Filmy na temat tego ciężarka http://www.youtube.com/watch?v=P1yQa_k2YPE a tu montaż ciężarka samozacinającego http://www.youtube.com/watch?v=3IN_ArPKuKI
o ile sie nie myle to wedkarstwo jest sportem i rekreacja.ciezarek samozacinajacy-to dobre dla miesiarzy,a nie dla wedkazy.uwazam ze gdyby tylko to bylo mozliwe wiekszosc "wedkarzy" lowilaby na dynamit.a moze tak dac rybie szanse i tak wedkaz ma nad nia bardzo duza przewage.czy chcecie wylowic wszystkie ryby?
Popieram opinię przedmówcy. Są już co prawda różnego rodzaju wynalazki jak spławiki, ciężarki samozacinające, ale urok wędkarstwa polega właśnie na tym, żeby samemu ocenić branie, zaciąć we właściwym momencie i wyholować rybę. Jeśli będziemy tak ciągle iść na łatwiznę, to dojdzie do tego, że wędkarz będzie sobie leżeć, a odpowiednio zaprogramowana wędka sama zatnie i wyholuje rybę, zdejmie z haczyka i wrzuci do siatki. Ale, czy ma to jeszcze cokolwiek wspólnego z wędkarstwem?
Kurcze, wymyślono tyle różnych sygnalizatorów brań - bombki, swingery, hangery, drgające szczytówki, kiwaki, spławiki stałe, przelotowe itp i wszystko na nic! Po co komuś widzieć moment brania, skoro ryba sama się zatnie? Wszystko ze słowem "samo" powinno być wycofane. Wędkarz ma dopilnować wszystkich czynności - budowa zestawu, nęcenie, zarzucenie, zacięcie, hol i lądowanie. Gdzie tu przyjemność z wędkowania?
Kurcze, wymyślono tyle różnych sygnalizatorów brań - bombki, swingery, hangery, drgające szczytówki, kiwaki, spławiki stałe, przelotowe itp i wszystko na nic! Po co komuś widzieć moment brania, skoro ryba sama się zatnie? Wszystko ze słowem "samo" powinno być wycofane. Wędkarz ma dopilnować wszystkich czynności - budowa zestawu, nęcenie, zarzucenie, zacięcie, hol i lądowanie. Gdzie tu przyjemność z wędkowania?
Heheheh bardzo słusznie , "" SAMO "" ? No ale jak karpiujesz to niestety SAMO :-)
kazdy ciezarek o dużej masie,bedzie ciezarkiem samozacinajacym,bez sprężyn i innych wynalazków,faktycznie przy łowiueniu amurów może byc ten wynalazek rewelacyjny,ale troche mi to "komerchą" zaleciało jednak.
Równie dobrze możesz kolego na szarpaka łowić,albo drgawicę,żaki,będziesz miał ten sam efekt,czyli zero wysiłku,zero przyjemności i 100 procentach wyciągniesz ryb Każdy wędkarz cię wyśmieje że nie umiesz sam zaciąć ryby...
Musisz kolego sam wypracować technikę na karpie,nie jest to łatwe,ale jak nauczysz się to będziesz miał dużo większą sadysfakcję niż z tego ciężarka samo zacinającego,jestm pewny na 100 procent.
.... Wszystko ze słowem "samo" powinno być wycofane. Wędkarz ma dopilnować wszystkich czynności - budowa zestawu, nęcenie, zarzucenie, zacięcie, hol i lądowanie. Gdzie tu przyjemność z wędkowania?
Zanim przeczytalem caly watek, dokladnie to samo przyszlo mi na mysl. Podobnie wg mnie wyglada sprawa z trolowaniem. Gdzie tu kunszt zarzucenia przynety (choc na jeziorze to mniejsza umiejetnosc) zauwazenie brania, zaciecie, namierzenie odpowiedniej miejscowki. Nie lowie na spinning od ladnych paru lat a po Zalewie nie plywalem juz z 17. Kiedys troling byl zabroniony. Teraz slysze ze "specjalisci" lowia tylko na troling. Inaczej nie potrafia zlowic ryby. Gdyby wpuscic ich nad rzeke to pewnie zrobiliby sobie krzywde spinningiem
Ja uważam ,że wędkarstwo jest czymś znakomitym daje nam tyle radości z złowionej ryby ale, czy musimy ją zaraz uśmiercać? mamy prawo na jeszcze większe wynalaski typu ciężarek samozacinający. On nam daje większe mżliwości z płochliwą rybą . Czy taki ciężarek jest okropieństwem dla ryby??
