Reklama
  • pstrag2222012-06-21 20:47:10

    Wędkując ostatnimi czasy na rożnych akwenach mojego okręgu zauważyłem jedną i ta sama rzecz , a mianowicie brak umiaru w zabieraniu ryb, a szczególnie ich rozmiar.
    Jaż 25 cm dostaje w łeb to samo lin.
    Karaś po kolei każda sztuka.
    Rozumiem , że rybka z wody jest pyszna i sam sobie z nad wody coś wezmę.
    Ale ludzie bez przesady nie lepiej wziąć coś większego?

  • grisza-78 2012-06-21 20:56:55

    Trudno to wytłumaczyć.Ja nie zawsze zabieram złowione ryby i nawet jesli to robię,zabieram tylko tyle ile dam rade zjesc,czyli w przypadku okonia jest to góra 5 szt.Nie potrzeba mi 50 ryb na kolacje,nie zaopatruję  tez sąsiadów w ryby.Jeśli nie zrobimy niczego w kierunku walki z mięsiarstwem,to niebawem bedzie kaplica.Fajnie,ze poruszyłeś ten temat.Pozdrowienia.

  • Forum wedkuje.pl 2012-06-21 21:09:04

    Tak postępuje 3/4 polskich wędkarzy . Żadna nowizna , raczej tradycja .W Polsce mieszkają głodomory , które najchętniej na surowo , by rybę zeżarły nad brzegiem .
    Mój schemat postępowania , który jak sądzę - jest słusznym i właściwym krokiem w przyszłość mojego hobby :
     1): Czasem wezmę jakąś rybę ,ale bardzo rzadko  - zanoszę ją głównie ojcu , który jest tradycjonalistą i lubi sobie rybkę zjeść .Nigdy jednak nie przesadzam a większość złowionych przeze mnie ryb :niezależnie od gatunku i wielkości i tak odzyskuje wolność.
    2 ): Nie chodzę na ryby codziennie , jak wspomniane głodomory , które udając zapaleńców - tak naprawdę dążą do rekompensaty opłat karty wędkarskiej ,w formie deputatu .
    3 ): Sprzeciwiam się bezduszności i hipokryzji organizacji do , której sam należę ( tzw zaprzaństwo ).

    4): Przejawem obłudy i hipokryzji wędkarskich kół jest wybiórczość z jaką "opiekują " się one poszczególnymi wodami . Dla przykładu : wody zarybione karpiem , amurem i innymi gatunkami , które zostały zakupione za pieniądze  są w mniejszym lub większym stopniu chronione , co wynika z "planów inwestycyjnych" danego koła. Z kolei zaś niektóre wody przynależne temu kołu - niejednokrotnie wydane są na łup kłusowników , zarastają rzęsą - co jest efektem spuszczania wody z oczyszczalni ścieków ( oczyszczonych ścieków ) do rzeki ,będącej dopływem jeziora .  (Dzieje się tak również z powodu przegradzania rzeki tamą - dla ochrony progu wodnego na jeziorze leżącym na wcześniejszym etapie a które to - wykorzystywane jest do zawodów  żeglarskich . )

  • MianekPL 2012-06-21 21:26:37

    Ja powiem tak nienawidze mięsiarzy  którzy biorą ryby 10 centymetrowe do domu na kolacje.Ja łowie dla samej przyjemności i ryby wracają do wody :)Chyba że trafi się coś ładnego :)

  • Reklama
  • Draq 2012-06-21 21:32:02

    U mnie "dziadki" mówią tak: "Panie, trzeba brać wszystko bo później nie będzie co łapać". Ale chyba nie wiedzą, że to właśnie przez nich "nie będzie co łapać" ...

  • FLO92 2012-06-21 21:39:51

    Dokladnie. Ja zauwazylem ze tak postepuje zdecydowanie starsze pokolenie wedkarzy. Ci co juz lowia kilkadziesiat lat, nie mowie ze wszyscy ale przewaznie tacy a rzadko zdazaja sie ludzie mlodzi ktorzy lowia co dzien i w dodatku wrzucaja do siatki a nastepnie zabieraja kazda rybe nie wazne czy to szczupak 30 cm czy 10 cm ploc.

    Najbardziej to szkoda mi tych szczupakow bo np u mnie na lowisku czesto zdarzaja sie pistolety 30-40 cm a ludzie je zabieraja a nie mam pojecia ile z takiego szczupaczka gramow miesa zostaje po obraniu go 

  • 89krzysztof 2012-06-21 21:49:21

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 

  • Draq 2012-06-21 21:50:34

    Dla zwierząt domowych to może być ukleja, a nie szczupak 30cm ;)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-06-21 21:56:34

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 

    Kolego -  "tę " nie "tą " . W formie ustnej można mówić jak się chce , niemniej jednak  właściwa forma pisemna  tego wyrazu to  "tę ".  Także zdanie zaczyna się  od "Mnie " , nie "Mi "  ("Mnie nie przeszkadza " zamiast: "Mi nie przeszkadza "). Piszę to z uwagi na twoje pretensje jakie rościłeś w jednym z wątków , wobec innych użytkowników - próbując nakłonić ich do poprawnej pisowni. Rzecz jasna pozostaje też trywialny  problem pisowni , gdzie zdanie zawsze rozpoczyna się z dużej litery (wersalik ) , a nie tak jak to widać na twoim przykładzie . Pominę kwestię nieznanego gramatyce znaku : " ?;) " jak również braku znaków diakrytycznych ("zwierzeta " , "tez" itp).

