Tak jak w tytule. Piszcie co Was najbardziej wkurza nad wodą. Ja zaczne 1. Mięsiarze i nie chodzi mi o ludzi którzy zabiorą sobie 2 czy 3 czy nawet 4 wymiarowe rybki tylko o pseudo wędkarzy którzy nawet płotki biorą bo kot się naje. 2.Śmieciarze...zawsze zostawią po sobie pamiątke...a ja chcąc nie chcąc musze posparzątac wszystko w promieniu 5 metrów... a was co wkurza?
Pijani ludzie, drżący mordę nad wodą i wieśniaki w burackich furach słuchający na maxa muzy przy otwartych drzwiach, a także spuszczone ze smyczy psy wbiające się na moje stanowisko, zrzucając wędki z podpórek węszące za ch** wie czym.. ?
Mnie najbardziej wkurza moja Pani jak się ze mną zabiera na zasiadkę czasem. Komary mnie gryzą...zimno...mokro...wieje...zaraz będzie padać...jak zwykle nic nie łapiesz...chce do domuuuuu....
He he lepiej by chyba było w temacie Jacy ludzie nas wkurzają:) Bezmyślnie zabierający rybyŚmieciarze. Wpierdzielający się w stanowiska mówiąc , ze jego oraz ludzie którzy na chama się pchają mojego stanowiska za nic maja regulaminowe odległości. Choć jak ktoś miły grzecznie się zapyta to już inna bajka. Młodzież pijąca,krzycząca i Chętna , aby komuś dokopać.Ludzie nie znający regulaminu i drwiący ze spiningistow w marcu,kwietniu. że sa kłusowniakami.
1. Syf, dewastacja, zatruwanie zbiorników (ścieki) 2. Aroganccy, nie kulturalni ludzie. 3. Wędkarze którzy śmiecą. 4. Wędkarze którzy narzekają że jest bezrybie, ale jak złowią np.;szczupaka 25 cm to szybciutko do torby bo bezrybie i to już sztuka. 5. Brak solidarności wśród baci wędkarskiej. Oni to i tamto... Ja!? Ale czemu ja? sam nic nie zmienię...
Śmieci.Kłusownictwo też,ale jak "wędkarz" zostawia po sobie syf to najbardziej mnie wkurwia(przepraszam) za wyrażenie,ale to jest adekwatne do tego co czuję nad wodą.Zajechał bym z "mankietu" Warszawską śpiewką z pod starej "Pragi"tym którym pudełeczko po robakach ciąży,ale jestem nad wyraz kulturalny.;-)
Śmieci i przede wszystkim pozostałości po wypatroszonych rybach bezpośrednio na łowisku a ostatnio idąc chodnikiem po mojej ulicy wyrzucona reklamówka na chodnik z okonkami .
Tak jak w tytule. Piszcie co Was najbardziej wkurza nad wodą. Ja zaczne 1. Mięsiarze i nie chodzi mi o ludzi którzy zabiorą sobie 2 czy 3 czy nawet 4 wymiarowe rybki tylko o pseudo wędkarzy którzy nawet płotki biorą bo kot się naje. 2.Śmieciarze...zawsze zostawią po sobie pamiątke...a ja chcąc nie chcąc musze posparzątac wszystko w promieniu 5 metrów... a was co wkurza? Wybacz ale to mnie wkurza na rybach najbardziej znaczy zaraz po po tych różnych mięsiarzach, kłusolach, pijakach, syfie płynącym do wody, turystach z głupim pytaniem " a ta woda to pana prywatna - każdy ma prawo się kąpać ( ja na to, że koledze wysypały się haczyki w nocy i nie wiemy dokładnie gdzie ;-) lub kolega wszedł do wody bo mu się haczyk zaczepił i już dwa tygodnie leży w szpitalu ... ):http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,172266 Dlaczego? Zrobiły Ci coś złego, że tak leżą w piachu? Cholera jak nie pytania o wódkę to znowu kto wku.. ?Tylko nie pisz, że to z prywatnego stawu wujka, brata itp - czy te ryby są tam inne?JK
Witam nr jeden to śmieci bo wszystko inne wyżej wymienione można zlać albo reagować (dla chcących nie wymagane hehe) a sterta syfu różnego rodzaju na łowisku którą zastajemy i o którą nie ma do kogo się nie ma do kogo się przypierdzielić to jest najgorsze. No chyba że do tej sterty przyzna się kolo który wpadnie z gębą że to jego miejscówka hehe.
