Witam! Czy testował ktoś takowy ciężarek? Proszę o opinie. Pozdrawiam!
Poczytaj kolego co piszą Koledzy w tym temacie: http://forum.wedkuje.pl/post/ciezak-samozacinajacy/75393/0 http://forum.wedkuje.pl/post/ciezak-samozacinajacy/100161/0
Nie stosowałem ale w niektórych przypadkach np połów amura może być przydatny. Oglądałem kiedyś pierwszą część "na karpie z p Mroczkiem i tam była pokazana skuteczność w/w ciężarka.
Ps wcale nie uważam stosowania ciężarków samozacinających za coś złego,w sumie to każdy ciężarek montowany na stałe ,którego waga jest większa niż 100 g jest ciężarkiem samozacinającym.Uważam że bardziej naganne jest łowienie ryb w sposób bardziej sportowy i zabijanie ich dla mięsa,traktowanie ryb jak pływających kotletów ,niż łowienie ich na ciężarki samozacinające i wypuszczanie więkrzości ryb.Nie jestam "no kilowcem" czasami zjadam złowione ryby ale uważam że wędkarstwo to hobby i nie powinno być traktowane jak tani sposób zdobycia rybiego mięsa. Przecież jesteśmy myślącymi ludźmi i traktujmy wędkarstwo jak hobby czy sposub na miło spędzany czas a nie prymitywnymi drapierznikami którzy tylko myślą jak w tani sposób napełnić brzuchy.
Zapytałem o taki ciężarek bo jak podałem w drugim dzisiejszym moim wątku mam branie jakiej ryby, ale jest ono nie do zacięcia a bardzo mnie ciekawi co to za ryba wiec może taki ciężarek byłby skuteczny.
Zapytałem o taki ciężarek bo jak podałem w drugim dzisiejszym moim wątku mam branie jakiej ryby, ale jest ono nie do zacięcia a bardzo mnie ciekawi co to za ryba wiec może taki ciężarek byłby skuteczny.
Kolego całkiem możliwe że przyczyną problemów z zacięciem ryby może być rozmiar haczyka, grubość jak i długość przyponu, nie jest powiedziane że za każdym takim braniem stoi ryba akurat jednego gatunku. Swego czasu będąc na rybach miałem kilka brań i przy zacinaniu tylko czułem lekki opór i po wszystkim, po wyciągnięciu przynęty ( 4 białe robaczki) okazało się za każdym razem że jeden robak jest zmemłany a pozostałe świetnie się mają. Zmieniłem haczy na mniejszy i się zaczęło, wyciągałem małe płotki na zmianę z małymi leszczykami.
jedna kukurydza na malutkim haczyku albo 4 kukurydze na dużym , brania identyczne, tak samo w przypadku robaka wiec jeśli ktoś używał takiego ciężarka i rzeczywiście zacina on sam rybę to proszę napisać
koledzy stanowczo odradzam stosowania takiego ciężarka... lepszym wyjściem było by zrobienie delikatnego zestawy np. mały spławik piórkowy i haczyk 12 bądź 11... to będzie naj leprze wyjście z sytuacji... poza tym powiedzcie mi co to za frajda kiedy nie wy zatniecie rybę?? to jest bez sensu już lepiej łapać na lekki zestaw... pozdrawiam...
witam czasem tak bywa raz się uda zaciąć a raz nie cierpliwości kolego. A co ja mam powiedzieć razem z kolegą jezdzimy na ryby łowimy przeważnie na to samo , ja racze delikatniejszy sprzet on łowi ryby duże np. leszcze po 50 cm a ja nic lub małe ale to sport i sie nie zrażam tym.Kiedyś przez noc miałem może 100 brań ryb zero mimo różnych haków i przynęt ważne że bierze (to znaczy że ryby są jeszcze,no chyba że to rodzina raków) i spać się nie chce a i nadzieja jest na taką rybę
a teraz mała anegdota zasłyszana od innego wędkarza
odchodząc z łowiska życzył innym połamania kija (wekarskie pozdrowienie ew do widzenia) wtedy odzywa się oburzony dziadek łowiący na teleskop made in cccp: A ty co h.......u mi tu ,ja emeryt jestem,mnie nie stać na nowe wedki ja tu odpocząć przyjechałem i po pare płotek na kolacje. A tem mi połam kije cham jeden.
