Hej czy jest ktoś z okolic jaworzna, mysłowic ,chrzanowa chętny wybrać się na grzybki?Chętnie się dołącze ponieważ mam urlop i zawsze jeździłem sam, a jak wiadomo samemu to smutno:)Jeśli ktoś z Was sie wybiera w najbliższym czasie z chęcią się dołącze
U mnie na Śląsku pod Rybnikiem to raczej z tymi grzybami jest kiepsko. Bywają wysypy, ale lasów raczej mało i zdeptanie są jak plac przed Pałacem Prezydenckim. Mało tego, zarośnięte jak diabli, a mnie chodzi o las, po którym się spaceruje z przyjemnością.
Adler, to Ty nam zapodaj na forum konkretny namiar i daj znać jak będą grzybki się sypały, bo wszak wiadomo, że na grzyby to się jedzie jak rosną. Zatem pilnuj sytuacji i napisz jak się wysyp zacznie. Może się jakoś uda tam do Ciebie wybrać.
Słowo się rzekło . Teraz co chwila kukna do lasu . A tak na richig , to na razie np. Zawadzkie , Kielcza , Fosowskie to można powiedzięć średnio , trzeba się nachodzić . Panowie od dziś wzmagam kontrolę wysypu grzybów i odpowiednio dam znać . Na razie tubylcy mówią że za ZIMNO ! .
Słowo się rzekło . Teraz co chwila kukna do lasu . A tak na richig , to na razie np. Zawadzkie , Kielcza , Fosowskie to można powiedzięć średnio , trzeba się nachodzić . Panowie od dziś wzmagam kontrolę wysypu grzybów i odpowiednio dam znać . Na razie tubylcy mówią że za ZIMNO ! .
Ależ Miru! Ty będziesz ubezpieczał Adlera. Dwaj przewodnicy muszą być, żebyśmy się po lesie nie pogubili. Ja tam mam dobrą orientację w terenie, ale już mi się zdarzało ze błądziłem jak głupi. Dlatego większa ilość tambylców jest podwójnie potrzebna.
Obaj trzymajcie rękę na pulsie i piszcie jak co. Nie mówię że zaraz za pierwszym razem uda się dograć wyjazd, ale będziemy stawać na głowie. Jak znam Artura, to i On pewnie się przyłączy.
Zresztą moja żoneczka tez lubi grzyby zbierać. A kto jeszcze przyjedzie..... się okaże.
Myślę, że jak ktoś będzie miał stosunkowo blisko, to się z nami spiknie.
hej a o mnie nie zapomnijcie!!w końcu dałem hasło:)ja bym jechał nawet pojutrze, bo jutro jeszcze muszę z dzieciaczkami w domu posiedzieć:)byłem teraz na drapieżniku i zamiast coś złapać przywiozłem kilkanaście rydzy i 4 maślaczki:)jajeczniczka zaraz będzie:)
Ty mi tu nie wyjeżdżaj z tą jajeczniczką, bom chory po zlocie, a cały dzień za mną taka jajeczniczka z kurkami łazi. Pojutrze to nie, bo zimno i grzyby rosną sporadycznie. Poczekamy, się ociepli, grzyb dostanie pary, porośnie, się wysypie, to my wtedy hurrray! Przyjedziem, nakilujem, i będziem przetwory robić. Jak z rybami, tak z grzybami - nie czuję różnicy, potrafię z grzybów cuda czarować. No a połączeniu ryby z grzybami to już nawet nie wspominam, boć to naturalne zjawisko jak burza w lipcu. Ot np. taki "kaperek" z grzybami - hehehe.
uff nie gadaj mi nawet o takich cudach:)Mówią ze lepiej mnie ubierać niż żywić:)Mam tylko nadzieje że nie skończymy na gadaniu tylko sie wyruszy ja też musze wiedzieć wczesniej bo wolne muszę załatwić:)Ode mnie z kopalni ze związków mamy jechać ale dziś dzwoniłem do nich i mówili że jeszcze nie bo nie ma wysypu, a wiedzą bo mają tam zaufaną grzybiare i jak jest wysyp to dzwoni do tych ze związków i jadą
Dobra , dobra nie mówmy o polityce czyt. JEDZENIU . Po prostu idę na kolację . Nie powiem co , chudo po niedzieli ( salami , tomata , radiski i kejza ) . Natomiast względem tematu głównego to jest jak godali my . Pyrsk .
Byłem dziś w Zawadzkiem , Kolonowskim . Niestety w tych miejscach to dopiero przyszły tydzień . Lasy jak gąbka , nasiąknięte wodą . Rozpytałem po okolicznych wioskach i mówią że musi podeschnąć . Sam pochodziłem w obu miejscach i cienko nawet kila nie było .