1.Smieci!! 2.Kłusole!! 3.Wędkarze biorący nie wymiarowe ryby! (owszem niech weźmie takiego szczupaczka 32cm który ma pocharatane skrzela czy rybkę która już na 100% nei przeżyje !! 4.Turyści pływający łódkami koło wędkarzy (odrazu ciężarek 200g i petara w jego kierunku!) 5.Wędkarze chwalący się jakie to oni ryby nie łapali a łapią płotki po 20cm 6.Ludzie z dziećmi wbijający na moje stanowisko ponieważ oni byli na nocy i to jest ich miejsce mimo to ze rozbici są 200-300m dalej! 7.Ludzie narzekający że tu jest bez rybie ,ale po nocach kłusują !
Komary i meszki zajmują zaszczytne pierwsze miejsce. Na drugim- wszystkie lepsze miejscówki zajęte. 3- śmieci na stanowisku. 4 upał. No może jeszcze na 5- wędkarze którzy nie dość że krzyczą to jeszcze co drugie słowo to "kurwa"... No i bardzo często sam na siebie denerwuję się jak zapomnę zabrać jakiejś koniecznie potrzebnej pierdułki na ryby.
Nie denerwuje mnie natomiast to , że ktoś bierze niewymiarowe ryby ponieważ nie widzę kto co zabiera , na szczęście łowisko wymusza lokalizację taką , że wędkarze są od siebie daleko;)
ludzie którzy podpatrują że nęcisz a za kilka dni patrzysz a tam jeden przy drugim jakby mogli to na głowach by sobie posiadali, ludzie mięsiarze i śmieciarze oraz gnoje którzy chcą się kąpać w łowisku zajętym przez wędkarza twierdząc, że "mam wyjebane na jego wędki to je zwinie"
oczywiscie śmieci, syf nad wodą chamy i buraki i jeszcze PSY,nie lubię psów a one mnie wkurza mnie jak jakiś buras przyjedzie na ryby z psem i go nie pilnuje,jakiś czas temu stał mi taki kundel za plecami i szczekał,jebca można dostać.Ide do goscia mówię żeby zabrał tego kundla,a ten zdziwiony że mi pies przeszkadza
1) Śmieci2) Komary3) Glony w wodzie 4) Silny wiatr 5) Siedzisz godzinę na stanowisku i gościu przychodzi i mówi że on był tu pierwszy 6) Psy tak jak kolega wyżej 7) Zerwane przynenty
1) Śmieci2) Komary3) Glony w wodzie 4) Silny wiatr 5) Siedzisz godzinę na stanowisku i gościu przychodzi i mówi że on był tu pierwszy 6) Psy tak jak kolega wyżej 7) Zerwane przynenty
I jeszcze rybacy wędkujący koło mnie i jak ja wyciągne np. szczupaka 30cm pytają się dlaczego ją wypuszczam
O.o Wiele rzeczy mnie nad wodą denerwuje , ale jest więcej zalet niż wad przebywania nad wodą : ) . Oto co mnie najbardziej wkurza : - brak wolnych stanowisk - pijani wędkarze - hałaśliwa młodziez - narzekanie innych wędkarzy że nic nie bierze ( trzeba cierpliwości , cierpliwośći :) )- splątane zestawy I to chyba wszystko ^^ . Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM : ))) .
