,czy warto tam wyskoczyć i jakie ryby tam występują.....czy można pływać łodzią z silnikiem o mocy 3,5 KM..
albo opłacić wpisowe i składki danego okręgu albo wykupić zezwolenie kilkudniowe dla niezrzeszonych. ewentualnie jechać na komercyjne łowisko co chyba jest najtańszym rozwiązaniem.
też tak myśle ,że to będzie najlepsze rozwiązanie . A czy może mi ktoś polecić jakieś ciekawe łowisko komersyjne na podkarpaciu ? Pozdrawiam serdecznie
łowienie za 1 dzień to koszt 3.75, a na tydzień 10 funtów. Przyjadę do Polski i co mam zrobić? Chować się po krzakach gdy zachcę np. z moim Ojcem wyskoczyć nad jezioro?
Temat trochę stary ale chętnie się wypowiem. Szczerze uważam że karta wędkarska to przestarzały wymysł. System angielski jest całkiem w porządku. Mam kolegów w kole którzy totalnie nie znają regulaminu, ja sam wszystkiego nie pamiętam i zaglądam czasem do niego. Co do składek to uważam że jest w porządku. Gdyby nie kłusole to zarybienia dawałyby lepszy efekt ale w Polsce jest jak jest, każdy wszystko chce za darmo. A co do kolegi co się przyznał że nie opłaca to uważam że powinni ciebie złapać i wlepić kare bo okradasz nie tylko państwo ale również nas, wędkarzy którzy opłacają składki.
Witam serdecznie.Jestem poczatkujacym wedkarzem z Gdanska bez karty wedkarskiej i prosze o pomoc.Chcialbym legalnie polowic rybki,ale nieprzystepujac do zwiazku.(malo okazji do lowienia a duzy koszt) Czy mozna wykupic jednodniowe pozwolenia na interesujace mnie jezioro/rzeke i gdzie mam to zrobic? Ps.czy moze ktos polecic jakies fajne lowiska blisko Gdanska.Pozdrawiam
Witaj , przede wszystkim musisz zdać egzamin na kartę wędkarska w jakimś Kole Wędkarskim ( takie są przepisy ) , po zdaniu egzaminu otrzymasz świadectwo z którym musisz udać się do ( Urzędu Miasta , Starostwa lub Urzędu Gminy --- w zależności od zamieszkania ( miasto , wieś )
Potem po około 7 dniach otrzymasz w danym Urzędzie kartę wędkarską ( oplata za egzamin w PZW od 30-40 zł , i w Urzędzie wydającym dokument około 15-20 zł ) , wtedy jesteś wędkarzem niezrzeszonym i sam musisz wybrać , gdzie chcesz wędkować , opłacając opłaty jednodniowe lub kilku dniowe , oraz zapoznać się z zasadami i regulaminami obowiązującymi na danym akwenie .
Witam serdecznie.Jestem poczatkujacym wedkarzem z Gdanska bez karty wedkarskiej i prosze o pomoc.Chcialbym legalnie polowic rybki,ale nieprzystepujac do zwiazku.(malo okazji do lowienia a duzy koszt) Czy mozna wykupic jednodniowe pozwolenia na interesujace mnie jezioro/rzeke i gdzie mam to zrobic? Ps.czy moze ktos polecic jakies fajne lowiska blisko Gdanska.Pozdrawiam
________________________________________________________________________________ Tutaj się wszystkiego dowiesz, bez karty wędkarskiej nie możesz łowić. Koszt wyrobienia nie jest taki straszny, a będziesz miał kartę na całe życie.Później wykupujesz jedynie zezwolenia na dany dzień, ale przelicz, czy to się opłaca. http://www.pzw.gda.pl/content/view/18/106/
Uściślę :) Opłata za egzamin to od 10 do 50 zł, zależnie od pazerności lokalnych prezesów kół PZW. W znanym mi znakomicie przypadku z własnego podwórka - wystarczy 10 zł, aby zdobyć świadectwo wiedzy regulaminowej :)
Kolega jest z Gdańska i może powinien pomyśleć o wędkowaniu w morzu, gdzie jak wiadomo karta wędkarska nie jest mu do niczego potrzebna, a i woda bogatsza jest w ryby (w stosunku do wód PZW). szczegóły na stronie: http://www.oirm.gdynia.pl/index_pliki/Page568.htm
Witaj , przede wszystkim musisz zdać egzamin na kartę wędkarska w jakimś Kole Wędkarskim ( takie są przepisy ) , po zdaniu egzaminu otrzymasz świadectwo z którym musisz udać się do ( Urzędu Miasta , Starostwa lub Urzędu Gminy --- w zależności od zamieszkania ( miasto , wieś )
Potem po około 7 dniach otrzymasz w danym Urzędzie kartę wędkarską ( oplata za egzamin w PZW od 30-40 zł , i w Urzędzie wydającym dokument około 15-20 zł ) , wtedy jesteś wędkarzem niezrzeszonym i sam musisz wybrać , gdzie chcesz wędkować , opłacając opłaty jednodniowe lub kilku dniowe , oraz zapoznać się z zasadami i regulaminami obowiązującymi na danym akwenie .