Nigdy nie pozwolę na to, żeby jakiś ciężarek, spławik, kołowrotek, krętlik, czy haczyk samozacinające mi psuły przyjemność wędkowania i rywalizacji z rybami. Mój refleks, czy ich....a nie jakiegoś gówna samoprzereklamowanego. Samowędkowanie....To nie lepiej adoptować małego murzynka żeby zacinał nam ryby, założył robala, zarzucił, zaciął branie i odhaczył rybę? Potem jescze sprzęt zaniesie, ryby wyczyści........Murzynek samołowiący.
o ile sie nie myle to wedkarstwo jest sportem i rekreacja.ciezarek samozacinajacy-to dobre dla miesiarzy,a nie dla wedkazy.uwazam ze gdyby tylko to bylo mozliwe wiekszosc "wedkarzy" lowilaby na dynamit.a moze tak dac rybie szanse i tak wedkaz ma nad nia bardzo duza przewage.czy chcecie wylowic wszystkie ryby? Swięte słowa
ja właśnie wróciłem z zasiadki na karpia, dałem im dzisiaj szanse :D miałem siedem ładnych brań i ani jednej ryby nie zaciąłem :/ (i po co było kombinować ze zmianą zestawu na inny?) ...przypuszczam że z takim ciężarkiem miał bym dzisiejszej nocy niezłą zabawę z holowaniem chociaż kilku karpii w trudnym łowisku a tak tylko zmarzłem :/
moim zdaniem największa przyjemność wędkowania to hol dużej ryby a w jaki sposób ona została zacięta to już mniejsza o to i tak większość się wypuszcza spowrotem do wody
przyznam się że kupiłem na próbe taki ciężarek, jak przetestuje to zdam relacje ze skuteczności tego wynalazku
Panowie właśnie wróciłem z wędkowania i próbowałem wędkować z użyciem tgo ciężarka samozacinającego - TO BADZIEW !!! - rzuty bez kulki jeszcze ok, nie odbezpiecza sie ale jak założyłem kulke proteinową na włos to praktycznie po każdym rzucie ciężarek "wystrzelił" ! więc łowili byśmy jak np ze zwykłym ciężarkiem na samozacięcie :/ do tego za jednym z rzutów haczyk wbił się w kulke ! ...inna sprawa to to że jak nawet udało się rzucić i po ściągnięciu zestawu ciężarek dalej był gotow do samoistnego zacięcia ryby to był tak zanieczyszczony że po prostu sprężyna nie odbijała i suma sumarum i tak nic by nie zaciął :( może uda mi się nagrać film z testem tego ciężarka ale to dopiero w niedziele, zamieszcze go gdzieś i podam link do ściągnięcia to sami zobaczycie że nie warto tego kupować :/ ...dodam że patent jest ciekawy i jeśli by to dopracować to wyniki na prawdę mogły by być ciekawe, trzeba by jednak zdecydowanie zrobić bardziej czuły mechanizm spustowy bo w tym trzeba dość mocno szrpnąć żeby to zadziałało, ktoś miał pomysł ale chciał go zrealizować tanim kosztem i niestety nie wyszło :(
Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
"Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby. Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu. z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie. Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść. Pozdrawiam Etyk " Rozerwane pyski ryb nie biorą się od ciężarków samozacinających lecz od super delikatnych haczyków które w czasie holu rozcinają te pyski ja skalpel. Spotkałem dużo takich przypadków szczególnie na łowiskach specjalnych na których pojawiają się " etyczni " wędkarze z żyłką zero zero nic, haczykiem nr 20 chcących czerpać jak to oni nazywają przyjemność z holu ryby. Dlatego na wielu łowiskach powstają takie bajorka dla tych najbardziej etycznych tylko z jednym ale... Tam nie ma większych ryb jak góra 2-3 kilo, żeby ci etyczni mogli walczyć po dwadzieścia minut z tymi kolasami :-(((( Poza tym jeśli już zabrałeś głos Etyku to racz się zapoznać i rozróżniaj ciężarki samozacinające od zestawów z bezpiecznym klipsem z ciężarkiem zamontowanym na stałe bo jedno i drugie to zupełnie jest czymś innym. Nieetyczny JK
SKUTIX Mam dla ciebie lekarstwo, na YOUTUBE jest filmik o ciężarku samozacinającym z instrukcją i muszę cię zaskoczyć ale to wszystko co mówisz wynika z twojej niewiedzy o posługiwaniu się nim.