tak zajmowanie stanowiska że niby był tu wczesniej , syf na stanowisku , bo zanęte wysypałem to mam w dupie worek , robale niepotrzebne w pudełku - poco mi skoro i tak jutro nie przyjade a to tylko złotówka .... łowienie na 5/7 wędek -i tak nikt nie przyjdzie sprawdzić , zabieranie rybek 10/15 cm a już szczególnie szczupaków 30 cm wołanie o pomste do nieba , to wszystko to jest jeszcze nic ... potrafie dużo znieść nawet kolesia który ostatnio pijany przypłynoł w pław z drugiego brzegu i wlazł mi na wedki zrywając mi żyłki z federów , ale jak widziałem na stanowisku koło mnie gościa który pijany lał prosto do wody to nie wytrzymałem notabene przyjechał autem z całą rodziną , wiem ze jeziorko czesto odwiedza - na drugi raz już nie wjechał - ( gwoździe) ale rozłożył wędki ja zebrałem się wcześniej , dowiedziałem się po kilku dniach że gość tak sie nawalił że zasnoł - obudził sie rano bez auta wendek bez niczego tylko z krzesłem na którym spał , i to jest sprawiedliwość
Oto lista: - Turyści typ: grilująco pijący- wyrzucają węgiel w moje łowisko i to gry siedzę przy tym dra ryja - Turyści typ: 5-cio minutowi- kupa hałasu ,wrzasku , równie szybko znikają co się pojawiają - Turyści typ; BMW i Blondyna- komu wpier, muza łup łup łup butelka do wody - Turyści typ: rodzinka z dziećmi- dzieci grzebią mi w rzeczach i wrzucają wszystko co sie da do wody, rodzice sie z tego śmieją a pies włazi do wody - Turyści typ: pływacy- wpierd.. sie do wody mimo że ja tam siedzę i rzucają głupie hasła o wędkowaniu - Turyści Disco polo- muza w opór stoja za plecami - Wędkarze Weterani- młody robisz to źle , sprzęt to masz z bazaru, ale drobnice łowisz, ja to takie ryby tu wyciągam itd - Wędkarze Niedzielni- ...ma pan pożyczyć spławik,robaki, wędkę...eh - Wędkarze śmieciarze- jak sama nazwa wskazuje - Wędkarze wpierdlalacze- zajmujący moją miejscówkę w imieniu prawa boskiego - Mili Panowie z PSR- dokumentu do kontroli, ten okoń to chyba bez wymiaru ...
- Syf i bezrybie - Amatorzy żeglarstwa ,kajakarstwa, cumujący w moim łowisku
Ja wam powiem tak, Gdy przychodzę nad wodę staram się znaleźć miejsce, spokojne tak aby nikomu nie przeszkadzać, jestem cicho, a moja dziewczyna wie że kontakt, ze mną jest smsowy, tak by każdy mógł odpocząć. posiadam nawet swoją popielniczkę i reklamówkę na śmieci, i tak uważam że powinno, być. Pełen spokój i odpoczynek.
wkurza mnie : hałas, gdy ktoś np krzyczy do telefonu, lub kumple siedzą 6m od siebie i krzyczą, do holery podejdź do niego.
śmieci, czy tak trudno do reklamówki schować puszkę po kukurydzy i paczkę po fajkach.
to kłócenie się o miejsce mnie to nie dotyczy nikt nigdy do mnie z takimi pretensjami nie wyszedł ale widziałem taką sytuacje, to najgorsze chamstwo zanęciłeś sobie wieczorem bądź przed wschodem i zajmij lub zanęć 2 miejsca.
Powiem wam że raz łowiłem 2 dni z rzędu na stawie w jelczu i taki bardzo sympatyczny dziadek przychodził widać że ze straży społecznej mieliśmy to samo ulubione miejsce, ciężkie rzuty z góry brzoza po bokach krzaki ale fajnie głęboko i ten dziadek mnie się normalnie zapytał wieczorem czy mam zamiar być rano bo on by chętnie przyszedł ale od razu dodał że jak coś to on pójdzie dalej. zrobiło mi się tak miło że zapewniłem go że rano mnie nie będzie może spokojnie siadać. Dziadek pokazał klasę wędkarza. BRAWO DLA NIEGO.
Tak jak w tytule. Piszcie co Was najbardziej wkurza nad wodą.
Ja zaczne
1. Mięsiarze i nie chodzi mi o ludzi którzy zabiorą sobie 2 czy 3 czy nawet 4 wymiarowe rybki tylko o pseudo wędkarzy którzy nawet płotki biorą bo kot się naje.
2.Śmieciarze...zawsze zostawią po sobie pamiątke...a ja chcąc nie chcąc musze posparzątac wszystko w promieniu 5 metrów...
a was co wkurza?
Pijani ludzie, drżący mordę nad wodą i wieśniaki w burackich furach słuchający na maxa muzy przy otwartych drzwiach, a także spuszczone ze smyczy psy wbiające się na moje stanowisko, zrzucając wędki z podpórek węszące za ch** wie czym.. ?
Nad wodą nic nie jest mnie w stanie wkurzyć poza innymi ludźmi (mianem wędkarzy ich nie określę więc pozostańmy przy ludziach:)).
1 .Gość który karze mi opuścić miejscówkę bo to jego.
1.Ten sam gość który ładuje do wiadra wszystko co złowi bez względu czy to ma 50 czy 5 cm
2 .Gość który wyzywa mnie od kłusowników gdy w kwietniu łowię na spinning klenie/jazie.
