Witam. Znalazłem miejsce w w/w rzece gdzie występują brzany !! Nie raz widziałem wyskakujące prawie 3 kg sztuki. Miejscówka jest z bardzo głęboka nawet do 5-6 m z bardzo szybkim nurtem. Bardzo chciałbym zmierzyć się z tą rybą. Może ktoś łowił ją w tej rzece ??? Co myślicie o serze ???
Witam. Znalazłem miejsce w w/w rzece gdzie występują brzany !! Nie raz widziałem wyskakujące prawie 3 kg sztuki. Miejscówka jest z bardzo głęboka nawet do 5-6 m z bardzo szybkim nurtem. Bardzo chciałbym zmierzyć się z tą rybą. Może ktoś łowił ją w tej rzece ??? Co myślicie o serze ???
Z moich Popradowych doświadczeń wynika, że kozieradka znakomicie sprawdza się jako dodatek zapachowy przy łowieniu brzan. Dodatek 1-2 łyżeczek na kg.zanęty zmielinych nasion, lub gotowego dodatku zanętowego. Istnieje tez koncentrat zapachowy Bartona, ale nie stosowałem go.
Ja na brzanę to zabierałem kiedyś parę wobków do pudełka, ewentualnie twisterki w kolorach perłowych i fluo- dobre na zestawie z bocznym trokiem i biczowałem wodę od rana do wieczora:) Jak ryba była w łowisku to czasem coś tam wpadło;)
Mam pytanie jeszcze co do sprzętu a mianowicie jaki kij wybrać żeby rzucić ciężkim ciężarkiem w tak głęboką wodę z bardzo szybkim nurtem. Próbowałem już tam łowić koszykami 80 gr + zanęta ale prąd zabierał mi zestaw. Może macie jakiś konkretny model wędki (tylko takiej do 200 zl) która sprawdzi się w takim miejscu ??
polecam ciężkiego feedera tzw. heavy feeder jest duży wybór w tym przedziale cenowym więc znajdziesz coś dla siebie niektórzy używają karpiówek do łowienia brzan w wartkim nurcie ale ja osobiście sam wolałbym feedera
Mam pytanie jeszcze co do sprzętu a mianowicie jaki kij wybrać żeby rzucić ciężkim ciężarkiem w tak głęboką wodę z bardzo szybkim nurtem. Próbowałem już tam łowić koszykami 80 gr + zanęta ale prąd zabierał mi zestaw. Może macie jakiś konkretny model wędki (tylko takiej do 200 zl) która sprawdzi się w takim miejscu ??
http://allegro.pl/mikado-golden-bay-feeder-360-do-140-g-i3985161929.html - świetny feeder w Twoim zasięgu , nie łowiłem tym kijem ale jeszcze nie słyszałem o nim złego słowa . Przymierzam się do jego kupna , miałem go ostatnio w rękach (już kilka razy :) ) , to świetna i szybka wędka z wielkim zapasem mocy .
jesteś kolejna osobą od której to słyszę ,hmmm....?
Może dlatego, że kozieradka powszechnie stosowana jest jao dodatek przy produkcji serów żółtych własnie ;-). Widac ich zapachy bardzo wspołgrają.
Kozieradka jest normalna przyprawą, dostaniej ją w kazdym sklepie ze zdrową zywnoscią, w sklepach zielarskich, chyba widywałem ja także na półkach w hipermarketach. Cena smieszna - coś poniżej 2 zł.
Nie zaszkodzi spróbować P.S. Kozieradka znakomicie się też sprawdza przy połowach linów !!! , a słyszałem i o sukcesach przy jej stosowaniu przy połowach karasi.
A jesli już temat trochę zszedł na manowce... Od kilu lat zrezygnowałem z kupowanych za Bóg wie jakie pieniądze dodatków zanętowych na rzecz metod naszych ojców i dziadków. Kupuję za grosze zioła i nie narzekam na wyniki. Na leszca stosuję np. ziele nostrzyka ( kupione na spółkę z kumplem za 11 zł za pół kg ) i anyż ( całe gwiazdy kupowane w sklepach ze zdrową zywnością ), przy czym nostrzyk miele w młynku do kawy i dodaję do zanęty ( nawet dwie czubate łyzki na kg zanęty), a anyzem "dipuję" przynety, a czasem i gotuję np makaron w wodzie z anyżem, po czym tą wodę stosuję do namaczania zanęty.