No tak, napisałem, że za takiego kwita trzeba dać od 10 zł ...i stałem się jakby niewiarygodny. Prawie jak Jurek. Przykro mi, przepraszam i obiecuję poprawę :)
No tak, napisałem, że za takiego kwita trzeba dać od 10 zł ...i stałem się jakby niewiarygodny. Prawie jak Jurek. Przykro mi, przepraszam i obiecuję poprawę :) _________________________________________________________________________________ To chyba znalazłam powód rozwiązania, o który tyle płaczu było :) Zapomniałam dodać do mojego poprzedniego postu, że w Urzędzie w moim mieście kartę odbiera się na drugi dzień.
Kolego są jeszcze prywatne stawy czy jak kto woli łowiska , czytaj "komercyjne" na którym obowiązują tylko i wyłącznie zasady właściciela no i może "ustawa o ochronie zwierząt" i na nich nie musisz mieć ani karty,ani pozwolenia pzw i bóg wie czego jeszcze , wystarczy pozwolenie wykupione u właściciela i tyle , jeśli łowisz okazjonalnie to jest opcja dla ciebie, a i ryb więcej bo i zarybień więcej, jeśli nie jesteś pasjonatem PZW i ich zasad to nie pchaj się w to, dużo jest niezrzeszonych na tym forum i jakoś żyją , kartę wędkarską wyrób sobie dla własnego komfortu ot jeden papierek więcej nie zaszkodzi. pozdrawiam
PS. co do jednego kolegi który mówił o tym że go nie stać na pozwolenie bo jest drogie to jest w tym trochę racji, kasę płacimy dużą a ryb nie widać PZW leci w h.. a efektu na haczyku nie widać, niech wsiada na mnie kto chce, ale w Polsce nomen omen wolnym kraju, za posiedzenie z wędką w ręku ojca i syna nad jeziorem rzeką itp karają jak za poważne przestępstwa, a Psr zachowuje się jak KGB , wystarczy spojrzeć na ich pseudo interwencję sam nie raz widziałem jak podbiegają do młodziaków i już uśmiechy na twarzach bo złapali kłusowników, takich mega groźnych , ale jak widzą kilku facetów w krzakach to omijają ich szerokim łukiem ot tacy cwaniacy w mundurach, gdzie tu odrobina logiki, powinien widnieć zapis że jest prawo do połowu na jedna wędkę jedna metodą bez opłat tylko na samą kartę wędkarską, nikt by wszystkich ryb nie wyłapał i nie był oby tych komedii z kłusownikami którzy de facto często okazują się niedzielnymi wędkarzami, każdy z nas na forum powinien mocno złapać się za pierś i przysiąść że zawsze był w zgodzie z prawem... ilu by takich było ? to już pytanie retoryczne, nauczmy się odróżniać bandytów z agregatami, karbitem, podrywkami żakami ,szarpakami od ludzi chcących załapać bakcyla wędkarstwa, łowiących kilka razy w roku, przecież można było by to logicznie ująć przepisami łowienie na jedna wędkę , bez zabierania ryb, lub mocno ograniczoną ich ilością , a karać tyko za brak odpowiedniego sprzętu do wyhaczania i przetrzymywania ryb, było by inaczej , ale tak kręci się interes PZW , a ludzie i tak chowają się po krzakach i łowią , a można było by inaczej i lepiej... pozdrawiam