3.Grupa młodych(gniewnych:)) po których zawsze zostaje nad wodą kilkadziesiąt butelek po piwie opakowań po zanętach itp..
To kilka autentycznych przypadków które utkwiły mi w pamięci.
KOMARY!!! i jeszcze te wredne końskie muchy oraz to co założyciela tematu!!!
Mnie najbardziej wkurza moja Pani jak się ze mną zabiera na zasiadkę czasem. Komary mnie gryzą...zimno...mokro...wieje...zaraz będzie padać...jak zwykle nic nie łapiesz...chce do domuuuuu....
He he lepiej by chyba było w temacie Jacy ludzie nas wkurzają:) Bezmyślnie zabierający rybyŚmieciarze. Wpierdzielający się w stanowiska mówiąc , ze jego oraz ludzie którzy na chama się pchają mojego stanowiska za nic maja regulaminowe odległości. Choć jak ktoś miły grzecznie się zapyta to już inna bajka. Młodzież pijąca,krzycząca i Chętna , aby komuś dokopać.Ludzie nie znający regulaminu i drwiący ze spiningistow w marcu,kwietniu. że sa kłusowniakami.
Co mnie wkurza nad wodą?
1. Syf, dewastacja, zatruwanie zbiorników (ścieki)
2. Aroganccy, nie kulturalni ludzie.
3. Wędkarze którzy śmiecą.
4. Wędkarze którzy narzekają że jest bezrybie, ale jak złowią np.;szczupaka 25 cm to szybciutko do torby bo bezrybie i to już sztuka.
5. Brak solidarności wśród baci wędkarskiej. Oni to i tamto... Ja!? Ale czemu ja? sam nic nie zmienię...
Śmieci.Kłusownictwo też,ale jak "wędkarz" zostawia po sobie syf to najbardziej mnie wkurwia(przepraszam) za wyrażenie,ale to jest adekwatne do tego co czuję nad wodą.Zajechał bym z "mankietu" Warszawską śpiewką z pod starej "Pragi"tym którym pudełeczko po robakach ciąży,ale jestem nad wyraz kulturalny.;-)
1.Pijani wędkarze
2.Mięsiarze
Śmieci i przede wszystkim pozostałości po wypatroszonych rybach bezpośrednio na łowisku a ostatnio idąc chodnikiem po mojej ulicy wyrzucona reklamówka na chodnik z okonkami .
Tak jak w tytule. Piszcie co Was najbardziej wkurza nad wodą.
Ja zaczne
1. Mięsiarze i nie chodzi mi o ludzi którzy zabiorą sobie 2 czy 3 czy nawet 4 wymiarowe rybki tylko o pseudo wędkarzy którzy nawet płotki biorą bo kot się naje.
2.Śmieciarze...zawsze zostawią po sobie pamiątke...a ja chcąc nie chcąc musze posparzątac wszystko w promieniu 5 metrów...
a was co wkurza?
Wybacz ale to mnie wkurza na rybach najbardziej znaczy zaraz po po tych różnych mięsiarzach, kłusolach, pijakach, syfie płynącym do wody, turystach z głupim pytaniem " a ta woda to pana prywatna - każdy ma prawo się kąpać ( ja na to, że koledze wysypały się haczyki w nocy i nie wiemy dokładnie gdzie ;-) lub kolega wszedł do wody bo mu się haczyk zaczepił i już dwa tygodnie leży w szpitalu ... ):http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,172266
Dlaczego? Zrobiły Ci coś złego, że tak leżą w piachu? Cholera jak nie pytania o wódkę to znowu kto wku.. ?Tylko nie pisz, że to z prywatnego stawu wujka, brata itp - czy te ryby są tam inne?JK
Witam nr jeden to śmieci bo wszystko inne wyżej wymienione można zlać albo reagować (dla chcących nie wymagane hehe) a sterta syfu różnego rodzaju na łowisku którą zastajemy i o którą nie ma do kogo się nie ma do kogo się przypierdzielić to jest najgorsze. No chyba że do tej sterty przyzna się kolo który wpadnie z gębą że to jego miejscówka hehe.
1.Smieci!!
2.Kłusole!!
3.Wędkarze biorący nie wymiarowe ryby! (owszem niech weźmie takiego szczupaczka 32cm który ma pocharatane skrzela czy rybkę która już na 100% nei przeżyje !!
