Oglądam na N Premium pożegnalny koncert Scorpions. Działali od 65 roku ( wierzyć się nie chce, że tak dobrze wyglądają ). Od 2004 roku grał z nimi na basie Paweł Mąciwoda ( Pudelsi, TSA, Oddział Zamknięty ). Szkoda takiej kapeli...
Witam z rana. Zapewne będzie brakowało nowych kawałków Scorpions, ale nagrali tyle przebojów i koncertów, że pozostaną "wieczni". Magia Ich muzyki spowodowała, że byli (są) uwielbiani przez kilka pokoleń - mój syn słucha ich razem ze mną a wnuczka też podśpiewuje niektóre utwory.
DZIĘKI ZA WIELE WSPANIAŁYCH CHWIL Z UCZTĄ DLA UCHA.
Piękna piosenka Eli Adamiak i pogoda za oknem spowodowała odskok do poezji, przepięknej poezji:
Leopold Staff - "Deszcz jesienny"
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną bezkresną, w dal szarą i mglistą...
Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
Szukają ustronia na ciche swe groby,
A smutek cień kładzie na licu ich młodem...
Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
W dal idą na smutek i życie tułacze,
A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
By w piersi łkające przytłumić rozpacze
I smutków potwornych płomienne łzy płacze...
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Chyba czytałeś moje licealne wspomnienia Zibi ? Znam ten wiersz do dzisiaj. Czytaj mój kolejny wpis na blogu a ja posłucham Kitaro... Balsam dla duszy...
Zapomniałem o tej brawurowej interpretacji Stana...
Utwór Stana Borysa do słów Cypriana Kamila Norwida.
Coraz to z Ciebie jako z drzazgi smolnej
Wokoło lecą szmaty zapalone
Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny
Czy to co Twoje będzie zatracone
Czy popiół tylko zostanie i zamęt
Co idzie w przepaść z burzą.
Czy zostanie
Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie?
Wiary dziś życzę Tobie, że zostanie
Bo na tej ziemi jesteś po to właśnie
By z ognia zgliszcza
Mógł powstać dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie
Czy wiesz, że jesteś po to właśnie!
Połóż rękę na sercu
Otwórz oczy szeroko i skacz!
Powiedz: Teraz lub nigdy
Zamiast: Będzie co ma być
I nie czekaj aż głód spełni
Twoje cierpienie! Tak!
... a może Suzi
Coś w klimatach Henia...
Oglądam na N Premium pożegnalny koncert Scorpions. Działali od 65 roku ( wierzyć się nie chce, że tak dobrze wyglądają ). Od 2004 roku grał z nimi na basie Paweł Mąciwoda ( Pudelsi, TSA, Oddział Zamknięty ). Szkoda takiej kapeli...
Dzięki Mirku,ta aranżacja jest super ,nagranie studyjne jest inne
Co za niesamowity koncert ! Zobaczyć to w HD, to lepsze niż tam być. Miałem ich na wyciągnięcie ręki. Chyba nie doceniałem tej grupy...
..................
http://www.youtube.com/watch?v=KhJBnwQE8Fo&feature=related
Starzejemy się Miras...uwielbiam ich! dzięki Zibi za komfort słuchania wszędzie i o każdej porze :)
Scorpions w Gdańsku...
...dla przypomnienia
Witajcie, tak mi gra i od kilku dni chodzi za mną :))) Pierwszy utwór szczególnie - "Breathe"
Witam z rana. Zapewne będzie brakowało nowych kawałków Scorpions, ale nagrali tyle przebojów i koncertów, że pozostaną "wieczni". Magia Ich muzyki spowodowała, że byli (są) uwielbiani przez kilka pokoleń - mój syn słucha ich razem ze mną a wnuczka też podśpiewuje niektóre utwory. DZIĘKI ZA WIELE WSPANIAŁYCH CHWIL Z UCZTĄ DLA UCHA.
Witam. Na dzień dobry...
Za ten głos Ozziego można pójść za nim do piekła...
Moje jesienne dumanie .
Oj, ta jesień... ma w sobie zarówno urok, jak też tęsknotę za tym co przeminęło....
Nie sądziłem, że kiedykolwiek pomyślę o tej piosence, że jest taka smutna, bo mówiąca o przemijaniu...
Piękna piosenka Eli Adamiak i pogoda za oknem spowodowała odskok do poezji, przepięknej poezji: Leopold Staff - "Deszcz jesienny" O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze Na próżno czekały na słońca oblicze... W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą, W dal ciemną bezkresną, w dal szarą i mglistą... Odziane w łachmany szat czarnej żałoby Szukają ustronia na ciche swe groby, A smutek cień kładzie na licu ich młodem... Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem W dal idą na smutek i życie tułacze, A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze... To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny... Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny... Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię... Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie... Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło. Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło, Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno... Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną... Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą... Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą... To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie I zmienił go w straszną, okropną pustelnię... Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem I kwiaty kwitnące przysypał popiołem, Trawniki zarzucił bryłami kamienia I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia... Aż strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu Położył się na tym kamiennym pustkowiu, By w piersi łkające przytłumić rozpacze I smutków potwornych płomienne łzy płacze... To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Chyba czytałeś moje licealne wspomnienia Zibi ? Znam ten wiersz do dzisiaj. Czytaj mój kolejny wpis na blogu a ja posłucham Kitaro... Balsam dla duszy...
Gdziekolwiek....
Dla Marka zawsze będzie miejsce w książkach i miejsce przy stole. Na wieki...
........................
Wiatr od Klimczaka wieje... :)
Zapomniałem o tej brawurowej interpretacji Stana...
Utwór Stana Borysa do słów Cypriana Kamila Norwida. Coraz to z Ciebie jako z drzazgi smolnej Wokoło lecą szmaty zapalone Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny Czy to co Twoje będzie zatracone Czy popiół tylko zostanie i zamęt Co idzie w przepaść z burzą. Czy zostanie Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament Wiekuistego zwycięstwa zaranie? Wiary dziś życzę Tobie, że zostanie Bo na tej ziemi jesteś po to właśnie By z ognia zgliszcza Mógł powstać dyjament Wiekuistego zwycięstwa zaranie Czy wiesz, że jesteś po to właśnie! Połóż rękę na sercu Otwórz oczy szeroko i skacz! Powiedz: Teraz lub nigdy Zamiast: Będzie co ma być I nie czekaj aż głód spełni Twoje cierpienie! Tak!
Ja troszkę szybciej...patrze patrze i nie mogę uwierzyć...jak on to robi?!(od 2:55)
Serio..... w Bytomiu pada śnieg ! ....muzyka na czasie :)
Co tu tak cicho ?
Coś z ciepłych krajów
Witam Panowie, jestem po nocce wędkarskiej a tam takie rytmy leciały :))
Ale się działo
Nasz hymn też wymaga poprawek...aż wstyd czasem śpiewać wszystkie zwrotki...a Rosjanie mają alternatywę...
pamiętacie?!
Cześć Zanka ,trochę cieplejsze klimaty...
Witam wszystkich,u mnie śniegu już tyle że..... poproszę o słoneczko jeszcze:):):)
Witajcie. Pamiętacie Kraftwerk ? Obudzili się dzisiaj w mojej głowie...
Wspominamy ? To nam najlepiej wychodzi...
Melodie, które pamiętamy...
Cześć Mirku
Witaj Heniu. Dzisiaj gramy znane bity...
Wiesz że siedzę w sporcie
jeszcze nigdy nie oglądałam swego mieszkania z pozycji "na czworaka"...rwa kulszowa...bunt we mnie wzrasta...