panowie koledzy proszę o opinię na temat żyłek które używacie do bocznego troka ja juz trace anielską cierpliwośc albo sie skrecają jak sprezyny albo plączą zestawy albo strzelają jak nici
Powodem skręcania żyłki może być źle założona gumka lub zły kształt haczyka. Z jednego z tych powodów, lub obu naraz, przynęta zaczyna zachowywać się jak śmigiełko i wiruje następstwem jest skręcenie żyłki. Żyłka sama z siebie się nie skręca, musi być jakiś czynnik który to spowoduje
panowie moje żyłki które testowałem od iluś lat to trabucco jedna z gorszych amundsen feder jak była nowa to była jaka taka po jakims czasi spreżyna nastepną była trabucco feder ona najdłużej służyła ale jej tez dało radę nastepnie droga żyłka dual smart ta znowu była sucha jak siano nastepnie jaxon o tym to nawet nie wspominam po jednym wędkowaniu wyrzuciłem juz nad woda do kosza podobny los spotkał robinsona najdłuże słuzyła w tym roku dragon carp feder ale w ubiegłym tygodniu dokonała żywota wczoraj kupiłem dragon match feder silna na testach jutro bedzie test nad wodą a co do oprzyżdowania to nie stosuje żadnych krętlików bo te dopiero wybierają młode wiąże tradycyjnie i na chwile jest oki jesli idzie o haki to stosuje gamakatsu typowe do bocznego troka a jesli idzie o mocowanie twistera to na to zwracam bacznie uwagę może to chyba zależeć tez od twisterów i one mogą dawać w kość tylko własnie które te z miękkim ogonkiem czy te z twardym ? o dalszą dyskusje prosze szanownych kolegów każde opinie mile widziane dziekuje
Odpowiednia petla bez zadnych bajerow typu potrojne kretliki i nic nie bedzie sie skrecac nawet przy dlugim lowieniu. Ja obecnie uzywam zylki stroft ale lowilem rowniez na dragonowskie i wszystko bylo wporzadku.
Niektóre gumki nie nadają sie do bocznego troka. Z moich doświadczeń wynika że to te twardsze, z dość dużym ogonkiem powodują skręcanie żyłki. Po prostu zamiast pracy ogonka obraca się cala guma i efekt jest jak przy połowie na obrotówkę. Odpowiedni dobór przynęty powinien wyeliminować skręcanie żyłki.
Dokładnie. Małe gumy relaxa mają dość spory ogonek, przy klasycznym spinningu pracują bardzo fajnie, agresywnie, natomiast przy troku kręcą się wokół własnej osi...
właśnie podzielam opinie kolegów że to musi być przynętą ale fakt faktem nie które żyłki to porażka tą która mam obecnie czyli dragon match feder wyglada że jest oki ale niestety w piątek wyleciała mi porcelanka w przelotce i o mały figiel było by juz po żyłce gdyby przecharowała z 60 metrów po ostrzu także robia wszyscy co raz gorsze jakościowo rzeczy i jak piszę czasami że co tanie to może służyc tylko do trzepaniu gruszek co raz cześciej sie potwierdza dlatego koledzy przed zakupem sprzetu dobrze sie jest poradzic a i samemu obejrzeć sprzęt w realu bo może byc pozniej niemiła niespodzianka nad wodą my na urlopie a łowić nie ma czym pozdrawiam i dziękuje za opinie i rady
panowie koledzy proszę o opinię na temat żyłek które używacie do bocznego troka ja juz trace anielską cierpliwośc albo sie skrecają jak sprezyny albo plączą zestawy albo strzelają jak nici
Mistrall Amundson Feeder 0.18 Nic mi się nie plącze, nic nie strzela.
Ja używam żyłek Trabucco albo Dragon HM69.
Może masz zły krętlik, za mały. Ja nie mam tego problemu.
Dragon Maxima Trout&Jig, krętlik Spinwala i dobrze zawiązany zestaw i nie ma się co plątać :)
Dobrze zawiązany boczny trok bez krętlika nie powinien się plątać.
Powodem skręcania żyłki może być źle założona gumka lub zły kształt haczyka. Z jednego z tych powodów, lub obu naraz, przynęta zaczyna zachowywać się jak śmigiełko i wiruje następstwem jest skręcenie żyłki. Żyłka sama z siebie się nie skręca, musi być jakiś czynnik który to spowoduje
panowie moje żyłki które testowałem od iluś lat to trabucco jedna z gorszych amundsen feder jak była nowa to była jaka taka po jakims czasi spreżyna nastepną była trabucco feder ona najdłużej służyła ale jej tez dało radę nastepnie droga żyłka dual smart ta znowu była sucha jak siano nastepnie jaxon o tym to nawet nie wspominam po jednym wędkowaniu wyrzuciłem juz nad woda do kosza podobny los spotkał robinsona najdłuże słuzyła w tym roku dragon carp feder ale w ubiegłym tygodniu dokonała żywota wczoraj kupiłem dragon match feder silna na testach jutro bedzie test nad wodą a co do oprzyżdowania to nie stosuje żadnych krętlików bo te dopiero wybierają młode wiąże tradycyjnie i na chwile jest oki jesli idzie o haki to stosuje gamakatsu typowe do bocznego troka a jesli idzie o mocowanie twistera to na to zwracam bacznie uwagę może to chyba zależeć tez od twisterów i one mogą dawać w kość tylko własnie które te z miękkim ogonkiem czy te z twardym ? o dalszą dyskusje prosze szanownych kolegów każde opinie mile widziane dziekuje
Odpowiednia petla bez zadnych bajerow typu potrojne kretliki i nic nie bedzie sie skrecac nawet przy dlugim lowieniu. Ja obecnie uzywam zylki stroft ale lowilem rowniez na dragonowskie i wszystko bylo wporzadku.
/vist
Niektóre gumki nie nadają sie do bocznego troka. Z moich doświadczeń wynika że to te twardsze, z dość dużym ogonkiem powodują skręcanie żyłki. Po prostu zamiast pracy ogonka obraca się cala guma i efekt jest jak przy połowie na obrotówkę. Odpowiedni dobór przynęty powinien wyeliminować skręcanie żyłki.
Dokładnie. Małe gumy relaxa mają dość spory ogonek, przy klasycznym spinningu pracują bardzo fajnie, agresywnie, natomiast przy troku kręcą się wokół własnej osi...
właśnie podzielam opinie kolegów że to musi być przynętą ale fakt faktem nie które żyłki to porażka tą która mam obecnie czyli dragon match feder wyglada że jest oki ale niestety w piątek wyleciała mi porcelanka w przelotce i o mały figiel było by juz po żyłce gdyby przecharowała z 60 metrów po ostrzu także robia wszyscy co raz gorsze jakościowo rzeczy i jak piszę czasami że co tanie to może służyc tylko do trzepaniu gruszek co raz cześciej sie potwierdza dlatego koledzy przed zakupem sprzetu dobrze sie jest poradzic a i samemu obejrzeć sprzęt w realu bo może byc pozniej niemiła niespodzianka nad wodą my na urlopie a łowić nie ma czym pozdrawiam i dziękuje za opinie i rady