Reklama
  • kari962009-04-05 21:46:20

    Dnia 4 kwietnia w sobotę wybrałem się nad pobliskie jeziorko Waćmierek. Wstałem o godzinie 6:15. O godzinie 07:00 byłem nad łowiskiem. Łowiłem na spławik mały grunt na białego i kulki z chleba. Przez 5 godzin nie miałem ani jednego brania. Pusto jak w studni. Przerzucałem zestaw przy trzciny, w prawo, w lewo, 5 metrów dalej i nic. Dzień wcześniej sprawdzałem w kalendarzu na stronce i było dosyć dobrze. Było ciepło i bez wiatru . Byłem na brzegu gdzie było słoneczko. Mój wujek, który też był na rybach również nic nie złowił. Wujek był na innym jeziorze. Tak więc...Co zrobiłem źle i czym zawiniłem? Proszę pomocy... ; (((

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-05 21:55:35

    po pierwsze to proponuję aby wczesną wiosną wędkować po południu gdy woda jest nagrzana. Wtedy łowienie w płytszych miejscach na niewielki grunt może przynieść uciechę. Jeżeli łowisz rano to jest wychłodzona woda po nocy i ryba raczej bytuje w głębszych partiach wody. Wiadomo że w miejscach płytkich woda szybciej się nagrzewa więć proponuję w słoneczne popołudnie zaczaić się w takim miejsco na czerwonego lub na białego. No i powodzenia



Reklama
Reklama