Witam, opowiem wszystko od początku żeby to miało sens. A wiec za czasów kiedy miałem 10-11 lat pływałem z pewnym dziadkiem łódką po jeziorze. Był to sąsiad moich rodziców. i pewnego razu przy mnie rozłorzył siec na kanale i mowił mi ze mam nikomu nie mowic bo to "nasza tajemnica" wtedy nie wiedzialem ze jest to czyn karalny. Niestety ten sam dziadek cały czas pływa po tym jeziorze. W ten piątek pochwaliłem mu sie ze mam karte wędkarską i czy nie zabrał by mnie na łódke to kategorycznie odmówił powiedzial ze on sam pływa nie bierze bagażu.powiedzialem mu ze ja mogę za nim pontonem płynąć. to troche go zatkało i powiedzial ze moze mi najwyżej pożyczyc łódz. tej nocy dziwnym trafem zginął mi ponton z działki.Chodzi mi o to jak moge go sprawdzić czy dalej kłusuje. Juz kiedys ktos na niego polował i płynoł za nim kajakiem i jak wyciągnoł mu siec to rozpędził łódke i uderzył w tego kajakarza, wywracając go. Nie wiem czy dzwonic na policje bo nie chce robic z siebie idioty. a jak on sie dowie ze ja posyłam na niego policje to on chyba mi zrujnuje dzialke. ten gosciu to wariat.
Straszyc i grozic nie nalezy ale sa odpowiednie sluzby kturym to nalezy zglosic . Pewnie bedzie to troche dluzej trwalo ale tylko tak mozna to rozwiazac bo Dziadek pewnie mysli ze tak jak kiedys bylo mozna to i dzis tez. A reagowac trzeba na lamanie prawa bo to jakby niepatrzec nasze wody .
Kurcze tylko ja nie wiem gdzie on dokładnie stawia te sieci. No i nie chce tez wyjsc na idiote jak by sie okazało ze on juz tego nie robi. W poniedzialek chce isc do prezesa mojego koła i pogadac z nim o tym moze cos mi konkretnego doradzi albo zna kogos kto z tym zrobi porządek. A jak nie to może do koła ktore ma te jezioro pod opieką.
Kurcze tylko ja nie wiem gdzie on dokładnie stawia te sieci. No i nie chce tez wyjsc na idiote jak by sie okazało ze on juz tego nie robi. W poniedzialek chce isc do prezesa mojego koła i pogadac z nim o tym moze cos mi konkretnego doradzi albo zna kogos kto z tym zrobi porządek. A jak nie to może do koła ktore ma te jezioro pod opieką.
Wycykaj kiedy gość rusza na wodę, lornetka, komóra, jakiś sprzęt pływający i płyń tak 300 m za nim. Co to za akwen? Duży? Zarośnięty? Ma dostęp z brzegu wokół wody? Można go obejść?
dziadek jak dziadek.terz morze mu sie zdarzyc nad woda wypadek.pomysl chlopie.a klusol sie przestraszy.
Nie zamierzam tak tego rozwiązać... 1. Ten dziadek to były wojskowy. 2. Nie chce brac odpowiedzialnosci karnej za tego osobnika 3. On mieszka tam na działkach a ja jestem tam weekendowo wiem do czego on jest zdolny i nie chce ryzykować utratą albo zniszczeniem mojego mienia (działki)
Wycykaj kiedy gość rusza na wodę, lornetka, komóra, jakiś sprzęt pływający i płyń tak 300 m za nim. Co to za akwen? Duży? Zarośnięty? Ma dostęp z brzegu wokół wody? Można go obejść?
Jest to jezioro Portowe w Szczecinie. Jest to jezioro zarosnięte dostęp do brzegu jest trudny( wysoka trzcina) . Dojazd samochodem tez jest trudny. No niestety jedyny sprzęt pływający straciłem wczoraj w nocy.
Straszyc i grozic nie nalezy ale sa odpowiednie sluzby kturym to nalezy zglosic . Pewnie bedzie to troche dluzej trwalo ale tylko tak mozna to rozwiazac bo Dziadek pewnie mysli ze tak jak kiedys bylo mozna to i dzis tez. A reagowac trzeba na lamanie prawa bo to jakby niepatrzec nasze wody .