  • jurasek15 2012-06-21 22:50:01

    Znowu jakiś "profesor Miodek" na forum. Nie podniecaj się tak bo przy błędach ortograficznych początkujących, młodych wędkarzy zawału dostaniesz.  ;-)

    Nawiązując do tematu, w tym roku nastawiłem się na rzeczne leszcze. "Mój" wymiar ochronny to 40 cm. Limit ilościowy 10 sztuk na nockę. Więc dopiero ze mnie mięsiarz. To 10 - 20 kg ryb na wyjazd. Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem.

  • 89krzysztof 2012-06-21 22:56:29

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 

    Kolego -  "tę " nie "tą " . W formie ustnej można mówić jak się chce , niemniej jednak  właściwa forma pisemna  tego wyrazu to  "tę ".  Także zdanie zaczyna się  od "Mnie " , nie "Mi "  ("Mnie nie przeszkadza " zamiast: "Mi nie przeszkadza "). Piszę to z uwagi na twoje pretensje jakie rościłeś w jednym z wątków , wobec innych użytkowników - próbując nakłonić ich do poprawnej pisowni. Rzecz jasna pozostaje też trywialny  problem pisowni , gdzie zdanie zawsze rozpoczyna się z dużej litery (wersalik ) , a nie tak jak to widać na twoim przykładzie . Pominę kwestię nieznanego gramatyce znaku : " ?;) " jak również braku znaków diakrytycznych ("zwierzeta " , "tez" itp).

    "twoim" piszemy wielką literą. - tak na szybko. 

  • sapeta 2012-06-21 23:10:16

    to są mięsiarze każda ryba to na wagę złota nie ważne  że jak wróci do domu i żona powie że nie będzie smażyła albo zamrażarka pełna ważne że koty pojedzą.A za pare lat w tym tempie spotkają się dwa mięsiarze i zdziwieni że niema ryb w tym jeziorze popatrzą jeden na drugiego i powiedzą że ja tylko pare ryb zabrałem przez tyle lat ,w końcu zaczną najeżdzać na innych wędkarzy że to oni są winni tego stanu pogłowia rym nie mając sobie nic a nic do zarzucenia.
    Tak typowe buractwo ktore wali kiepy do wody morduje wszystko co złowi nie czyta czasopism wędkarskich bo po co??przecież umiem ryby łowić.Postanowiłem napisać brutalnie to taka jest prawda z przykrością muszę stwierdzić ciekawe co mam powiedzieć mojemu 5cio letniemu synowi za 20 lat jak nie będzie co łowić?mam nadzieję że wędkarstwo nie będzie tylko dla bogatych co będzie tylko ich stać ja jakieś dalekie wyjazdy na amazonke połowić piraraje a nam biedakom pozostanie tylko odkurzanie kolekcji wędkarskiej jak ci co kolekcjonują znaczki patrzą z żalem że niema gdzie łowić.Puknijta się w głowę bo nasze hobby nie będzie miało sęsu bez Ryb!!!

  • Reklama
  • Woa-VooDoo 2012-06-21 23:25:42


    Ale ludzie bez przesady nie lepiej wziąć coś większego?


    Proszę bardzo
    http://www.facebook.com/media/set/?set=a.102960133157768.3423.100003313446725&type=3 ( link zaczerpnięty z innego forum)
    Ja już wolę , żeby brali takie 25 cm jazie niż 25 kg amury czy sumy w środku maja :D



  • laqi 2012-06-22 00:38:44

    Ten gościu z fejsa to przegina po całości ....

  • laqi 2012-06-22 00:38:44

    Ten gościu z fejsa to przegina po całości ....

  • Piotras0303 2012-06-22 04:54:36

    Są też tacy co łowią ryby na handel mimo że mają wysoką emeryturę znam taki przypadek, dodatku jest byłym wojskowym który się nie kryje ,że sprzedaje złowione ryby.Widziałem jak zabierał płotki wielkości uklej,a jak go się zapytałem czy nie szkoda mu tych rybek to mnie zbluzgał.

  • Forum wedkuje.pl 2012-06-22 06:23:46

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 

    Kolego -  "tę " nie "tą " . W formie ustnej można mówić jak się chce , niemniej jednak  właściwa forma pisemna  tego wyrazu to  "tę ".  Także zdanie zaczyna się  od "Mnie " , nie "Mi "  ("Mnie nie przeszkadza " zamiast: "Mi nie przeszkadza "). Piszę to z uwagi na twoje pretensje jakie rościłeś w jednym z wątków , wobec innych użytkowników - próbując nakłonić ich do poprawnej pisowni. Rzecz jasna pozostaje też trywialny  problem pisowni , gdzie zdanie zawsze rozpoczyna się z dużej litery (wersalik ) , a nie tak jak to widać na twoim przykładzie . Pominę kwestię nieznanego gramatyce znaku : " ?;) " jak również braku znaków diakrytycznych ("zwierzeta " , "tez" itp).

    "twoim" piszemy wielką literą. - tak na szybko. 

    Wyobraź sobie ,że jest to tylko i wyłącznie ZWROT GRZECZNOŚCIOWY (używany przede wszystkim w listach ). Szczerze mówiąc , nie sądzę abym pisał list do kogokolwiek - tutaj na forum. Stosowanie zwrotu grzecznościowego -to kwestia indywidualna : można go używać lub całkowicie z niego zrezygnować . Skorzystałem z tje drugiej opcji - czyniąc tak jednak nie dlatego ,że brak mi szacunku względem odbiorcy (czyli w tym wypadku ciebie  ). Po prostu nie lubię zbędnej kurtuazji . Pozdrawiam.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-06-22 06:33:05


    Ale ludzie bez przesady nie lepiej wziąć coś większego?


