Ostatnio byłem nad naszymi rzekami po przejściu dużej wody .W większości rzek woda w koryci choć trochę brunatna na mniejszych ciekach powoli się klaruje .Próbując łowić na spining nie doczekałem się brania .Dzięki okularą polaryzacyjną stwierdzam że niema żadnych ryb > Wybieram się na pstrąga ale nie wiem czy mogę liczyć na jakieś efekty po dużej wodzie ? Jakie są wasze doswiadczenia odnośnie połowu ryb po powodzi ???????????
Na takiej wodzie nie ma mowy o spiningu.rosówka jest dobrą przyneta w takich warunkach,mówiąc o wiśle.prtrąg lubi "trącnietą wode a nie "kawe z mlekiem"
Nie mogąc doczekać się odpowiedzi na pytanie wybrałem się dzisiaj na pstrąga .Po dużej wodzie zostały ślady ,brania ryb rewelka niestety wygoniła mnie burza .Przemoknięty wróciłem do domu .Szkoda przejechanych kilometrów ale kilka ryb złowiłem .
Wczoraj byłem rowerem w Zameczku, woda nadal trącona, dość silny prąd. Jeden młody wędkarz poniżej jazu łowił malutkie płotki, to widziałem w siatce bo oczywiście mówił że nic nie bierze:) jadąc dalej wzdłuż brzegu rzeki zobaczyłem wiele martwych ryb ( płotek, okoni, jazgarzy, jazi )w wodzie bądź na brzegu pośród roślinności. Szkoda, wielka woda nie wyszła na dobre naszym rybką. Tęgie głowy czujące kasę prostowały rzeki i rybki teraz nie maiły żadnej zatoczki, starorzecza aby się schować:(
Ostatnio byłem nad naszymi rzekami po przejściu dużej wody .W większości rzek woda w koryci choć trochę brunatna na mniejszych ciekach powoli się klaruje .Próbując łowić na spining nie doczekałem się brania .Dzięki okularą polaryzacyjną stwierdzam że niema żadnych ryb >
Wybieram się na pstrąga ale nie wiem czy mogę liczyć na jakieś efekty po dużej wodzie ? Jakie są wasze doswiadczenia odnośnie połowu ryb po powodzi ???????????
Na takiej wodzie nie ma mowy o spiningu.rosówka jest dobrą przyneta w takich warunkach,mówiąc o wiśle.prtrąg lubi "trącnietą wode a nie "kawe z mlekiem"
Wody powoli opadają .Macie jakieś efekty na spinning ?
Nie mogąc doczekać się odpowiedzi na pytanie wybrałem się dzisiaj na pstrąga .Po dużej wodzie zostały ślady ,brania ryb rewelka niestety wygoniła mnie burza .Przemoknięty wróciłem do domu .Szkoda przejechanych kilometrów ale kilka ryb złowiłem .
Wczoraj byłem rowerem w Zameczku, woda nadal trącona, dość silny prąd. Jeden młody wędkarz poniżej jazu łowił malutkie płotki, to widziałem w siatce bo oczywiście mówił że nic nie bierze:) jadąc dalej wzdłuż brzegu rzeki zobaczyłem wiele martwych ryb ( płotek, okoni, jazgarzy, jazi )w wodzie bądź na brzegu pośród roślinności. Szkoda, wielka woda nie wyszła na dobre naszym rybką. Tęgie głowy czujące kasę prostowały rzeki i rybki teraz nie maiły żadnej zatoczki, starorzecza aby się schować:(