Witam. Panowie w tym jesiennym sezonie postaram się nadrobic zaleglosci w polowie sandacza na Wiśle,woda już opadla robi się coraz ciekawiej i doszedlem do wniosku ze warto by bylo zapolować na ta ryby bo puki co omijała mnie szerokim łukiem albo ja ją :) co do techniki wiem że zazwyczaj opad,sprzet mam tylko pytanie na co? może już ktoś z kolegow miał w tym sezonie jakieś efekty na Wiśle ? Pozdrawiam.
Powiem szczerze nie lubie łowić na kopyta,wogole na gumy....jesli cos to ewentualnie twistery,no ale moze czas najwyzszy przywyknąć do gum :)
Kolego jeśli chcesz zaczać łowić z opadu to bez gum będzie ciężko :D . Poczytaj o tej technice w necie (jest też dużo filmów), poćwicz, a gwarantuję Ci ze po pierwszym "upolowanym" sandaczu czy wiekszym okoniu zmienisz zdanie o gumach i kogutach. Połamania
technike ta znam i w teori i w praktyce bo już ładnych parę lat łowie :] ale po prostu jej nie lubie wole woblery blachy....no ale na sandacza nie ma raczej innej opcji bardziej skutecznej wiec bedę musiał poprobować z tymi nieszczesnymi gumami :)
Zdradzę jedynie, że szykuje się nowy wobler do metody opadowej!:)
Jeśli się nie mylę, to miał być on wprowadzony na rynek w tym roku:)
Może to dobra wiadomość dla kolegi?:)
Wygląda na prawdę ciekawie:)
Gdzie można zobaczyć fotkę tego woblera, możesz napisać coś więcej bo szczerze mówiąc jest to dla mnie coś nowego. Zawsze do metody opadu na sandacza używałem kopyt lub kogutów.
A mozna kolego prosić o jakies bardziej konkretne info,firma,model czy cokolwiek wiecej na ten teamt,bo to moze być ciekawa opcja,chociaż nie wiem czy o tym nie słyszałem w opadzie pracuje tak ze kolysa się na boki i swobodnie w wolnym tempie opada w poziomie
nie wim czy wogóle połapiemy na wiśle w tym roku ja wogule nie łapie z brzegu a z łudki tylko poza kolach da się łapać z niernymi rezultatami biorą same krutkie sandaczki nie do wzięcia
Jeżeli woda na Wiśle nie opadnie i nie oczyści się to myślę że nie połowimy sandacza. W czerwcu po powodziach sandacze w ogóle nie brały, może się potopiły. :)
nie wim czy wogóle połapiemy na wiśle w tym roku ja wogule nie łapie z brzegu a z łudki tylko poza kolach da się łapać z niernymi rezultatami biorą same krutkie sandaczki nie do wzięcia
Z sandałem tez mam problem w tym roku na Narwi. Na tych główkach gdzie we wcześniejszych latach były praktycznie pewne brania, w tym roku cisza - tylko szczupaki. Pozdrawiam
Jeszcze mam cichą nadzieję że w pażdzierniku połapiemy, jak nie będą padać deszcze, bo co deszcz to zaraz duża woda. Nie pamiętam takiego roku na wiśle od wiosny 6sta duża woda POZDRAWJAM
Witam. Panowie w tym jesiennym sezonie postaram się nadrobic zaleglosci w polowie sandacza na Wiśle,woda już opadla robi się coraz ciekawiej i doszedlem do wniosku ze warto by bylo zapolować na ta ryby bo puki co omijała mnie szerokim łukiem albo ja ją :) co do techniki wiem że zazwyczaj opad,sprzet mam tylko pytanie na co? może już ktoś z kolegow miał w tym sezonie jakieś efekty na Wiśle ? Pozdrawiam.
Łowię w Odrze, ale i u mnie i u Ciebie sandacze łowi się tak samo i na to samo:)
Oczywiście opad, tak jak napisałeś, a przynęty, to będą to najczęściej kopyta oczywiście:)
Byłem w tym roku na Odrze połapać z opadu 3 razy (w ciągu ostatnich kilku dni).
Ekektem są jak do tej pory 4 szczupaki, sandacz i okoń, ale nie są to niestety ryby duże, największa miała trochę ponad kilogram.