Tak postapic nalezy . Niestety troche to potrwa. Pozdrawiam.
strażnicy i zasiadka ... to oni tak potrafią ??? bo ja myślałem że można od nich usłyszeć tylko tyle że przyjechali by ale paliwa niema albo ze trochę sobie łyknęli chciałbym choć raz w tym roku zobaczyć kontrole nad wodą jestem na rybach codziennie a takowej nie miałem no pomijając kontrole policji nad wodą bo taka się trafiła
strażnicy i zasiadka ... to oni tak potrafią ??? bo ja myślałem że można od nich usłyszeć tylko tyle że przyjechali by ale paliwa niema albo ze trochę sobie łyknęli chciałbym choć raz w tym roku zobaczyć kontrole nad wodą jestem na rybach codziennie a takowej nie miałem no pomijając kontrole policji nad wodą bo taka się trafiła
Trzeba to zrobić z głowa i dyskretnie , żeby Ciebie nie widział
Najlepsza to zasiadka strażników , żeby go złapać na gorącym uczynku , w przeciwnym razie będzie się czuł bezkarny i trzepał ryby codziennie U nas robimy zasadzki, a zasiadki robimy na rybach, albo myśliwi na dzika czy jelenia.
Witam. Dzisiaj troche obserwowałem tego dziadka a mianowicie co zobaczyłem.... Dzisiaj koło godz 12 Jego żona kierowała się rowerem w strone wody, wiec ruszyłem za nią, oczywiscie dyskretnie. staneła przy brzegu a po kilku minutach podpłynoł i wręczył jej 2 duze reklamówki z netto.... Nie wiem co w nich było.... załadowała to do koszyków na rowerze i odjechała. a on popłyną w miejsce gdzie cumuje łódz.
Wiem mam zamiar pogadac ze straża... poki co to go podpatruje mniejwiecej o ktorej wypływa i o ktorej wraca.... wiem ze pływa głównie w soboty i niedziele. mysle jak by dotrzec do tego miejsca gdzie stawia sieci.... a czy fotki albo film na ktorym widac jak on zastawia sieci albo sciąga tez mozna uznac za dowod??
Damian to jezioro wcale nie jest aż takie duże i można je obserwować przez lornetkę prawie z każdej strony. Emeryt wypływając na "łowy" jeśli korzysta z sieci to napewno nie ciągnie jej za łódką tylko rozstawia, a dopiero poźniej zwija i wybiera co do niej "wpadło".
Dobry moment do zatrzymania potencjalnego kłusowanika to oczywiście zdjęcia kiedy wyciąga siaty z wody, ładuje złapane ryby do reklamówki i przekazuje komuś (żona). Wtedy delikwent jest przy brzegu dowody na brzegu i ew.sprzęt kłusowniczy w łodzi.
Samo jezioro może nie jest wielkie. ale mi chodzi dokładnie o kanał regaliczka a dokładnie jego końcówka...on tam pływa bo tam nie ma tam zywej duszy idla tego czuje się bezkarny. juz wielokrotnie probowałem tam sie brzebic ale sa za duze krzaki. ale jak bede to sprobuje działkami albo od strony dziewoklicza.
Wiem mam zamiar pogadac ze straża... poki co to go podpatruje mniejwiecej o ktorej wypływa i o ktorej wraca.... wiem ze pływa głównie w soboty i niedziele.
hehe. czy na pewno często w soboty i niedziele ? jak wcześniej napisałeś jesteś tam TYLKO W WEEKENDY :) życzę powodzenia :)
Zresztą myśle, że poczekaj i nie działaj na własną rękę (mam tutaj na myśli ochronę twojego osobistego mienia).
Kolega news34 napisał, że temat w trakcie realizacji zobaczymy.
I proponuję już wiecej informacji nie podawać na ogólnym forum tylko za pomocą prywatnych wiadomości email do odpowiednich osób bo "dziadek" też może mieć internet i o wszystkim działaniach wiedzieć odpowiednio wcześniej.
Również mając na uwadze, że to były wojskowy (z własnego doświadczenia) zalecam szczególną ostrożność bo "oni, on" mają własne "wtyczki" i jeśli byli, był odpowiednio wysoko postawiony będzie wiedział wszystko o planowanej "akcji".
Nie dosć że był wojskowym to ma zięcia w policji.... Nie mam zamiaru działac na własną ręke. Poprostu będe współpracował z odpowiednimi słuzbami, aby przekazać im jak najwiecej informacji. mysle jak by mu fotki zrobic tak zeby się nie zorientował :)
Można kamerą nagrać, tłumacząc się że przypadkowo nagrałeś nagrywając coś innego, no i zauważyłeś na kamerze że ktoś narusza prawo, wiec jako dowód dołączasz. W takich przypadkach dowody typu nagranie bez uprzedzenia są dopuszczane.