połamania kija i wygranej w lotto by było na nowy pozdrawiam
koledzy stanowczo odradzam stosowania takiego ciężarka... lepszym wyjściem było by zrobienie delikatnego zestawy np. mały spławik piórkowy i haczyk 12 bądź 11... to będzie naj leprze wyjście z sytuacji... poza tym powiedzcie mi co to za frajda kiedy nie wy zatniecie rybę?? to jest bez sensu już lepiej łapać na lekki zestaw... pozdrawiam...
delikatny zestaw na karpia jest taki ? ciekawe hihi
Jeden użyje tego dla sportu, a drugiemu chodzi tylko o skuteczność. Sport? jeśli chodzi o sportowe podejście, to myślałem raczej że trzeba mieć zdrowe podejście do tematu. Te wszystkie cudeńka.... samozacinacze itp, to znaczy nie dawać rybie żadnej szansy? I to jest zdrowe? To jest tak, jakby myśliwy ustawił w lesie samopał! Idzie sarenka, pociąga za sznurek i dddddduuuuuup! Leży z breneką między oczami. I nie ma co tłumaczyć, że ..... ja wypuszczę tego karpia...... bo ty go wypuścisz, a kto inny da mu w czerep.
JAK KTOŚ NIE UMIE RYB ŁOWIĆ, A NIE CHCE SIĘ NAUCZYĆ, TO ZAMIAST WYMYŚLAĆ AUTOMATY NIECH ZMIENI HOBBY.
Witam! Czy testował ktoś takowy ciężarek? Proszę o opinie. Pozdrawiam!
Witam! Czy testował ktoś takowy ciężarek? Proszę o opinie. Pozdrawiam!
Poczytaj kolego co piszą Koledzy w tym temacie:
http://forum.wedkuje.pl/post/ciezak-samozacinajacy/75393/0
http://forum.wedkuje.pl/post/ciezak-samozacinajacy/100161/0
No i przemyśl sprawę. Pozdrawiam serdecznie
Nie stosowałem ale w niektórych przypadkach np połów amura może być przydatny.
Oglądałem kiedyś pierwszą część "na karpie z p Mroczkiem i tam była pokazana skuteczność w/w ciężarka.
Ps wcale nie uważam stosowania ciężarków samozacinających za coś złego,w sumie to każdy ciężarek montowany na stałe ,którego waga jest większa niż 100 g jest ciężarkiem samozacinającym.Uważam że bardziej naganne jest łowienie ryb w sposób bardziej sportowy i zabijanie ich dla mięsa,traktowanie ryb jak pływających kotletów ,niż łowienie ich na ciężarki samozacinające i wypuszczanie więkrzości ryb.Nie jestam "no kilowcem" czasami zjadam złowione ryby ale uważam że wędkarstwo to hobby i nie powinno być traktowane jak tani sposób zdobycia rybiego mięsa.
Przecież jesteśmy myślącymi ludźmi i traktujmy wędkarstwo jak hobby czy sposub na miło spędzany czas a nie prymitywnymi drapierznikami którzy tylko myślą jak w tani sposób napełnić brzuchy.
Zapytałem o taki ciężarek bo jak podałem w drugim dzisiejszym moim wątku mam branie jakiej ryby, ale jest ono nie do zacięcia a bardzo mnie ciekawi co to za ryba wiec może taki ciężarek byłby skuteczny.
Zapytałem o taki ciężarek bo jak podałem w drugim dzisiejszym moim wątku mam branie jakiej ryby, ale jest ono nie do zacięcia a bardzo mnie ciekawi co to za ryba wiec może taki ciężarek byłby skuteczny.