Na filmiku gościu rzuca ciężarkiem z założonym backledem na haku i nie wystrzeliwuje mu on nawet przy 30gramowym obciążeniu, kolejny film pokazuje jak jest nasypywany piasek z mułem z dna do ciężarka i tam działa on bez jakichkolwiek zarzutów, wiec nie wiem jak ty to robisz.
Sam osobiście używam tego ciężarka i mogę powiedzieć że w życiu nie łapałem na lepszy zestaw samozacinający .
Chwała ludziom za takie rozwiązania bo ryby złapane na taki zestaw mogą swobodnie po wypuszczeniu do wody ruszać mordką a nie z naderwanymi ścięgnami mieć problemy z pobieraniem pokarmu.
JK ja nie mówię tu o rodzajach zestawów, tylko o okaleczaniu ryb, i nie mówię o rozcinaniu pyszczków, tylko o rozrywaniu z braku wiedzy jak powinien być ustawiony hamulec kołowrotka.
Panowie właśnie wróciłem z wędkowania i próbowałem wędkować z użyciem tgo ciężarka samozacinającego - TO BADZIEW !!! - rzuty bez kulki jeszcze ok, nie odbezpiecza sie ale jak założyłem kulke proteinową na włos to praktycznie po każdym rzucie ciężarek "wystrzelił" ! więc łowili byśmy jak np ze zwykłym ciężarkiem na samozacięcie :/ do tego za jednym z rzutów haczyk wbił się w kulke ! ...inna sprawa to to że jak nawet udało się rzucić i po ściągnięciu zestawu ciężarek dalej był gotow do samoistnego zacięcia ryby to był tak zanieczyszczony że po prostu sprężyna nie odbijała i suma sumarum i tak nic by nie zaciął :( może uda mi się nagrać film z testem tego ciężarka ale to dopiero w niedziele, zamieszcze go gdzieś i podam link do ściągnięcia to sami zobaczycie że nie warto tego kupować :/ ...dodam że patent jest ciekawy i jeśli by to dopracować to wyniki na prawdę mogły by być ciekawe, trzeba by jednak zdecydowanie zrobić bardziej czuły mechanizm spustowy bo w tym trzeba dość mocno szrpnąć żeby to zadziałało, ktoś miał pomysł ale chciał go zrealizować tanim kosztem i niestety nie wyszło :(
Dodam do tego, że ma tak mocną sprężynę, ze mniejszej rybie to rozerwie szczęke albo nawet urwie łeb. Kiedys kumpel to kupił i rozpracowałem to ustrojstwo i stwierdzam, że tak jak juz ktoś pisał - to badziew. Na podobnej zasadzie zrobiłem dwa spławiki samozacinające, sprawdziłem działanie i wyrzuciłem. Tak jak pisali inni przedmówcy, że to dla mięsiarzy i nierobów. Nie kupię, nie łowię i nie będę łowić w ten sposób i innym, którzy mają choć trochę w sobie pasji wedkarskiej bardzo odradzam. To tak jakby ktos chciał kobiete zaspokoić maszyną do tych celów. Pozdrawiam.
Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
Pozdrawiam
Etyk
Moim zdaniem to właśnie je okalecza / patrz moj poprzedni wpis/. Pomijam te duże bo może ich szczeki wytrzymają uderzenie sprężyny. Robiłem próby ,, na sucho" i sprężyna waliła mało co słabiej jak z wiatrówki tylko, że skok sprężyny jest mały to tak go bardzo nie widac. Może te egzemplaże miały mocną sprężynę ale o ile pamiętam to przy słabszej /robiłem próby/ urządzenie słabo działało.
