moze mi ktos odpowie na pytanie jak to mozliwe ze w ciagu kilku lat populacja bobra az tam bardzo wzrosla?kilka lat temu spotkac bobra ciezko bylo a teraz na kazdym stawie jest ich mnostwo-odra,stawy komercyjne i mniejsze rzeki.obecnosc bobra moze jakos wplynac na rozwoj i byt ryb w danym lowisku?
Witam. Tak, populacja bobrów bardzo wzrosła w ostatnich 10 latach. W mojej okolicy (rzeka Wkra) jest ich bardzo dużo. Nie wpływają one w większym stopniu na ryby, gdyż są roślinożerne, ale wyrządzają bardzo duże szkody związane z wycinaniem drzew, krzewów w bardzo dużej ilości. Przy czym wciągając je pod wodę, tworzą żeremia, które na pewno wpływają z kolei na prądy rzeczne a w rezultacie na ukształtowanie dna. Więc i połowić ryb nie można w tych samych miejscach co kilka lat temu. Zdecydowanie powinno się prowadzić odłów tych zwierząt i może przenoszenie ich w inne rejony Europy czy świata, gdzie ich populacje są na wyginięciu bądź bardzo małe.
Bobrów ostatnimi czasy przybyło sporo. Co za tym idzie owoców ich
ciężkiej pracy. Na blogu mam kilka fotek przedstawiających do czego są
zdolne. Chociaż bobry raczej rybom nie przeszkadzają raczej odwrotnie.
Na pewno rwą kłusownikom sieci:)
Nie wiem czy dla nas wędkarzy Bobry robią więcej szkody , czy pożytku . Ja uważam że jednak robią więcej pożytku niż szkody i są naszymi sprzymierzeńcami . Tam gdzie są bobry to rzeka robi się ciekawsza i ryby mają znakomite siedliska . Robiąc spiętrzenia w małych dopływach naturalnie wzbogacają w pokarm rzeki , dokarmiając ryby . Wszelkiego rodzaju kłody drzewa spuszczane w wodę są naturalnymi siedliskami ryb . Jedynie tylko robią spustoszenie w drzewostanie . Przeważnie to najwięcej wycinają wierzby , która bardzo szybko odrastają tworząc bardziej zarośnięte brzegi i chroniąc ich przed wymywaniem . Jedyną szkodę to może i robią w rolnictwie bo podtapiają uprawy , ale w końcu tereny położone nad rzekami to jest ich królestwo a nie człowieka i powinny być dzikie i jedynie rzeka powinna tam rządzić .
Bóbr jest w Polsce gatunkiem prawnie chronionym. Faktycznie jego populacja w ostatnich latach znacznie się zwiększyła. W ubiegłym roku, gdy pływałem po Mazurach kilkakrotnie je widziałem. Zgadzam się opinią Kazimierza, że w zwłaszcza rzekach uregulowanych bobry swa działalnością urozmaicają je tworząc bezpieczne miejsca dla ryb.
Witam!To my ludzie wyrwaliśmy bobry z miejsc w których one były ale na szczęście wracają to znaczy że idzie ku lepszemu i nastepne pokolenie będzie mogło zobaczyć bobra w naturalnym środowisku a nie tylko w ZOO i na zdjęciach
w Wiśle w okolicach Góry Kalwarii jest ich zatrzęsienie, każda odnoga Wisły jest zasiedlona przez te zwierzęta. Niestety, stanowią duże zagrożenie, gdyż swoje żeremia budują np.u podstawy wałów przeciwpowodziowych, przez co osłabiaja ich konstrukcję i powodują zagrożenie w czasie dużej wody. Były już przypadki, że trzeba była zalewać ich nory dużą ilością betonu, takie było zagrożenie.
moze mi ktos odpowie na pytanie jak to mozliwe ze w ciagu kilku lat populacja bobra az tam bardzo wzrosla?kilka lat temu spotkac bobra ciezko bylo a teraz na kazdym stawie jest ich mnostwo-odra,stawy komercyjne i mniejsze rzeki.obecnosc bobra moze jakos wplynac na rozwoj i byt ryb w danym lowisku?
Witam. Tak, populacja bobrów bardzo wzrosła w ostatnich 10 latach. W mojej okolicy (rzeka Wkra) jest ich bardzo dużo. Nie wpływają one w większym stopniu na ryby, gdyż są roślinożerne, ale wyrządzają bardzo duże szkody związane z wycinaniem drzew, krzewów w bardzo dużej ilości. Przy czym wciągając je pod wodę, tworzą żeremia, które na pewno wpływają z kolei na prądy rzeczne a w rezultacie na ukształtowanie dna. Więc i połowić ryb nie można w tych samych miejscach co kilka lat temu. Zdecydowanie powinno się prowadzić odłów tych zwierząt i może przenoszenie ich w inne rejony Europy czy świata, gdzie ich populacje są na wyginięciu bądź bardzo małe.
Bobrów ostatnimi czasy przybyło sporo. Co za tym idzie owoców ich ciężkiej pracy. Na blogu mam kilka fotek przedstawiających do czego są zdolne. Chociaż bobry raczej rybom nie przeszkadzają raczej odwrotnie. Na pewno rwą kłusownikom sieci:)
http://ja1kuba.wedkuje.pl/blog/index.php?p=galeria&KategoriaID=3088&ID=7463
Nie wiem czy dla nas wędkarzy Bobry robią więcej szkody , czy pożytku . Ja uważam że jednak robią więcej pożytku niż szkody i są naszymi sprzymierzeńcami . Tam gdzie są bobry to rzeka robi się ciekawsza i ryby mają znakomite siedliska . Robiąc spiętrzenia w małych dopływach naturalnie wzbogacają w pokarm rzeki , dokarmiając ryby . Wszelkiego rodzaju kłody drzewa spuszczane w wodę są naturalnymi siedliskami ryb . Jedynie tylko robią spustoszenie w drzewostanie . Przeważnie to najwięcej wycinają wierzby , która bardzo szybko odrastają tworząc bardziej zarośnięte brzegi i chroniąc ich przed wymywaniem . Jedyną szkodę to może i robią w rolnictwie bo podtapiają uprawy , ale w końcu tereny położone nad rzekami to jest ich królestwo a nie człowieka i powinny być dzikie i jedynie rzeka powinna tam rządzić .
Bóbr jest w Polsce gatunkiem prawnie chronionym. Faktycznie jego populacja w ostatnich latach znacznie się zwiększyła. W ubiegłym roku, gdy pływałem po Mazurach kilkakrotnie je widziałem. Zgadzam się opinią Kazimierza, że w zwłaszcza rzekach uregulowanych bobry swa działalnością urozmaicają je tworząc bezpieczne miejsca dla ryb.
Witam!To my ludzie wyrwaliśmy bobry z miejsc w których one były ale na szczęście wracają to znaczy że idzie ku lepszemu i nastepne pokolenie będzie mogło zobaczyć bobra w naturalnym środowisku a nie tylko w ZOO i na zdjęciach
w Wiśle w okolicach Góry Kalwarii jest ich zatrzęsienie, każda odnoga Wisły jest zasiedlona przez te zwierzęta. Niestety, stanowią duże zagrożenie, gdyż swoje żeremia budują np.u podstawy wałów przeciwpowodziowych, przez co osłabiaja ich konstrukcję i powodują zagrożenie w czasie dużej wody. Były już przypadki, że trzeba była zalewać ich nory dużą ilością betonu, takie było zagrożenie.