Ostatnio na rybach zdarzyło mi się złowić kilkadziesiąt ryb (płocie, leszcze, ukleje). U niektórych płoci zauważyłem szorstką łuskę i jasną wystającą, chropowatą, szorstką WYSYPKĘ? Cała wysypka znajdowała cię na głowie (głównie górnej części) wyglądało to tak jak by ktoś ponaklejał im ziarenka piasku w równych odległościach. Dopiero w tym roku zauważyłem u niektórych płoci takie coś.Ryby oczywiście wypuszczałem, ale moje pytanie jest takie: Co to jest za GÓWNO?Widzę jak wędkarze to zabierają do domów- Czy to jest jadalne?I najważniejsze pytanie: Czy rybom się nic złego nie dzieje?Proszę o w miarę możliwości pilne odpowiedzi.Z góry dziękuję :)
Hehehehehe.........Nie, to ani trucizna, ani choroba, ani syf. To efekt takiego "zjawiska" na skórze podczas tarła u płoci, także u leszcza, krąpia i innych. Nic groźnego, mozesz spokojnie je jeść :)))))
Tarło i nic poza tym.Radziłbym obdarzyć ich póki co wolnością aby ich potomstwo zasiliło zdrowym narybkiem twoje wody a po "miłości" możesz łowić ,smażyć,marynować itd.Każda ryba w okresie tarła powinna mieć odrobinkę spokoju....
Jak koledzy piszą jest to wysypka tarłowa. Zniknie jak płoć się przestanie trzeć. A nie spotkałeś się z tym wcześniej bo poprostu nie wędkowałeś tak wczesną wiosną. W razie jak już wędkujesz to podobnie jest u leszcza tyle że ta wysypka nie jest chropowata, wygląda bardziej jak by był wysypany nikrosokopijnumi perełkami tyle że bardziej matowymi. Leszcz potrafi wtedy żerować na stynce i słonecznicy.
Jak koledzy piszą jest to wysypka tarłowa. Zniknie jak płoć się przestanie trzeć. A nie spotkałeś się z tym wcześniej bo poprostu nie wędkowałeś tak wczesną wiosną. W razie jak już wędkujesz to podobnie jest u leszcza tyle że ta wysypka nie jest chropowata, wygląda bardziej jak by był wysypany nikrosokopijnumi perełkami tyle że bardziej matowymi. Leszcz potrafi wtedy żerować na stynce i słonecznicy.
Ja łowie od czasu jak jeszcze cały lód nie zejdzie z jeziora, do czasu jak zacznie zamarzać- a łowię dość często i od długiego czasu.Wcześniej musiałem tego nie zauważyć, albo nie zwróciłem na to uwagi.Wiem, że ryby w pewnych okresach mają tarło dlatego staram się je wypuszczać podczas ich tarła. A o okresach ochronnych to już nie wspomnę...Dziękuję za odpowiedzi.
Hehehehehe.........Nie, to ani trucizna, ani choroba, ani syf. To efekt takiego "zjawiska" na skórze podczas tarła u płoci, także u leszcza, krąpia i innych. Nic groźnego, mozesz spokojnie je jeść :)))))
Lepiej ich nie jeść jednak :) Dajmy im szanse ;) My z głodu nie umrzemy a będzie więcej drobnej płoci, okń będzie miał co jeść, a i szczupak nie zbiednieje ;) Płoć, jelec, jaź lescz i wiele innych bez okresu pozostawione są same sobie i naszej postawie. Narzekamy że ryby jest coraz mniej. Zabierając jedną rybę która wchodzi w tarło, zabieramy tak naprawde kolejne 50.
Tak wygląda leszcz na tarle. Twardy ,chropowaty z wysypką ,tryskający przy lekkim uchwycie mleczkiem. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś mógł to jeść :(((( A jednak widziałem jak niektórzy szli na łatwizne i na szarpaka targali te wycierające sie rybki. To było czyste chamstwo !!!
Hehehehehe.........Nie, to ani trucizna, ani choroba, ani syf. To efekt takiego "zjawiska" na skórze podczas tarła u płoci, także u leszcza, krąpia i innych. Nic groźnego, mozesz spokojnie je jeść :)))))
Zabierając jedną rybę która wchodzi w tarło, zabieramy tak naprawde kolejne 50.
W tej kwestii masz całkowita racje, ale niektórym nieda się wytłumaczyć. Może nie 50 bo część z nich ginie, choruje itp ale i tak w tym przypadku 1= kilkanaście.