Wilgoć jest potrzebna, ale temperatura musi się podnieść i trwać przez kilka dni. Myślę, że nawet w przyszłym tygodniu to jeszcze nie będzie to na co liczę. Ale Adler, Miru, miejcie baczenie zeby nie przegapić.
Jechałem dzisiaj przez Zawadę Czatachowe w stronę Św. Anny na Radomsko , powiem widziałem po drodze pełno grzybiarek z pełnymi koszami prawdziwków ale tego było multum już od Koziegłów się zaczynało........
Serwus GHOSTMIR i cała reszta grzybiarzy . Jeśli tylko aura się utrzyma to ja w przyszły wekend RUSZAM w LAS . Trzeba by było się dogadać , umówić , spiknąć . Oczekuję odpowiedzi skąd kto przyjedzie . Wtedy możemy uzgodnić najlepsze miejsce spotkania . Można pisać też na priv.
korlowski2@o2.pl - Zapraszam i pozdrawiam wyndkorzy , grzibiorzy i gołymbiorzy hej .
Mam nadzieję, ze do soboty będzie jeszcze większy opór. Czekam na wytyczne. Adler, Miru, dajcie znać gdzie i o której mam być. Przyjadę, no chyba że grzybków nie będzie.
Mirek wiesz ile jest grzybów,a patrząc teraz na pogodę to na sobotę i niedzielę będzie tych grzybków jeszcze więcej.Byłem z moją panią o 13..tek tak pochodzić po lesie i nazbieraliśmy prawie 8kg podgrzybków..a ludzi jeszcze więcej w lesie:)
To jest podgatunek szmaciaka. Jest to grzyb jadalny, o niepowtarzalnym smaku. Najlepsza zupa grzybowa jest właśnie z tego grzybka. Kiedyś nie był pod ochroną i często je zbierałem w naszych lasach. Potwierdzam, zupa była pryma sort!
Witaj Mirku i cała reszta grzibiorzy . Jeśli Mirku jedziesz od Raciborza to może przez Kędzierzyn ? Wtedy łapiesz Strzelce Op. . Skoczylibyśmy na Zawadzkie , Barut . To najbliżej . Jak do Strzelec wjedziesz od Kędzierzyna , miniesz dzielnicę Suche Łany zacznie się park za parkiem 200m polewej stronie przed światłami jest parking tam będę stał granatową Renią 19 . Godzina , to tak minimalnie wpółdo piątej na parkingu . Jeśli możesz to można prędzej . Ewentualnie podaj Swój czas . No to stało się . ! Pozdrawiam .
PS. Względem innych kolegów proszę podać skąd przyjedziecie to określimy miejsce spotkania .
Adler. Podaj numer fona na priv. Ja Strzelec nie znam, ale myślę ze się znajdziemy. Będę o 4.30 w umówionym miejscu. Wolałbym jakiś konkretny namiar. Np. Adres.... ulicę.... wiesz - nawigacja mnie doprowadzi.
Hej czy jest ktoś z okolic jaworzna, mysłowic ,chrzanowa chętny wybrać się na grzybki?Chętnie się dołącze ponieważ mam urlop i zawsze jeździłem sam, a jak wiadomo samemu to smutno:)Jeśli ktoś z Was sie wybiera w najbliższym czasie z chęcią się dołącze
Ja bym jechał, bo lubię zbierać, pichcić i spożywać. Ale Jaworzno to nie moje okolice . :-(
Hm ja moge dojechac tylko skąd jesteś i gdzie proponujesz się wybrać?
U mnie na Śląsku pod Rybnikiem to raczej z tymi grzybami jest kiepsko. Bywają wysypy, ale lasów raczej mało i zdeptanie są jak plac przed Pałacem Prezydenckim. Mało tego, zarośnięte jak diabli, a mnie chodzi o las, po którym się spaceruje z przyjemnością.
no też bym sie na taki wybrał choćby gdzieś dalej trzeba było jechac
Myślę, że wystarczy uderzyć gdzieś w rejony Opola.
Ja proponuję Zawadzkie...............Kolonowskie...........Fosowskie...........
Miru, jak się nam tak przypadkiem uda na te grzybki przyjechać, to robisz za przewodnika. Tylko daj znać jak się będzie zanosiło na wysyp.
Byłem dzisiaj trochę połazić ale tak rekreacyjnie żeby dojść do siebie jak by co to na grzybki też się pisze.W zawadzkim są fajne lasy
Ja proponuję Zawadzkie...............Kolonowskie...........Fosowskie........
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Chopy przeca jo je stąd . Zklupejcie do mnie i jadymy , pra .
Ino dejcie znać choby dzień zawczasu co se wezna wolne , no niy .
Miyszkom w pojszczodku wiycie . Pozdro , inaczyj , pyrsk ludkowie .