a zmieniajac temat widze ze sie pan zna na przepisach.wiec gdzie mozna dowiedziec sie w ktorym miejscu na rzece Łososina (małopolska) jest całkowity zakaz połowu ryb
Witam. Mam pytanie. Nie opłacam składek, bo tak się porobiło, ze na rybki mogę się wybrać raz na kilka lat. Czy mozna wykupić jakieś zezwolenie, na przykład kilkudniowe, zeby na jeziorze PZW legalnie połowić? Byc może uda mi sie znaleźć czas w majowy weekend, a za duzy jestem, żeby się wygłupiac w kłusownictwo... :)
Zezwolenie kilkudniowe jak najbardziej, ale Kartę Wędkarską musisz posiadać.
Ale może byc bez opłaconych składek?
Jeśli masz kartę wędkarską, to jej się nie opłaca, opłaca się znaczki wklejane w legitymację członkowską.Wystarczy że opłacisz dany okręg jako wędkarz niezrzeszony na kilka dni i wędkujesz.Wysokość opłaty i sposób opłacenia znajdziesz na stronie okręgu w którym zamierzasz łowić .
Kartę wędkarską , o takie coś ....musisz mieć ale możesz być nie zrzeszony w PZW i wykupić pozwolenie kilkudniowe ,bez problemu
Wystarczy sama karta i potwierdzenie zapłaty ( ewentualnie rejestr). Napisz gdzie chcesz wędkować ( np miasto ) a spróbuje Ci coś więcej podpowiedzieć
Dzięki za odpowiedzi. Zanosi się, że jednak stary sprzęt poczuje wodę...
A powedkować chcę na jeziorze koło Wronek. W czasie wizyty u rodziny.
OPŁATY OKRESOWE NA 2012r.
Na podstawie Uchwały Zarządu Okręgu nr 121/11 z dn. 23.09.2011r.Opłaty można dokonywać w Biurze ZO PZW w Poznaniu, wybranych punktach sprzedaży na terenie Okręgu jak i przez płatności Internetowe.
Lp
Treść
Wysokość w zł
opłaty dla członków PZW
opłaty dla niezrzeszonych i cudzoziemców
1
1 dzień
20,-
50,-
2
3 dni
40,-
70,-
3
7 dni
60,-
110,-
4
14 dni
75,-
200,-
5
30 dni
X
300,-
6
roczna
X
420,-
Członek niezrzeszony - osoba posiadająca kartę wędkarską i nie należąca do PZW.
Możesz po opłacie wędkować tu:http://www.pzw.poznan.pl/web/zezwolenia/dane/wykaz_obwodow_i_wod_pzw.php więcej info :http://www.pzw.poznan.pl/web/
jak masz jakieś pytania, pisz śmiało :)pozdrawiam Jarek
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Witam, a to ja mam takie pytanko, wyrobiłem sobie kartę i powiedziano mi, że na łowisku na którym chcę łowić to 100zł plus 30% za spinning na cały rok, to jak bym należał do PZW to było by taniej? Ale patrząc na tabelkę wyżej koszty są dużo mniejsze bo o 300zł mniej, czy ja dobrze rozumiem? Czy to są dwie rożne rzeczy.
Witam, a to ja mam takie pytanko, wyrobiłem sobie kartę i powiedziano mi, że na łowisku na którym chcę łowić to 100zł plus 30% za spinning na cały rok, to jak bym należał do PZW to było by taniej? Ale patrząc na tabelkę wyżej koszty są dużo mniejsze bo o 300zł mniej, czy ja dobrze rozumiem? Czy to są dwie rożne rzeczy.