" JK ja nie mówię tu o rodzajach zestawów, tylko o okaleczaniu ryb, i nie mówię o rozcinaniu pyszczków, tylko o rozrywaniu z braku wiedzy jak powinien być ustawiony hamulec kołowrotka." CześćTo trzeba było to dokładnie napisać bo z postu to nie wynika. " Chwała ludziom za takie rozwiązania bo ryby złapane na taki zestaw mogą swobodnie po wypuszczeniu do wody ruszać mordką a nie z naderwanymi ścięgnami mieć problemy z pobieraniem pokarmu." Ktoś tu chyba reklamuje swój produkt !! JK
Nigdy nie pozwolę na to, żeby jakiś ciężarek, spławik, kołowrotek, krętlik, czy haczyk samozacinające mi psuły przyjemność wędkowania i rywalizacji z rybami. Mój refleks, czy ich....a nie jakiegoś gówna samoprzereklamowanego. Samowędkowanie....To nie lepiej adoptować małego murzynka żeby zacinał nam ryby, założył robala, zarzucił, zaciął branie i odhaczył rybę? Potem jescze sprzęt zaniesie, ryby wyczyści........Murzynek samołowiący.
Ten sposób na murzynka podoba mi się ale wolałbym aby to była murzynka lub mulatka. Eeeech pomarzyć można, ale sposób godny uwagi.
Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
Pozdrawiam
Etyk
Po przeczytaniu zastanawiam się o co ci chodziło. Słowami pianisty Majewskiego - to jak mam grać ,proszę pana, czy nie grac. I ja pytam to ja mam łowic czy nie łowic? O ile wiem to pyszczek można rozerwac przy każdym sposobie łowienia. To mam łowić, czy ........ .
Panowie właśnie wróciłem z wędkowania i próbowałem wędkować z użyciem tgo ciężarka samozacinającego - TO BADZIEW !!! - rzuty bez kulki jeszcze ok, nie odbezpiecza sie ale jak założyłem kulke proteinową na włos to praktycznie po każdym rzucie ciężarek "wystrzelił" ! więc łowili byśmy jak np ze zwykłym ciężarkiem na samozacięcie :/ do tego za jednym z rzutów haczyk wbił się w kulke ! ...inna sprawa to to że jak nawet udało się rzucić i po ściągnięciu zestawu ciężarek dalej był gotow do samoistnego zacięcia ryby to był tak zanieczyszczony że po prostu sprężyna nie odbijała i suma sumarum i tak nic by nie zaciął :( może uda mi się nagrać film z testem tego ciężarka ale to dopiero w niedziele, zamieszcze go gdzieś i podam link do ściągnięcia to sami zobaczycie że nie warto tego kupować :/ ...dodam że patent jest ciekawy i jeśli by to dopracować to wyniki na prawdę mogły by być ciekawe, trzeba by jednak zdecydowanie zrobić bardziej czuły mechanizm spustowy bo w tym trzeba dość mocno szrpnąć żeby to zadziałało, ktoś miał pomysł ale chciał go zrealizować tanim kosztem i niestety nie wyszło :(
ten badziewie można ulepszyć ja tak zrobił i spisuje się bez zarzutu
Witam wszystkich.Czy ma ktoś wiadomości na temat łowienia z ciężarkiem samozacinającym?
Filmy na temat tego ciężarka
http://www.youtube.com/watch?v=P1yQa_k2YPE
a tu montaż ciężarka samozacinającego
http://www.youtube.com/watch?v=3IN_ArPKuKI
o ile sie nie myle to wedkarstwo jest sportem i rekreacja.ciezarek samozacinajacy-to dobre dla miesiarzy,a nie dla wedkazy.uwazam ze gdyby tylko to bylo mozliwe wiekszosc "wedkarzy" lowilaby na dynamit.a moze tak dac rybie szanse i tak wedkaz ma nad nia bardzo duza przewage.czy chcecie wylowic wszystkie ryby?
Popieram opinię przedmówcy. Są już co prawda różnego rodzaju wynalazki jak spławiki, ciężarki samozacinające, ale urok wędkarstwa polega właśnie na tym, żeby samemu ocenić branie, zaciąć we właściwym momencie i wyholować rybę. Jeśli będziemy tak ciągle iść na łatwiznę, to dojdzie do tego, że wędkarz będzie sobie leżeć, a odpowiednio zaprogramowana wędka sama zatnie i wyholuje rybę, zdejmie z haczyka i wrzuci do siatki. Ale, czy ma to jeszcze cokolwiek wspólnego z wędkarstwem?
