Witam.Pochwalcie się co udało Wam się znaleźć nad wodą. Ja kiedyś znalazłem pudełko z przynętami spinningowymi, jeszcze innym razem fajny spławik żywcowy.
Witam.Pochwalcie się co udało Wam się znaleźć nad wodą. Ja kiedyś znalazłem pudełko z przynętami spinningowymi, jeszcze innym razem fajny spławik żywcowy. Gdzie znalazłeś te pudełko?
Gumy, wachadłówki, obrotówki, spławiki, często wyławiane z wody na kawałku żyłki. Kiedyś znalazłem woblera pike 13 cm :P Na którego pochwyciłem sporo szczupłych :)
A ja 3go maja tego roku, nad starorzeczem Wisły koło Wyszogrodu znalazłem sporą "drygawicę".Była zapakowana w foliowy worek po jakimś nawozie.Już nikt na nią nie połapie!!!
pudeleczko Jaxon z mnóstwem haczykow , krętlików, agrafek i dwa świetliki nad Wisła pare lat temu, w woreczku śniadaniowym , waliło tanim winem. W poprzednią sobote znalazlem podpórkę
pudeleczko Jaxon z mnóstwem haczykow , krętlików, agrafek i dwa świetliki nad Wisła pare lat temu, w woreczku śniadaniowym , waliło tanim winem. W poprzednią sobote znalazlem podpórkę Też moje przynęty były zapakowane w pudełko Jaxon.Zielone z zatrzkiem,jeśli jest gośc który czyta nazsze posty i znalazł te pudełeczko,jestem w stanie zapłacic znależne,500zł.|Tego pudełka szukałem kilka godzin aż do świtu.Bycmoże te woblery nie będą nic warte na tym łowisku,wmoich stronach były bardzo dobre,nawet Rapale im nie dorównywały.
I jeszcze w ubiegłym sezonie koszyczek zanętowy, trochę zardzewiały ale wyczyściłem i pomalowałem, do dzisiaj używam.
Jeszcze jeden koszyczek wyciąłem z wody ściągając zestaw, chyba rekompensata za bezrybie ;)
Dzisiaj szwagier też zerwany koszyczek ściągnął z łowiska.
Ja nie mam takiego szczęścia,często znajduję zwłaszcza po sobocie,kiedy młodzież wraca z dyskoteki, kosze na śmieci.Czasem jakiś znak drogowy się znajdzie.Ostatnio był znak ustąp pierwszeństwa,może za tydzień trafie na znak Stop.
Ja byłem dzisiaj i znalazłem chwile spokoju.Gratis dostałem z 20 metrów poplątanej żyłki na miejscówce. Najlepszym zdziwieniem było kiedyś jak siedziałem a przylatuje gościu i ""bierze ?" .Po chwili mówi że nałowiłem już i pokazuje siatkę w trzcinie z kilkoma rybkami. Oczy miałem jak talala. Oczywiście zdziwiony że to nie moja i na maxa mnie zaskoczył. Dopiero po chwili powiedział że on tu siedział ale po prostu zapomniał rybek. Jak sobie przypomnę wkrętkę zapominalskiego to micha od ucha do ucha.
pudeleczko Jaxon z mnóstwem haczykow , krętlików, agrafek i dwa świetliki nad Wisła pare lat temu, w woreczku śniadaniowym , waliło tanim winem. W poprzednią sobote znalazlem podpórkę Też moje przynęty były zapakowane w pudełko Jaxon.Zielone z zatrzkiem,jeśli jest gośc który czyta nazsze posty i znalazł te pudełeczko,jestem w stanie zapłacic znależne,500zł.|Tego pudełka szukałem kilka godzin aż do świtu.Bycmoże te woblery nie będą nic warte na tym łowisku,wmoich stronach były bardzo dobre,nawet Rapale im nie dorównywały.
Jezeli bym znalazł to bym Ci oddał, bo nie spinninguje, ale niestety nie mam takiej przyjemnosci...
ładnych parę lat temu wyłowiłem na spinning utopionego szczeniaka w Wiśle. tak poza tym kilka spławików, kilometry poplątanej żyłki, tony śmieci... któż to zliczy.