Pierwsze podstawowe pytanie, o jakie łowisko chodzi.Jeżeli łowisko należy do PZW, to zawsze taniej jest dla zrzeszonego, a jeżeli to łowisko komercyjne, to nie ma żadnego znaczenia. W jakim okręgu mieszkasz ( miasto ) ?
"Jeżeli łowisko należy do PZW, to zawsze taniej jest dla zrzeszonego, a jeżeli to łowisko komercyjne, to nie ma żadnego znaczenia. W jakim okręgu mieszkasz ( miasto ) ?"
Pozwolę się nie zgodzić.
Nie jestem członkiem PZW.
Wędkuję w ciągu roku praktycznie wyłącznie na jednym jeziorze (pomijam okres urlopowy kiedy wykupuję dodatkowe zezwolenia).
Moja opłata jako dla "niezrzeszonego" wynosi +50% opłaty zrzeszonego.
Policzyłem, że gdybym zdecydował się przystąpić do związku, to suma opłat wpisowej, członkowskiej i na wody nizinne przerosłaby wysokość opłaty, którą wnoszę jako niezrzeszony.
A co ciekawe, za tę wodę i tak członkowie PZW muszą wnosić opłatę dodatkową...
Przy założeniu, że pozostaję przy swoim przywiązaniu do jednej wody, nie opłaca mi się wstępować do związku (z którego z resztą swego czasu świadomie wystąpiłem...).
Zatem, nie zawsze taniej jest dla zrzeszonego...:)
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Żenada. Paliwo też powinno być połowę tańsze i co z tego. Trochę przypomina mi to chwalenie się kradzieżą rzeczy, na którą cię nie stać.
Jak się nie ma kasy to się idzie do pracy. Nie ma się czym chwalić, bo jak się ma jaja, to młody chłopak potrafi pieniądze na kartę zarobić w jeden weekend.
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Żenada. Paliwo też powinno być połowę tańsze i co z tego. Trochę przypomina mi to chwalenie się kradzieżą rzeczy, na którą cię nie stać.
Jak się nie ma kasy to się idzie do pracy. Nie ma się czym chwalić, bo jak się ma jaja, to młody chłopak potrafi pieniądze na kartę zarobić w jeden weekend.
Całkowicie się zgadzam
Pozdrawiam Kolegę
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Żenada. Paliwo też powinno być połowę tańsze i co z tego. Trochę przypomina mi to chwalenie się kradzieżą rzeczy, na którą cię nie stać.
Jak się nie ma kasy to się idzie do pracy. Nie ma się czym chwalić, bo jak się ma jaja, to młody chłopak potrafi pieniądze na kartę zarobić w jeden weekend.
Całkowicie się zgadzam
Pozdrawiam Kolegę
Gorzej jak masz żone i dziecko na utrzymaniu, a Ty sam pracujesz za 1200zł miesiecznie. Takiś mądry to zarób w weekend na karte tj jakies 200zł podstawowe opłaty na rzecz kolegów, którzy nie maja :). ja wykupuje na jeziora rybakówki za 15zł za dwa tygodnie. a Tutaj widze, ze jeden dzien 20zł
Witam, a to ja mam takie pytanko, wyrobiłem sobie kartę i powiedziano mi, że na łowisku na którym chcę łowić to 100zł plus 30% za spinning na cały rok, to jak bym należał do PZW to było by taniej? Ale patrząc na tabelkę wyżej koszty są dużo mniejsze bo o 300zł mniej, czy ja dobrze rozumiem? Czy to są dwie rożne rzeczy.
Pierwsze podstawowe pytanie, o jakie łowisko chodzi.Jeżeli łowisko należy do PZW, to zawsze taniej jest dla zrzeszonego, a jeżeli to łowisko komercyjne, to nie ma żadnego znaczenia. W jakim okręgu mieszkasz ( miasto ) ?
Wałcz (zachodniopomorskie), czy ja dobrze zrozumiałem czytając wypowiedzi kolegów? Jeśli nie jest się zrzeszonym z PZW to płaci się na każde jez. osobno?