NAJLEPIEJ JEST UZBROIC SPINA I POSZUKAC RYBE - W TEN SPOSOB POKAZAC SWOJ WEDKARKI KUNSZT
Spinningowanie ma jeszcze tą zaletę, że "czesząc" wodę jesteśmy ciągle w ruchu, co pozwala na aktywne łowienie i lepsze dotlenienie organizmu.
witaj nie kupuj tego ja to kupilem i zaluje odradzam !!!
Kurcze, wymyślono tyle różnych sygnalizatorów brań - bombki, swingery, hangery, drgające szczytówki, kiwaki, spławiki stałe, przelotowe itp i wszystko na nic!
Po co komuś widzieć moment brania, skoro ryba sama się zatnie?
Wszystko ze słowem "samo" powinno być wycofane. Wędkarz ma dopilnować wszystkich czynności - budowa zestawu, nęcenie, zarzucenie, zacięcie, hol i lądowanie.
Gdzie tu przyjemność z wędkowania?
Kurcze, wymyślono tyle różnych sygnalizatorów brań - bombki, swingery, hangery, drgające szczytówki, kiwaki, spławiki stałe, przelotowe itp i wszystko na nic!
Po co komuś widzieć moment brania, skoro ryba sama się zatnie?
Wszystko ze słowem "samo" powinno być wycofane. Wędkarz ma dopilnować wszystkich czynności - budowa zestawu, nęcenie, zarzucenie, zacięcie, hol i lądowanie.
Gdzie tu przyjemność z wędkowania?
Heheheh bardzo słusznie , "" SAMO "" ? No ale jak karpiujesz to niestety SAMO :-)
SAMOgon też trzeba wycofać.....!!!!! ;)
kazdy ciezarek o dużej masie,bedzie ciezarkiem samozacinajacym,bez sprężyn i innych wynalazków,faktycznie przy łowiueniu amurów może byc ten wynalazek rewelacyjny,ale troche mi to "komerchą" zaleciało jednak.
Chłopie, poco ci ciężarek samo zacinający. Kup sobie plastyk , nastawiasz na odpowiednią falę radiową i masz stu procentową ribkię.
Rybkię ,(to nie błąd to specjalna kombinacja).Oczywiście dla kumatych.
Równie dobrze możesz kolego na szarpaka łowić,albo drgawicę,żaki,będziesz miał ten sam efekt,czyli zero wysiłku,zero przyjemności i 100 procentach wyciągniesz ryb
Każdy wędkarz cię wyśmieje że nie umiesz sam zaciąć ryby...
Musisz kolego sam wypracować technikę na karpie,nie jest to łatwe,ale jak nauczysz się to będziesz miał dużo większą sadysfakcję niż z tego ciężarka samo zacinającego,jestm pewny na 100 procent.
....
Wszystko ze słowem "samo" powinno być wycofane. Wędkarz ma dopilnować wszystkich czynności - budowa zestawu, nęcenie, zarzucenie, zacięcie, hol i lądowanie.
Gdzie tu przyjemność z wędkowania?
Zanim przeczytalem caly watek, dokladnie to samo przyszlo mi na mysl.
Podobnie wg mnie wyglada sprawa z trolowaniem. Gdzie tu kunszt zarzucenia przynety (choc na jeziorze to mniejsza umiejetnosc) zauwazenie brania, zaciecie, namierzenie odpowiedniej miejscowki. Nie lowie na spinning od ladnych paru lat a po Zalewie nie plywalem juz z 17. Kiedys troling byl zabroniony. Teraz slysze ze "specjalisci" lowia tylko na troling. Inaczej nie potrafia zlowic ryby. Gdyby wpuscic ich nad rzeke to pewnie zrobiliby sobie krzywde spinningiem
Ja uważam ,że wędkarstwo jest czymś znakomitym daje nam tyle radości z złowionej ryby ale, czy musimy ją zaraz uśmiercać? mamy prawo na jeszcze większe wynalaski typu ciężarek samozacinający. On nam daje większe mżliwości z płochliwą rybą . Czy taki ciężarek jest okropieństwem dla ryby??