Ostatnio na rybach zdarzyło mi się złowić kilkadziesiąt ryb (płocie, leszcze, ukleje). U niektórych płoci zauważyłem szorstką łuskę i jasną wystającą, chropowatą, szorstką WYSYPKĘ? Cała wysypka znajdowała cię na głowie (głównie górnej części) wyglądało to tak jak by ktoś ponaklejał im ziarenka piasku w równych odległościach. Dopiero w tym roku zauważyłem u niektórych płoci takie coś.Ryby oczywiście wypuszczałem, ale moje pytanie jest takie: Co to jest za GÓWNO?Widzę jak wędkarze to zabierają do domów- Czy to jest jadalne?I najważniejsze pytanie: Czy rybom się nic złego nie dzieje?Proszę o w miarę możliwości pilne odpowiedzi.Z góry dziękuję :)
Przepraszam. Nie wiedziałem do jakiego działu dodać posta. i dodałem na chybił trafił...Proszę o przeniesienie do właściwego działu.
To samce płoci w tarle mają taką wysypkę, wszystko w porządku;)
Hehehehehe.........Nie, to ani trucizna, ani choroba, ani syf. To efekt takiego "zjawiska" na skórze podczas tarła u płoci, także u leszcza, krąpia i innych. Nic groźnego, mozesz spokojnie je jeść :)))))
Tarło i nic poza tym.Radziłbym obdarzyć ich póki co wolnością aby ich potomstwo zasiliło zdrowym narybkiem twoje wody a po "miłości" możesz łowić ,smażyć,marynować itd.Każda ryba w okresie tarła powinna mieć odrobinkę spokoju....
nie użyły kremu po goleniu..:D
Jak koledzy piszą jest to wysypka tarłowa. Zniknie jak płoć się przestanie trzeć. A nie spotkałeś się z tym wcześniej bo poprostu nie wędkowałeś tak wczesną wiosną.
W razie jak już wędkujesz to podobnie jest u leszcza tyle że ta wysypka nie jest chropowata, wygląda bardziej jak by był wysypany nikrosokopijnumi perełkami tyle że bardziej matowymi. Leszcz potrafi wtedy żerować na stynce i słonecznicy.
Jak koledzy piszą jest to wysypka tarłowa. Zniknie jak płoć się przestanie trzeć. A nie spotkałeś się z tym wcześniej bo poprostu nie wędkowałeś tak wczesną wiosną.
W razie jak już wędkujesz to podobnie jest u leszcza tyle że ta wysypka nie jest chropowata, wygląda bardziej jak by był wysypany nikrosokopijnumi perełkami tyle że bardziej matowymi. Leszcz potrafi wtedy żerować na stynce i słonecznicy.
Ja łowie od czasu jak jeszcze cały lód nie zejdzie z jeziora, do czasu jak zacznie zamarzać- a łowię dość często i od długiego czasu.Wcześniej musiałem tego nie zauważyć, albo nie zwróciłem na to uwagi.Wiem, że ryby w pewnych okresach mają tarło dlatego staram się je wypuszczać podczas ich tarła. A o okresach ochronnych to już nie wspomnę...Dziękuję za odpowiedzi.
One pocierają samicę kolcami stymulując ja do składania ikry więc wszystko jest w porządku
One pocierają samicę kolcami stymulując ja do składania ikry więc wszystko jest w porządku
Jakimi kolcami?! To jest zwykła wysypka tarłowa.
Hehehehehe.........Nie, to ani trucizna, ani choroba, ani syf. To efekt takiego "zjawiska" na skórze podczas tarła u płoci, także u leszcza, krąpia i innych. Nic groźnego, mozesz spokojnie je jeść :)))))
Lepiej ich nie jeść jednak :) Dajmy im szanse ;) My z głodu nie umrzemy a będzie więcej drobnej płoci, okń będzie miał co jeść, a i szczupak nie zbiednieje ;) Płoć, jelec, jaź lescz i wiele innych bez okresu pozostawione są same sobie i naszej postawie. Narzekamy że ryby jest coraz mniej. Zabierając jedną rybę która wchodzi w tarło, zabieramy tak naprawde kolejne 50.
Właśnie chodziło mi o tą wysypkę źle to sformułowałem
a Ja mam takie pytanie kiedy gdzies tak płotka schodzi z tarła i zaczyna brac
Tak wygląda leszcz na tarle. Twardy ,chropowaty z wysypką ,tryskający przy lekkim uchwycie mleczkiem. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś mógł to jeść :(((( A jednak widziałem jak niektórzy szli na łatwizne i na szarpaka targali te wycierające sie rybki. To było czyste chamstwo !!!
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,leszcz,97801
Hehehehehe.........Nie, to ani trucizna, ani choroba, ani syf. To efekt takiego "zjawiska" na skórze podczas tarła u płoci, także u leszcza, krąpia i innych. Nic groźnego, mozesz spokojnie je jeść :)))))
Zabierając jedną rybę która wchodzi w tarło, zabieramy tak naprawde kolejne 50.
W tej kwestii masz całkowita racje, ale niektórym nieda się wytłumaczyć. Może nie 50 bo część z nich ginie, choruje itp ale i tak w tym przypadku 1= kilkanaście.