Gorzej jak masz żone i dziecko na utrzymaniu, a Ty sam pracujesz za 1200zł miesiecznie. Takiś mądry to zarób w weekend na karte tj jakies 200zł podstawowe opłaty na rzecz kolegów, którzy nie maja :). ja wykupuje na jeziora rybakówki za 15zł za dwa tygodnie. a Tutaj widze, ze jeden dzien 20zł
Takie argumenty są na poziomie dziecka. Dorosły człowiek zarabia sam na siebie. Wiesz jak się zbywa "meneli", którzy proszą pod sklepem o 2 czy 5 PLN na fajki bądź piwo? - "Dam ci nawet 20 zł, ale chodź porąbiesz mi drewno. Daję 10 zł na godzinę." Zapewniam Cię, że żaden nie pójdzie i masz spokój z nim na przyszłe razy.
A na rzecz kolegów użyję takiego samego stwierdzenia. Stać mnie aby dać zarobić biedniejszemu wędkarzowi (choćby jednemu bo do bogatych nie należę i też mam żonę i dziecko na utrzymaniu :-) ) zlecając prace przydomowe, których zwykle nie chce się robić. I zapewniam Cię, że gdyby taki pomysł rozpropagować w większych kołach wędkarskich, znalazłoby się wielu ludzi, którzy w taki sposób zaoferowaliby swą pomoc. Tylko ci biedniejsi, którym naprawdę zależy aby w zgodzie z prawem i bezstresowo wędkować w taki sposób dawno sobie poradzili. A ci co narzekają, że nie płacą bo ich na to nie stać i tak nie przyjdą.
teraz kolego powiem Ci taka ciekawostke. u mnie w okolicy potrzebuja do zbierania kamieni z pól. Nie zgadniesz za ile :) za 2zł na godzine. Poszedłbys ? u mnie nie ma gdzie zarobic, ani po znajomosci, ani w zakładach pracy. Ja w tym poscie wyzej nie mówiłem o sobie, bo mnie stac jeszcze póki co na zanęty , wędki itp. Rezygnujesz z przyjemnosci innych na rzecz wędkarstwa, no proste. Dałem tylko przykład z żoną i dzieckiem ,ale tak tez sie zdarza niestety.
teraz kolego powiem Ci taka ciekawostke. u mnie w okolicy potrzebuja do zbierania kamieni z pól. Nie zgadniesz za ile :) za 2zł na godzine. Poszedłbys ? u mnie nie ma gdzie zarobic, ani po znajomosci, ani w zakładach pracy. Ja w tym poscie wyzej nie mówiłem o sobie, bo mnie stac jeszcze póki co na zanęty , wędki itp. Rezygnujesz z przyjemnosci innych na rzecz wędkarstwa, no proste. Dałem tylko przykład z żoną i dzieckiem ,ale tak tez sie zdarza niestety.
To skoro Cię stać to o co ci chodzi? Chciałeś sobie podyskutować podając fikcyjne przykłady, które gdzieś tam komuś ponoć się zdarzają?
teraz kolego powiem Ci taka ciekawostke. u mnie w okolicy potrzebuja do zbierania kamieni z pól. Nie zgadniesz za ile :) za 2zł na godzine. Poszedłbys ? u mnie nie ma gdzie zarobic, ani po znajomosci, ani w zakładach pracy. Ja w tym poscie wyzej nie mówiłem o sobie, bo mnie stac jeszcze póki co na zanęty , wędki itp. Rezygnujesz z przyjemnosci innych na rzecz wędkarstwa, no proste. Dałem tylko przykład z żoną i dzieckiem ,ale tak tez sie zdarza niestety.
To skoro Cię stać to o co ci chodzi? Chciałeś sobie podyskutować podając fikcyjne przykłady, które gdzieś tam komuś ponoć się zdarzają?
po 1 to nie było kierowane do Pani, a po drugie próbuje zrozumieć kolege luki95wrc.