Ja niedawno złowiłem worek z małymi kotkami. Oprócz tego znalazłem podlodówkę. Której używałem była bardzo fajna na lód jak znalazł. Trochę spławików, woblerów, 3kg zanęty, Siatkę do przechowywania ryb. I jeszcze parę rzeczy o których już zapomniałem.
Dziś znalazłem worek pełen porąbanego drewna które ktoś chyba przywiózł na ognisko ale z niewiadomych przyczyn nie zużył i zostawił. Już ja będę wiedział co z nim zrobić,jedna nocka będzie "opalona" bez wysiłku.:)
Witam.Pochwalcie się co udało Wam się znaleźć nad wodą.
Ja kiedyś znalazłem pudełko z przynętami spinningowymi, jeszcze innym razem fajny spławik żywcowy.
ja to juz tyle splawikow i przynet spinningowych znalazlem ze hoho:)
Witam.Pochwalcie się co udało Wam się znaleźć nad wodą.
Ja kiedyś znalazłem pudełko z przynętami spinningowymi, jeszcze innym razem fajny spławik żywcowy.
Gdzie znalazłeś te pudełko?
kiedyś nad morzem spotkałem śliczną syrenkę,dosiadłem się zagadałem i siedzimy tak juz sobie 12lat
A ja kiedyś w gówno wlazłem
Gumy, wachadłówki, obrotówki, spławiki, często wyławiane z wody na kawałku żyłki. Kiedyś znalazłem woblera pike 13 cm :P Na którego pochwyciłem sporo szczupłych :)
Podporki, podbierak, roznego rodzaju obrotowki, wahadlowki i splawiki:)
Gdzie znalazłeś te pudełko?
Nad zalewem w Raszkowie, to było z 15 lat temu.
Ja kiedyś taką metalową siatkę na ryby i zwykłą siatkę na ryby.
Kilka spławików, wahadłówkę i fajną finkę z rękojeścią z rogu jelenia.
Ale to było dawno, ostatnio 2 spławiki, jeden z miejscem na świetlik i wagglera całkiem fajnego.
Gdzie znalazłeś te pudełko?
Nad zalewem w Raszkowie, to było z 15 lat temu.
To na pewno nie moje,ja zgubiłem w Grudziądzu,Pudełko woblerów wyselekcjonowanych,zapłacił bym za te woblery.
Kiedyś znalazłem czystą miejscówkę nad Odrą. Mało tego, tydzień potem również.
A ja 3go maja tego roku, nad starorzeczem Wisły koło Wyszogrodu znalazłem sporą "drygawicę".Była zapakowana w foliowy worek po jakimś nawozie.Już nikt na nią nie połapie!!!
Ja tam nigdy nic nad wodą nie znalazłem... poza śmieciami.
Ale złowiłem kiedyś rybę, której z odbytu wystawała żyłka, jakieś 20 cm.
pudeleczko Jaxon z mnóstwem haczykow , krętlików, agrafek i dwa świetliki nad Wisła pare lat temu, w woreczku śniadaniowym , waliło tanim winem. W poprzednią sobote znalazlem podpórkę
pudeleczko Jaxon z mnóstwem haczykow , krętlików, agrafek i dwa świetliki nad Wisła pare lat temu, w woreczku śniadaniowym , waliło tanim winem. W poprzednią sobote znalazlem podpórkę
Też moje przynęty były zapakowane w pudełko Jaxon.Zielone z zatrzkiem,jeśli jest gośc który czyta nazsze posty i znalazł te pudełeczko,jestem w stanie zapłacic znależne,500zł.|Tego pudełka szukałem kilka godzin aż do świtu.Bycmoże te woblery nie będą nic warte na tym łowisku,wmoich stronach były bardzo dobre,nawet Rapale im nie dorównywały.
Starą lodówkę,zardzewiałą pralkę,wrak telewizora,zniszczone meble.
Dużo tego wszędzie.
Można wymieniać godzinami.:)
wczoraj spławik na końcu był szczupak
I jeszcze w ubiegłym sezonie koszyczek zanętowy, trochę zardzewiały ale wyczyściłem i pomalowałem, do dzisiaj używam.
