Czy ktoś ma już może jakieś doświadczenia z tym wynalazkiem ?
Co wogóle sądzicie o skuteczności tego patentu.
Czy aby na pewno jest przydatny podczas łowienia bez wywózki czyli wyrzucając zestaw z brzegu czy może się odbezpieczyć podczas udeżenia o wodę lub nawet o dno ?
Prawdziwi, ortodoksyjni wędkarze nie akceptują takich wynalazków typu ciężarek samozacinający, spławik samozacinający, wędka samołówka itp itd.... Jak coś ma samo łowić ryby za człowieka, to po kiego jechać na ryby? Albo do Macro, Tesco, Auchan, Reala czy innego marketu po ryby, albo na komercję z milionem ryb na metr kwadratowy. Ten temat już kiedyś tu narobił szumu........ Temat samodenerwujący :))))))))))
Mastiff z pewnością masz rację ale , w którym miejscu jest więc granica , której nie powinien szanujący się wędkarz przekraczać ?
Zestawy samozacinające są cały czas modyfikowane i ulepszane aby były jak najskuteczniejsze i tutaj całe bractwo karpiowe nie podnosi rwetesu - wręcz przeciwnie - myślę że to po prostu "postęp"
Mimo wszystko mam również trochę mieszane uczucia co do tego wynalazku , a pytanie moje jest jedynie z ciekawości czy to wogóle działa czy tylko próbują jakiś mniej lub bardziej udany wynalazek na rynek wcisnąć ?
Wojtas ledwo co jest po wojnie,a Ty zagrzewasz do bitwy?BĄDZMY LUDZMI którzy chcą pogadac a nie się wzajemnie prowokowac i tym samym sposobem wyniszczac.Pozdro.
Mastiff z pewnością masz rację ale , w którym miejscu jest więc granica , której nie powinien szanujący się wędkarz przekraczać ?
Zestawy samozacinające są cały czas modyfikowane i ulepszane aby były jak najskuteczniejsze i tutaj całe bractwo karpiowe nie podnosi rwetesu - wręcz przeciwnie - myślę że to po prostu "postęp"
Mimo wszystko mam również trochę mieszane uczucia co do tego wynalazku , a pytanie moje jest jedynie z ciekawości czy to wogóle działa czy tylko próbują jakiś mniej lub bardziej udany wynalazek na rynek wcisnąć ?
Napewno jak wszędzie i wszystkiego będą zwolennicy i przeciwnicy takich wynalazków "polepszających" wędkarstwo. Moim zdaniem to blef i kolejny gadżet dla kasy. Pytasz o granicę. Granica zaciera się wtedy, kiedy ryba nie ma najmniejszych szans w nazwijmy to równej walce z wędkarzem. Wędkarstwo tradycyjne typu wędka, kołowrotek, żyłka, spławik , ciężarki, spławik, haczyk a na nim przynęta, wszystko tradycyjne, jest sposobem łowiectwa dającym jakieś szanse potencjalnej ofierze, bo trzeba oprócz NORMALNEGO sprzętu, mieć wyostrzone koncentrację, refleks, wiedzę i praktykę, aby pokonać "przeciwnika" (rybę). To tak, jakby jeździć "inteligentnym" samochodem, któremu w zasadzie ingerencja człowieka w prowadzenie go, nie jest wymagana, a siebie nazywać kierowcą.
witam kolega to kupił na allegro tylko po to żeby sprawdzić czy to działa i stwierdziliśmy że jest to badziewie 9z10 rzutów sam się rozładował i po 10 rzucie kumpel zostawił sobie sprężynę i ciężarek(może się przydać) reszta do kosza
Mi się nie sprawdzało, u mnie dno piaszczyste, wystarczyło kilka ziarenek piasku i dziadostwo się blokowało. A tak nawiasem mówić 100g zablokowanego ołowiu, praktycznie niczym się nie różni od tego z tą sprężynką. Karpia po wyżej dychy złowiłem dopiero wtedy jak zacząłem stosować blokady na ciężarkach około 100g.
Cześć Jak mam być szczery to pierwszy raz to cudo widzę. Ja stosuję zestawy typu safety clips z ciężarkiem założonym w zależności przelotowo lub na sztywno. Janusz JKarp
Ja również pierwszy raz się z tym "urządzeniem" spotkałem i dlatego założyłem temat i zadałem to pytanie. Nie myślałem że wywołam tym takie poruszenie.
W każdym razie wynika z postów że to badziewie i nie działa tak jak chcieliby producenci.
Temat więc możemy uznać za zamknięty , a ja popodziwiam raczej prawdziwy sprzęt karpiowy dzisiaj na VII Karp Festiwalu 2011 w Zabrzu.
Tak na marginesie to 25zł za wstęp na te targi to rozbój w biały dzień.
Pan P.Mroczek na pierwszej części "na karpie" strasznie reklamował ten sprzęt ,ale firma produkująca te ciężarki była jednym ze sponsorów filmu.Sam styczności z tym nie miałem więc nie wypowiadam się.
