Witam wszystkich zakładam posta z myślą iż ktoś mi odpowie na pytanie dotyczące płoci.Po dzisiejszym wypadzie na jezioro doznałem lekkiego szoku praktycznie 100% płoci a było ich sporo każda z nich miała na ciele w różnych miejscach łuski ogon pysk przżroczycte zgrubienia twarde w dotyku ,niestety nie zrobiłem zdjęć czy to może być choroba???
ostra byla co 5 rybka wiem jak wysypka tarlowa wyglada :))) coś podobnego do pleśniawki ale to nie jest pleśniawka dość grube grudki miejscami jak paznokieć
ostra byla co 5 rybka wiem jak wysypka tarlowa wyglada :))) coś podobnego do pleśniawki ale to nie jest pleśniawka dość grube grudki miejscami jak paznokieć
Też to widziałem oprócz wysypki tarłowej zgrubienia tak jak by rybę bezbarwnym klejem pokropił twarde w dotyku .Nie robiłem foto bo to gówno tak straszne wyglądało że ryby odpinałem z dala szczypcami -tylko na płoci to było.
Na skórze i płetwach chorych ryb powstają galaretowato-mleczne wykwity
w postaci opryszczki koloru białawego lub różowawego. Początkowo
pojedyncze, ograniczone najczęściej wokół pyska, z czasem rozszerzające
się i rozchodzące się na dużej powierzchni skóry.
Cząstki wirusa są kształtu okrągłego lub owalnego. Zgrubienia
osiągają wielkość do 1 cm, a gdy występują obok siebie łączą się w
większe guzy. W początkowym stadium wykwity te są miękkie, z czasem twardnieją i przypominają rozlane krople zastygłej parafiny. W zaawansowanym stanie choroby następuje odwapnienie szkieletu
(ciało ryby staje się wiotkie). Zmiany na skórze mogą samoczynnie
zanikać u ryb przetrzymywanych w zbiornikach z silnym strumieniem
przepływu wody. Jednakże po pewnym czasie objawy powracają.
Kurcze szukałem w necie i coś takiego znalazłem "ospa karpi" wszystko w 100 % się zgadza tyle tylko że to choroba karpi a nie płoci... i znowu lipa ale objawy takie same.
No właśnie coś takiego na 32 płocie z Czorsztynu tylko 2 były czyste reszta z takimi właśnie paskudnymi wykwitami...to na pewno nic z tarłem wspólnego niema :))))
Dokładnie ja też na kilkanaście tylko trzy zdrowe z wysypką tarłową .Reszta z podobnym syfem wzdręgi i okonie zdrowe . Jak przechodziło stado płoci pod brzegiem na 30-40 sztuk ryb 5-7 miało takie plamy zwłaszcza większe osobniki 25-30cm.
Witam wszystkich zakładam posta z myślą iż ktoś mi odpowie na pytanie dotyczące płoci.Po dzisiejszym wypadzie na jezioro doznałem lekkiego szoku praktycznie 100% płoci a było ich sporo każda z nich miała na ciele w różnych miejscach łuski ogon pysk przżroczycte zgrubienia twarde w dotyku ,niestety nie zrobiłem zdjęć czy to może być choroba???
No właśnie zawaliłem z tymi fotkami ale Jopek1971 mnie wyręczył identyczne dziadostwo miały rybki o których mowa niektóre po kilka wykwitów a inne więcej, teraz pytanie czy to dziadostwo minie z czasem czy rybki skazane są z tym pływać???
No właśnie zawaliłem z tymi fotkami ale Jopek1971 mnie wyręczył identyczne dziadostwo miały rybki o których mowa niektóre po kilka wykwitów a inne więcej, teraz pytanie czy to dziadostwo minie z czasem czy rybki skazane są z tym pływać???
Najlepiej zrób kilka fotek i zgłoś to gdzie trzeba,bo ryby bez interwencji weterynaryjnej nie wyzdrowieją.
Witam wszystkich zakładam posta z myślą iż ktoś mi odpowie na pytanie dotyczące płoci.Po dzisiejszym wypadzie na jezioro doznałem lekkiego szoku praktycznie 100% płoci a było ich sporo każda z nich miała na ciele w różnych miejscach łuski ogon pysk przżroczycte zgrubienia twarde w dotyku ,niestety nie zrobiłem zdjęć czy to może być choroba???
