Witam mieszkam w Bydgoszczy , Smukala i planuje wybrać sie na karpie jakoż , że mieszkam praktycznie nad rzeką to mógłbym codziennie zanęcać. Mam do was prośbę , niewiem czy opłaca sie zanęcać czy są tam karpie . Jakby ktoś ocenić sytuację w tym miejscu . Z góry dziękuje .
WITAM O karpiach nigdy nie słyszałem na tym odcinku.Ale o dużych kleniach,szczupakach i o leszczach mówią też o węgorzach.Ja łowie na Brdzie już parę ładnych lat i karpie widziałem jak łowili w Łęgnowie. POZDRAWIA
Karpie w Brdzie?? Pierwsze słyszę a mieszkam w Bydgoszczy i łowię głównie na odcinku miejskim. Po pierwsze to czy karp nie jest uznawany za gatunek inwazyjny i zarybianie nim rzek nie jest ustawowo zakazane? Oczywiście prawo prawem a ludzie sobie samorządy wodne urządzają ale każda złowiona inwazyjna ryba nie może być spowrotem wpuszczona, czyli trzeba zabrać.
Po drugie Brda na odcinku od elektrowni Smukała do mostu na ul. Ludwikowo to kraina pstrąga i lipienia, i tu cytat ze strony OPZW Bydgoszcz: "Na odcinku od Dolnego stanowiska Elektrowni Wodnej Smukała wzdłuż
Ośrodka Zarybieniowego Opławiec do 100 m poniżej obiektu całkowity
zakaz połowu ryb wzdłuż prawego brzegu rzeki (obręb hodowlany).
Poniżej metoda muchowa i spinningowa (zakaz zbrojenia wędek w kulę
wodną i spławiki)."
jeżeki chodzi o gatunki inwazyjne to zapewne chodzici o ryby które wpuszczone do naszch wód się rozmnażają i wypierają ,a że karpie w naszych wodach się nie rozmnaża to nie jest rybą inwazyjną jak np sumik karłowaty lub niktóre gatunki babek.
Karp wyciera się w temperaturze wody 25 stopni, co u nas jest mało prawdopodobne ale możliwe. Znajomy ma rozległe bagna na swoich polach, które łączą się z jego stawami i karpie regularnie się tam wycierają. Płytka woda szybko się nagrzewa i długo pozostaje ciepła.
Wiem, że karpiarze kochają swoje cyprinusy i szanuje to, nie lubię karpi osobiście w żadnej postaci ale szanuje wszystkich uczciwych wędkarzy. Niech sobie zarybiają karpiem jakieś prywatne łowiska ale zostawią w spokoju rzeki dla boleni, kleni, jazi... Karp jest swoistą katastrofą ekologiczną dla naszego środowiska wodnego. Masa wpisów już na ten temat była. Wspomnę tylko, że ustawa zabrania zarybiania gatunkami inwazyjnymi nawet zbiorników zaporowych ale ten zakaz mięsiarskie tępe pały mają gdzieś, bo przecież karp ryba królewska a jeść trzeba. Bardzo podoba mi się to, co robi nasza karpiowa elita. Jest jeszcze w tym kraju kilku prawdziwych zapaleńców co umieją obejść się z prawdziwym szacunkiem nawet z 20kg karpiem. Oni rozumieją, że karpie powinny mieć swoje własne stawy i jeziora, czyli tam gdzie nie muszą konkurować z innymi gatunkami.
Witam mieszkam w Bydgoszczy , Smukala i planuje wybrać sie na karpie jakoż , że mieszkam praktycznie nad rzeką to mógłbym codziennie zanęcać. Mam do was prośbę , niewiem czy opłaca sie zanęcać czy są tam karpie . Jakby ktoś ocenić sytuację w tym miejscu . Z góry dziękuje .
WITAM
O karpiach nigdy nie słyszałem na tym odcinku.Ale o dużych kleniach,szczupakach i o leszczach mówią też o węgorzach.Ja łowie na Brdzie już parę ładnych lat i karpie widziałem jak łowili w Łęgnowie.
POZDRAWIA
Karpie w Brdzie?? Pierwsze słyszę a mieszkam w Bydgoszczy i łowię głównie na odcinku miejskim.
Po pierwsze to czy karp nie jest uznawany za gatunek inwazyjny i zarybianie nim rzek nie jest ustawowo zakazane? Oczywiście prawo prawem a ludzie sobie samorządy wodne urządzają ale każda złowiona inwazyjna ryba nie może być spowrotem wpuszczona, czyli trzeba zabrać.
Po drugie Brda na odcinku od elektrowni Smukała do mostu na ul. Ludwikowo to kraina pstrąga i lipienia, i tu cytat ze strony OPZW Bydgoszcz: "Na odcinku od Dolnego stanowiska Elektrowni Wodnej Smukała wzdłuż Ośrodka Zarybieniowego Opławiec do 100 m poniżej obiektu całkowity zakaz połowu ryb wzdłuż prawego brzegu rzeki (obręb hodowlany). Poniżej metoda muchowa i spinningowa (zakaz zbrojenia wędek w kulę wodną i spławiki)."
http://www.opzw.bydgoszcz.pl/index.php/wykaz-wod/73-wykaz-wod-krainy-pstrga-i-lipienia-wody-gorskie.html
O ile nie masz zamiaru łowić tych rzekomych brdowskich karpi na muchę albo woblery to legalnie na tym odcinku nie możesz :)
jeżeki chodzi o gatunki inwazyjne to zapewne chodzici o ryby które wpuszczone do naszch wód się rozmnażają i wypierają ,a że karpie w naszych wodach się nie rozmnaża to nie jest rybą inwazyjną jak np sumik karłowaty lub niktóre gatunki babek.
Gatunki inwazyjne według definicji to te, które konkurują o pokarm z gatunkami natywnymi.
http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=lalf&je=pl
Karp wyciera się w temperaturze wody 25 stopni, co u nas jest mało prawdopodobne ale możliwe. Znajomy ma rozległe bagna na swoich polach, które łączą się z jego stawami i karpie regularnie się tam wycierają. Płytka woda szybko się nagrzewa i długo pozostaje ciepła.
Wiem, że karpiarze kochają swoje cyprinusy i szanuje to, nie lubię karpi osobiście w żadnej postaci ale szanuje wszystkich uczciwych wędkarzy. Niech sobie zarybiają karpiem jakieś prywatne łowiska ale zostawią w spokoju rzeki dla boleni, kleni, jazi... Karp jest swoistą katastrofą ekologiczną dla naszego środowiska wodnego. Masa wpisów już na ten temat była. Wspomnę tylko, że ustawa zabrania zarybiania gatunkami inwazyjnymi nawet zbiorników zaporowych ale ten zakaz mięsiarskie tępe pały mają gdzieś, bo przecież karp ryba królewska a jeść trzeba. Bardzo podoba mi się to, co robi nasza karpiowa elita. Jest jeszcze w tym kraju kilku prawdziwych zapaleńców co umieją obejść się z prawdziwym szacunkiem nawet z 20kg karpiem. Oni rozumieją, że karpie powinny mieć swoje własne stawy i jeziora, czyli tam gdzie nie muszą konkurować z innymi gatunkami.