Jak dla mnie to jest ździerstwo... Tyle kasy za 1 dzień łowienia szok. Wędkarstwo powinno być bezpłatne. A nie kasę łupią na każdym. Ja tam łowie zawsze bez żadnej karty czy pozwolenia jak dla mnie to jest po prostu za drogie ! I co teraz ludzie bez kasy już nie mogą łowić ryb ? To jest śmieszne...
Dla mnie płacenie za lekarstwa, naukę, autobus, kino, mleko, chleb, mięso, to tez zdzierstwo bo jest dla mnie za drogie. I co teraz ludzie bez kasy nie mogą kupić leków, uczyć się, jeździć autobusami,iść do kina, kupować chleb i mleko, mięso? To jest śmieszne........To ja Ci odpowiem- NIE, NIE MOGĄ. Śmieszne? Ale prawdziwe koleżko, prawdziwe. Nie stać Cię na coś, to albo tego nie masz, albo kradniesz komuś, a jak komuś kradniesz, to licz się z konsekwencjami prawnymi. Proste jak świński ogon. Środkiem płatniczym za coś u nas jest waluta, tzw. "pieniądze", a nie żalenie się że ich nie ma. Żaleniem się nikt nie zapłaci za nic. Nie ma, to trzeba ruszyć dupe w troki, zakasać rękawy i na głupią kartę pójść gdzieś zarobić te dwie stówy. Bo jak Cie dupną na kłusownictwie, to będzie bardziej bolało.
Wszystko opiera sie o kase.Ale za zadna kase swiata nie mozna kupic nawet 2dkg ROZUMU
I to najbardziej boli
Panie i Panowie :)Autor wątku pytał o możliwość wykupienia opłat na wędkowanie, więc nie zamieniajcie wątku w promocję kłusownictwa. Zawsze możemy podyskutować o cenie cukru, biletu do kina, czy paliwa, tylko nie nakłaniajmy przy tym do kradzieży .
Witam ..........
czy ktoś może opowiedzieć mi o jeziorze Pomorze k. miejscowości Giby ,czy warto tam wyskoczyć i jakie ryby tam występują.......
Witam ..........
czy ktoś może opowiedzieć mi o jeziorze Pomorze k. miejscowości Giby ,czy warto tam wyskoczyć i jakie ryby tam występują.....czy można pływać łodzią z silnikiem o mocy 3,5 KM..
Zezwolenie kilkudniowe jak najbardziej, ale Kartę Wędkarską musisz posiadać.
witam . a jeżeli mam karte ,tylko nie opłacałem jej przez jakieś 15lat ,to co musze zrobić ? jestem tylko przez miesiąc w kraju
albo opłacić wpisowe i składki danego okręgu albo wykupić zezwolenie kilkudniowe dla niezrzeszonych. ewentualnie jechać na komercyjne łowisko co chyba jest najtańszym rozwiązaniem.
też tak myśle ,że to będzie najlepsze rozwiązanie . A czy może mi ktoś polecić jakieś ciekawe łowisko komersyjne na podkarpaciu ? Pozdrawiam serdecznie
Opłaty za wędkowanie w Polsce to jest jakiś kosmos. PZW to taki sam komunistyczny relikt jak PZPN. Sorry, ale po co tyle kół, działaczy itd?
Mieszkam w UK i o dziwo nie potrzeba żadnej karty wędkarskiej, wystarczy wykupić pozwolenie ( przez internet,albo na poczcie)
łowienie za 1 dzień to koszt 3.75, a na tydzień 10 funtów. Przyjadę do Polski i co mam zrobić? Chować się po krzakach gdy zachcę np. z moim Ojcem wyskoczyć nad jezioro?
Temat trochę stary ale chętnie się wypowiem. Szczerze uważam że karta wędkarska to przestarzały wymysł. System angielski jest całkiem w porządku. Mam kolegów w kole którzy totalnie nie znają regulaminu, ja sam wszystkiego nie pamiętam i zaglądam czasem do niego. Co do składek to uważam że jest w porządku. Gdyby nie kłusole to zarybienia dawałyby lepszy efekt ale w Polsce jest jak jest, każdy wszystko chce za darmo. A co do kolegi co się przyznał że nie opłaca to uważam że powinni ciebie złapać i wlepić kare bo okradasz nie tylko państwo ale również nas, wędkarzy którzy opłacają składki.