Nie, to jest wysypka tarłowa :)
Nic się nie martw to normalne. Jest to wysypka tarłowa.
ostra byla co 5 rybka wiem jak wysypka tarlowa wyglada :))) coś podobnego do pleśniawki ale to nie jest pleśniawka dość grube grudki miejscami jak paznokieć
ostra byla co 5 rybka wiem jak wysypka tarlowa wyglada :))) coś podobnego do pleśniawki ale to nie jest pleśniawka dość grube grudki miejscami jak paznokieć
Też to widziałem oprócz wysypki tarłowej zgrubienia tak jak by rybę bezbarwnym klejem pokropił twarde w dotyku .Nie robiłem foto bo to gówno tak straszne wyglądało że ryby odpinałem z dala szczypcami -tylko na płoci to było.
Wysypka tarłowa
Na skórze i płetwach chorych ryb powstają galaretowato-mleczne wykwity w postaci opryszczki koloru białawego lub różowawego. Początkowo pojedyncze, ograniczone najczęściej wokół pyska, z czasem rozszerzające się i rozchodzące się na dużej powierzchni skóry.
Cząstki wirusa są kształtu okrągłego lub owalnego. Zgrubienia osiągają wielkość do 1 cm, a gdy występują obok siebie łączą się w większe guzy. W początkowym stadium wykwity te są miękkie, z czasem twardnieją i przypominają rozlane krople zastygłej parafiny. W zaawansowanym stanie choroby następuje odwapnienie szkieletu (ciało ryby staje się wiotkie). Zmiany na skórze mogą samoczynnie zanikać u ryb przetrzymywanych w zbiornikach z silnym strumieniem przepływu wody. Jednakże po pewnym czasie objawy powracają.
Kurcze szukałem w necie i coś takiego znalazłem "ospa karpi" wszystko w 100 % się zgadza tyle tylko że to choroba karpi a nie płoci... i znowu lipa ale objawy takie same.
http://naturschutz.ch/news/klage-fur-die-rettung-des-doubs/39033
coś podobnego do tego lipka ale bardziej przeźroczyste były plamy na tych płociach .
No właśnie coś takiego na 32 płocie z Czorsztynu tylko 2 były czyste reszta z takimi właśnie paskudnymi wykwitami...to na pewno nic z tarłem wspólnego niema :))))
Dokładnie ja też na kilkanaście tylko trzy zdrowe z wysypką tarłową .Reszta z podobnym syfem wzdręgi i okonie zdrowe . Jak przechodziło stado płoci pod brzegiem na 30-40 sztuk ryb 5-7 miało takie plamy zwłaszcza większe osobniki 25-30cm.
Witam wszystkich zakładam posta z myślą iż ktoś mi odpowie na pytanie dotyczące płoci.Po dzisiejszym wypadzie na jezioro doznałem lekkiego szoku praktycznie 100% płoci a było ich sporo każda z nich miała na ciele w różnych miejscach łuski ogon pysk przżroczycte zgrubienia twarde w dotyku ,niestety nie zrobiłem zdjęć czy to może być choroba???
Opis wskazuje na wrzodzienicę.
Cześć..Cocaina... najlepiej jak masz możliwość to zrób następnym razem foto ..będzie łatwiej zdefiniować co to takiego..
No właśnie zawaliłem z tymi fotkami ale Jopek1971 mnie wyręczył identyczne dziadostwo miały rybki o których mowa niektóre po kilka wykwitów a inne więcej, teraz pytanie czy to dziadostwo minie z czasem czy rybki skazane są z tym pływać???
No właśnie zawaliłem z tymi fotkami ale Jopek1971 mnie wyręczył identyczne dziadostwo miały rybki o których mowa niektóre po kilka wykwitów a inne więcej, teraz pytanie czy to dziadostwo minie z czasem czy rybki skazane są z tym pływać???
Najlepiej zrób kilka fotek i zgłoś to gdzie trzeba,bo ryby bez interwencji weterynaryjnej nie wyzdrowieją.