Wszystkie ryby wyjęte na kopyta:)
Z kolorami trzeba kombinować - na to nie ma reguły:)
Np. jednego dnia będą waliły w naturę, a drugiego dnia mogą brać tylko na rażące kolory:)
Czas na "opadowe" sandacze jeszcze przyjdzie, ostatnie dni sią dosyć ciepłe, niech się ochłodzi ale tak na dobre:)
Powiem szczerze nie lubie łowić na kopyta,wogole na gumy....jesli cos to ewentualnie twistery,no ale moze czas najwyzszy przywyknąć do gum :)
Bartuś kup sobie koguty,
ja ostatnio tylko na koguty łowię z opadu i szczerze mówiąc bardzo mi się to spodobało
koguty sa tak atrakcyjne, że nawet większe bolki mi w to biły
polecam koguty na sandacze rewelka
Powiem szczerze nie lubie łowić na kopyta,wogole na gumy....jesli cos to ewentualnie twistery,no ale moze czas najwyzszy przywyknąć do gum :)
Kolego jeśli chcesz zaczać łowić z opadu to bez gum będzie ciężko :D . Poczytaj o tej technice w necie (jest też dużo filmów), poćwicz, a gwarantuję Ci ze po pierwszym "upolowanym" sandaczu czy wiekszym okoniu zmienisz zdanie o gumach i kogutach. Połamania
technike ta znam i w teori i w praktyce bo już ładnych parę lat łowie :] ale po prostu jej nie lubie wole woblery blachy....no ale na sandacza nie ma raczej innej opcji bardziej skutecznej wiec bedę musiał poprobować z tymi nieszczesnymi gumami :)
No niestety tak juz jest :D jak chcesz mieć na koncie sandała to musisz użyć gumy :)
Powodzenia i połamania
Napisz pozniej jakie efekty.
Zdradzę jedynie, że szykuje się nowy wobler do metody opadowej!:)
Jeśli się nie mylę, to miał być on wprowadzony na rynek w tym roku:)
Może to dobra wiadomość dla kolegi?:)
Wygląda na prawdę ciekawie:)
Zdradzę jedynie, że szykuje się nowy wobler do metody opadowej!:)
Jeśli się nie mylę, to miał być on wprowadzony na rynek w tym roku:)
Może to dobra wiadomość dla kolegi?:)
Wygląda na prawdę ciekawie:)
Gdzie można zobaczyć fotkę tego woblera, możesz napisać coś więcej bo szczerze mówiąc jest to dla mnie coś nowego. Zawsze do metody opadu na sandacza używałem kopyt lub kogutów.
A mozna kolego prosić o jakies bardziej konkretne info,firma,model czy cokolwiek wiecej na ten teamt,bo to moze być ciekawa opcja,chociaż nie wiem czy o tym nie słyszałem w opadzie pracuje tak ze kolysa się na boki i swobodnie w wolnym tempie opada w poziomie
Dopisze coś na temat tego wobka, tylko szybko śmignę do wędkarskiego na jutrzejsze odrzańskie łowy:)
Widziałem go w listopadzie u Tomka Krysiaka, był już przetestowany na sporej ilości rybek i był trochę przez nie "pogryziony", ale ciekawie wyglądał:)
Jeśli dobrze pamiętam, to był on firmy Salmo, wzór taki raczej standardowy, ciężki (może trochę, jak Thrill?).
Inny natomiast jest ster:)
Wiecie, jakie czasami psy mają "kołnierze"? Jakby ktoś nie wiedział, to tutaj jest link dla przykładu - http://img246.imageshack.us/img246/3788/img61981filteredami.jpg:)
Właśnie taki jest to mniej więcej ster:)
Mariusz ten ster jest ponacinany? Tworzy takie skrzydełka? czy w całości jak na tym psie?
nie wim czy wogóle połapiemy na wiśle w tym roku ja wogule nie łapie z brzegu a z łudki tylko poza kolach da się łapać z niernymi rezultatami biorą same krutkie sandaczki nie do wzięcia
Jeżeli woda na Wiśle nie opadnie i nie oczyści się to myślę że nie połowimy sandacza. W czerwcu po powodziach sandacze w ogóle nie brały, może się potopiły. :)
nie wim czy wogóle połapiemy na wiśle w tym roku ja wogule nie łapie z brzegu a z łudki tylko poza kolach da się łapać z niernymi rezultatami biorą same krutkie sandaczki nie do wzięcia
Wybacz kol. saw, że dopiero teraz odp!
Był cały, tak, jak na psie:)
Ale był to model testowy i nie wiem, czy coś zmienili, czy tak pozostało, czy wgl. wszedł na rynek:)
Z sandałem tez mam problem w tym roku na Narwi.
Na tych główkach gdzie we wcześniejszych latach były praktycznie pewne brania, w tym roku cisza - tylko szczupaki.
Pozdrawiam
Jeszcze mam cichą nadzieję że w pażdzierniku połapiemy, jak nie będą padać deszcze, bo co deszcz to zaraz duża woda. Nie pamiętam takiego roku na wiśle od wiosny 6sta duża woda POZDRAWJAM
Na Odrze się sandałek ruszył koledzy!:)
Pięknie dzisiaj bił mętnooki w kopyta!:)
Z siłą szczupaka niemal:)
Zaliczyłem ok. 10 brań, 3 wyjęte, w tym dwie dwójeczki:)
Gdyby była dozbrojka, to byłoby ich znacznie więcej:)
no to nie mogę się doczekać sobotniej wizyty na warcie :)
od 06.00-16.00 nad wodą :)