Witam !Mam pytanko czy ktoś z was też tak sądzi że w tym sezonie jest beznadziejnie z rybą !Jeżdzimy średnio trzy -cztery razy w tygodniu w okolice buga i prawie nic nie udaje nam się złowić co się dzieje ? W poprzednim sezonie było naprawdę dobrze były takie dni że łowiliśmy nawet po 10 szczupaków ,dużo białej ryby ,piękne okonie tak było a teraz prawie nic!Czy ktoś podzieli się swoją opinią na ten temat?Pozdrawiam !
Witam !Mam pytanko czy ktoś z was też tak sądzi że w tym sezonie jest beznadziejnie z rybą !Jeżdzimy średnio trzy -cztery razy w tygodniu w okolice buga i prawie nic nie udaje nam się złowić co się dzieje ? W poprzednim sezonie było naprawdę dobrze były takie dni że łowiliśmy nawet po 10 szczupaków ,dużo białej ryby ,piękne okonie tak było a teraz prawie nic!Czy ktoś podzieli się swoją opinią na ten temat?Pozdrawiam !
to samo kiepski rok ba mało tego ja myślę że lepiej to już było i to se ne wrati ,jedynie co połapałem to tysiące leszczy od 25 do max 40 cm nic większego w kwietnie kilka karpiczków 2-3 kilo i to całoroczny wyczyn powoli mnie to nudzi i chyba czas zmieniać hobby za dużo zakazów za dużo opłat, do wody prawie nigdzie autem nie idzie dojechać ,zbiorniki komercjalizują inne ogradzają a tam gdzie nie ogradzają i nie zabudowują kempingami to zakazy po to tylko aby auta na ich parkingach stawiać $$$$
acha zapomniałem dopisać że w tym sezonie pokonałem jak wynika z moich obliczeń około 7 tys km ,ostatni wypad w zeszłą sobotę na Otmuchów 160x2 = 320km a byłem tam w tym roku 6 razy bez brania nawet najmniejszego a reszta to wypady po około 45-55km w jedną stronę ,a najlepsze jest to że ryb wcale nie jem bo nie lubię ---czyste wariactwo
dla mnie ten rok to również totalna klęska, łowię w rzekach i na zbiornikach zaporowych, niestety w tym roku nie ma się czym chwalić, trudno powiedzieć czy to taki rok czy tej ryby po prostu nie ma a miejscówki mam raczej pewne, rozmawiałem z wędkarzem który mieszka w okolicy zbiornika Łąka (005) ma łódź i z echosondą wiele razy przemierzał zbiornik , mówi do mnie (panie tu nie ma dużego leszcza), wierzę mu po tym wyjątkowo słabym sezonie, pozdrawiam.
Mam tak samo. Tragedia w tym roku, chociaż w poprzednim nie wiele lepiej. Ja za to nie miałem kontroli przez cały sezon bo chyba wszyscy uważają że i tak nie ma czego kontrolować bo nie ma ryb.
Pięć dni nad Białym i co?... piękne żywce:) Ale mimo to nie mogę powiedzieć że w tym roku bbyło zle. co wypad to jakaś rybka. Nie były to jakieś okazy ale w wędkarstwie chodzi przecież o to żeby się relaksować. Przynajmniej w moim mniemaniu:)
No fajny relax jak jedziesz 160km na dwa dni zarwany zarąbany jak koń po westernie a to co miało dać przyjemność zawodzi i to notorycznie ile to nocek zmarznięty niedospany ech jak ja zazdroszczę ludziom co mieszkają opodal fajnych zbiorników ,ja niestety jako niby takie mam co najmniej 45 km w jedną stronę i to już jest małorelaxujące zwłaszcza jak nie ma brań
Szanowny kolego , ja pokonałem jakieś 215 km:) Wiadomo że tez wolałbym ciągnąć medalowe ryby ale co poradzić. Było jak było i najważniejsze ze z dala od tego całego zgiełku. Skoro nie ma brań to wpisami na forum tego nie zmienisz. Z racji tego że w wodzie lipa to ja jutro wybieram się na grzyby:) Pozdrawiam:)
Szanowny kolego , ja pokonałem jakieś 215 km:) Wiadomo że tez wolałbym ciągnąć medalowe ryby ale co poradzić. Było jak było i najważniejsze ze z dala od tego całego zgiełku. Skoro nie ma brań to wpisami na forum tego nie zmienisz. Z racji tego że w wodzie lipa to ja jutro wybieram się na grzyby:) Pozdrawiam:)
O właśnie to jest najlepsze zastępstwo ja jutro robię to samo oprócz podgrzybków liczę na masę kani ,a ryby niech sobie odpoczywają puki grzyby rosną a jak przestaną rosnąć to na ryby będzie już za zimno i chwała
Witam!Gdy jestem rano nad wodą unosi się mgła do okoła panuje cisza jest po prostu pięknie!Aż miło rozstawić sprzęt !To właśnie dlatego jeżdżę tak często w naszą piękną dolinę buga !A temat jest ogólny każdy może się wypowiedzieć po to są takie fora !Pozdrawiam wszystkich miłośników takich wypraw!
