witam . wczoraj byłem nad wisłą obadac teren na wędkowanie i co zobaczyłem ? kupę śmieci butelek toreb od zanęt , pudełka po robakach , szok jak można robic taki syf nad wodą tam gdzie sie wędkuje dla mnie ci co tak zaśmiecają łowiska to psełdo wędkarze , czy tak trudno zabrac ze sobą i wyrzucić do śmietnika sam tak robie wszystko do reklamówki i wyrzucam do śmietnika jak wrócę z ryb piszcie koledzy co o tym sądzicie pozdrawiam serdecznie.
Gdyby tutaj na forum była taka możliwość, aby to posprzątać... Na przykład za każdą wystukaną literkę zniknie jeden śmieć znad Wisły w Płocku... To ja poświęciłabym na to dzisiejszą noc... ale podobno tak to nie działa. Może inni podpowiedzą Koledze co robić w takiej sytuacji...
jedynie można zabrac to co zostawili brudasy i tyle no bo co wiecej.
Optymista.:)
Nie można.Jest tego zbyt dużo. Meble,sprzęt rtv,lodówki i inne agd,ja bym się nie podjął sprzątać nic poza stanowiskami z których korzystam a wybieram takie na które nikt inny nie zagląda.
Wiem nie wszyscy mają szczęście mieszkać gdzieś na wsi gdzie mało ludzi,jeszcze mniej wędkarzy a przez to mała presja na miejscowe wody. Podziwiam wędkarzy nad wodami o dużej presji wędkarskiej.Ja tak łowiłem na początku u siebie na zbiornikach PZW,nie wytrzymałem nerwowo.:)Więc przeniosłem się nad rzekę,gdzie wędkarzy o wielu mniej a rzeka dłuuuuuuga,więc można znaleźć "swoje własne" miejsce.
Witam! Jeżeli chodzi o środkową Wisłę to nie ma 50 m odcinka gdzie można powiedzieć "tu jest czysto" Plastikowe butelki i puszki po piwie są wszechobecne!!! I niema już chyba sposobu na pozbycie się tego.Chyba że jakaś mądra głowa wprowadzi opłacalny skup tego syfu. Czasami płakać mi się chce , gdy jednego dnia odjeżdżam i jest OK , a za dwa dni przyjeżdżam i widzę co ktoś zostawił. Dodam tylko że łowię przeważnie na kępach które nie mają bezpośredniego połączenia z brzegiem.To jak wyglądają łatwo dostępne brzegi?
masz racje kolego powinno byc tak że jak widzisz że ktos zostawia śmieci to zwrócic uwage ja kiedys u nas na skrwie prawie popadłem jednego ale kumpel mnie powstrzymał .
witam . wczoraj byłem nad wisłą obadac teren na wędkowanie i co zobaczyłem ? kupę śmieci butelek toreb od zanęt , pudełka po robakach , szok jak można robic taki syf nad wodą tam gdzie sie wędkuje dla mnie ci co tak zaśmiecają łowiska to psełdo wędkarze , czy tak trudno zabrac ze sobą i wyrzucić do śmietnika sam tak robie wszystko do reklamówki i wyrzucam do śmietnika jak wrócę z ryb piszcie koledzy co o tym sądzicie pozdrawiam serdecznie.
Pisać co sądzimy o tym...? Hm, no cóż...
Gdyby tutaj na forum była taka możliwość, aby to posprzątać...
Na przykład za każdą wystukaną literkę zniknie jeden śmieć znad Wisły w Płocku...
To ja poświęciłabym na to dzisiejszą noc... ale podobno tak to nie działa.
Może inni podpowiedzą Koledze co robić w takiej sytuacji...
jedynie można zabrac to co zostawili brudasy i tyle no bo co wiecej.
jedynie można zabrac to co zostawili brudasy i tyle no bo co wiecej.
Optymista.:)
Nie można.Jest tego zbyt dużo.
Meble,sprzęt rtv,lodówki i inne agd,ja bym się nie podjął sprzątać nic poza stanowiskami z których korzystam a wybieram takie na które nikt inny nie zagląda.
zgadzam sie z tobą , ale nie tak łatwo łowic w miejscach gdzie nikt nie łowi .
Wiem nie wszyscy mają szczęście mieszkać gdzieś na wsi gdzie mało ludzi,jeszcze mniej wędkarzy a przez to mała presja na miejscowe wody.
Podziwiam wędkarzy nad wodami o dużej presji wędkarskiej.Ja tak łowiłem na początku u siebie na zbiornikach PZW,nie wytrzymałem nerwowo.:)Więc przeniosłem się nad rzekę,gdzie wędkarzy o wielu mniej a rzeka dłuuuuuuga,więc można znaleźć "swoje własne" miejsce.
rozumiem cie , ale u mnie w płocku jak masz swoją miejscówke to zaraz ktos ci sie wcisnie
Witam! Jeżeli chodzi o środkową Wisłę to nie ma 50 m odcinka gdzie można powiedzieć "tu jest czysto" Plastikowe butelki i puszki po piwie są wszechobecne!!! I niema już chyba sposobu na pozbycie się tego.Chyba że jakaś mądra głowa wprowadzi opłacalny skup tego syfu. Czasami płakać mi się chce , gdy jednego dnia odjeżdżam i jest OK , a za dwa dni przyjeżdżam i widzę co ktoś zostawił. Dodam tylko że łowię przeważnie na kępach które nie mają bezpośredniego połączenia z brzegiem.To jak wyglądają łatwo dostępne brzegi?
masz racje kolego powinno byc tak że jak widzisz że ktos zostawia śmieci to zwrócic uwage ja kiedys u nas na skrwie prawie popadłem jednego ale kumpel mnie powstrzymał .