A mi sie wydaje ze to bubel i prawdopodobnie strata kasy . :)
A mi sie wydaje ze to bubel i prawdopodobnie strata kasy . :)
Nigdy nie pozwolę na to, żeby jakiś ciężarek, spławik, kołowrotek, krętlik, czy haczyk samozacinające mi psuły przyjemność wędkowania i rywalizacji z rybami. Mój refleks, czy ich....a nie jakiegoś gówna samoprzereklamowanego. Samowędkowanie....To nie lepiej adoptować małego murzynka żeby zacinał nam ryby, założył robala, zarzucił, zaciął branie i odhaczył rybę? Potem jescze sprzęt zaniesie, ryby wyczyści........Murzynek samołowiący.
o ile sie nie myle to wedkarstwo jest sportem i rekreacja.ciezarek samozacinajacy-to dobre dla miesiarzy,a nie dla wedkazy.uwazam ze gdyby tylko to bylo mozliwe wiekszosc "wedkarzy" lowilaby na dynamit.a moze tak dac rybie szanse i tak wedkaz ma nad nia bardzo duza przewage.czy chcecie wylowic wszystkie ryby?
Swięte słowa
ja właśnie wróciłem z zasiadki na karpia, dałem im dzisiaj szanse :D miałem siedem ładnych brań i ani jednej ryby nie zaciąłem :/ (i po co było kombinować ze zmianą zestawu na inny?) ...przypuszczam że z takim ciężarkiem miał bym dzisiejszej nocy niezłą zabawę z holowaniem chociaż kilku karpii w trudnym łowisku a tak tylko zmarzłem :/
moim zdaniem największa przyjemność wędkowania to hol dużej ryby a w jaki sposób ona została zacięta to już mniejsza o to i tak większość się wypuszcza spowrotem do wody
przyznam się że kupiłem na próbe taki ciężarek, jak przetestuje to zdam relacje ze skuteczności tego wynalazku
Panowie właśnie wróciłem z wędkowania i próbowałem wędkować z użyciem tgo ciężarka samozacinającego - TO BADZIEW !!! - rzuty bez kulki jeszcze ok, nie odbezpiecza sie ale jak założyłem kulke proteinową na włos to praktycznie po każdym rzucie ciężarek "wystrzelił" ! więc łowili byśmy jak np ze zwykłym ciężarkiem na samozacięcie :/ do tego za jednym z rzutów haczyk wbił się w kulke ! ...inna sprawa to to że jak nawet udało się rzucić i po ściągnięciu zestawu ciężarek dalej był gotow do samoistnego zacięcia ryby to był tak zanieczyszczony że po prostu sprężyna nie odbijała i suma sumarum i tak nic by nie zaciął :( może uda mi się nagrać film z testem tego ciężarka ale to dopiero w niedziele, zamieszcze go gdzieś i podam link do ściągnięcia to sami zobaczycie że nie warto tego kupować :/ ...dodam że patent jest ciekawy i jeśli by to dopracować to wyniki na prawdę mogły by być ciekawe, trzeba by jednak zdecydowanie zrobić bardziej czuły mechanizm spustowy bo w tym trzeba dość mocno szrpnąć żeby to zadziałało, ktoś miał pomysł ale chciał go zrealizować tanim kosztem i niestety nie wyszło :(
CześćZamiast tego wynalazku użyj zestawu z bezpiecznym klipsem z ciężarkiem zamontowanym na stałe :-)JK
Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
Pozdrawiam
Etyk
"Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
Pozdrawiam
Etyk "
Rozerwane pyski ryb nie biorą się od ciężarków samozacinających lecz od super delikatnych haczyków które w czasie holu rozcinają te pyski ja skalpel. Spotkałem dużo takich przypadków szczególnie na łowiskach specjalnych na których pojawiają się " etyczni " wędkarze z żyłką zero zero nic, haczykiem nr 20 chcących czerpać jak to oni nazywają przyjemność z holu ryby. Dlatego na wielu łowiskach powstają takie bajorka dla tych najbardziej etycznych tylko z jednym ale... Tam nie ma większych ryb jak góra 2-3 kilo, żeby ci etyczni mogli walczyć po dwadzieścia minut z tymi kolasami :-(((( Poza tym jeśli już zabrałeś głos Etyku to racz się zapoznać i rozróżniaj ciężarki samozacinające od zestawów z bezpiecznym klipsem z ciężarkiem zamontowanym na stałe bo jedno i drugie to zupełnie jest czymś innym. Nieetyczny JK
SKUTIX Mam dla ciebie lekarstwo, na YOUTUBE jest filmik o ciężarku samozacinającym z instrukcją i muszę cię zaskoczyć ale to wszystko co mówisz wynika z twojej niewiedzy o posługiwaniu się nim.