Jeszcze jeden koszyczek wyciąłem z wody ściągając zestaw, chyba rekompensata za bezrybie ;)
Dzisiaj szwagier też zerwany koszyczek ściągnął z łowiska.
I jeszcze w ubiegłym sezonie koszyczek zanętowy, trochę zardzewiały ale wyczyściłem i pomalowałem, do dzisiaj używam.
Jeszcze jeden koszyczek wyciąłem z wody ściągając zestaw, chyba rekompensata za bezrybie ;)
Dzisiaj szwagier też zerwany koszyczek ściągnął z łowiska.
Ja nie mam takiego szczęścia,często znajduję zwłaszcza po sobocie,kiedy młodzież wraca z dyskoteki, kosze na śmieci.Czasem jakiś znak drogowy się znajdzie.Ostatnio był znak ustąp pierwszeństwa,może za tydzień trafie na znak Stop.
Ja byłem dzisiaj i znalazłem chwile spokoju.Gratis dostałem z 20 metrów poplątanej żyłki na miejscówce.
Najlepszym zdziwieniem było kiedyś jak siedziałem a przylatuje gościu i ""bierze ?" .Po chwili mówi że nałowiłem już i pokazuje siatkę w trzcinie z kilkoma rybkami. Oczy miałem jak talala. Oczywiście zdziwiony że to nie moja i na maxa mnie zaskoczył. Dopiero po chwili powiedział że on tu siedział ale po prostu zapomniał rybek. Jak sobie przypomnę wkrętkę zapominalskiego to micha od ucha do ucha.
pudeleczko Jaxon z mnóstwem haczykow , krętlików, agrafek i dwa świetliki nad Wisła pare lat temu, w woreczku śniadaniowym , waliło tanim winem. W poprzednią sobote znalazlem podpórkę
Też moje przynęty były zapakowane w pudełko Jaxon.Zielone z zatrzkiem,jeśli jest gośc który czyta nazsze posty i znalazł te pudełeczko,jestem w stanie zapłacic znależne,500zł.|Tego pudełka szukałem kilka godzin aż do świtu.Bycmoże te woblery nie będą nic warte na tym łowisku,wmoich stronach były bardzo dobre,nawet Rapale im nie dorównywały.
Jezeli bym znalazł to bym Ci oddał, bo nie spinninguje, ale niestety nie mam takiej przyjemnosci...
Wczoraj nad Wisłą w okolicy Wyszogrodu sznur z sześcioma hakami.
I lekko nadpalony materac.Widać wędkarz dużo nałowił bo nie mógł się zabrać!
Całkiem sprawny podbierak, 2 podporki, a po spławiki na drzewo sie wchodzilo nie raz :)
zderzak od samochodu na boczny trok trochę gum spiningowych a poza tym śmieci i nic wartościowego..
5 dni temu 20 kopyt relaxa do tego 10 paproszków.
W zeszłym tygodniu znalazłem igłę i stopery do kulek:)
ładnych parę lat temu wyłowiłem na spinning utopionego szczeniaka w Wiśle. tak poza tym kilka spławików, kilometry poplątanej żyłki, tony śmieci... któż to zliczy.
Woblerka z całym zestawem wisiał na drzewie z żyłką GOSPODARCZĄ!
Mój tata na brzegu Gorzką Żołądkową (połowę) kilka ryb,ponadto znalazłem sygnalizator brań (popsuty) no i z 50 przynęt spiningowych :)
Ja niedawno złowiłem worek z małymi kotkami.
Oprócz tego znalazłem podlodówkę. Której używałem była bardzo fajna na lód jak znalazł.
Trochę spławików, woblerów, 3kg zanęty, Siatkę do przechowywania ryb.
I jeszcze parę rzeczy o których już zapomniałem.
Zwłoki :(
Dziś znalazłem worek pełen porąbanego drewna które ktoś chyba przywiózł na ognisko ale z niewiadomych przyczyn nie zużył i zostawił.
Już ja będę wiedział co z nim zrobić,jedna nocka będzie "opalona" bez wysiłku.:)
Dziwny amatorski zestaw żyłka,spławik żywcowy a na końcu przyczepiona wahadłówka.