Anyż , nostrzyk , cynamon , goździki , kolendra i inne dary natury jak najbardziej wykorzystuje do moich mieszanek . Robię często coś na wzór melasy która dodaję do zanęty , koszty mocno spadają przy tego typu wynalazkach . A propos wynalazków to polecam do kuku konserwowej dolewać wódki , szczególnie gorzkiej żołądkowej - to nie żart . A do zanęt brzanowych warto dodać rozmoczone psie żarcie + potarty ser .
Za tą kozieradką muszę się zakręcić i przetestować .
Dzięki :-) Wypróbuje na pewno . P.S. Jak mi się marzy, by własnie takiej wymiany doświadczeń na forum było więcej, a nie w kółko "jaki feeder.... brrrr ". ;-)
Koledze , ktory założył temat podpowiem jeszce: Jesli widziałeś brzany na tej głeboczce , zacznij jej obławianie od wlewu do niej . ( oczywiście o ile się da tam łowic ). Brzany uwielbiają własnie siedzieć w zwężeniach, wlewach i czekac co woda sama im do pyszczkow przyniesie .
I jeszce jedno. Zacięta brzana idzie pod prąd. Pozwól jej na początku odjechać . Walczy wtedy i z pradem i z hamulcem , więc szybciej się zmęczy. Choc na wyłożenie jej na bok bym nie liczył ;-) Wedzisko do góry (!) , żeby Ci o kamienie zylki nie przetarła. Jesli przymuruje do dna - popukaj palcem w wedzisko, w każdym razie nie szarp i nie probuj oderwać jej na chama. Za chwilę sama ruszy. O spięcie się raczej nie martw. Brzana ma bardzo mięsisty pyszczek, więc zazwyczaj zapieta jest na amen i o sile holu decyduje tylko wytrzymałośc przyponu . I jeszce jedno - jak pisałem - brzany nie zmęczysz całkowicie, więc przed podebraniem warto poluźnic hamulec. Na widok ( czy dotyk ) podbieraka niby poddająca się brzana potrafi tak sruszyć , ze przypony strzelają jak zapałki. Połamania :-)
I jeszce jedno: Brzana doskonale pamieta gdzie jest przynęta, więc jesli będziesz miał pojedyncze szarpniecie ( skubniecie ), nie wyciągaj od razu zestawu, by sprawdzić co z przynetą, tylko odczekaj. Nawet do pieciu minut. Nie raz i nie pięć brzana wróciła do przynety , którą spróbowała.
P.S. Znakomitą , choc bardzo rzadko uzywaną przynętą na brzanę sa płatki owsiane. Trzeba kupić płatki górskie ( tylko przypadkiem nie błyskawiczne !!!! ), wysypać trochę na sito, przesypać, by wysypały się okruchy, błyskawicznie przelac wrzątkiem, potem równie szybko zimną wodą, wysypać na gazetę , przykryc drugim arkuszem i złożyć. Gazeta wchłonie nadmiar wody i spowoduje , ze płatki będa stale wilgotne. Dwie, trzy próby i złapiesz jak mają być sparzone. ( a mają byc pół twarde, tak by się dały nabić na hak, ani surowe, ani za miękkie się nei nabiją )
Zakładanie ich na hak jest upierdliwe( bo ile trzeba pzrekłuć, zeby wypelnić hak z trzonkiem :D ) , ale naprawde warto :-)
Witam. Znalazłem miejsce w w/w rzece gdzie występują brzany !! Nie raz widziałem wyskakujące prawie 3 kg sztuki. Miejscówka jest z bardzo głęboka nawet do 5-6 m z bardzo szybkim nurtem. Bardzo chciałbym zmierzyć się z tą rybą. Może ktoś łowił ją w tej rzece ??? Co myślicie o serze ???