    Proszę bardzo
    http://www.facebook.com/media/set/?set=a.102960133157768.3423.100003313446725&type=3 ( link zaczerpnięty z innego forum)
    Ja już wolę , żeby brali takie 25 cm jazie niż 25 kg amury czy sumy w środku maja :D


    Jak można porównywać niszczenie populacji ryb z z uszczuplaniem sztucznego areału stworzonego przez PZW jakim jest przecież ( i zawsze była )  obecność w Polsce amura :ryby szkodliwej , niepotrzebnej , nikczemnej jeśli chodzi o rolę, którą spełnia w  wodach Polski ....
    Przykro mi ,ale muszę stwierdzić prawdę : zabranie 25 kg amura , zamiast jazia - nie jest nie tylko mniejszą  szkodą ,ale nawet pożytkiem dla ekosystemu .Miejsce amurów jest bowiem w Azji , nie w Polsce i ryby te powinny zniknąć doszczętnie , odciążając tym samym polską przyrodę .

    "Ja nie mogę " ! Co ten facet napisał ? Czy ktoś tę wypowiedź przeczytał ? Kolego 89Krzysztof , pytam się Ciebie , jako wędkarza : podoba Ci się  , wypowiedź kolegi ze związku ?  Moderator powinien zwracać uwagę na takie sprawy . Czasem zareagować też na takie haniebne gafy - niż być aktywnym , tylko wtedy , gdy dochodzi do jawnych przepychanek i perturbacji.


  • tstaros 2012-06-22 07:38:44

    Znowu jakiś "profesor Miodek" na forum. Nie podniecaj się tak bo przy błędach ortograficznych początkujących, młodych wędkarzy zawału dostaniesz.  ;-)

    Nawiązując do tematu, w tym roku nastawiłem się na rzeczne leszcze. "Mój" wymiar ochronny to 40 cm. Limit ilościowy 10 sztuk na nockę. Więc dopiero ze mnie mięsiarz. To 10 - 20 kg ryb na wyjazd. Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem.


    No to weź to swoje sumienie wsać sobie gdzie chcesz, bo limit dobowy to 5 kg, czyli przekraczasz go czterokrotnie.

  • withanight88 2012-06-22 07:57:11

    Znowu jakiś "profesor Miodek" na forum. Nie podniecaj się tak bo przy błędach ortograficznych początkujących, młodych wędkarzy zawału dostaniesz.  ;-)

    Nawiązując do tematu, w tym roku nastawiłem się na rzeczne leszcze. "Mój" wymiar ochronny to 40 cm. Limit ilościowy 10 sztuk na nockę. Więc dopiero ze mnie mięsiarz. To 10 - 20 kg ryb na wyjazd. Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem.


    No to weź to swoje sumienie wsać sobie gdzie chcesz, bo limit dobowy to 5 kg, czyli przekraczasz go czterokrotnie.




    Niestety kolego ryby takie jak krąp, leszcz, japoniec w wielu okręgach nie mają limitu i można i cały wór zabrać. Wychodzi na to, że ww ryby nie są rybami. Są okręgi, które na to nie pozwalają- myślący zasiadają w takich okręgach.

  • JKarp 2012-06-22 08:16:24


    Ale ludzie bez przesady nie lepiej wziąć coś większego?


    Proszę bardzo
    http://www.facebook.com/media/set/?set=a.102960133157768.3423.100003313446725&type=3 ( link zaczerpnięty z innego forum)
    Ja już wolę , żeby brali takie 25 cm jazie niż 25 kg amury czy sumy w środku maja :D


    Jak można porównywać niszczenie populacji ryb z z uszczuplaniem sztucznego areału stworzonego przez PZW jakim jest przecież ( i zawsze była )  obecność w Polsce amura :ryby szkodliwej , niepotrzebnej , nikczemnej jeśli chodzi o rolę, którą spełnia w  wodach Polski ....
    Przykro mi ,ale muszę stwierdzić prawdę : zabranie 25 kg amura , zamiast jazia - nie jest nie tylko mniejszą  szkodą ,ale nawet pożytkiem dla ekosystemu .Miejsce amurów jest bowiem w Azji , nie w Polsce i ryby te powinny zniknąć doszczętnie , odciążając tym samym polską przyrodę .

    "Ja nie mogę " ! Co ten facet napisał ? Czy ktoś tę wypowiedź przeczytał ? Kolego 89Krzysztof , pytam się Ciebie , jako wędkarza : podoba Ci się  , wypowiedź kolegi ze związku ?  Moderator powinien zwracać uwagę na takie sprawy . Czasem zareagować też na takie haniebne gafy - niż być aktywnym , tylko wtedy , gdy dochodzi do jawnych przepychanek i perturbacji.


    CześćŁamiesz regulamin forum pisząc po zablokowaniu dostępu z innego konta.Twoje miejsce jest w elektronicznym niebycie.JK

  • xaha 2012-06-22 08:27:29

    Ta ludzie przeginaja po całosci niezapomne tego jak kolega mi mowil idzie na ryby a tam jakis dziadek siedzi i odrazu ryby w leb i do maszynki do mielenia ludzie ogarnijcie sie ...

