Noszę się z zamiarem zakupu chwytaka do lądowania ryb. Miejsca w, których łowię są często trudno dostępne dlatego podbierak odpada a sam chwytak musi być długi. Zależy mi na dobrym sprzęcie.
Panowie mam pytanie... Czy jest szansa, że ryba spadnie z chwytaka??
Kolego niestety chwytaków z długą rączką nie ma. Wszystkie są do podbierania ryb przy samych nogach. Albo zostaje podbierak... Bo osęka chyba jest zakazana. A dobre chwytaki produkuje Rapala i Spro. Tylko te ceny...
@Tomas81 "Kolego niestety chwytaków z długą rączką nie ma" ... Kolego chwytaki z długą rączką są ... jak nie masz kompletnej wiedzy to nie pisz takich bełkotów :)
Co do chwytaków ... wiem że Rapala Berkley oraz chyba (podkreślam chyba bo nie jestem pewien) X2 posiadają chwytaki na długich rączkach ... były to chwytaki 70 centowe ale przeglądają internetowy sklepy holenderskie widziałem chwytak 120 centów ... nie wiem jakiej to było firmy i na jakim to było sklepie ... mówie przeglądałem sobie od tak i patrzalem co mają ciekawego ... osobiście no niby Rapala robi dobre chwytaki ale raczej bardziej dobre opinie słyszałem o chwytakach Berkley"a ....
Właśnie dzwoniłem do sklepu i pytałem o chwytak rapala magnum xl i powiedzieli, że ten chwytak nadaje się tylko do dużych ryb, raczej nie występujących w naszych wodach.
Właśnie przeczytałem na innym forum, że każdy chwytak uszkadza rybę robiąc dziurę w szczęce. Także obrażenia są spore. Chyba wycofuję się z takiego zakupu...
już było na forum. Ja pytałem o gripa.Z tego co pamietam to to nie rozrywa szczęki i dzióry nie robi. Bo to ma mieć miękkie końcówki. Jeżeli o własnie grip chodzi to tak jak mi koledzy polecali z obrotową głowicą. Bo jak się szczupak zacznie rzucać to albo sobie szczękę wyrwie albo z łapy Ci wykręci i odpłynie z chwytakiem. Rapala ma dobry sprzęt ale jednak lepsze opinie ma Berkley. Z tego co pamietam to chyba maja tańsze od Rapali (przynajmniej na allegro) i w Rapali bardziej za markę płacisz jakość jest porównywalna z Berkleyem i w obydwu bardzo wysoka. Ja ostatecznie wycofałem się z zakupu, ponieważ wolę podebrać ręką nawet w miejscach trudno dostępnych. Ewentualnie wchodzę do wody.
Chyba kupie podbierak, tam gdzie łowię jest stromy brzeg i od razu jest głęboko - ok 2 m więc wchodzenie do wody odpada. Kupuję ze względów bezpieczeństwa - co by się nie schylać/kombinować jak podebrać rybę.
kolego zalezy do jakiej ryby ma byc ten podbierak ja juz przetestowalem do szczupaka mialem kilka ale jak na wprowadzaniu do podbieraka szczupak odbil sie ogonem od podbieraka i odplynal to wymyslilem wlasnej roboty i sie sprawdzil wez drut 6 mm prosty nie karbowany wygnij hak na ok 20 cm potem pozostaw prosta w odleglosci jaka ci odpowiada i zakoncz uchwytem do reki ja mam taki ok. 20 potem ok 60 i uchwyt .jak holuje szczupaka to kolo lodzi przy otwarty pysku ryby wsuwam jej ten hak od strony skrzeki przez pysk i podnosze do lodzi tak ze nic jej nie naruszam i jak jest godna to zabieram a jak mala to wypuszczam bez uszkodzen . ten hak daje pewnosc wyciagniecia ryby z wody gdyz jak ja podnosisz to hak ok 20 cm wystaje jej z pyska i caly ciezar jej wisi na tym haku i nie ma opcji aby sie wypiela ..od trzech lat to stosuje i zadna podebrana mi sie nie uwolnila a sa ta szczupaki ok 80 do 1 mb dlugosci ...pozdrawiam i oczekuje wpisow....
Wynalazek pomysłowy ale nie pomyslałes co sie dzieje ze skrzelami szczupaka jak mu to na oślep włożysz ? Widziałeś chyba kiedyś jak szczupak ma od wewnątrz zbudowany pysk i że aby taki drut przeszedł musi minąc skrzela a watpie aby nie zaczepił o nie.