Witam. Znalazłem miejsce w w/w rzece gdzie występują brzany !! Nie raz widziałem wyskakujące prawie 3 kg sztuki. Miejscówka jest z bardzo głęboka nawet do 5-6 m z bardzo szybkim nurtem. Bardzo chciałbym zmierzyć się z tą rybą. Może ktoś łowił ją w tej rzece ??? Co myślicie o serze ???
ser - jedna z najlepszych przynęt na brzanę
a do zanęty kozieradka ;-)
a do zanęty kozieradka ;-)
Rozwiń myśl proszę ?
Z moich Popradowych doświadczeń wynika, że kozieradka znakomicie sprawdza się jako dodatek zapachowy przy łowieniu brzan.
Dodatek 1-2 łyżeczek na kg.zanęty zmielinych nasion, lub gotowego dodatku zanętowego. Istnieje tez koncentrat zapachowy Bartona, ale nie stosowałem go.
jesteś kolejna osobą od której to słyszę ,hmmm....?
Ja na brzanę to zabierałem kiedyś parę wobków do pudełka, ewentualnie twisterki w kolorach perłowych i fluo- dobre na zestawie z bocznym trokiem i biczowałem wodę od rana do wieczora:) Jak ryba była w łowisku to czasem coś tam wpadło;)
Mam pytanie jeszcze co do sprzętu a mianowicie jaki kij wybrać żeby rzucić ciężkim ciężarkiem w tak głęboką wodę z bardzo szybkim nurtem. Próbowałem już tam łowić koszykami 80 gr + zanęta ale prąd zabierał mi zestaw. Może macie jakiś konkretny model wędki (tylko takiej do 200 zl) która sprawdzi się w takim miejscu ??
polecam ciężkiego feedera tzw. heavy feeder jest duży wybór w tym przedziale cenowym więc znajdziesz coś dla siebie niektórzy używają karpiówek do łowienia brzan w wartkim nurcie ale ja osobiście sam wolałbym feedera
Mam pytanie jeszcze co do sprzętu a mianowicie jaki kij wybrać żeby rzucić ciężkim ciężarkiem w tak głęboką wodę z bardzo szybkim nurtem. Próbowałem już tam łowić koszykami 80 gr + zanęta ale prąd zabierał mi zestaw. Może macie jakiś konkretny model wędki (tylko takiej do 200 zl) która sprawdzi się w takim miejscu ??
http://allegro.pl/mikado-golden-bay-feeder-360-do-140-g-i3985161929.html - świetny feeder w Twoim zasięgu , nie łowiłem tym kijem ale jeszcze nie słyszałem o nim złego słowa . Przymierzam się do jego kupna , miałem go ostatnio w rękach (już kilka razy :) ) , to świetna i szybka wędka z wielkim zapasem mocy .
jesteś kolejna osobą od której to słyszę ,hmmm....?
Może dlatego, że kozieradka powszechnie stosowana jest jao dodatek przy produkcji serów żółtych własnie ;-).
Widac ich zapachy bardzo wspołgrają.
Kozieradka jest normalna przyprawą, dostaniej ją w kazdym sklepie ze zdrową zywnoscią, w sklepach zielarskich, chyba widywałem ja także na półkach w hipermarketach.
Cena smieszna - coś poniżej 2 zł.
Nie zaszkodzi spróbować
P.S. Kozieradka znakomicie się też sprawdza przy połowach linów !!! , a słyszałem i o sukcesach przy jej stosowaniu przy połowach karasi.
A jesli już temat trochę zszedł na manowce...
Od kilu lat zrezygnowałem z kupowanych za Bóg wie jakie pieniądze dodatków zanętowych na rzecz metod naszych ojców i dziadków.
Kupuję za grosze zioła i nie narzekam na wyniki.
Na leszca stosuję np. ziele nostrzyka ( kupione na spółkę z kumplem za 11 zł za pół kg ) i anyż ( całe gwiazdy kupowane w sklepach ze zdrową zywnością ), przy czym nostrzyk miele w młynku do kawy i dodaję do zanęty ( nawet dwie czubate łyzki na kg zanęty), a anyzem "dipuję" przynety, a czasem i gotuję np makaron w wodzie z anyżem, po czym tą wodę stosuję do namaczania zanęty.
