Ja takie robiłem z czosnkiem i nawet nawet , ale 100 razy lepsze jest u mnie ciasto z płatków owsianych i kaszy manny (można dodać różne mąki itp) atraktor daje copra melasa
dzieki za odpowiedz ale nie mam jak bo mieszkam w malym miasteczku ioni nie sprowadzaja mamy skromny sklepikwedkarski prawie polowy rzeczy nie ma tam cos z dragona dostac to trudno
Ciasto z mąki i wody stanowiło kiedyś tak ze 20 lat temu moją podstawową przynętę podczas wypraw wędkarskich -:). Prawidłowo przygotowane stanowi tanią i dobrą przynętę, zwłaszcza że bez problemu można je modyfikować kolorystycznie i zapachowo. Ja kiedyś postępowałem w ten sposób - robiłem kule ciasta, którą dzieliłem na 3 części. Jedną zostawiałem nie barwioną, do drugiej dodawałem czerwonego, a do trzeciej żółtego barwnika. Teraz każdą z tych części dzieliłem znów na pół i do każdej dodawałem inny zapach (najczęściej "zioła": kolendra, nostrzyk, koper włoski, cynamon). Przy robieniu takiego ciasta należy tylko pamiętać żeby na koniec dodać odrobinkę jakiegoś tłuszczu np. masła, oliwy itd. Wtedy ciasto nie wysycha, i dłużej się trzyma haczyka.
czy uważacie że ciasto zrobione z wody i mąki + jakieś atraktory będzie dobrze się sprawdzało???
Ja takie robiłem z czosnkiem i nawet nawet , ale 100 razy lepsze jest u mnie ciasto z płatków owsianych i kaszy manny (można dodać różne mąki itp) atraktor daje copra melasa
a nie lepiej kupić gotowe dragona?? jest gotowe tylko z wodą rozrobić
dzieki za odpowiedz ale nie mam jak bo mieszkam w malym miasteczku ioni nie sprowadzaja mamy skromny sklepikwedkarski prawie polowy rzeczy nie ma tam cos z dragona dostac to trudno
Ciasto z mąki i wody stanowiło kiedyś tak ze 20 lat temu moją podstawową przynętę podczas wypraw wędkarskich -:). Prawidłowo przygotowane stanowi tanią i dobrą przynętę, zwłaszcza że bez problemu można je modyfikować kolorystycznie i zapachowo. Ja kiedyś postępowałem w ten sposób - robiłem kule ciasta, którą dzieliłem na 3 części. Jedną zostawiałem nie barwioną, do drugiej dodawałem czerwonego, a do trzeciej żółtego barwnika. Teraz każdą z tych części dzieliłem znów na pół i do każdej dodawałem inny zapach (najczęściej "zioła": kolendra, nostrzyk, koper włoski, cynamon).
Przy robieniu takiego ciasta należy tylko pamiętać żeby na koniec dodać odrobinkę jakiegoś tłuszczu np. masła, oliwy itd. Wtedy ciasto nie wysycha, i dłużej się trzyma haczyka.