Adler, to Ty nam zapodaj na forum konkretny namiar i daj znać jak będą grzybki się sypały, bo wszak wiadomo, że na grzyby to się jedzie jak rosną. Zatem pilnuj sytuacji i napisz jak się wysyp zacznie. Może się jakoś uda tam do Ciebie wybrać.
Słowo się rzekło . Teraz co chwila kukna do lasu . A tak na richig , to na razie np. Zawadzkie , Kielcza , Fosowskie to można powiedzięć średnio , trzeba się nachodzić . Panowie od dziś wzmagam kontrolę wysypu grzybów i odpowiednio dam znać . Na razie tubylcy mówią że za ZIMNO ! .
Słowo się rzekło . Teraz co chwila kukna do lasu . A tak na richig , to na razie np. Zawadzkie , Kielcza , Fosowskie to można powiedzięć średnio , trzeba się nachodzić . Panowie od dziś wzmagam kontrolę wysypu grzybów i odpowiednio dam znać . Na razie tubylcy mówią że za ZIMNO ! .
Trzymamy Cię za słowo .......
Adler ! przejmuj pałeczkę bo jak coś nie wypali to chociaż dupsko uratuję.......hehehe
Ależ Miru! Ty będziesz ubezpieczał Adlera. Dwaj przewodnicy muszą być, żebyśmy się po lesie nie pogubili. Ja tam mam dobrą orientację w terenie, ale już mi się zdarzało ze błądziłem jak głupi. Dlatego większa ilość tambylców jest podwójnie potrzebna.
Obaj trzymajcie rękę na pulsie i piszcie jak co. Nie mówię że zaraz za pierwszym razem uda się dograć wyjazd, ale będziemy stawać na głowie. Jak znam Artura, to i On pewnie się przyłączy.
Zresztą moja żoneczka tez lubi grzyby zbierać. A kto jeszcze przyjedzie..... się okaże.
Myślę, że jak ktoś będzie miał stosunkowo blisko, to się z nami spiknie.
Ja mam do Opola jakieś stówę. Zawadzkie daleko nie leży.
A do Zawadzkiego przez Pławniowice mam 94 kilometry.
Ja mam do Opola jakieś stówę. Zawadzkie daleko nie leży.
Czuję że pojedzie wielu jak tylko grzybki wyjdą , ale musi się troszkę ocieplić i będzie ok...........
hej a o mnie nie zapomnijcie!!w końcu dałem hasło:)ja bym jechał nawet pojutrze, bo jutro jeszcze muszę z dzieciaczkami w domu posiedzieć:)byłem teraz na drapieżniku i zamiast coś złapać przywiozłem kilkanaście rydzy i 4 maślaczki:)jajeczniczka zaraz będzie:)
Ty mi tu nie wyjeżdżaj z tą jajeczniczką, bom chory po zlocie, a cały dzień za mną taka jajeczniczka z kurkami łazi. Pojutrze to nie, bo zimno i grzyby rosną sporadycznie. Poczekamy, się ociepli, grzyb dostanie pary, porośnie, się wysypie, to my wtedy hurrray! Przyjedziem, nakilujem, i będziem przetwory robić. Jak z rybami, tak z grzybami - nie czuję różnicy, potrafię z grzybów cuda czarować. No a połączeniu ryby z grzybami to już nawet nie wspominam, boć to naturalne zjawisko jak burza w lipcu. Ot np. taki "kaperek" z grzybami - hehehe.
uff nie gadaj mi nawet o takich cudach:)Mówią ze lepiej mnie ubierać niż żywić:)Mam tylko nadzieje że nie skończymy na gadaniu tylko sie wyruszy ja też musze wiedzieć wczesniej bo wolne muszę załatwić:)Ode mnie z kopalni ze związków mamy jechać ale dziś dzwoniłem do nich i mówili że jeszcze nie bo nie ma wysypu, a wiedzą bo mają tam zaufaną grzybiare i jak jest wysyp to dzwoni do tych ze związków i jadą
Dobra , dobra nie mówmy o polityce czyt. JEDZENIU . Po prostu idę na kolację . Nie powiem co , chudo po niedzieli ( salami , tomata , radiski i kejza ) . Natomiast względem tematu głównego to jest jak godali my . Pyrsk .
No i spoko. Żoneczka też się przejedzie. Zatem czekam na wiadomości jak się ociepli i grzyb ruszy. A co - raz sobie wędkowanie odpuszczę.
Rybki i grzybki piękna sprawa i do tego browarek w miłym gronie.
w takim razie ja tez czekam na info bo chetny jestem na pewno bylebyscie dali wczesniej znac kilki dni
hej jak tam sprawa się ma?wiemy już coś wiecej?słoneczko troche poświeciło więc może...wyjdą:)
Byłem dziś w Zawadzkiem , Kolonowskim . Niestety w tych miejscach to dopiero przyszły tydzień . Lasy jak gąbka , nasiąknięte wodą . Rozpytałem po okolicznych wioskach i mówią że musi podeschnąć . Sam pochodziłem w obu miejscach i cienko nawet kila nie było .