4.Turyści pływający łódkami koło wędkarzy (odrazu ciężarek 200g i petara w jego kierunku!)
5.Wędkarze chwalący się jakie to oni ryby nie łapali a łapią płotki po 20cm
6.Ludzie z dziećmi wbijający na moje stanowisko ponieważ oni byli na nocy i to jest ich miejsce mimo to ze rozbici są 200-300m dalej!
7.Ludzie narzekający że tu jest bez rybie ,ale po nocach kłusują !
Komary i meszki zajmują zaszczytne pierwsze miejsce. Na drugim- wszystkie lepsze miejscówki zajęte. 3- śmieci na stanowisku. 4 upał. No może jeszcze na 5- wędkarze którzy nie dość że krzyczą to jeszcze co drugie słowo to "kurwa"...
No i bardzo często sam na siebie denerwuję się jak zapomnę zabrać jakiejś koniecznie potrzebnej pierdułki na ryby.
noo ja kiedyś pojechałem 20 km na ryby i musiałem wracać do domu po przynęty .
kłusownicy
mięsiarze
śmieci
brak dojazdu na lowisko
brudna woda
bezrybie
Nie denerwuje mnie natomiast to , że ktoś bierze niewymiarowe ryby ponieważ nie widzę kto co zabiera , na szczęście łowisko wymusza lokalizację taką , że wędkarze są od siebie daleko;)
ludzie którzy podpatrują że nęcisz a za kilka dni patrzysz a tam jeden przy drugim jakby mogli to na głowach by sobie posiadali, ludzie mięsiarze i śmieciarze oraz gnoje którzy chcą się kąpać w łowisku zajętym przez wędkarza twierdząc, że "mam wyjebane na jego wędki to je zwinie"
Śmieci, komary, duży wiatr.
Widok postawionych wielu sieci rybackich
oczywiscie śmieci, syf nad wodą chamy i buraki i jeszcze PSY,nie lubię psów a one mnie wkurza mnie jak jakiś buras przyjedzie na ryby z psem i go nie pilnuje,jakiś czas temu stał mi taki kundel za plecami i szczekał,jebca można dostać.Ide do goscia mówię żeby zabrał tego kundla,a ten zdziwiony że mi pies przeszkadza
1) Śmieci2) Komary3) Glony w wodzie
4) Silny wiatr 5) Siedzisz godzinę na stanowisku i gościu przychodzi i mówi że on był tu pierwszy
6) Psy tak jak kolega wyżej
7) Zerwane przynenty
1) Śmieci2) Komary3) Glony w wodzie
4) Silny wiatr 5) Siedzisz godzinę na stanowisku i gościu przychodzi i mówi że on był tu pierwszy
6) Psy tak jak kolega wyżej
7) Zerwane przynenty
I jeszcze rybacy wędkujący koło mnie i jak ja wyciągne np. szczupaka 30cm pytają się dlaczego ją wypuszczam
Kłusole
Zatruta woda
Śmieci
Pijani ludzie krzyczący w dzień i w nocy
Ludzie , którzy dzwonią po strażników jak ktoś zajmnie im miejsce.
O.o Wiele rzeczy mnie nad wodą denerwuje , ale jest więcej zalet niż wad przebywania nad wodą : ) . Oto co mnie najbardziej wkurza : - brak wolnych stanowisk - pijani wędkarze - hałaśliwa młodziez - narzekanie innych wędkarzy że nic nie bierze ( trzeba cierpliwości , cierpliwośći :) )- splątane zestawy
I to chyba wszystko ^^ . Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM : ))) .
"
-jak ktoś bierze okonki po 15-20cm
-rybacy
-syf i burdel na stanowiskach
tak zajmowanie stanowiska że niby był tu wczesniej , syf na stanowisku , bo zanęte wysypałem to mam w dupie worek , robale niepotrzebne w pudełku - poco mi skoro i tak jutro nie przyjade a to tylko złotówka .... łowienie na 5/7 wędek -i tak nikt nie przyjdzie sprawdzić , zabieranie rybek 10/15 cm a już szczególnie szczupaków 30 cm wołanie o pomste do nieba , to wszystko to jest jeszcze nic ... potrafie dużo znieść nawet kolesia który ostatnio pijany przypłynoł w pław z drugiego brzegu i wlazł mi na wedki zrywając mi żyłki z federów , ale jak widziałem na stanowisku koło mnie gościa który pijany lał prosto do wody to nie wytrzymałem notabene przyjechał autem z całą rodziną , wiem ze jeziorko czesto odwiedza - na drugi raz już nie wjechał - ( gwoździe) ale rozłożył wędki ja zebrałem się wcześniej , dowiedziałem się po kilku dniach że gość tak sie nawalił że zasnoł - obudził sie rano bez auta wendek bez niczego tylko z krzesłem na którym spał , i to jest sprawiedliwość
Obecnie, idioci melioranci...
