a co powiecie o wlasnej chodowli bialego robaka,ciemne ciple wilgotne miejce i to co odrzucamy z ryby nic sie nie marnuje o po okolo 2 tygdnach chodowla jest
a ja jestem zainteresowany mozesz napisać jak je hodować??
ja mieszkam na wsi tak wiec nie mam z tym problemu,a wiec to co zostaje z ryb wrzucam do wiadra 10L najlepiej niskie o duzym obwodzie mam dojscie do gesich jaj dozucam kilka,wrazie gdybys nie mial restek ryb proponuje to co najtancze czyli porcje rosolowe. Wiaderko nakrywam drobna sgatka i daje je w zacienione miejsce najlepiej jak najmniej przewiewne ja wkladam to wiadro do starej nie uzywanej szopki
dealer081 ale takich robaczków to w sklepie się nie kupi co? Pamiętam jak za gówniarza zbieraliśmy z kolegą robaki ze zdechłego lisa. Byki jak nie wiem co a smród! :)
zgadza sie takiego nie kupisz hm smrud no tez ale czujsz to tylko pewien czas gdy idziesz po robaka idac do gospodaza przeryc obornik za czerwonym tez smierdzi a wielu szuka ich tam bo sa najdorodniejsze
Kiedyś też sie bawiłem w hodowlę z tym,że miałem mały drewniany domek z ściąganym daszkiem /cos podobnego jak karmnik dla ptaków z tym,że zabudowany/.W dolnej części była wysuwana szufladka z nasypanumi trocinami- nad szufladka była siatka na której sie wkladało co sie miało kolega często mi podrzucał padłe gołębie. W gornej części daszku było nawierconych kilka niewielkich otworó dla much. W zależności jakie muchy sie zainteresowały były b.grube białe lub pinki. Domek sobie stał dzieś pod drzewkiem na wolnym powietrzu a robaczki były zawsze czyściutkie i suchutkie od trocin. Pozdrawiam i życze udanej hodowli.
a co powiecie o wlasnej chodowli bialego robaka,ciemne ciple wilgotne miejce i to co odrzucamy z ryby nic sie nie marnuje o po okolo 2 tygdnach chodowla jest
Wolę wydac 1,70 niż babrac się w smrodzie:)
a ja tez wole wydac pare groszy niz zakladac wlasna chodowle bialego co innego z czerwonym
Wcale nie takie pare groszy bo na koniec sezonu jakąś wędke by sie za to kupiło:)
to zalezy ile jezdzisz na ryby bo ja 2 razy w miechu to taczej kijka bym nie kupil:))))
Takich tłustych i wielkich robaków, jak te co się lęgną na zgnitych, surowych jajach, kupic nie można. Tylko odór jest wyjątkowo paskudny...
a ja jestem zainteresowany mozesz napisać jak je hodować??
Też próbowałem kilka razy ale zawsze mi coś padlinkę zeżarło :)
Pozdrawiam.
a ja jestem zainteresowany mozesz napisać jak je hodować??
ja mieszkam na wsi tak wiec nie mam z tym problemu,a wiec to co zostaje z ryb wrzucam do wiadra 10L najlepiej niskie o duzym obwodzie mam dojscie do gesich jaj dozucam kilka,wrazie gdybys nie mial restek ryb proponuje to co najtancze czyli porcje rosolowe. Wiaderko nakrywam drobna sgatka i daje je w zacienione miejsce najlepiej jak najmniej przewiewne ja wkladam to wiadro do starej nie uzywanej szopki
ja tesz mieszkam na wsi
ja tesz mieszkam na wsi
dealer081 ale takich robaczków to w sklepie się nie kupi co? Pamiętam jak za gówniarza zbieraliśmy z kolegą robaki ze zdechłego lisa. Byki jak nie wiem co a smród! :)
Pozdrawiam.
zgadza sie takiego nie kupisz hm smrud no tez ale czujsz to tylko pewien czas gdy idziesz po robaka idac do gospodaza przeryc obornik za czerwonym tez smierdzi a wielu szuka ich tam bo sa najdorodniejsze
Kiedyś też sie bawiłem w hodowlę z tym,że miałem mały drewniany domek z ściąganym daszkiem /cos podobnego jak karmnik dla ptaków z tym,że zabudowany/.W dolnej części była wysuwana szufladka z nasypanumi trocinami- nad szufladka była siatka na której sie wkladało co sie miało kolega często mi podrzucał padłe gołębie. W gornej części daszku było nawierconych kilka niewielkich otworó dla much. W zależności jakie muchy sie zainteresowały były b.grube białe lub pinki. Domek sobie stał dzieś pod drzewkiem na wolnym powietrzu a robaczki były zawsze czyściutkie i suchutkie od trocin. Pozdrawiam i życze udanej hodowli.
zyga1949 i ten pomysł mi się podoba najbardziej :)
Pozdrawiam.