Witam ostatnio na drwecy zauwazylem ze ludzie lowia na spining i czesto wyrywaja na drugiej stronie swoje przynety spiningowe ( poniewaz nie ma tam dostepu z przyczyny stromej skarpy to nikt tego nie odzyskuje) pewnego razu wyrwalem tam splawik ) postanowilem nie odpuscic zwinolem sie do domu i nastepnego dnia przeplynolem ten kawalek drwecy zeby odzyskac splawik nie udalo mi sie odzyskac splawika ale z tego korzenia wyciagnolem garsc blaszek poniewaz nie mialem zadnego woreczka polowe upuscilem i zostaly mi tylko ale maja zardzewiale kotwiczki i tu moje pytanie czy da sie wymienic kotwiczke?
Jeżeli tylko kotwice są zardzewiałe to odciąłbym je cążkami (oczko kotwicy) i za pomocą kółeczek łącznikowych zamontowałbym nowe.Korzyść taka,że zyskujemy dodatkowy przegub podczas holu większej ryby.Też kiedyś znalazłem,a właściwie wyłowiłem kilka wirówek i wobków a po tej zmianie spisują się nieźle.
Witam ostatnio na drwecy zauwazylem ze ludzie lowia na spining i czesto wyrywaja na drugiej stronie swoje przynety spiningowe ( poniewaz nie ma tam dostepu z przyczyny stromej skarpy to nikt tego nie odzyskuje) pewnego razu wyrwalem tam splawik ) postanowilem nie odpuscic zwinolem sie do domu i nastepnego dnia przeplynolem ten kawalek drwecy zeby odzyskac splawik nie udalo mi sie odzyskac splawika ale z tego korzenia wyciagnolem garsc blaszek poniewaz nie mialem zadnego woreczka polowe upuscilem i zostaly mi tylko ale maja zardzewiale kotwiczki i tu moje pytanie czy da sie wymienic kotwiczke?
Jeżeli tylko kotwice są zardzewiałe to odciąłbym je cążkami (oczko kotwicy) i za pomocą kółeczek łącznikowych zamontowałbym nowe.Korzyść taka,że zyskujemy dodatkowy przegub podczas holu większej ryby.Też kiedyś znalazłem,a właściwie wyłowiłem kilka wirówek i wobków a po tej zmianie spisują się nieźle.
dokladnie jak pisze kol.kaban mona wymieniac wystarcza koleczka lacznikowe no i odpowiedniego rozmiaru kotwica chwila mzabawy i gotowe