Jeszcze nikt nie wspomniał o skuterach chyba.
Siedzisz sobie, łapiesz z gruntu, ale tylko przez chwilę, bo później łapiesz wędkę.
A bananowiec na skuterze ma radochę.
Jak w tym dowcipie podobnie:
Panie doktorze ostatnio strasznie mnie wszystko wr...wia.
Ma pani jakiegoś kochanka?
Tak mam i zaczyna mnie wk............
No może drugiego kochanka ...
Mam i też mnie wk........
To może ja Pani ......................
No dobra
I jak
No dobra albo Pan wkłada albo wyciąga bo zaczyna mnie to wkr..........
Nara.
1. Syf nad wodą pozostawiony przez innych "wędkarzy".
2. Stwierdzenie : "To moja miejscówka, wy......laj stąd."
Oto lista:
- Turyści typ: grilująco pijący- wyrzucają węgiel w moje łowisko i to gry siedzę przy tym dra ryja
- Turyści typ: 5-cio minutowi- kupa hałasu ,wrzasku , równie szybko znikają co się pojawiają
- Turyści typ; BMW i Blondyna- komu wpier, muza łup łup łup butelka do wody
- Turyści typ: rodzinka z dziećmi- dzieci grzebią mi w rzeczach i wrzucają wszystko co sie da do wody, rodzice sie z tego śmieją a pies włazi do wody
- Turyści typ: pływacy- wpierd.. sie do wody mimo że ja tam siedzę i rzucają głupie hasła o wędkowaniu
- Turyści Disco polo- muza w opór stoja za plecami
- Wędkarze Weterani- młody robisz to źle , sprzęt to masz z bazaru, ale drobnice łowisz, ja to takie ryby tu wyciągam itd
- Wędkarze Niedzielni- ...ma pan pożyczyć spławik,robaki, wędkę...eh
- Wędkarze śmieciarze- jak sama nazwa wskazuje
- Wędkarze wpierdlalacze- zajmujący moją miejscówkę w imieniu prawa boskiego
- Mili Panowie z PSR- dokumentu do kontroli, ten okoń to chyba bez wymiaru ...
- Syf i bezrybie
- Amatorzy żeglarstwa ,kajakarstwa, cumujący w moim łowisku
pozdrawiam
chamstwo i "wiedza" pseudo-wędkarzy
Ja wam powiem tak, Gdy przychodzę nad wodę staram się znaleźć miejsce, spokojne tak aby nikomu nie przeszkadzać, jestem cicho, a moja dziewczyna wie że kontakt, ze mną jest smsowy, tak by każdy mógł odpocząć. posiadam nawet swoją popielniczkę i reklamówkę na śmieci, i tak uważam że powinno, być. Pełen spokój i odpoczynek.
wkurza mnie :
hałas, gdy ktoś np krzyczy do telefonu, lub kumple siedzą 6m od siebie i krzyczą, do holery podejdź do niego.
śmieci, czy tak trudno do reklamówki schować puszkę po kukurydzy i paczkę po fajkach.
to kłócenie się o miejsce mnie to nie dotyczy nikt nigdy do mnie z takimi pretensjami nie wyszedł ale widziałem taką sytuacje, to najgorsze chamstwo zanęciłeś sobie wieczorem bądź przed wschodem i zajmij lub zanęć 2 miejsca.
Powiem wam że raz łowiłem 2 dni z rzędu na stawie w jelczu i taki bardzo sympatyczny dziadek przychodził widać że ze straży społecznej mieliśmy to samo ulubione miejsce, ciężkie rzuty z góry brzoza po bokach krzaki ale fajnie głęboko i ten dziadek mnie się normalnie zapytał wieczorem czy mam zamiar być rano bo on by chętnie przyszedł ale od razu dodał że jak coś to on pójdzie dalej. zrobiło mi się tak miło że zapewniłem go że rano mnie nie będzie może spokojnie siadać. Dziadek pokazał klasę wędkarza.
BRAWO DLA NIEGO.