Kolego całkiem możliwe że przyczyną problemów z zacięciem ryby może być rozmiar haczyka, grubość jak i długość przyponu, nie jest powiedziane że za każdym takim braniem stoi ryba akurat jednego gatunku. Swego czasu będąc na rybach miałem kilka brań i przy zacinaniu tylko czułem lekki opór i po wszystkim, po wyciągnięciu przynęty ( 4 białe robaczki) okazało się za każdym razem że jeden robak jest zmemłany a pozostałe świetnie się mają. Zmieniłem haczy na mniejszy i się zaczęło, wyciągałem małe płotki na zmianę z małymi leszczykami.
jedna kukurydza na malutkim haczyku albo 4 kukurydze na dużym , brania identyczne, tak samo w przypadku robaka wiec jeśli ktoś używał takiego ciężarka i rzeczywiście zacina on sam rybę to proszę napisać
koledzy stanowczo odradzam stosowania takiego ciężarka... lepszym wyjściem było by zrobienie delikatnego zestawy np. mały spławik piórkowy i haczyk 12 bądź 11... to będzie naj leprze wyjście z sytuacji... poza tym powiedzcie mi co to za frajda kiedy nie wy zatniecie rybę?? to jest bez sensu już lepiej łapać na lekki zestaw... pozdrawiam...
witam
czasem tak bywa raz się uda zaciąć a raz nie cierpliwości kolego.
A co ja mam powiedzieć razem z kolegą jezdzimy na ryby łowimy przeważnie na to samo , ja racze delikatniejszy sprzet on łowi ryby duże np. leszcze po 50 cm a ja nic lub małe ale to sport i sie nie zrażam tym.Kiedyś przez noc miałem może 100 brań ryb zero mimo różnych haków i przynęt ważne że bierze (to znaczy że ryby są jeszcze,no chyba że to rodzina raków) i spać się nie chce a i nadzieja jest na taką rybę
a teraz mała anegdota zasłyszana od innego wędkarza
odchodząc z łowiska życzył innym połamania kija (wekarskie pozdrowienie ew do widzenia)
wtedy odzywa się oburzony dziadek łowiący na teleskop made in cccp:
A ty co h.......u mi tu ,ja emeryt jestem,mnie nie stać na nowe wedki ja tu odpocząć przyjechałem i po pare płotek na kolacje. A tem mi połam kije cham jeden.
połamania kija i wygranej w lotto by było na nowy
pozdrawiam
koledzy stanowczo odradzam stosowania takiego ciężarka... lepszym wyjściem było by zrobienie delikatnego zestawy np. mały spławik piórkowy i haczyk 12 bądź 11... to będzie naj leprze wyjście z sytuacji... poza tym powiedzcie mi co to za frajda kiedy nie wy zatniecie rybę?? to jest bez sensu już lepiej łapać na lekki zestaw... pozdrawiam...
delikatny zestaw na karpia jest taki ? ciekawe hihi
Jeden użyje tego dla sportu, a drugiemu chodzi tylko o skuteczność. Sport? jeśli chodzi o sportowe podejście, to myślałem raczej że trzeba mieć zdrowe podejście do tematu. Te wszystkie cudeńka.... samozacinacze itp, to znaczy nie dawać rybie żadnej szansy? I to jest zdrowe? To jest tak, jakby myśliwy ustawił w lesie samopał! Idzie sarenka, pociąga za sznurek i dddddduuuuuup! Leży z breneką między oczami. I nie ma co tłumaczyć, że ..... ja wypuszczę tego karpia...... bo ty go wypuścisz, a kto inny da mu w czerep.
JAK KTOŚ NIE UMIE RYB ŁOWIĆ, A NIE CHCE SIĘ NAUCZYĆ, TO ZAMIAST WYMYŚLAĆ AUTOMATY NIECH ZMIENI HOBBY.
Wędkarze kurde balans!