Witam, opowiem wszystko od początku żeby to miało sens. A wiec za czasów kiedy miałem 10-11 lat pływałem z pewnym dziadkiem łódką po jeziorze. Był to sąsiad moich rodziców. i pewnego razu przy mnie rozłorzył siec na kanale i mowił mi ze mam nikomu nie mowic bo to "nasza tajemnica" wtedy nie wiedzialem ze jest to czyn karalny. Niestety ten sam dziadek cały czas pływa po tym jeziorze. W ten piątek pochwaliłem mu sie ze mam karte wędkarską i czy nie zabrał by mnie na łódke to kategorycznie odmówił powiedzial ze on sam pływa nie bierze bagażu.powiedzialem mu ze ja mogę za nim pontonem płynąć. to troche go zatkało i powiedzial ze moze mi najwyżej pożyczyc łódz. tej nocy dziwnym trafem zginął mi ponton z działki.Chodzi mi o to jak moge go sprawdzić czy dalej kłusuje. Juz kiedys ktos na niego polował i płynoł za nim kajakiem i jak wyciągnoł mu siec to rozpędził łódke i uderzył w tego kajakarza, wywracając go. Nie wiem czy dzwonic na policje bo nie chce robic z siebie idioty. a jak on sie dowie ze ja posyłam na niego policje to on chyba mi zrujnuje dzialke. ten gosciu to wariat.
Najprostszym rozwiązaniem będzie dogadanie się ze strażnikami rybackimi na zasadzkę.
Według mnie nie powinieneś działać na własną rękę. Skontaktuj się z odpowiednimi służbami i powiedz im o wszystkim co wiesz.
dziadek jak dziadek.terz morze mu sie zdarzyc nad woda wypadek.pomysl chlopie.a klusol sie przestraszy.
dziadek jak dziadek.terz morze mu sie zdarzyc nad woda wypadek.pomysl chlopie.a klusol sie przestraszy.
NAWET O TYM NIE MYŚL!!!!!!!!!!!
Straszyc i grozic nie nalezy ale sa odpowiednie sluzby kturym to nalezy zglosic . Pewnie bedzie to troche dluzej trwalo ale tylko tak mozna to rozwiazac bo Dziadek pewnie mysli ze tak jak kiedys bylo mozna to i dzis tez. A reagowac trzeba na lamanie prawa bo to jakby niepatrzec nasze wody .
Kurcze tylko ja nie wiem gdzie on dokładnie stawia te sieci. No i nie chce tez wyjsc na idiote jak by sie okazało ze on juz tego nie robi. W poniedzialek chce isc do prezesa mojego koła i pogadac z nim o tym moze cos mi konkretnego doradzi albo zna kogos kto z tym zrobi porządek. A jak nie to może do koła ktore ma te jezioro pod opieką.
Kurcze tylko ja nie wiem gdzie on dokładnie stawia te sieci. No i nie chce tez wyjsc na idiote jak by sie okazało ze on juz tego nie robi. W poniedzialek chce isc do prezesa mojego koła i pogadac z nim o tym moze cos mi konkretnego doradzi albo zna kogos kto z tym zrobi porządek. A jak nie to może do koła ktore ma te jezioro pod opieką.
Wycykaj kiedy gość rusza na wodę, lornetka, komóra, jakiś sprzęt pływający i płyń tak 300 m za nim. Co to za akwen? Duży? Zarośnięty? Ma dostęp z brzegu wokół wody? Można go obejść?
dziadek jak dziadek.terz morze mu sie zdarzyc nad woda wypadek.pomysl chlopie.a klusol sie przestraszy.
Nie zamierzam tak tego rozwiązać...
1. Ten dziadek to były wojskowy.
2. Nie chce brac odpowiedzialnosci karnej za tego osobnika
3. On mieszka tam na działkach a ja jestem tam weekendowo wiem do czego on jest zdolny i nie chce ryzykować utratą albo zniszczeniem mojego mienia (działki)
Zareaguj szybko do dziadek przez swoje kłusowanie wszystkie ryby w jeziorze wyłowi! ;)
Wycykaj kiedy gość rusza na wodę, lornetka, komóra, jakiś sprzęt pływający i płyń tak 300 m za nim. Co to za akwen? Duży? Zarośnięty? Ma dostęp z brzegu wokół wody? Można go obejść?
