Reklama
  • opcja782012-06-27 22:23:48

    witam .
    właśnie gotuję pęczak i się zastanawiam czy oprócz zapachu waniliowego( to sprawdziłem   :) ok) chciałem dodać miodu. co o tym myślicie? może ktoś już to testował?

  • MASTINO 2012-06-27 22:29:55

    Nie mieszaj. Robisz wanilię, to rób wanilię a nie wanilię miodową. Mieszanki dość treściwych zapachów nie skutkują dobrymi efektami, mixy nie są wskazane na większość gatunków. 

  • opcja78 2012-06-27 22:33:09

    dzięki.:) tak zrobie

  • jaskul 2012-06-28 00:04:27

    ja osobiście przyrządzam tylko z miodem lub czosnkiem

  • Reklama
  • rusikus 2012-06-28 01:06:10

    z konopiami gotuj :)
    na plocie dobry :)

  • nata 2012-06-28 08:06:41

    Lub tylko szafran, zyskasz zapach i kolor

  • ZbiBul 2012-06-28 08:35:45

    Żółty pęczak jest dobry na leszcze i płocie /do barwienia można użyć również np. kurkumy, a podczas gotowania warto wtedy dodać ząbek czosnku ewentualnie kolendrę /leszcz.
    Kolor zielony to głównie sprawdza się na świnki /barwniki spożywcze cukiernicze/ a stosuję anyżek, kminek/
    Biały /nie barwiony/ pęczak to również dobra zanęta i przynęta na brzany - 2 a nawet 3 ziarenka na haku, i nęcenie z "ręki" co jakiś czas oraz po każdym pustym zacięciu ryby gdy ta umyka z łowiska a jej miejsce zajmuje inna z niższej "półki". Również taki pęczak często pobiera świnka.
    Tutaj w tym przypadku eksperymentować można na różne sposoby - osobiście miałem dobre połowy na pęczak o zapachu tymianku z dodatkiem miodu.

    A nie zgodzę się z @Mastino - kompozycje zapachowe i smakowe są główną "tajemnicą" firmowych zanęt a co za tym idzie i przynęt naturalnych /roślinnych/.
    Z tym że nie na każdym łowisku sprawdza się każdorazowo tka sama kompozycja. Duże znaczenie niejednokrotnie ma nie tylko presja wędkarzy i "moda" na konkretny atraktor czy też dip, a również np chociażby dno zbiornika w którym zachodzą przemiany chemiczne. Mam na myśli leszcza i muliste dno - wyczytałem w literaturze że zamiłowanie do czosnku leszcz ma ze względu na podobny "zapach" jaki wydobywa się gnijącego mułu, a ten jest jego głównym miejscem żerowania. Stąd i przyłowy karpia przy zasiadkach leszczowych.



Reklama
Reklama