Wilgoć jest potrzebna, ale temperatura musi się podnieść i trwać przez kilka dni. Myślę, że nawet w przyszłym tygodniu to jeszcze nie będzie to na co liczę. Ale Adler, Miru, miejcie baczenie zeby nie przegapić.
Jechałem dzisiaj przez Zawadę Czatachowe w stronę Św. Anny na Radomsko , powiem widziałem po drodze pełno grzybiarek z pełnymi koszami prawdziwków ale tego było multum już od Koziegłów się zaczynało........
Hej ADler jak tam sprawa grzybków?pojawiły sie już te skurkowańce:)
Adler jak myslisz? Będzie co z tego w przyszłym tygodniu? Po niedzieli ma się fest ocieplić.
Wczoraj chodziliśmy troszkę po lesie i grzybki są
Serwus GHOSTMIR i cała reszta grzybiarzy . Jeśli tylko aura się utrzyma to ja w przyszły wekend RUSZAM w LAS . Trzeba by było się dogadać , umówić , spiknąć . Oczekuję odpowiedzi skąd kto przyjedzie . Wtedy możemy uzgodnić najlepsze miejsce spotkania . Można pisać też na priv.
korlowski2@o2.pl - Zapraszam i pozdrawiam wyndkorzy , grzibiorzy i gołymbiorzy hej .
Adler, mnie by pasowała sobota. Tylko napisz gdzie mam przyjechać i o której mam być.
Witam...no grzybków jest opór:)
Mam nadzieję, ze do soboty będzie jeszcze większy opór. Czekam na wytyczne. Adler, Miru, dajcie znać gdzie i o której mam być. Przyjadę, no chyba że grzybków nie będzie.
Mirek wiesz ile jest grzybów,a patrząc teraz na pogodę to na sobotę i niedzielę będzie tych grzybków jeszcze więcej.Byłem z moją panią o 13..tek tak pochodzić po lesie i nazbieraliśmy prawie 8kg podgrzybków..a ludzi jeszcze więcej w lesie:)
Takich jak najwięcej:)
A..co to za grzyb?
To jest podgatunek szmaciaka. Jest to grzyb jadalny, o niepowtarzalnym smaku. Najlepsza zupa grzybowa jest właśnie z tego grzybka. Kiedyś nie był pod ochroną i często je zbierałem w naszych lasach. Potwierdzam, zupa była pryma sort!
Uwaga - ścisła ochrona gatunkowa.
Sniper, w moich stronach mówiono na to "pański grzyb".
Hej mirku ,adler i cała reszta:)to jak jadymy na te grzybki?:)skąd Mirku ty jestes?może bym sie jakoś dokoptował do bagaży?:)
No niestety w sobote jade na rybki a powrót mam w niedzielę
nici z grzybów............
Ja jadę od Raciborza, albo Rybnika jak kto woli. Siri - skąd Ty jesteś? Żeby Cie zabrać po drodze i za daleko nie odbijać....
Jaworzno to raczej jest w przeciwnym kierunku.
Witaj Mirku i cała reszta grzibiorzy . Jeśli Mirku jedziesz od Raciborza to może przez Kędzierzyn ? Wtedy łapiesz Strzelce Op. . Skoczylibyśmy na Zawadzkie , Barut . To najbliżej . Jak do Strzelec wjedziesz od Kędzierzyna , miniesz dzielnicę Suche Łany zacznie się park za parkiem 200m polewej stronie przed światłami jest parking tam będę stał granatową Renią 19 . Godzina , to tak minimalnie wpółdo piątej na parkingu . Jeśli możesz to można prędzej . Ewentualnie podaj Swój czas . No to stało się . ! Pozdrawiam . PS. Względem innych kolegów proszę podać skąd przyjedziecie to określimy miejsce spotkania .
Acha , po wyjeździe z parku i już z parkingu widać światła skrzyżowania i po prawej str. jest ogromny telebim.
A ten grzyb to my nazywali Kozia broda . Teściowej był PRZYSMAK - duszony z jajkami .
Niebo w gębie .
Adler. Podaj numer fona na priv. Ja Strzelec nie znam, ale myślę ze się znajdziemy. Będę o 4.30 w umówionym miejscu. Wolałbym jakiś konkretny namiar. Np. Adres.... ulicę.... wiesz - nawigacja mnie doprowadzi.
Będe wracał z rybek to będe zmuszony sobie koszyczek grzybków kupić po drodze.....hehehe