Dyjak....Wisiał chyba dość długo. Ola z sąsiadem próbowali go reanimować, ale kiedy przyjechało pogotowie, powiedzieli, że już po nim. W karetce ożył. Bez wątpienia wdał się w to Pan Bóg, zresztą też Dyjaka kumpel. W tchawicy utknął pęcherz powietrza, który dotleniał mózg, kiedy wisiał. Obudził się po kilku dniach w śpiączce, nic nie pamiętał. W pobudzeniu alkoholowym pobił paru sanitariuszy, zanim udało się go zapiąć w pasy. Kolejny detoks, ale tym razem także pierwszy odwyk. – Po tym wszystkim wiedziałem, że nie będę pić, nie wiedziałem tylko jak – opowiada. – Na odwyku chciałem poznać chorobę, porównać doświadczenia z innymi. Zrozumiałem tyle, że w niepiciu chodzi o niepicie. To jest proste i potwornie trudne. Bo życie na bani jest lżejsze, na poślizgu, w swingu, w znieczuleniu. A rzeczywistość na trzeźwo jest ostra, jak wycięta żyletką.
To już prawie półtora roku jak zmartwychwstał. Znowu śpiewa, jeździ z koncertami po Polsce. Ma gotowy materiał na nową płytę. Zaśpiewał tam duet ze Stanisławą Celińską i „Jej portret” Włodzimierza Nahornego z akompaniamentem kompozytora.
Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kultura/ludzie/300645,1,dyjak-marek.read#ixzz1uUVsqEGp
"Zrozumiałem tyle, że w niepiciu chodzi o niepicie. To jest proste i
potwornie trudne. Bo życie na bani jest lżejsze, na poślizgu, w swingu, w
znieczuleniu. A rzeczywistość na trzeźwo jest ostra, jak wycięta
żyletką"...
Ludziom wolnej woli Grechuta w wykonaniu Balcara...
Wolność to skrzypce z których dźwięków cud
Potrafi wyczarować mistrza trud
Lecz kiedy zagra na nich słaby gracz
To słychać będzie tylko pisk, zgrzyt, płacz
Już wiecie, co się dzieje po wizycie na CPN-ie?wspominamy,myślimy, jak nam było dobrze, uciekamy od tego, jak może nam być dobrze...bo to za trudne..łatwiej skoczyć na CPN...
albo mój komputer szwankuje albo przez pomyłkę wstawiłeś piosenkę zespołu Sztywny Pal Azji i dlatego wtedy nawiązałem do S.P.A. ale jak napisałeś mniejsza z tym:)
ja tylko powiem tyle że...a z resztą wystarczy tytuł przeczytać. i tym akcentem się żegnam, bo będzie ciężko wstać na rybki, a więc życzę spokojnej nocy.
Irena Santor też go lubi..
i amatorzy czystej pewnie też :) tu poznałam możliwości głosowe Pawła
Ostatni raz Marek Dyjak. Bo nie wygrzebię się...
Dyjak....Wisiał chyba dość długo. Ola z sąsiadem próbowali go reanimować, ale kiedy przyjechało pogotowie, powiedzieli, że już po nim. W karetce ożył. Bez wątpienia wdał się w to Pan Bóg, zresztą też Dyjaka kumpel. W tchawicy utknął pęcherz powietrza, który dotleniał mózg, kiedy wisiał. Obudził się po kilku dniach w śpiączce, nic nie pamiętał. W pobudzeniu alkoholowym pobił paru sanitariuszy, zanim udało się go zapiąć w pasy. Kolejny detoks, ale tym razem także pierwszy odwyk. – Po tym wszystkim wiedziałem, że nie będę pić, nie wiedziałem tylko jak – opowiada. – Na odwyku chciałem poznać chorobę, porównać doświadczenia z innymi. Zrozumiałem tyle, że w niepiciu chodzi o niepicie. To jest proste i potwornie trudne. Bo życie na bani jest lżejsze, na poślizgu, w swingu, w znieczuleniu. A rzeczywistość na trzeźwo jest ostra, jak wycięta żyletką. To już prawie półtora roku jak zmartwychwstał. Znowu śpiewa, jeździ z koncertami po Polsce. Ma gotowy materiał na nową płytę. Zaśpiewał tam duet ze Stanisławą Celińską i „Jej portret” Włodzimierza Nahornego z akompaniamentem kompozytora. Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kultura/ludzie/300645,1,dyjak-marek.read#ixzz1uUVsqEGp
"Zrozumiałem tyle, że w niepiciu chodzi o niepicie. To jest proste i potwornie trudne. Bo życie na bani jest lżejsze, na poślizgu, w swingu, w znieczuleniu. A rzeczywistość na trzeźwo jest ostra, jak wycięta żyletką"...
Ludziom wolnej woli Grechuta w wykonaniu Balcara...
Wolność to skrzypce z których dźwięków cud Potrafi wyczarować mistrza trud Lecz kiedy zagra na nich słaby gracz To słychać będzie tylko pisk, zgrzyt, płacz
Skoro o wolności...
Mam wezwanie na sprawę...i...nie zatrzymam się...:
Podobno mają być na Dni Bartoszyc...
Popełniłem kolejny tekst na blogu...który jest w zasadzie przygotowaniem do ostatniego...
I to będzie dla mnie najtrudniejszy tekst... Ale muszę go napisać, bo Was szanuję. Zibi mnie zrozumie...
Popełniłem kolejny tekst na blogu...który jest w zasadzie przygotowaniem do ostatniego...
Straszysz czy obiecujesz?...