Na filmiku gościu rzuca ciężarkiem z założonym backledem na haku i nie wystrzeliwuje mu on nawet przy 30gramowym obciążeniu, kolejny film pokazuje jak jest nasypywany piasek z mułem z dna do ciężarka i tam działa on bez jakichkolwiek zarzutów, wiec nie wiem jak ty to robisz.
Sam osobiście używam tego ciężarka i mogę powiedzieć że w życiu nie łapałem na lepszy zestaw samozacinający .
Chwała ludziom za takie rozwiązania bo ryby złapane na taki zestaw mogą swobodnie po wypuszczeniu do wody ruszać mordką a nie z naderwanymi ścięgnami mieć problemy z pobieraniem pokarmu.
A tu jest link o tym filmie www.youtube.com/watch?v=NU2VYtl7ju4
Pozdrawiam
Etyk
JK ja nie mówię tu o rodzajach zestawów, tylko o okaleczaniu ryb, i nie mówię o rozcinaniu pyszczków, tylko o rozrywaniu z braku wiedzy jak powinien być ustawiony hamulec kołowrotka.
Panowie właśnie wróciłem z wędkowania i próbowałem wędkować z użyciem tgo ciężarka samozacinającego - TO BADZIEW !!! - rzuty bez kulki jeszcze ok, nie odbezpiecza sie ale jak założyłem kulke proteinową na włos to praktycznie po każdym rzucie ciężarek "wystrzelił" ! więc łowili byśmy jak np ze zwykłym ciężarkiem na samozacięcie :/ do tego za jednym z rzutów haczyk wbił się w kulke ! ...inna sprawa to to że jak nawet udało się rzucić i po ściągnięciu zestawu ciężarek dalej był gotow do samoistnego zacięcia ryby to był tak zanieczyszczony że po prostu sprężyna nie odbijała i suma sumarum i tak nic by nie zaciął :( może uda mi się nagrać film z testem tego ciężarka ale to dopiero w niedziele, zamieszcze go gdzieś i podam link do ściągnięcia to sami zobaczycie że nie warto tego kupować :/ ...dodam że patent jest ciekawy i jeśli by to dopracować to wyniki na prawdę mogły by być ciekawe, trzeba by jednak zdecydowanie zrobić bardziej czuły mechanizm spustowy bo w tym trzeba dość mocno szrpnąć żeby to zadziałało, ktoś miał pomysł ale chciał go zrealizować tanim kosztem i niestety nie wyszło :(
Dodam do tego, że ma tak mocną sprężynę, ze mniejszej rybie to rozerwie szczęke albo nawet urwie łeb.
Kiedys kumpel to kupił i rozpracowałem to ustrojstwo i stwierdzam, że tak jak juz ktoś pisał - to badziew.
Na podobnej zasadzie zrobiłem dwa spławiki samozacinające, sprawdziłem działanie i wyrzuciłem. Tak jak pisali inni przedmówcy, że to dla mięsiarzy i nierobów.
Nie kupię, nie łowię i nie będę łowić w ten sposób i innym, którzy mają choć trochę w sobie pasji wedkarskiej bardzo odradzam. To tak jakby ktos chciał kobiete zaspokoić maszyną do tych celów.
Pozdrawiam.
Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
Pozdrawiam
Etyk
Moim zdaniem to właśnie je okalecza / patrz moj poprzedni wpis/. Pomijam te duże bo może ich szczeki wytrzymają uderzenie sprężyny. Robiłem próby ,, na sucho" i sprężyna waliła mało co słabiej jak z wiatrówki tylko, że skok sprężyny jest mały to tak go bardzo nie widac. Może te egzemplaże miały mocną sprężynę ale o ile pamiętam to przy słabszej /robiłem próby/ urządzenie słabo działało.
" JK ja nie mówię tu o rodzajach zestawów, tylko o okaleczaniu ryb, i nie mówię o rozcinaniu pyszczków, tylko o rozrywaniu z braku wiedzy jak powinien być ustawiony hamulec kołowrotka."