  • Draq 2012-06-22 08:37:26

    Ciekawe kto idze na ryby z maszynką do mielenia :D

  • konrad_leo 2012-06-22 08:42:24

    Ciekawe kto idze na ryby z maszynką do mielenia :D


    Uwierz mi że są i tacy :( Kilkukrotnie widziałem na Cedzynie koło kielc jak każdą złowioną rybkę dziadek w łeb i babci koło samochodu a ta do maszynki.

  • Reklama
  • JKarp 2012-06-22 08:46:14

    CześćPewnie od razu i smaży a rodzina siedzi i czeka cierpliwie na kotleciki ;-)Ja to myślę, że gdyby ryby brały to dużo mniej tych ryb zostałoby zabieranych. Wystarczyłoby iść na ryby i zawsze coś tam by się uczepiło haka. A w obecnej sytuacji jak na pięć wyjazdów tylko raz coś się złowi to i wszystkie ryby lądują w tłuszczu.JK

  • JKarp 2012-06-22 08:49:48

    Ciekawe kto idze na ryby z maszynką do mielenia :D


    Uwierz mi że są i tacy :( Kilkukrotnie widziałem na Cedzynie koło kielc jak każdą złowioną rybkę dziadek w łeb i babci koło samochodu a ta do maszynki.


    CześćKurcze a ja myślałem, że na rybach to już wszystko widziałem ...JK

  • konrad_leo 2012-06-22 09:01:32

    Kolego Janusz chyba nie da się powiedzieć że widziałem wszystko :)

  • JKarp 2012-06-22 09:08:44

    CześćAno teraz widzę, że jeszcze dużo przede mną ;-)JK

  • pawelz 2012-06-22 09:10:53

    Znowu jakiś "profesor Miodek" na forum. Nie podniecaj się tak bo przy błędach ortograficznych początkujących, młodych wędkarzy zawału dostaniesz.  ;-)

    Nawiązując do tematu, w tym roku nastawiłem się na rzeczne leszcze. "Mój" wymiar ochronny to 40 cm. Limit ilościowy 10 sztuk na nockę. Więc dopiero ze mnie mięsiarz. To 10 - 20 kg ryb na wyjazd. Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem.

    A ja jestem ciekaw co robisz z rybami, jak przywieziesz 10 kg do domu. ?
    Ja np. lubie schabowe, ale jak mialbym je jesc co dzien to rzygalbym po tygodniu.

    PS. Rozumiem, ze placac 200 zl skladki czlonkowskiej i zabierajac ze 100 kg ryb w roku masz czyste sumienie ?. Z prawem jestes w zgodzie, ale z sumieniem ?.

  • JKarp 2012-06-22 09:40:15

    CześćPaweł to nasze pisanie, gdybanie wszystko na nic :-(Ma odwagę choć się przyznać a ilu nigdzie nie zalogowanych robi to co dziennie?Mamy niestety " asów wędkowania " i na tym portalu. JK

  • withanight88 2012-06-22 09:44:30

    A co sądzicie o tym?? 
    " Z tej przyczyny karp stał się dla mnie rybą niezwykle pożądaną, postanowiłem na wiosnę odpuścić sobie tradycyjne przedtarłowe płocie (trudna decyzja bo wyniki takich zasiadek podchodziły pod setkę na cztery godziny) i przypilnować karpi wpuszczonych na jesień zeszłego roku.  


    Może polowanie na takie ryby wydaje się mało sportowe, ale... takie są realia. Skoro karpie te przekroczyły wymiar ochronny i zabiera się tylko do trzech sztuk, a nie całe reklamówki to ok. Jeśli nie złowię ich ja to ktoś inny, smutna prawda jest taka, że stado to do maja może zostać zdziesiątkowane, więc szansa jest teraz i trzeba ją wykorzystać.  "

  • zbynio63 2012-06-22 10:43:28

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 
    Krzysztofie.Cytuję Twoje słowa ,,Wszystkie ryby powinny zostać wypuszczone z powrotem do wody.Nie powinno ich się zabierać do domu ,ani zjadać.Zjadanie tych pięknych okazów jest niemoralne.Takie działania powinny być potępiane.C&R!!!"" Są to Twoje słowa z posta.Nic nie jest wyrwane z kontekstu ,ponieważ cytat jest pełny.Twoja data wpisu 2012/05/22 godz.13:25.Zastanów się młody człowieku co tak naprawdę chcesz sobą reprezentować?

  • ZbiBul 2012-06-22 10:49:03

    Znowu jakiś "profesor Miodek" na forum. Nie podniecaj się tak bo przy błędach ortograficznych początkujących, młodych wędkarzy zawału dostaniesz.  ;-)

    Nawiązując do tematu, w tym roku nastawiłem się na rzeczne leszcze. "Mój" wymiar ochronny to 40 cm. Limit ilościowy 10 sztuk na nockę. Więc dopiero ze mnie mięsiarz. To 10 - 20 kg ryb na wyjazd. Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem.

    A ja jestem ciekaw co robisz z rybami, jak przywieziesz 10 kg do domu. ?
    Ja np. lubie schabowe, ale jak mialbym je jesc co dzien to rzygalbym po tygodniu.

    PS. Rozumiem, ze placac 200 zl skladki czlonkowskiej i zabierajac ze 100 kg ryb w roku masz czyste sumienie ?. Z prawem jestes w zgodzie, ale z sumieniem ?.



    Z prawem jestes w zgodzie, ale z sumieniem ?