Itd.. itd :-)
Anyż , nostrzyk , cynamon , goździki , kolendra i inne dary natury jak najbardziej wykorzystuje do moich mieszanek . Robię często coś na wzór melasy która dodaję do zanęty , koszty mocno spadają przy tego typu wynalazkach . A propos wynalazków to polecam do kuku konserwowej dolewać wódki , szczególnie gorzkiej żołądkowej - to nie żart . A do zanęt brzanowych warto dodać rozmoczone psie żarcie + potarty ser .
Za tą kozieradką muszę się zakręcić i przetestować .
Dzięki :-)
Wypróbuje na pewno .
P.S. Jak mi się marzy, by własnie takiej wymiany doświadczeń na forum było więcej, a nie w kółko "jaki feeder.... brrrr ".
;-)
Dzięki wielkie za odpowiedzi na moje pytania :D Naprawde bardzo mi pomogliście :D Z tą kozieradką spróbuje na bank. Pozdrawiam
Koledze , ktory założył temat podpowiem jeszce:
Jesli widziałeś brzany na tej głeboczce , zacznij jej obławianie od wlewu do niej . ( oczywiście o ile się da tam łowic ).
Brzany uwielbiają własnie siedzieć w zwężeniach, wlewach i czekac co woda sama im do pyszczkow przyniesie .
I jeszce jedno. Zacięta brzana idzie pod prąd. Pozwól jej na początku odjechać . Walczy wtedy i z pradem i z hamulcem , więc szybciej się zmęczy. Choc na wyłożenie jej na bok bym nie liczył ;-)
Wedzisko do góry (!) , żeby Ci o kamienie zylki nie przetarła. Jesli przymuruje do dna - popukaj palcem w wedzisko, w każdym razie nie szarp i nie probuj oderwać jej na chama. Za chwilę sama ruszy. O spięcie się raczej nie martw. Brzana ma bardzo mięsisty pyszczek, więc zazwyczaj zapieta jest na amen i o sile holu decyduje tylko wytrzymałośc przyponu .
I jeszce jedno - jak pisałem - brzany nie zmęczysz całkowicie, więc przed podebraniem warto poluźnic hamulec. Na widok ( czy dotyk ) podbieraka niby poddająca się brzana potrafi tak sruszyć , ze przypony strzelają jak zapałki.
Połamania :-)
I jeszce jedno:
Brzana doskonale pamieta gdzie jest przynęta, więc jesli będziesz miał pojedyncze szarpniecie ( skubniecie ), nie wyciągaj od razu zestawu, by sprawdzić co z przynetą, tylko odczekaj. Nawet do pieciu minut. Nie raz i nie pięć brzana wróciła do przynety , którą spróbowała.
P.S. Znakomitą , choc bardzo rzadko uzywaną przynętą na brzanę sa płatki owsiane.
Trzeba kupić płatki górskie ( tylko przypadkiem nie błyskawiczne !!!! ), wysypać trochę na sito, przesypać, by wysypały się okruchy, błyskawicznie przelac wrzątkiem, potem równie szybko zimną wodą, wysypać na gazetę , przykryc drugim arkuszem i złożyć. Gazeta wchłonie nadmiar wody i spowoduje , ze płatki będa stale wilgotne.
Dwie, trzy próby i złapiesz jak mają być sparzone. ( a mają byc pół twarde, tak by się dały nabić na hak, ani surowe, ani za miękkie się nei nabiją )
Zakładanie ich na hak jest upierdliwe( bo ile trzeba pzrekłuć, zeby wypelnić hak z trzonkiem :D ) , ale naprawde warto :-)
Kolejne bardzo cenne rady :D Jeszcze raz dziękuję :D
Nie ma sprawy. Po to jest to forum, byśmy uczyli się jedni od drugich. A kazdy z nas ma jakieś doświadczenia :-)