Witam serdecznie.Jestem poczatkujacym wedkarzem z Gdanska bez karty wedkarskiej i prosze o pomoc.Chcialbym legalnie polowic rybki,ale nieprzystepujac do zwiazku.(malo okazji do lowienia a duzy koszt) Czy mozna wykupic jednodniowe pozwolenia na interesujace mnie jezioro/rzeke i gdzie mam to zrobic? Ps.czy moze ktos polecic jakies fajne lowiska blisko Gdanska.Pozdrawiam
Witaj , przede wszystkim musisz zdać egzamin na kartę wędkarska w jakimś Kole Wędkarskim ( takie są przepisy ) , po zdaniu egzaminu otrzymasz świadectwo z którym musisz udać się do ( Urzędu Miasta , Starostwa lub Urzędu Gminy --- w zależności od zamieszkania ( miasto , wieś )
Potem po około 7 dniach otrzymasz w danym Urzędzie kartę wędkarską ( oplata za egzamin w PZW od 30-40 zł , i w Urzędzie wydającym dokument około 15-20 zł ) , wtedy jesteś wędkarzem niezrzeszonym i sam musisz wybrać , gdzie chcesz wędkować , opłacając opłaty jednodniowe lub kilku dniowe , oraz zapoznać się z zasadami i regulaminami obowiązującymi na danym akwenie .
Pozdrawiam .
Witam serdecznie.Jestem poczatkujacym wedkarzem z Gdanska bez karty wedkarskiej i prosze o pomoc.Chcialbym legalnie polowic rybki,ale nieprzystepujac do zwiazku.(malo okazji do lowienia a duzy koszt) Czy mozna wykupic jednodniowe pozwolenia na interesujace mnie jezioro/rzeke i gdzie mam to zrobic? Ps.czy moze ktos polecic jakies fajne lowiska blisko Gdanska.Pozdrawiam
________________________________________________________________________________
Tutaj się wszystkiego dowiesz, bez karty wędkarskiej nie możesz łowić. Koszt wyrobienia nie jest taki straszny, a będziesz miał kartę na całe życie.Później wykupujesz jedynie zezwolenia na dany dzień, ale przelicz, czy to się opłaca.
http://www.pzw.gda.pl/content/view/18/106/
Uściślę :) Opłata za egzamin to od 10 do 50 zł, zależnie od pazerności lokalnych prezesów kół PZW. W znanym mi znakomicie przypadku z własnego podwórka - wystarczy 10 zł, aby zdobyć świadectwo wiedzy regulaminowej :)
U mnie na podwórku, to koszt 30zł + do Urzędu Miasta 10zł ;)
Kolega jest z Gdańska i może powinien pomyśleć o wędkowaniu w morzu, gdzie jak wiadomo karta wędkarska nie jest mu do niczego potrzebna, a i woda bogatsza jest w ryby (w stosunku do wód PZW).
szczegóły na stronie:
http://www.oirm.gdynia.pl/index_pliki/Page568.htm
pozdrawiam
Witaj , przede wszystkim musisz zdać egzamin na kartę wędkarska w jakimś Kole Wędkarskim ( takie są przepisy ) , po zdaniu egzaminu otrzymasz świadectwo z którym musisz udać się do ( Urzędu Miasta , Starostwa lub Urzędu Gminy --- w zależności od zamieszkania ( miasto , wieś )
Potem po około 7 dniach otrzymasz w danym Urzędzie kartę wędkarską ( oplata za egzamin w PZW od 30-40 zł , i w Urzędzie wydającym dokument około 15-20 zł ) , wtedy jesteś wędkarzem niezrzeszonym i sam musisz wybrać , gdzie chcesz wędkować , opłacając opłaty jednodniowe lub kilku dniowe , oraz zapoznać się z zasadami i regulaminami obowiązującymi na danym akwenie .