Jest to jezioro Portowe w Szczecinie. Jest to jezioro zarosnięte dostęp do brzegu jest trudny( wysoka trzcina) . Dojazd samochodem tez jest trudny. No niestety jedyny sprzęt pływający straciłem wczoraj w nocy.
Straszyc i grozic nie nalezy ale sa odpowiednie sluzby kturym to nalezy zglosic . Pewnie bedzie to troche dluzej trwalo ale tylko tak mozna to rozwiazac bo Dziadek pewnie mysli ze tak jak kiedys bylo mozna to i dzis tez. A reagowac trzeba na lamanie prawa bo to jakby niepatrzec nasze wody .
Tak postapic nalezy . Niestety troche to potrwa. Pozdrawiam.
A czy mi ja mogę miec jakies problemy jak by się okazało że on nie kłusuje?
A czy mi ja mogę miec jakies problemy jak by się okazało że on nie kłusuje?
Nie, nie będziesz miał. Pogadaj ze swoim prezesem, on z SSR i może jakąś łódkę zorganizujecie.
W poniedzialek zamierzam isc do prezesa mojego koła. A jak to nic nie da to może do koła które się opiekuje tym jeziorem.
I na pewno coś zdziałacie wspólnie. Powodzenia."NISZCZ KŁUSOWNIKA, BO RYBA ZNIKA".
Nie dziękuje aby nie zapeszyć, dam znac jak by pojawiły się jakies efekty
dziadek jak dziadek.terz morze mu sie zdarzyc nad woda wypadek.pomysl chlopie.a klusol sie przestraszy.
Proszę zajrzyjcie czasem do słownika naprawdę warto pisać poprawnie i upiększać naszą ortografię.
spoko załatwimy sprawe,kolego GhostRider89 odezwij sie do mnie na priv,
Jak sie potoczy dalej napisze na forum.pozdro
strażnicy i zasiadka ... to oni tak potrafią ??? bo ja myślałem że można od nich usłyszeć tylko tyle że przyjechali by ale paliwa niema albo ze trochę sobie łyknęli chciałbym choć raz w tym roku zobaczyć kontrole nad wodą jestem na rybach codziennie a takowej nie miałem no pomijając kontrole policji nad wodą bo taka się trafiła
strażnicy i zasiadka ... to oni tak potrafią ??? bo ja myślałem że można od nich usłyszeć tylko tyle że przyjechali by ale paliwa niema albo ze trochę sobie łyknęli chciałbym choć raz w tym roku zobaczyć kontrole nad wodą jestem na rybach codziennie a takowej nie miałem no pomijając kontrole policji nad wodą bo taka się trafiła
Za sa dzka.
Trzeba to zrobić z głowa i dyskretnie , żeby Ciebie nie widział
Najlepsza to zasiadka strażników , żeby go złapać na gorącym uczynku , w przeciwnym razie będzie się czuł bezkarny i trzepał ryby codziennie
Trzeba to zrobić z głowa i dyskretnie , żeby Ciebie nie widział
Najlepsza to zasiadka strażników , żeby go złapać na gorącym uczynku , w przeciwnym razie będzie się czuł bezkarny i trzepał ryby codziennie
U nas robimy zasadzki, a zasiadki robimy na rybach, albo myśliwi na dzika czy jelenia.
I na pewno coś zdziałacie wspólnie. Powodzenia."NISZCZ KŁUSOWNIKA, BO RYBA ZNIKA".
Takie hasła powinny być przed każdym akwenem i w około nich.
zdecydowane działanie - policja i straż rybacka winny zostać powiadomione!
Idąć pozytywnymi i madrymi radmi moich Kolegów powinienieś:
1. Przeprowadzić rozmowę ze Strażnikami SSR.
2.Przeprowadzić rozmowę ze Strażnikami PSR.
3.Dyskretnie obserwować osobnika.
4. Zapisywać godziny wypłynięcia i spłynięcia z wody.
5.Obserwować miejsca gdzie wypływa.
6.W końcu przy zasadzce odpowiednich służb kłusownik wpadnie.