Cześć Nie spotkałem jeszcze nikogo kto używałby ten wynalazek. Jak napisał Jarek jest to reklama Pana Mroczka a samo urządzenie jest bardzo kiepskie i nie działa tak jak życzyłby sobie Producent. Nie należy mylić tego dziwadła z systemami typu safety clip. Poza tym jak napisał Andrzej w jaki sposób zauważyć i zaciąć branie ryby jeśli łowimy 150m od brzegu? Pozostaje tylko ciężarek minimum 150g założony na clipsa. Janusz JKarp
Polski patent,niska cena,zachwalający Mroczek...,myślę że sprzedaż idzie nieżle...Sam nie używam i nie zamierzam w przyszłości; widziałem,budowa bardzo prosta,zasada działania również...Pytanie jak będzie się sprawdzać w "warunkach polowych"?
Co do "udziwnień" technicznych jeśli chodzi o ułatwianie wędkowania to każdego indywidualna sprawa,jeśli chce -niech używa...
Ktoś wspomniał,że to już nie wędkowanie(z ciężarkiem samoz.),a echosonda?Kiedyś wędkarz musiał mieć wiedzę i umiejętności żeby znaleźć miejsce żerujących ryb...A teraz?Wrzuca zestaw w sam "kocioł"...patrząc na monitor...
Nie będę nikogo zachęcał do używania,czy nieużywania gadzetów...Ale myślę że temat powyższy nie powinien być tematem zapalnym,jest to tak jak wspomniałem wcześniej indywidualna sprawa i naprawdę nie ma sensu "nawracanie"kogoś i narzucanie własnego zdania...
Witam.
Czy ktoś ma już może jakieś doświadczenia z tym wynalazkiem ?
Co wogóle sądzicie o skuteczności tego patentu.
Czy aby na pewno jest przydatny podczas łowienia bez wywózki czyli wyrzucając zestaw z brzegu czy może się odbezpieczyć podczas udeżenia o wodę lub nawet o dno ?
Mowa tu o tym :
http://www.youtube.com/watch?v=P1yQa_k2YPE&feature=channel_page
Oj chłopie, ale teraz wrzuciłeś granat do "wychodka". Jak to zaraz walnie, to gównami wszystko będzie usmarkane...... :)))))
Prawdziwi, ortodoksyjni wędkarze nie akceptują takich wynalazków typu ciężarek samozacinający, spławik samozacinający, wędka samołówka itp itd.... Jak coś ma samo łowić ryby za człowieka, to po kiego jechać na ryby? Albo do Macro, Tesco, Auchan, Reala czy innego marketu po ryby, albo na komercję z milionem ryb na metr kwadratowy. Ten temat już kiedyś tu narobił szumu........ Temat samodenerwujący :))))))))))
Mastiff z pewnością masz rację ale , w którym miejscu jest więc granica , której nie powinien szanujący się wędkarz przekraczać ?
Zestawy samozacinające są cały czas modyfikowane i ulepszane aby były jak najskuteczniejsze i tutaj całe bractwo karpiowe nie podnosi rwetesu - wręcz przeciwnie - myślę że to po prostu "postęp"
Mimo wszystko mam również trochę mieszane uczucia co do tego wynalazku , a pytanie moje jest jedynie z ciekawości czy to wogóle działa czy tylko próbują jakiś mniej lub bardziej udany wynalazek na rynek wcisnąć ?
Wojtas ledwo co jest po wojnie,a Ty zagrzewasz do bitwy?BĄDZMY LUDZMI którzy chcą pogadac a nie się wzajemnie prowokowac i tym samym sposobem wyniszczac.Pozdro.
Mastiff z pewnością masz rację ale , w którym miejscu jest więc granica , której nie powinien szanujący się wędkarz przekraczać ?
Zestawy samozacinające są cały czas modyfikowane i ulepszane aby były jak najskuteczniejsze i tutaj całe bractwo karpiowe nie podnosi rwetesu - wręcz przeciwnie - myślę że to po prostu "postęp"
Mimo wszystko mam również trochę mieszane uczucia co do tego wynalazku , a pytanie moje jest jedynie z ciekawości czy to wogóle działa czy tylko próbują jakiś mniej lub bardziej udany wynalazek na rynek wcisnąć ?
Napewno jak wszędzie i wszystkiego będą zwolennicy i przeciwnicy takich wynalazków "polepszających" wędkarstwo. Moim zdaniem to blef i kolejny gadżet dla kasy. Pytasz o granicę. Granica zaciera się wtedy, kiedy ryba nie ma najmniejszych szans w nazwijmy to równej walce z wędkarzem. Wędkarstwo tradycyjne typu wędka, kołowrotek, żyłka, spławik , ciężarki, spławik, haczyk a na nim przynęta, wszystko tradycyjne, jest sposobem łowiectwa dającym jakieś szanse potencjalnej ofierze, bo trzeba oprócz NORMALNEGO sprzętu, mieć wyostrzone koncentrację, refleks, wiedzę i praktykę, aby pokonać "przeciwnika" (rybę). To tak, jakby jeździć "inteligentnym" samochodem, któremu w zasadzie ingerencja człowieka w prowadzenie go, nie jest wymagana, a siebie nazywać kierowcą.
i pomyslec że nie tak dawno wystarczał kij leszczynowy i zagięta szpilka .......