jeśli nie można złowić ryby to znaczy że jej nie ma, brak zarybień, kłusownictwo, tzw odłowy kontrolne, bo jak inaczej to tłumaczyć, żeby zaś posiedzieć nad wodą i chłonąć pełną piersią poranne mgły, nie trzeba opłacać składek PZW, zostaje tylko komercja, pozdro.
jeśli nie można złowić ryby to znaczy że jej nie ma, brak zarybień, kłusownictwo, tzw odłowy kontrolne, bo jak inaczej to tłumaczyć, żeby zaś posiedzieć nad wodą i chłonąć pełną piersią poranne mgły, nie trzeba opłacać składek PZW, zostaje tylko komercja, pozdro.
to też ale mnie się wydaje że nas jest po prostu za dużo popatrz na zbiorniki jakie kolwiek tam zawsze siedzi kupa ludzi każdy coś tam wyskrobie z tej wody pamiętam jak w latach 80-tych wyglądały jeziora i stawy one były prawie puste a teraz jakaś moda że trzeba jechać całymi rodzinami nad wodę a wtedy to mało kto miał samochód i dochodzi do tego że wędkarz czasem nie ma miejsca aby połowić bo siedzą całe rodziny i nie tylko zajmując wszelkie możliwe miejsca wędkarskie mnie to osobiście nie przeszkadza bo w wekendy mało na ryby chodzę .ale to że nie ma ryb to żle dobrane zarybienia (karp 99%) i to że wędkarzy za duuużo ale kto się tym przejmuje takimi błahostkami
Witam !Mam pytanko czy ktoś z was też tak sądzi że w tym sezonie jest beznadziejnie z rybą !Jeżdzimy średnio trzy -cztery razy w tygodniu w okolice buga i prawie nic nie udaje nam się złowić co się dzieje ? W poprzednim sezonie było naprawdę dobrze były takie dni że łowiliśmy nawet po 10 szczupaków ,dużo białej ryby ,piękne okonie tak było a teraz prawie nic!Czy ktoś podzieli się swoją opinią na ten temat?Pozdrawiam !
Witam !Mam pytanko czy ktoś z was też tak sądzi że w tym sezonie jest beznadziejnie z rybą !Jeżdzimy średnio trzy -cztery razy w tygodniu w okolice buga i prawie nic nie udaje nam się złowić co się dzieje ? W poprzednim sezonie było naprawdę dobrze były takie dni że łowiliśmy nawet po 10 szczupaków ,dużo białej ryby ,piękne okonie tak było a teraz prawie nic!Czy ktoś podzieli się swoją opinią na ten temat?Pozdrawiam !
to samo kiepski rok ba mało tego ja myślę że lepiej to już było i to se ne wrati ,jedynie co połapałem to tysiące leszczy od 25 do max 40 cm nic większego w kwietnie kilka karpiczków 2-3 kilo i to całoroczny wyczyn powoli mnie to nudzi i chyba czas zmieniać hobby za dużo zakazów za dużo opłat, do wody prawie nigdzie autem nie idzie dojechać ,zbiorniki komercjalizują inne ogradzają a tam gdzie nie ogradzają i nie zabudowują kempingami to zakazy po to tylko aby auta na ich parkingach stawiać $$$$
acha zapomniałem dopisać że w tym sezonie pokonałem jak wynika z moich obliczeń około 7 tys km ,ostatni wypad w zeszłą sobotę na Otmuchów 160x2 = 320km a byłem tam w tym roku 6 razy bez brania nawet najmniejszego a reszta to wypady po około 45-55km w jedną stronę ,a najlepsze jest to że ryb wcale nie jem bo nie lubię ---czyste wariactwo
dla mnie ten rok to również totalna klęska, łowię w rzekach i na zbiornikach zaporowych, niestety w tym roku nie ma się czym chwalić, trudno powiedzieć czy to taki rok czy tej ryby po prostu nie ma a miejscówki mam raczej pewne, rozmawiałem z wędkarzem który mieszka w okolicy zbiornika Łąka (005) ma łódź i z echosondą wiele razy przemierzał zbiornik , mówi do mnie (panie tu nie ma dużego leszcza), wierzę mu po tym wyjątkowo słabym sezonie, pozdrawiam.
