W stawie którym jest mnóstwo liści i trafiają się patyki, które można ominąć. Według mnie będzie źle łowić na spławik. Starorzecze jest zarośnięte. Pomóżcie mi wybrać metodę łowienia: żywiec czy gruntówka. Lepiej będzie łowić na żywca, bo liście nie będą się wczepiały w haczyk. Lecz czy szczupak uderzy? Czy nie będzie lepiej postawić na lina i karasia? Z tym pytaniem zwracam się do was. Liczę na odpowiedzi.
To jest pytanie z cyklu: co lepsze, jabłko czy gruszka? I jeszcze jedno: osobiście wolę gruszki, ale trudniej wleźć na gruszę wobec tego czy powinienem jeść jabłka?
Jeżeli szczupak tam jest to musi jakoś żerować. Nie może strzelić fochem i powiedzieć "jak tu tyle patyków i chabazi to poniżej ogona mam żerowanie".
Ja bym tam spinem próbował, ot żeby wybadać te "liście i patyki". Ale jak nie możesz się zdecydować to: Wędka 1: Zapinaj żywca na dużym spławiku, rzucaj na granicę liści i czekaj. Wędka 2: Zakładaj robala czy tam kuku i czekaj sobie na lina ;)
jakos dziwnie ten post napisales , lin juz przestaje zerowac bo jest za zimno , ta gruntówke to na jaka rybe - biała czy drapieznika? na zywca przewaznie lowi sie na kotwiczke a nie haczyk .... jak jest tam szczupak to uderzy.
Tak tak! Szczupak na żywca to głównie kotwiczka, choć nikt nie zabroni używać haczyka ale moim zdaniem równie dobrze można zrobić pętle poniżej żywca i używać jej niczym lassa :p
Szwagier ostatnio mnie rozwalił, poszliśmy ze spinningami na kanał poniżej "mojego" zbiornika, a on "ale tu liści, to już pochytane". Jak dla mnie liście, które spadły z drzew są doskonałym kamuflażem - przykrywają taflę wody i osłaniają mnie przed wzrokiem ryb :p Tym samym nie stanowią zagrożenia dla moich wabików :)
Może spróbować woblerem bezsterowym np slider salmo? Albo jakimś powierzchniowym , jeśli jest płytko. Ostatnio w sklepach można dostać błystki typu Alga, produkowane przez firmę Ular z dwa razy cienszej blachy niż orginał. Myślę że również sprawdzą się w płytkiej, zaroścniętej wodzie. Ewentualnie obrotówka z dużym listkiem lub guma dowieszona na spinnerbajcie - można płytko poprowadzić, pracuje zawsze i mało czepliwy systemik .
W stawie którym jest mnóstwo liści i trafiają się patyki, które można ominąć. Według mnie będzie źle łowić na spławik. Starorzecze jest zarośnięte. Pomóżcie mi wybrać metodę łowienia: żywiec czy gruntówka. Lepiej będzie łowić na żywca, bo liście nie będą się wczepiały w haczyk. Lecz czy szczupak uderzy? Czy nie będzie lepiej postawić na lina i karasia? Z tym pytaniem zwracam się do was. Liczę na odpowiedzi.
To jest pytanie z cyklu: co lepsze, jabłko czy gruszka? I jeszcze jedno: osobiście wolę gruszki, ale trudniej wleźć na gruszę wobec tego czy powinienem jeść jabłka?
Jeżeli szczupak tam jest to musi jakoś żerować. Nie może strzelić fochem i powiedzieć "jak tu tyle patyków i chabazi to poniżej ogona mam żerowanie".
Ja bym tam spinem próbował, ot żeby wybadać te "liście i patyki".
Ale jak nie możesz się zdecydować to:
Wędka 1: Zapinaj żywca na dużym spławiku, rzucaj na granicę liści i czekaj.
Wędka 2: Zakładaj robala czy tam kuku i czekaj sobie na lina ;)
Połamania!
jakos dziwnie ten post napisales , lin juz przestaje zerowac bo jest za zimno , ta gruntówke to na jaka rybe - biała czy drapieznika? na zywca przewaznie lowi sie na kotwiczke a nie haczyk .... jak jest tam szczupak to uderzy.
a liscie to o lilie chodzi ???? buheheh a ja myslalem z te z drzew co spadaja i tak sie zastanawialem w czym one mu przeszkadzaja :)
Tak tak! Szczupak na żywca to głównie kotwiczka, choć nikt nie zabroni używać haczyka ale moim zdaniem równie dobrze można zrobić pętle poniżej żywca i używać jej niczym lassa :p
Szwagier ostatnio mnie rozwalił, poszliśmy ze spinningami na kanał poniżej "mojego" zbiornika, a on "ale tu liści, to już pochytane".
Jak dla mnie liście, które spadły z drzew są doskonałym kamuflażem - przykrywają taflę wody i osłaniają mnie przed wzrokiem ryb :p Tym samym nie stanowią zagrożenia dla moich wabików :)
Może spróbować woblerem bezsterowym np slider salmo? Albo jakimś powierzchniowym , jeśli jest płytko. Ostatnio w sklepach można dostać błystki typu Alga, produkowane przez firmę Ular z dwa razy cienszej blachy niż orginał. Myślę że również sprawdzą się w płytkiej, zaroścniętej wodzie. Ewentualnie obrotówka z dużym listkiem lub guma dowieszona na spinnerbajcie - można płytko poprowadzić, pracuje zawsze i mało czepliwy systemik .