    A co to jest obecnie nazywane sumieniem???
    To co przytoczyłeś stosując najprostszą matematykę to jest pazerność, mięsiarstwo i narcyzm w najczystszej postaci.
    Szpan, niech widzą sąsiedzi jak z bagażnika Pan Wędkarz wyciąga RYBY, obdzieli rodzinę, sąsiadów, okoliczne koty i i pewnie część w śmieciach wyląduje.
    Potem niejeden taki Pan Wędkarz użala się że PZW oraz Okręgi nic nie robią za NASZE składki - nie zarybiają..."Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem."
    Również łowię ryby które czasami zabieram aby zjeść, żona i córki nie koniecznie je lubią ale czasem taką z grilla obskubią. Więcej mi frajdy a i dumy przynosi gdy znajomym pochwalę się zdjęciem ryby złowionej i wypuszczonej, bo się śmiejemy że przygotowuję alibi na następny wypad poza dom na noc.

  • bonek18 2012-06-22 10:53:03

    Witam. Jeżeli ma coś zostać w naszych wodach to nadzieja jest tylko w młodzieży. Bo starszym osobą już się raczej nie przetłumaczy. Ale to nie pierwszy i nie ostatni taki temat na forum

  • ZbiBul 2012-06-22 11:05:27

    Znowu jakiś "profesor Miodek" na forum. Nie podniecaj się tak bo przy błędach ortograficznych początkujących, młodych wędkarzy zawału dostaniesz.  ;-)

    Nawiązując do tematu, w tym roku nastawiłem się na rzeczne leszcze. "Mój" wymiar ochronny to 40 cm. Limit ilościowy 10 sztuk na nockę. Więc dopiero ze mnie mięsiarz. To 10 - 20 kg ryb na wyjazd. Ale nikt mi tego nie zabroni, a ja żyję w spokoju z własnym sumieniem.


    Kolego, zwróć uwagę na nick tego "wędkarza" ta 15 podejrzewam że to 15 lat z których jest bardzo dumny. Nie zalewajcie na forum że "starszym wędkarzom" tzw dziadkom to w głowie tylko nałapać jak najwięcej rybek i w słoikach je marynować. Mięsiarstwo dotyka tak młodych jak i starszych - to są ludzie bez etyki i perspektywicznego myślenia.
    Po prostu kultura i etyka zanikają w narodzie.

  • JKarp 2012-06-22 11:23:44

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 
    Krzysztofie.Cytuję Twoje słowa ,,Wszystkie ryby powinny zostać wypuszczone z powrotem do wody.Nie powinno ich się zabierać do domu ,ani zjadać.Zjadanie tych pięknych okazów jest niemoralne.Takie działania powinny być potępiane.C&R!!!"" Są to Twoje słowa z posta.Nic nie jest wyrwane z kontekstu ,ponieważ cytat jest pełny.Twoja data wpisu 2012/05/22 godz.13:25.Zastanów się młody człowieku co tak naprawdę chcesz sobą reprezentować?

    CześćZbyniu a popatrz uważnie na emotikon z końca postu ;-)
    Wiesz co oznacza ? JK

  • zbynio63 2012-06-22 11:37:44

    Nie do końca.Ale jeżeli jest to o czym pomyślałem,to w takim razie nie zabieram już głosu na tematy moralności i temu podobne.Nie jestem filozofem,a jedynie podstarzałym wędkarzem,który postępuje zgodnie z własnymi normami.Wodom cześć!

  • JKarp 2012-06-22 11:46:26

    CześćZbyniu ta wypowiedź jest żartobliwa : "zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) "
    Też nie jestem młodzieniaszkiem i moim zdaniem jest to kpienie z tych co dla koteczka zabiorą z łowiska ostatnią 10cm płotkę . JK

  • pstrag222 2012-06-22 12:55:51

    Widzicie dla jednych zabieranie jazia czy lina , który ledwo przekroczył wymiar jest w porządku .
    Dla innych tylko duże ryby zasługują na wolność.
    Ja nie ukrywam , ze wezmę rybę do domu jak mam na to ochotę i na pyszne kotleciki też:)Niby wszystko jest ok bo ryby maja wymiar , ale czy nie lepiej zabrać lina takiego 30+?
    Czy skoro karaś nie ma limitu to musowo zabierać pełna siatkę , a nie tyle co zdołasz zjeść bez rozdawania czy zamrażania? Co to za przyjemność z mrożonej ryby?
    Ale bez przesady skoro nad woda są wypowiedzi typu
    "Coś jeść trzeba"
    "Ryby są po to , żeby je jeść , a PZW ma zarybiać"
    "Panie ja mam w zamrażarce jeszcze ryby z ubiegłego roku"

  • withanight88 2012-06-22 13:21:49

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 
    Krzysztofie.Cytuję Twoje słowa ,,Wszystkie ryby powinny zostać wypuszczone z powrotem do wody.Nie powinno ich się zabierać do domu ,ani zjadać.Zjadanie tych pięknych okazów jest niemoralne.Takie działania powinny być potępiane.C&R!!!"" Są to Twoje słowa z posta.Nic nie jest wyrwane z kontekstu ,ponieważ cytat jest pełny.Twoja data wpisu 2012/05/22 godz.13:25.Zastanów się młody człowieku co tak naprawdę chcesz sobą reprezentować?




    Tylko on napisał w kolejnym poście, w tym samym temacie, że to była ironia!Dodatkowo podał link do wikipiedii , co zonacza to słowo.

