Witam Was. Chciałbym zapytać co to będzie za choroba ryb:( Jezeli nie założone w tym temacie to przepraszam Adminów. Dziś po przyjściu na łowisko zobaczyłem na dnie padniętych parę ryb.:( widok koszmarny. Widziałem padniętego karasia i wkoło tego kręcił się pstrąg. Po chwil zwróciłem oczy w stronę karpia. Myślałem że jest żywy. Ruszyłem go kijem ale ten nawet nie uciekał... był martwy:(. Miał na sobie coś jak sieć pajęcza , tylko zielone ;(. Po chwili zobaczyłem drugiego karpia też miał coś zielonego przeplatane jakby sieć pająka. Ten drugi karp żył lecz wogóle się nie płoszył nic. Dopiero po dotknięciu go kijkiem kawałek odpłynął. Nie wiem co to za choroba :(. I boję się o następne karpie :( a są po 50cm i większe. Mam jedno zdjęcie . Po dokładny przyjrzeniu się można zobaczyć czym jest okryty . Kiedyś jak była pleśniawka w stawie to weterynarz przepisał manganian potasu , i to pomogło . A to mi nie przypomina pleśniawki:( Pomocy:( oto zdjęcie http://img27.imageshack.us/img27/8664/photo04971.jpg
Nic nie widać na tym zdjęciu. Dość często ryby o tej porze roku są osłabione. Są po prost w słabej kondycji i łapią infekcje. Może to być ichtioftirioza ale powinieneś zapytać fachowca. Ja tylk ze słyszenia wiem, że o tej porze roku ta choroba atakuje osłabione ryby.
Witam! Na zdjęciu faktycznie nic nie widać. Jeśli chodzi o zielone nitki-może być to rodzaj glonów-raczej nie związany z samą chorobą. Najlepiej skontaktować się z weterynarzem,ewentualnie dostarczyć mu śniętą rybę- powinien określić co spowodowało śmierć ryb. P.S. Co do uwagi o umieszczeniu wątku w tym miejscu-nie przejmuj się w wolnej chwili przeniosę go we właściwe miejsce (wiadomości- ochrona ryb)
Ok przepraszam ;). A co jeśli na rybie będzie taka jakby galareta?:( tak jest na paru karasiach. Co będzie jak dodam manganianu potasu? kiedyś to pomogło na pleśniawkę a to chyba nie jest pleśniawka
Nadmanganian potasu jest bardzo dobrym środkiem odkażającym, jednak w pewnych warunkach(przy zakwaszeniu wody) jego działanie może być nieporządane. Najbezpieczniejsza jest zwykła sól kuchenna, ewentualnie środki odkażające-trypaflawina (akryflawina), VMC, FMC-dostępne w sklepach akwarystycznych. Co do „galarety”-jeśli występuje na żywych rybach, mogą to być: glonogrzybica, grzybica itp. W każdym przypadku jednak lepiej poprosić weterynarza lub stację epidemiologiczną o badanie. Jeśli „galareta” występuje tylko na martwych rybach-to zazwyczaj są to drobnoustroje rozkładające ciało ryby i nie jest to oznaka choroby. Przede wszystkim powinieneś ustalić przyczynę śnięcia ryb (np. czy staw był właściwie dotleniony i nie występowała przyducha).
A jeżeli była przyducha to padnięta ryba była by na dnie czy pływała po wierzchu? i druga prawa. Czy to zielone taka pajęczyna to mogą być glony ? Bo jeżeli karp siedział przez zimę zakopany w mule i wyszedł z tego mułu to ten glon mógł się osadzić? dodam że to jest na głowie i kawałek do płetwy grzbietowej
Witam Was. Chciałbym zapytać co to będzie za choroba ryb:( Jezeli nie założone w tym temacie to przepraszam Adminów. Dziś po przyjściu na łowisko zobaczyłem na dnie padniętych parę ryb.:( widok koszmarny. Widziałem padniętego karasia i wkoło tego kręcił się pstrąg. Po chwil zwróciłem oczy w stronę karpia. Myślałem że jest żywy. Ruszyłem go kijem ale ten nawet nie uciekał... był martwy:(. Miał na sobie coś jak sieć pajęcza , tylko zielone ;(. Po chwili zobaczyłem drugiego karpia też miał coś zielonego przeplatane jakby sieć pająka. Ten drugi karp żył lecz wogóle się nie płoszył nic. Dopiero po dotknięciu go kijkiem kawałek odpłynął. Nie wiem co to za choroba :(. I boję się o następne karpie :( a są po 50cm i większe. Mam jedno zdjęcie . Po dokładny przyjrzeniu się można zobaczyć czym jest okryty . Kiedyś jak była pleśniawka w stawie to weterynarz przepisał manganian potasu , i to pomogło . A to mi nie przypomina pleśniawki:( Pomocy:( oto zdjęcie http://img27.imageshack.us/img27/8664/photo04971.jpg
Nic nie widać na tym zdjęciu. Dość często ryby o tej porze roku są osłabione. Są po prost w słabej kondycji i łapią infekcje. Może to być ichtioftirioza ale powinieneś zapytać fachowca. Ja tylk ze słyszenia wiem, że o tej porze roku ta choroba atakuje osłabione ryby.
Witam! Na zdjęciu faktycznie nic nie widać. Jeśli chodzi o zielone nitki-może być to rodzaj glonów-raczej nie związany z samą chorobą. Najlepiej skontaktować się z weterynarzem,ewentualnie dostarczyć mu śniętą rybę- powinien określić co spowodowało śmierć ryb. P.S. Co do uwagi o umieszczeniu wątku w tym miejscu-nie przejmuj się w wolnej chwili przeniosę go we właściwe miejsce (wiadomości- ochrona ryb)
Ok przepraszam ;). A co jeśli na rybie będzie taka jakby galareta?:( tak jest na paru karasiach. Co będzie jak dodam manganianu potasu? kiedyś to pomogło na pleśniawkę a to chyba nie jest pleśniawka
www.pmp.p-net.pl/biologia/choroby_ryb.htm
Polecam koledze zerknąć na tę stronkę jest tam wiele informacji o chorobach ryb i o sposobach ich leczenia .
Pozdrawiam
Nadmanganian potasu jest bardzo dobrym środkiem odkażającym, jednak w pewnych warunkach(przy zakwaszeniu wody) jego działanie może być nieporządane. Najbezpieczniejsza jest zwykła sól kuchenna, ewentualnie środki odkażające-trypaflawina (akryflawina), VMC, FMC-dostępne w sklepach akwarystycznych. Co do „galarety”-jeśli występuje na żywych rybach, mogą to być: glonogrzybica, grzybica itp. W każdym przypadku jednak lepiej poprosić weterynarza lub stację epidemiologiczną o badanie. Jeśli „galareta” występuje tylko na martwych rybach-to zazwyczaj są to drobnoustroje rozkładające ciało ryby i nie jest to oznaka choroby. Przede wszystkim powinieneś ustalić przyczynę śnięcia ryb (np. czy staw był właściwie dotleniony i nie występowała przyducha).
A jeżeli była przyducha to padnięta ryba była by na dnie czy pływała po wierzchu? i druga prawa. Czy to zielone taka pajęczyna to mogą być glony ? Bo jeżeli karp siedział przez zimę zakopany w mule i wyszedł z tego mułu to ten glon mógł się osadzić? dodam że to jest na głowie i kawałek do płetwy grzbietowej