Czyli nie tylko u mnie tak żle !A poza tym już w tym roku miałem ponad 20 kontroli nad wodą czyli więcej jak konkretnych złowionych ryb!
Mam tak samo. Tragedia w tym roku, chociaż w poprzednim nie wiele lepiej. Ja za to nie miałem kontroli przez cały sezon bo chyba wszyscy uważają że i tak nie ma czego kontrolować bo nie ma ryb.
Pięć dni nad Białym i co?... piękne żywce:) Ale mimo to nie mogę powiedzieć że w tym roku bbyło zle. co wypad to jakaś rybka. Nie były to jakieś okazy ale w wędkarstwie chodzi przecież o to żeby się relaksować. Przynajmniej w moim mniemaniu:)
No fajny relax jak jedziesz 160km na dwa dni zarwany zarąbany jak koń po westernie a to co miało dać przyjemność zawodzi i to notorycznie ile to nocek zmarznięty niedospany ech jak ja zazdroszczę ludziom co mieszkają opodal fajnych zbiorników ,ja niestety jako niby takie mam co najmniej 45 km w jedną stronę i to już jest małorelaxujące zwłaszcza jak nie ma brań
Szanowny kolego , ja pokonałem jakieś 215 km:) Wiadomo że tez wolałbym ciągnąć medalowe ryby ale co poradzić. Było jak było i najważniejsze ze z dala od tego całego zgiełku. Skoro nie ma brań to wpisami na forum tego nie zmienisz. Z racji tego że w wodzie lipa to ja jutro wybieram się na grzyby:) Pozdrawiam:)
Szanowny kolego , ja pokonałem jakieś 215 km:) Wiadomo że tez wolałbym ciągnąć medalowe ryby ale co poradzić. Było jak było i najważniejsze ze z dala od tego całego zgiełku. Skoro nie ma brań to wpisami na forum tego nie zmienisz. Z racji tego że w wodzie lipa to ja jutro wybieram się na grzyby:) Pozdrawiam:)
O właśnie to jest najlepsze zastępstwo ja jutro robię to samo oprócz podgrzybków liczę na masę kani ,a ryby niech sobie odpoczywają puki grzyby rosną a jak przestaną rosnąć to na ryby będzie już za zimno i chwała
Witam!Gdy jestem rano nad wodą unosi się mgła do okoła panuje cisza jest po prostu pięknie!Aż miło rozstawić sprzęt !To właśnie dlatego jeżdżę tak często w naszą piękną dolinę buga !A temat jest ogólny każdy może się wypowiedzieć po to są takie fora !Pozdrawiam wszystkich miłośników takich wypraw!
jeśli nie można złowić ryby to znaczy że jej nie ma, brak zarybień, kłusownictwo, tzw odłowy kontrolne, bo jak inaczej to tłumaczyć, żeby zaś posiedzieć nad wodą i chłonąć pełną piersią poranne mgły, nie trzeba opłacać składek PZW, zostaje tylko komercja, pozdro.
jeśli nie można złowić ryby to znaczy że jej nie ma, brak zarybień, kłusownictwo, tzw odłowy kontrolne, bo jak inaczej to tłumaczyć, żeby zaś posiedzieć nad wodą i chłonąć pełną piersią poranne mgły, nie trzeba opłacać składek PZW, zostaje tylko komercja, pozdro.
to też ale mnie się wydaje że nas jest po prostu za dużo popatrz na zbiorniki jakie kolwiek tam zawsze siedzi kupa ludzi każdy coś tam wyskrobie z tej wody
pamiętam jak w latach 80-tych wyglądały jeziora i stawy one były prawie puste a teraz jakaś moda że trzeba jechać całymi rodzinami nad wodę a wtedy to mało kto miał samochód i dochodzi do tego że wędkarz czasem nie ma miejsca aby połowić bo siedzą całe rodziny i nie tylko zajmując wszelkie możliwe miejsca wędkarskie mnie to osobiście nie przeszkadza bo w wekendy mało na ryby chodzę .ale to że nie ma ryb to żle dobrane zarybienia (karp 99%) i to że wędkarzy za duuużo ale kto się tym przejmuje takimi błahostkami