  • zbynio63 2012-06-22 13:24:46

    CześćZbyniu ta wypowiedź jest żartobliwa : "zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) "
    Też nie jestem młodzieniaszkiem i moim zdaniem jest to kpienie z tych co dla koteczka zabiorą z łowiska ostatnią 10cm płotkę . JK
    No wiesz......często ludzie są gorsi od zwierząt(bywają przecież nadludzie).Takie określenie ,,zwierzęta domowe""można różnie interpretować?Ale przecież miałem już nie filozofować(filozof ze mnie kiepski)!Co takiego złego jest w takiej filozofii-jeżeli nie potrafię złowić ryby(które uwielbiam)godnej patelachy to za karę zjem schabowego lub kupuję pstrąga z hodowli.Już gdzieś pisałem,że odkąd spróbowałem swego pierwszego własnoręcznie złowionego dorsza,to już nigdy więcej nie kupiłem ryby w ,,centrali rybnej"".

  • jurasek15 2012-06-22 13:28:19


    A ja jestem ciekaw co robisz z rybami, jak przywieziesz 10 kg do domu. ?
    Ja np. lubie schabowe, ale jak mialbym je jesc co dzien to rzygalbym po tygodniu.

    PS. Rozumiem, ze placac 200 zl skladki czlonkowskiej i zabierajac ze 100 kg ryb w roku masz czyste sumienie ?. Z prawem jestes w zgodzie, ale z sumieniem ?.


    Po pierwsze nie zawsze tak jest, że uda się złapać "mój limit". Ale nie martw się 10 leszczy, gdy ktoś lubi rybkę da się skonsumować w ciągu tygodnia na bieżąco - tym bardzo jak się lubi spotkać w niedzielę ze znajomymi po piątkowo - sobotnim wędkowaniu.
    Po drugie przy tej rybie nawet nie ogranicza mnie, żaden limit. (Patrz RAPR) Pomimo to uważam, że więcej ryb mi nie trzeba, a zamrażarkę wolę zapełnić świnką, którą przywiozę od rolnika i przygotuje wyroby.  :-)  Rybka zawsze musi być świeża. :-)



    Kolego, zwróć uwagę na nick tego "wędkarza" ta 15 podejrzewam że to 15 lat z których jest bardzo dumny.


    No, tu byś się zdziwił. Bo dłużej mam kartę wędkarska niż lat, o które mnie posądzasz. :-) Ale  dyskusja ta nawet nie ma sensu. Lepiej zobaczcie ile słodkowodnych ryb marnuje się w supermarketach, gdy ich ludzie nie kupią wędrują do odpadów.

    Możecie się dalej kłócić, zastanawiać się co dobre, a co złe oraz kaleczyć swoje ukochane karpie w imię zasad. Ja tam jadę posiedzieć z feederkiem nad wodą. Wezmę ze sobą patelnie to do domu przywiozę dwie mniej. :-)


    Pozdrawiam.

  • JKarp 2012-06-22 15:11:54

    CześćTwoja odpowiedź jest cyniczna i dość niegrzeczna choć napisana wydawałoby się grzecznie. Dajesz do zrozumienia, że zawsze jak masz taki połów to ryby zabierasz i nikt nie będzie Cię z tego rozliczał bo leszcz jest bez limitu. A grzyby też tak hojnie spożywasz ze znajomymi po grzybobraniu? A świnką też się dzielisz? To po kie licho zabierasz tyle ryb - aaa żeby się podzielić i pokazać jaki to z Ciebie doskonały wędkarz. No ładnie - instynkt myśliwego. W zasadzie to miałem nic nie pisać, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że szkoda klawiatury. Ciebie nikt i nic nie jest w stanie przekonać, że zamiast 10 leszczy wystarczy 2-3 sztuki. Twoi znajomi jak tak uwielbiają świeże rybki powinni kupić sobie wędki i jeździć z Tobą na ryby. Szybko by się wtedy okazało, że po jednym sezonie ryby przestały brać - BO JUŻ ICH TAM NIE MA !!!! Wtedy złożyłbyś to na kłusoli, mięsiarzy i inne towarzystwo co bez umiaru zabierają ryby.To co robisz bardzo dobrze ukazuje tytuł posta " BRAK UMIARU ".I taka malutka lektura :http://www.pzw.org.pl/walbrzych/wiadomosci/47476/60/definicja_quotmiesiarzaquot_jest_bardzo_prostaJK

  • 89krzysztof 2012-06-22 15:17:32

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 
    Krzysztofie.Cytuję Twoje słowa ,,Wszystkie ryby powinny zostać wypuszczone z powrotem do wody.Nie powinno ich się zabierać do domu ,ani zjadać.Zjadanie tych pięknych okazów jest niemoralne.Takie działania powinny być potępiane.C&R!!!"" Są to Twoje słowa z posta.Nic nie jest wyrwane z kontekstu ,ponieważ cytat jest pełny.Twoja data wpisu 2012/05/22 godz.13:25.Zastanów się młody człowieku co tak naprawdę chcesz sobą reprezentować?




    Tylko on napisał w kolejnym poście, w tym samym temacie, że to była ironia!Dodatkowo podał link do wikipiedii , co zonacza to słowo.
    I chyba wszystko w tym temacie. 