Witam. Dzisiaj troche obserwowałem tego dziadka a mianowicie co zobaczyłem.... Dzisiaj koło godz 12 Jego żona kierowała się rowerem w strone wody, wiec ruszyłem za nią, oczywiscie dyskretnie. staneła przy brzegu a po kilku minutach podpłynoł i wręczył jej 2 duze reklamówki z netto.... Nie wiem co w nich było.... załadowała to do koszyków na rowerze i odjechała. a on popłyną w miejsce gdzie cumuje łódz.
Kłusował zapewne, bo z łódki grzybów czy jabłek to jej raczej nie mógł dać. Działaj coś ze strażą.
Wiem mam zamiar pogadac ze straża... poki co to go podpatruje mniejwiecej o ktorej wypływa i o ktorej wraca.... wiem ze pływa głównie w soboty i niedziele. mysle jak by dotrzec do tego miejsca gdzie stawia sieci.... a czy fotki albo film na ktorym widac jak on zastawia sieci albo sciąga tez mozna uznac za dowod??
Oczywiście będą miały duży wpływ na ewentualna karę po udowodnieniu mu winy.
temat jest w trakcie realizacji,jak poszło to damy info na forum
Pozdrawiam strażników ssr
Damian to jezioro wcale nie jest aż takie duże i można je obserwować przez lornetkę prawie z każdej strony. Emeryt wypływając na "łowy" jeśli korzysta z sieci to napewno nie ciągnie jej za łódką tylko rozstawia, a dopiero poźniej zwija i wybiera co do niej "wpadło".
Dobry moment do zatrzymania potencjalnego kłusowanika to oczywiście zdjęcia kiedy wyciąga siaty z wody, ładuje złapane ryby do reklamówki i przekazuje komuś (żona). Wtedy delikwent jest przy brzegu dowody na brzegu i ew.sprzęt kłusowniczy w łodzi.
Samo jezioro może nie jest wielkie. ale mi chodzi dokładnie o kanał regaliczka a dokładnie jego końcówka...on tam pływa bo tam nie ma tam zywej duszy idla tego czuje się bezkarny. juz wielokrotnie probowałem tam sie brzebic ale sa za duze krzaki. ale jak bede to sprobuje działkami albo od strony dziewoklicza.
Wiem mam zamiar pogadac ze straża... poki co to go podpatruje mniejwiecej o ktorej wypływa i o ktorej wraca.... wiem ze pływa głównie w soboty i niedziele.
hehe. czy na pewno często w soboty i niedziele ?
jak wcześniej napisałeś jesteś tam TYLKO W WEEKENDY :)
życzę powodzenia :)
hehe. czy na pewno często w soboty i niedziele ?
jak wcześniej napisałeś jesteś tam TYLKO W WEEKENDY :)
życzę powodzenia :)
A weekend, to jakie dni?
Naście lat temu spokojnie od strony Dziewoklicza ale tylko rowerem i nie mam tu na myśli np.ul. Marynarskiej. Jak jest teraz tego nie wiem.
http://maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=53.396918,14.576411&spn=0.012104,0.027423&sll=53.399928,14.57599&sspn=0.013306,0.032015&vpsrc=6&t=h&z=15
Zresztą myśle, że poczekaj i nie działaj na własną rękę (mam tutaj na myśli ochronę twojego osobistego mienia).
Kolega news34 napisał, że temat w trakcie realizacji zobaczymy.
I proponuję już wiecej informacji nie podawać na ogólnym forum tylko za pomocą prywatnych wiadomości email do odpowiednich osób bo "dziadek" też może mieć internet i o wszystkim działaniach wiedzieć odpowiednio wcześniej.
Również mając na uwadze, że to były wojskowy (z własnego doświadczenia) zalecam szczególną ostrożność bo "oni, on" mają własne "wtyczki" i jeśli byli, był odpowiednio wysoko postawiony będzie wiedział wszystko o planowanej "akcji".
Pozdrawiam.
Nie dosć że był wojskowym to ma zięcia w policji.... Nie mam zamiaru działac na własną ręke. Poprostu będe współpracował z odpowiednimi słuzbami, aby przekazać im jak najwiecej informacji. mysle jak by mu fotki zrobic tak zeby się nie zorientował :)
wyłącz lampę błyskową w aparacie
Można kamerą nagrać, tłumacząc się że przypadkowo nagrałeś nagrywając coś innego, no i zauważyłeś na kamerze że ktoś narusza prawo, wiec jako dowód dołączasz. W takich przypadkach dowody typu nagranie bez uprzedzenia są dopuszczane.