O jednym zapomnielście:
Jeden wędkarz wyciąga niewymiarka a drugi do niego "do wzięcia" ewentualnie "do zabrania" To są moje "ulubione" teksty nad wodą.
Jak pracowałem w Niemczech to miałem w pokoju dwóch wędkarzy. Jednego z nich (starszy gość) najchętniej bym powiesił za jaja. Opowiadał jak jeździł na ryby i były dni że brały jak głupie. Wszystko brał do domu jak leci. Najbardziej zabolało mnie to jak się chwalił jak wytrzymałe są sumy. Złapał niewymiarową sztukę 60cm i schował ją do bagarznika pod zapasówkę. Ryba leżała tam kilka godzin i była jeszcze żywa gdy przywiózł ją do domu. Istny sadysta. Oby było jak najmniej osób z takimi poglądami.
Drugi kumpel z pokoju miał podejście jak trzeba. Zdjęcie rybki i do wody. Jeżeli nie będziemy rozważni będzie jeszcze gorzej. Trzeba troszczyć się o ryby jeśli chcemy nadal wędkować.
2 lata temu z kolegą na rybach...złowił na bata krąpia, max 15cm ( ja takie wypuszczam od razu), a On na to, "taką małą patelnie też mam"...i do siatki. Ogólnie to żartowal, 90% ryb wróciło do wody, wzieliśmy tylko po kilka dużych leszczy, taki +2kg. Ale teka mnie rozje....ł.
witam
ostatnio podczas podbierania leszcza w podbieraku była taka ryba i tu moje pytanie co to za ryba? Pierwszy raz taka widzę.Pomoże ktoś czekam na poważne odpowiedzi
Fakt,strzebla jak nic.
Kiedyś ,gdy byłem mały,w dwóch stawkach obok mego osiedla łowiłem takie małe,śliskie ryby,było ich tam w bród,brały na wszystko-nawet w zimie z lodu.
Na stronie z linku dowiedziałem się że to strzebla błotna-gatunek z czerwonej listy,pod ścisłą ochroną zagrożony wyginięciem.
A ja na nie okonie łowiłem 25lat temu...
Taaa,z dmuchaną kotwicą. W "gwarze",tj pośród łowiących na tych błotkach ta rybka miała przedziwne nazwy-dziki lin,smark...najbardziej używaną była jednak "pindel".
A tu popatrz...gatunek z czerwonej listy.
O jednym zapomnielście:
Jeden wędkarz wyciąga niewymiarka a drugi do niego "do wzięcia" ewentualnie "do zabrania" To są moje "ulubione" teksty nad wodą.
Jak pracowałem w Niemczech to miałem w pokoju dwóch wędkarzy. Jednego z nich (starszy gość) najchętniej bym powiesił za jaja. Opowiadał jak jeździł na ryby i były dni że brały jak głupie. Wszystko brał do domu jak leci. Najbardziej zabolało mnie to jak się chwalił jak wytrzymałe są sumy. Złapał niewymiarową sztukę 60cm i schował ją do bagarznika pod zapasówkę. Ryba leżała tam kilka godzin i była jeszcze żywa gdy przywiózł ją do domu. Istny sadysta. Oby było jak najmniej osób z takimi poglądami.
Drugi kumpel z pokoju miał podejście jak trzeba. Zdjęcie rybki i do wody. Jeżeli nie będziemy rozważni będzie jeszcze gorzej. Trzeba troszczyć się o ryby jeśli chcemy nadal wędkować.
Ogólnie niezła przy tym zabawa własnie szykuję kolejne odcinki :)
2 lata temu z kolegą na rybach...złowił na bata krąpia, max 15cm ( ja takie wypuszczam od razu), a On na to, "taką małą patelnie też mam"...i do siatki. Ogólnie to żartowal, 90% ryb wróciło do wody, wzieliśmy tylko po kilka dużych leszczy, taki +2kg. Ale teka mnie rozje....ł.
witam
ostatnio podczas podbierania leszcza w podbieraku była taka ryba i tu moje pytanie co to za ryba? Pierwszy raz taka widzę.Pomoże ktoś czekam na poważne odpowiedzi
ta ryba nazywa się "koza" i jest pod ochroną
dziękuję bardzo to rzeczywiście ta ryba.
No dobra...a to co mam na ręku? Rybka wygarnięta ze średniej wielkości rzeki razem z potokowcem.
prawie jak ciernik
wygląda jak "strzebla potokowa".
wygląda jak "strzebla potokowa".
Może...Bajer polega na tym że ja sam nie wiem,pełno tego w mojej rzece a ja ciemny w tej materii.
Pod tym adresem są jej zdjęcia:
https://www.google.pl/search?q=strzebla+potokowa&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiT9PCo5NbVAhUCJ1AKHf-rACAQiR4IjgE&biw=1366&bih=638
W regulaminie, strzebla potokowa jest na liście ryb podlegających całkowitej ochronie.
Fakt,strzebla jak nic.
Kiedyś ,gdy byłem mały,w dwóch stawkach obok mego osiedla łowiłem takie małe,śliskie ryby,było ich tam w bród,brały na wszystko-nawet w zimie z lodu.
Na stronie z linku dowiedziałem się że to strzebla błotna-gatunek z czerwonej listy,pod ścisłą ochroną zagrożony wyginięciem.
A ja na nie okonie łowiłem 25lat temu...
Na pierwszy rzut oka S4P :)
Na pierwszy rzut oka S4P :)
Taaa,z dmuchaną kotwicą. W "gwarze",tj pośród łowiących na tych błotkach ta rybka miała przedziwne nazwy-dziki lin,smark...najbardziej używaną była jednak "pindel".
A tu popatrz...gatunek z czerwonej listy.