  • zbynio63 2012-06-22 17:49:30

    zwierzeta domowe tez lubią rybkę zjeść,dlaczego mam im odbierać tą przyjemność ? ;) 
    Krzysztofie.Cytuję Twoje słowa ,,Wszystkie ryby powinny zostać wypuszczone z powrotem do wody.Nie powinno ich się zabierać do domu ,ani zjadać.Zjadanie tych pięknych okazów jest niemoralne.Takie działania powinny być potępiane.C&R!!!"" Są to Twoje słowa z posta.Nic nie jest wyrwane z kontekstu ,ponieważ cytat jest pełny.Twoja data wpisu 2012/05/22 godz.13:25.Zastanów się młody człowieku co tak naprawdę chcesz sobą reprezentować?




    Tylko on napisał w kolejnym poście, w tym samym temacie, że to była ironia!Dodatkowo podał link do wikipiedii , co zonacza to słowo.
    I chyba wszystko w tym temacie. 
    Krzysiu!Jeżeli czujesz się urażony to Wielkie Przepraszam!

  • JKarp 2012-06-22 19:13:48

    Cześć:-)Bo prawdziwego Faceta poznaje się nie po tym jak zaczął ale jak skończył.Słowa uznania Zbyniu :-)JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-06-22 19:24:51


    Ale ludzie bez przesady nie lepiej wziąć coś większego?


    Proszę bardzo
    http://www.facebook.com/media/set/?set=a.102960133157768.3423.100003313446725&type=3 ( link zaczerpnięty z innego forum)
    Ja już wolę , żeby brali takie 25 cm jazie niż 25 kg amury czy sumy w środku maja :D


    Jak można porównywać niszczenie populacji ryb z z uszczuplaniem sztucznego areału stworzonego przez PZW jakim jest przecież ( i zawsze była )  obecność w Polsce amura :ryby szkodliwej , niepotrzebnej , nikczemnej jeśli chodzi o rolę, którą spełnia w  wodach Polski ....
    Przykro mi ,ale muszę stwierdzić prawdę : zabranie 25 kg amura , zamiast jazia - nie jest nie tylko mniejszą  szkodą ,ale nawet pożytkiem dla ekosystemu .Miejsce amurów jest bowiem w Azji , nie w Polsce i ryby te powinny zniknąć doszczętnie , odciążając tym samym polską przyrodę .

    "Ja nie mogę " ! Co ten facet napisał ? Czy ktoś tę wypowiedź przeczytał ? Kolego 89Krzysztof , pytam się Ciebie , jako wędkarza : podoba Ci się  , wypowiedź kolegi ze związku ?  Moderator powinien zwracać uwagę na takie sprawy . Czasem zareagować też na takie haniebne gafy - niż być aktywnym , tylko wtedy , gdy dochodzi do jawnych przepychanek i perturbacji.


    CześćŁamiesz regulamin forum pisząc po zablokowaniu dostępu z innego konta.Twoje miejsce jest w elektronicznym niebycie.JK


    Drogi Wujaszku !


    Niestety nie ty , będziesz mi mówił , gdzie moje miejsce i co mam robić . Mam jeszcze parę bliskich osób , których dobrych rad - czasem słucham , przestrzegam też prawa obowiązującego w tym kraju i nigdy go nie łamię .Przykro mi ,ale Twoja pryncypialność jest w tym wypadku niepotrzebna i wręcz karykaturalna .Pozdrawiam.

  • JOPEK1971 2012-06-22 20:37:11

    Widzicie dla jednych zabieranie jazia czy lina , który ledwo przekroczył wymiar jest w porządku .
    Dla innych tylko duże ryby zasługują na wolność.
    Ja nie ukrywam , ze wezmę rybę do domu jak mam na to ochotę i na pyszne kotleciki też:)Niby wszystko jest ok bo ryby maja wymiar , ale czy nie lepiej zabrać lina takiego 30+?
    Czy skoro karaś nie ma limitu to musowo zabierać pełna siatkę , a nie tyle co zdołasz zjeść bez rozdawania czy zamrażania? Co to za przyjemność z mrożonej ryby?
    Ale bez przesady skoro nad woda są wypowiedzi typu
    "Coś jeść trzeba"
    "Ryby są po to , żeby je jeść , a PZW ma zarybiać"
    "Panie ja mam w zamrażarce jeszcze ryby z ubiegłego roku"

    Mówisz lina 30+..?.Czyli nawet 40+,50+ itd.Myślisz przyszłościowo kolego,ale nikt jeszcze nie podpowiedział Tobie na ten temat.Więc ja to zrobię.Ryba 25 cm jest narażona na wiele niebezpieczeństw ze strony drapieżników żyjących w wodzie i na lądzie,również człowiek do tej grupy należy,ponieważ takiego rozmiaru rybę jest łatwiej upolowac bo jest ich więcej ze względu selekcji.Najsilniejsze pozostają by móc przekazac geny bardzo wartościowe dla naturalnego środowiska,a stare "grzyby" już nie stanowiące stada rozrodczego (zarodowego),są wybitnymi selekcjonerami(drapieżniki) poprawiając podstawę zarodu innych ryb,eliminując chore,mało przydatne środowisku osobniki.Lepiej zjeśc małą rybę niż dużą.Metrowego szczupaka prócz człowieka nie jest nic w stanie upolowac,no...może miś.:-) 