Pozdrawiam .
CześćSą jak pamiętam Towarzystwa Wędkarskie gdzie też można zdać egzamin na kartę wędkarską i na dokładkę są bezpłatne:
http://stowarzyszeniezbik.pl/viewtopic.php?t=65&sid=84266f8358a0a19379ed8d684b497310
JK
No tak, napisałem, że za takiego kwita trzeba dać od 10 zł ...i stałem się jakby niewiarygodny. Prawie jak Jurek. Przykro mi, przepraszam i obiecuję poprawę :)
No tak, napisałem, że za takiego kwita trzeba dać od 10 zł ...i stałem się jakby niewiarygodny. Prawie jak Jurek. Przykro mi, przepraszam i obiecuję poprawę :)
_________________________________________________________________________________
To chyba znalazłam powód rozwiązania, o który tyle płaczu było :)
Zapomniałam dodać do mojego poprzedniego postu, że w Urzędzie w moim mieście kartę odbiera się na drugi dzień.
Kolego są jeszcze prywatne stawy czy jak kto woli łowiska , czytaj "komercyjne" na którym obowiązują tylko i wyłącznie zasady właściciela no i może "ustawa o ochronie zwierząt" i na nich nie musisz mieć ani karty,ani pozwolenia pzw i bóg wie czego jeszcze , wystarczy pozwolenie wykupione u właściciela i tyle , jeśli łowisz okazjonalnie to jest opcja dla ciebie, a i ryb więcej bo i zarybień więcej, jeśli nie jesteś pasjonatem PZW i ich zasad to nie pchaj się w to, dużo jest niezrzeszonych na tym forum i jakoś żyją , kartę wędkarską wyrób sobie dla własnego komfortu ot jeden papierek więcej nie zaszkodzi.
pozdrawiam
PS. co do jednego kolegi który mówił o tym że go nie stać na pozwolenie bo jest drogie to jest w tym trochę racji, kasę płacimy dużą a ryb nie widać PZW leci w h.. a efektu na haczyku nie widać, niech wsiada na mnie kto chce, ale w Polsce nomen omen wolnym kraju, za posiedzenie z wędką w ręku ojca i syna nad jeziorem rzeką itp karają jak za poważne przestępstwa, a Psr zachowuje się jak KGB , wystarczy spojrzeć na ich pseudo interwencję sam nie raz widziałem jak podbiegają do młodziaków i już uśmiechy na twarzach bo złapali kłusowników, takich mega groźnych , ale jak widzą kilku facetów w krzakach to omijają ich szerokim łukiem ot tacy cwaniacy w mundurach, gdzie tu odrobina logiki, powinien widnieć zapis że jest prawo do połowu na jedna wędkę jedna metodą bez opłat tylko na samą kartę wędkarską, nikt by wszystkich ryb nie wyłapał i nie był oby tych komedii z kłusownikami którzy de facto często okazują się niedzielnymi wędkarzami, każdy z nas na forum powinien mocno złapać się za pierś i przysiąść że zawsze był w zgodzie z prawem... ilu by takich było ? to już pytanie retoryczne, nauczmy się odróżniać bandytów z agregatami, karbitem, podrywkami żakami ,szarpakami od ludzi chcących załapać bakcyla wędkarstwa, łowiących kilka razy w roku, przecież można było by to logicznie ująć przepisami łowienie na jedna wędkę , bez zabierania ryb, lub mocno ograniczoną ich ilością , a karać tyko za brak odpowiedniego sprzętu do wyhaczania i przetrzymywania ryb, było by inaczej , ale tak kręci się interes PZW , a ludzie i tak chowają się po krzakach i łowią , a można było by inaczej i lepiej...
pozdrawiam
a zmieniajac temat widze ze sie pan zna na przepisach.wiec gdzie mozna dowiedziec sie w ktorym miejscu na rzece Łososina (małopolska) jest całkowity zakaz połowu ryb
Mława