Ja dodam od siebie jeszcze tyle:
Kazda metoda polowu sklada sie z pewnych elementarnych czynnosci:
1) dobor przynety
2) podanie jej rybie w odpowiedni sposob
3) zauwazenie, wyczucie badz uslyszenie (kazdy element zmyslu jest wg mnie rownowazny) brania.
4) odpowiednie zaciecie
5) wyholowanie ryby.
Jesli jakis "patent" wyeliminuje chocby jedna z tych czynnosci, dla mnie jest niedopuszczalny. Mowie tu o etyce, nie przepisach.
witam kolega to kupił na allegro tylko po to żeby sprawdzić czy to działa i stwierdziliśmy że jest to badziewie 9z10 rzutów sam się rozładował i po 10 rzucie kumpel zostawił sobie sprężynę i ciężarek(może się przydać) reszta do kosza
Mi się nie sprawdzało, u mnie dno piaszczyste, wystarczyło kilka ziarenek piasku i dziadostwo się blokowało. A tak nawiasem mówić 100g zablokowanego ołowiu, praktycznie niczym się nie różni od tego z tą sprężynką. Karpia po wyżej dychy złowiłem dopiero wtedy jak zacząłem stosować blokady na ciężarkach około 100g.
Cześć
Jak mam być szczery to pierwszy raz to cudo widzę. Ja stosuję zestawy typu safety clips z ciężarkiem założonym w zależności przelotowo lub na sztywno.
Janusz JKarp
Ja również pierwszy raz się z tym "urządzeniem" spotkałem i dlatego założyłem temat i zadałem to pytanie. Nie myślałem że wywołam tym takie poruszenie.
W każdym razie wynika z postów że to badziewie i nie działa tak jak chcieliby producenci.
Temat więc możemy uznać za zamknięty , a ja popodziwiam raczej prawdziwy sprzęt karpiowy dzisiaj na VII Karp Festiwalu 2011 w Zabrzu.
Tak na marginesie to 25zł za wstęp na te targi to rozbój w biały dzień.
Pan P.Mroczek na pierwszej części "na karpie" strasznie reklamował ten sprzęt ,ale firma produkująca te ciężarki była jednym ze sponsorów filmu.Sam styczności z tym nie miałem więc nie wypowiadam się.
stosowanie spławików czy ciężarków samo zacinających, wędek elektrycznych itd można porównać do używania broni maszynowej itd na polowaniu.
Podstawowe pytanie - jedziemy na ryby czy po ryby...
niektorzy jada po a niektorzy na
Cześć
Nie spotkałem jeszcze nikogo kto używałby ten wynalazek.
Jak napisał Jarek jest to reklama Pana Mroczka a samo urządzenie jest bardzo kiepskie i nie działa tak jak życzyłby sobie Producent.
Nie należy mylić tego dziwadła z systemami typu safety clip. Poza tym jak napisał Andrzej w jaki sposób zauważyć i zaciąć branie ryby jeśli łowimy 150m od brzegu?
Pozostaje tylko ciężarek minimum 150g założony na clipsa.
Janusz JKarp
Polski patent,niska cena,zachwalający Mroczek...,myślę że sprzedaż idzie nieżle...Sam nie używam i nie zamierzam w przyszłości; widziałem,budowa bardzo prosta,zasada działania również...Pytanie jak będzie się sprawdzać w "warunkach polowych"?
Co do "udziwnień" technicznych jeśli chodzi o ułatwianie wędkowania to każdego indywidualna sprawa,jeśli chce -niech używa...
Ktoś wspomniał,że to już nie wędkowanie(z ciężarkiem samoz.),a echosonda?Kiedyś wędkarz musiał mieć wiedzę i umiejętności żeby znaleźć miejsce żerujących ryb...A teraz?Wrzuca zestaw w sam "kocioł"...patrząc na monitor...
Nie będę nikogo zachęcał do używania,czy nieużywania gadzetów...Ale myślę że temat powyższy nie powinien być tematem zapalnym,jest to tak jak wspomniałem wcześniej indywidualna sprawa i naprawdę nie ma sensu "nawracanie"kogoś i narzucanie własnego zdania...
Pozdrawiam...
utworzono: 2014/06/20 20:28
ciężarek samozacinający rybe
Wędkarstwo» Forum » Akcesoria na forum » Grupy
Wędkarstwo gruntowe »
laska98Witam.
Chciałbym się dowiedzieć coś o ciężarku samo zacinającym i czy warto go zakupić do łowienia płoci i leszczy??
Z fartem ;)