CześćTo trzeba było to dokładnie napisać bo z postu to nie wynika.
" Chwała ludziom za takie rozwiązania bo ryby złapane na taki zestaw mogą swobodnie po wypuszczeniu do wody ruszać mordką a nie z naderwanymi ścięgnami mieć problemy z pobieraniem pokarmu."
Ktoś tu chyba reklamuje swój produkt !!
JK
SAMOgon też trzeba wycofać.....!!!!! ;)
SAMOgonu NIE!!! bo co bym robił ,,na rybach"
Nigdy nie pozwolę na to, żeby jakiś ciężarek, spławik, kołowrotek, krętlik, czy haczyk samozacinające mi psuły przyjemność wędkowania i rywalizacji z rybami. Mój refleks, czy ich....a nie jakiegoś gówna samoprzereklamowanego. Samowędkowanie....To nie lepiej adoptować małego murzynka żeby zacinał nam ryby, założył robala, zarzucił, zaciął branie i odhaczył rybę? Potem jescze sprzęt zaniesie, ryby wyczyści........Murzynek samołowiący.
Ten sposób na murzynka podoba mi się ale wolałbym aby to była murzynka lub mulatka. Eeeech pomarzyć można, ale sposób godny uwagi.
Fajny pogląd, a co chodzi o szanse dla ryb to trzeba zacząć od samego początku a nie wyrywać się w XXI wieku i zarzucać systemom takim jak np. ciężarek samozacinający że wyłapie wszystkie ryby.
Moim zdaniem ten ciężarek został zrobiony nie po to aby wyłapywać wszystkie ryby, tylko po
to aby ich nie okaleczać, biorąc pod uwagę Pana logikę myślenia śnie mówić że jest Pan (wspaniałym wędkarzem) ale nie na tyle żeby coś zrobić z tysiącami ryb okaleczanych codziennie, nadaremnie z powodu braku doświadczenia i nie możliwego ocenienia brania wędkując z gruntu.
z Pana wypowiedzi można wywnioskować że nie spotkał się Pan z rybami z rozerwanymi pyszczkami ani, rybami noszącymi ślady podczepień przez zacinanie w nieodpowiednim momencie.
Jedyne co może Pan dla nich zrobić to tylko pisać by wędkarze wypuszczali ryby które nie są w stanie zjeść.
Pozdrawiam
Etyk
Po przeczytaniu zastanawiam się o co ci chodziło. Słowami pianisty Majewskiego - to jak mam grać ,proszę pana, czy nie grac. I ja pytam to ja mam łowic czy nie łowic? O ile wiem to pyszczek można rozerwac przy każdym sposobie łowienia. To mam łowić, czy ........ .
Ten badzief można ulepszyć ja tak zrobił i spisuje się doskonale
Panowie właśnie wróciłem z wędkowania i próbowałem wędkować z użyciem tgo ciężarka samozacinającego - TO BADZIEW !!! - rzuty bez kulki jeszcze ok, nie odbezpiecza sie ale jak założyłem kulke proteinową na włos to praktycznie po każdym rzucie ciężarek "wystrzelił" ! więc łowili byśmy jak np ze zwykłym ciężarkiem na samozacięcie :/ do tego za jednym z rzutów haczyk wbił się w kulke ! ...inna sprawa to to że jak nawet udało się rzucić i po ściągnięciu zestawu ciężarek dalej był gotow do samoistnego zacięcia ryby to był tak zanieczyszczony że po prostu sprężyna nie odbijała i suma sumarum i tak nic by nie zaciął :( może uda mi się nagrać film z testem tego ciężarka ale to dopiero w niedziele, zamieszcze go gdzieś i podam link do ściągnięcia to sami zobaczycie że nie warto tego kupować :/ ...dodam że patent jest ciekawy i jeśli by to dopracować to wyniki na prawdę mogły by być ciekawe, trzeba by jednak zdecydowanie zrobić bardziej czuły mechanizm spustowy bo w tym trzeba dość mocno szrpnąć żeby to zadziałało, ktoś miał pomysł ale chciał go zrealizować tanim kosztem i niestety nie wyszło :(
ten badziewie można ulepszyć ja tak zrobił i spisuje się bez zarzutu