Noszę się z zamiarem zakupu chwytaka do lądowania ryb. Miejsca w, których łowię są często trudno dostępne dlatego podbierak odpada a sam chwytak musi być długi. Zależy mi na dobrym sprzęcie.
Panowie mam pytanie... Czy jest szansa, że ryba spadnie z chwytaka??
Jaki chwytaki byście polecali?
Pozdrawiam Piotr
... najlepiej żeby był z wagą.
Kolego niestety chwytaków z długą rączką nie ma. Wszystkie są do podbierania ryb przy samych nogach. Albo zostaje podbierak... Bo osęka chyba jest zakazana. A dobre chwytaki produkuje Rapala i Spro. Tylko te ceny...
Widziałem, że rapala robi chwytaki 70cm. Taki od bidy by wystarczył.
@Tomas81 "Kolego niestety chwytaków z długą rączką nie ma" ... Kolego chwytaki z długą rączką są ... jak nie masz kompletnej wiedzy to nie pisz takich bełkotów :)
Co do chwytaków ... wiem że Rapala Berkley oraz chyba (podkreślam chyba bo nie jestem pewien) X2 posiadają chwytaki na długich rączkach ... były to chwytaki 70 centowe ale przeglądają internetowy sklepy holenderskie widziałem chwytak 120 centów ... nie wiem jakiej to było firmy i na jakim to było sklepie ... mówie przeglądałem sobie od tak i patrzalem co mają ciekawego ... osobiście no niby Rapala robi dobre chwytaki ale raczej bardziej dobre opinie słyszałem o chwytakach Berkley"a ....
Właśnie dzwoniłem do sklepu i pytałem o chwytak rapala magnum xl i powiedzieli, że ten chwytak nadaje się tylko do dużych ryb, raczej nie występujących w naszych wodach.
Właśnie przeczytałem na innym forum, że każdy chwytak uszkadza rybę robiąc dziurę w szczęce. Także obrażenia są spore. Chyba wycofuję się z takiego zakupu...
już było na forum. Ja pytałem o gripa.Z tego co pamietam to to nie rozrywa szczęki i dzióry nie robi. Bo to ma mieć miękkie końcówki. Jeżeli o własnie grip chodzi to tak jak mi koledzy polecali z obrotową głowicą. Bo jak się szczupak zacznie rzucać to albo sobie szczękę wyrwie albo z łapy Ci wykręci i odpłynie z chwytakiem. Rapala ma dobry sprzęt ale jednak lepsze opinie ma Berkley. Z tego co pamietam to chyba maja tańsze od Rapali (przynajmniej na allegro) i w Rapali bardziej za markę płacisz jakość jest porównywalna z Berkleyem i w obydwu bardzo wysoka. Ja ostatecznie wycofałem się z zakupu, ponieważ wolę podebrać ręką nawet w miejscach trudno dostępnych. Ewentualnie wchodzę do wody.
Chyba kupie podbierak, tam gdzie łowię jest stromy brzeg i od razu jest głęboko - ok 2 m więc wchodzenie do wody odpada. Kupuję ze względów bezpieczeństwa - co by się nie schylać/kombinować jak podebrać rybę.
kolego zalezy do jakiej ryby ma byc ten podbierak ja juz przetestowalem do szczupaka mialem kilka ale jak na wprowadzaniu do podbieraka szczupak odbil sie ogonem od podbieraka i odplynal to wymyslilem wlasnej roboty i sie sprawdzil wez drut 6 mm prosty nie karbowany wygnij hak na ok 20 cm potem pozostaw prosta w odleglosci jaka ci odpowiada i zakoncz uchwytem do reki ja mam taki ok. 20 potem ok 60 i uchwyt .jak holuje szczupaka to kolo lodzi przy otwarty pysku ryby wsuwam jej ten hak od strony skrzeki przez pysk i podnosze do lodzi tak ze nic jej nie naruszam i jak jest godna to zabieram a jak mala to wypuszczam bez uszkodzen . ten hak daje pewnosc wyciagniecia ryby z wody gdyz jak ja podnosisz to hak ok 20 cm wystaje jej z pyska i caly ciezar jej wisi na tym haku i nie ma opcji aby sie wypiela ..od trzech lat to stosuje i zadna podebrana mi sie nie uwolnila a sa ta szczupaki ok 80 do 1 mb dlugosci ...pozdrawiam i oczekuje wpisow....
Wynalazek pomysłowy ale nie pomyslałes co sie dzieje ze skrzelami szczupaka jak mu to na oślep włożysz ? Widziałeś chyba kiedyś jak szczupak ma od wewnątrz zbudowany pysk i że aby taki drut przeszedł musi minąc skrzela a watpie aby nie zaczepił o nie.