Szukałem długo pośród gwiazd...znalazłem ją...była ozdobą nieba...
i jeszcze ten sam głos-Maciej Balcar, piękny utwór, chyba mój ulubiony tego wokalisty
Pamiętam to milczenie twarzą w twarz... Wiedziałem...myśli moje znasz...Zbyt wielu słów nie było już potrzeba... Cisza, starszyła nam...
Tu niedawno stał mój dom
Wszystko kwitło po horyzont
A spokoju nie zakłócał nikt
Nie zakłócał nikt
....do zeszłego lata...chyba dlatego polubiłam ten utwór
na dobrą noc wszystkim Wam:
Pogram sobie dziś, nawet sam. Tylko pójdę na CPN...
Zander51 i jak z tym CPNem?:)
jak się spodobało to zachęcam do posłuchania większej ilości utworów:)
Piotrek. Dla Ciebie nie jestem Zander, tylko Mirek. Zakładam dresy... Na złość komuś upiję się...albo jakie to ma znaczenie...Jestem w nerwach...
Zander51 i jak z tym CPNem?:)
jak się spodobało to zachęcam do posłuchania większej ilości utworów:)
nie oczekuj szybkiej odpowiedzi...ale ja chętnie dzisiaj posłucham...
pamiętam jak zagrali tą piosenkę gdy wychodziłem z sali na zakończenie szkoły średniej...nie mogli lepiej trafić i to w takim momencie...coś pięknego
Wiesz Piotrek...na krawędzi szkła pęka pierwsza łza...
ehh..aż mnie coś tchnęło...
muszę to puścić, wiem że już kiedyś gdzieś to wklejałem ale bardzo często Garego słucham, jak dla mnie prawdziwa magia...
Piotrek. Dla Ciebie nie jestem Zander, tylko Mirek. Zakładam dresy... Na złość komuś upiję się...albo jakie to ma znaczenie...Jestem w nerwach...
Ten ktoś też musi się bardzo przejmować , że z jego powodu (!)musisz się napić...
ok ok jakoś tak nie chciałem się narażać, a szacunek do starszych od siebie mam więc stąd tylko po nicku się zwróciłem:)
a mi coś takiego wpadło teraz w ucho:)
trzeba rozgonić wszystkie złe myśli i nerwy, tylko które utwory dzisiaj podpasują?:)
Jestem
dlaczego tak wspaniałych utworów nie powstaje więcej? w szczególności w tych dzisiejszych czasach...
Ano właśnie. Bo Marek był tylko jeden i Anawa też
Miałem kiedyś przyjaciółkę. Wspominam o Niej. Cudowna dziewczyna...
chyba już za późno i tylko ja jeszcze mam siły na granie:)
Ano właśnie. Bo Marek był tylko jeden i Anawa też
???...jakie inne mądrości usłyszyszymy po CPN-ie?
a jednak:)
Sztywny Pal Azji ostatnio w Ełku był
a jednak:)
Sztywny Pal Azji ostatnio w Ełku był
a Edyta Górniak jest dumna z syna Allanka...
Po mądrości to jeździj do Warszawy. Ja tylko głupoty piszę
Hallo...
Czy można prosić o ciszę .... noc jest :) a tutaj takie głośne rytmy i dyskusje... nie mogę spać ;)
(o rany ale zrzęda się zrobiłam)
Pewnie dlatego, że wcześnie rano pobudka, a mnie jeszcze tutaj zaniosło...
Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocki :)
Już wiecie, co się dzieje po wizycie na CPN-ie?wspominamy,myślimy, jak nam było dobrze, uciekamy od tego, jak może nam być dobrze...bo to za trudne..łatwiej skoczyć na CPN...
Mirek wstawił(chyba przez pomyłkę) ich piosenkę i tak mi się skojarzyło więc wspomniałem, tylko i wyłącznie:)
oj chyba trzeba powoli iść spać bo jutro rano wstać trzeba i poganiać szczupaka przed praca:)
wpadło w ucho:)
A może wcześniej jakieś ciepłe słowo po trudnym dniu ? Ech
Hallo...
Czy można prosić o ciszę .... noc jest :) a tutaj takie głośne rytmy i dyskusje... nie mogę spać ;)
(o rany ale zrzęda się zrobiłam)
Pewnie dlatego, że wcześnie rano pobudka, a mnie jeszcze tutaj zaniosło...
Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocki :)
Piszesz ich Piotruś a ja nie wiem kogo masz na myśli...No, mniejsza z tym...
Piotrek, jak dojdziesz do mego wieku, to wszystkie wypuszczone ryby sprawią Ci większą radość, niż te medalowe...
Miałam bardzo pracowity dzień, to prawda, czy był trudny? Raczej nie.Dałam radę :)
Zuzia mądre słowa
"wspominamy,myślimy, jak nam było dobrze, uciekamy od tego, jak może nam być dobrze...bo to za trudne."
A teraz pora na sen, więc...
;) Do jutra.
Skoro dziewczyn już nie ma...to my sobie Piotrek coś dla oka i.
albo mój komputer szwankuje albo przez pomyłkę wstawiłeś piosenkę zespołu Sztywny Pal Azji i dlatego wtedy nawiązałem do S.P.A. ale jak napisałeś mniejsza z tym:)
ja tylko powiem tyle że...a z resztą wystarczy tytuł przeczytać.
i tym akcentem się żegnam, bo będzie ciężko wstać na rybki, a więc życzę spokojnej nocy.
"wspominamy,myślimy, jak nam było dobrze, uciekamy od tego, jak może nam być dobrze...bo to za trudne."
Ola, to są niesamowite słowa... Jedna poprawka....jak mogłoby być nam dobrze...
Zostawiliście mnie samego...