  • withanight88 2012-06-22 21:40:26

    CześćTwoja odpowiedź jest cyniczna i dość niegrzeczna choć napisana wydawałoby się grzecznie. Dajesz do zrozumienia, że zawsze jak masz taki połów to ryby zabierasz i nikt nie będzie Cię z tego rozliczał bo leszcz jest bez limitu. A grzyby też tak hojnie spożywasz ze znajomymi po grzybobraniu? A świnką też się dzielisz? To po kie licho zabierasz tyle ryb - aaa żeby się podzielić i pokazać jaki to z Ciebie doskonały wędkarz. No ładnie - instynkt myśliwego. W zasadzie to miałem nic nie pisać, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że szkoda klawiatury. Ciebie nikt i nic nie jest w stanie przekonać, że zamiast 10 leszczy wystarczy 2-3 sztuki. Twoi znajomi jak tak uwielbiają świeże rybki powinni kupić sobie wędki i jeździć z Tobą na ryby. Szybko by się wtedy okazało, że po jednym sezonie ryby przestały brać - BO JUŻ ICH TAM NIE MA !!!! Wtedy złożyłbyś to na kłusoli, mięsiarzy i inne towarzystwo co bez umiaru zabierają ryby.To co robisz bardzo dobrze ukazuje tytuł posta " BRAK UMIARU ".I taka malutka lektura :http://www.pzw.org.pl/walbrzych/wiadomosci/47476/60/definicja_quotmiesiarzaquot_jest_bardzo_prostaJK


    Tekst pod linkiem chyba całkowicie podsumowuje temat tego posta.

  • adler 2012-06-22 22:30:41

    CześćTwoja odpowiedź jest cyniczna i dość niegrzeczna choć napisana wydawałoby się grzecznie. Dajesz do zrozumienia, że zawsze jak masz taki połów to ryby zabierasz i nikt nie będzie Cię z tego rozliczał bo leszcz jest bez limitu. A grzyby też tak hojnie spożywasz ze znajomymi po grzybobraniu? A świnką też się dzielisz? To po kie licho zabierasz tyle ryb - aaa żeby się podzielić i pokazać jaki to z Ciebie doskonały wędkarz. No ładnie - instynkt myśliwego. W zasadzie to miałem nic nie pisać, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że szkoda klawiatury. Ciebie nikt i nic nie jest w stanie przekonać, że zamiast 10 leszczy wystarczy 2-3 sztuki. Twoi znajomi jak tak uwielbiają świeże rybki powinni kupić sobie wędki i jeździć z Tobą na ryby. Szybko by się wtedy okazało, że po jednym sezonie ryby przestały brać - BO JUŻ ICH TAM NIE MA !!!! Wtedy złożyłbyś to na kłusoli, mięsiarzy i inne towarzystwo co bez umiaru zabierają ryby.To co robisz bardzo dobrze ukazuje tytuł posta " BRAK UMIARU ".I taka malutka lektura :http://www.pzw.org.pl/walbrzych/wiadomosci/47476/60/definicja_quotmiesiarzaquot_jest_bardzo_prostaJKŁukasz witaj , także inni . Zgadzam śie pod tą dewizą . Łukasz to jest życie , ale takie trzeba tępić ! Cytuję Twój link : Aktualności

    Definicja "mięsiarza" jest bardzo prosta.
    Aktualności | 2011-06-04 | Publikujący: Społeczna Straż Rybacka Powiat Dzierżoniów Wydrukuj


    1. Mięsiarzowi zawsze muszą się zwrócić wszelkie opłaty, jakie wnosi łącznie z kosztami dojazdu do łowiska.

    2. Mięsiarz nigdy nie odpuszcza, dopóki ryba bierze to będzie siedział na łowisku cały dzień i nie daj Bóg jak ktoś zająłby wcześniej jego miejsce ( i co za durnie wymyślili te limity i wymiary ochronne).

    3. Mięsiarzowi wszystko przeszkadza, krzewy, drzewa, trzcina i inna roślinność nadwodna, ptaki, które wyławiają "jego opłacone" ryby, a najbardziej koledzy wędkarze, którym ryba bierze, a jemu przez pół dnia nawet nie "pykło".

    4. Mięsiarz nigdy nie może doczekać się otwarcia łowiska po zarybieniu. Przybywa na łowisko od kilku do nawet kilkunastu godzin wcześniej i czeka przy wcześniej upatrzonym stanowisku, aby czasami nikt mu go wcześniej nie zajął.

    5. Mięsiarz niezadowolony z pobytu na łowisku, (bo nic nie złowił, a przecież mu się należy) zastawia po sobie wszystkie śmieci, jakie przywiózł na całodzienną wyprawę.

    6. Dla mięsiarza najgłupszym wędkarzem jest taki, co na ryby jeździ dla relaksu, dla którego nie jest ważne czy dzisiaj coś złowi czy nie, ale to, że przyjemnie spędzi czas na wodą korzystając z uroków przyrody. Ale tacy wędkarze są wręcz przez niego uwielbiani, bo przecież dzięki nim dla mięsiarza zostaje więcej ryb.

    Teraz uderzmy sie w pierś i ilu taki widzimy przed oczami naszej wyobraźni. Ten opis to nie jest wymysł, ale doświadczenia z pobytu nad łowiskami.


    Oby takich ludzi następne pokolenie nie miało , bo by zobaczyć jak wyglądała rybka będą musieli jeździć jak my do DINOPARKU .



    Tekst pod linkiem chyba całkowicie podsumowuje temat tego posta.

  • Adam30B 2012-06-24 19:08:03

    Wędkarze to nic w porównaniu z tym co robią miejscowi kłusole na nie których wodach w pale się nie mieści ale co zrobić w tym kraju to się chyba nigdy nie zmieni a z roku na rok z rybami jest coraz gorzej.



Reklama
Reklama