Witam proszę o pomoc która dotyczy wędkarstwa pod lodowego w ubiegłym tygodniu miałem zawody pod lodowe na jeziorze Jaśkowickim i nie odnotowałem ani jednego brania kolega siedzacy kolo mnie tak samo a koledzy siedzące na następnych stanowiskach wyciągali plotki co było nie tak????? Mój sprzęt to wędka Jaxon WJ-JRBOJA do tego kołowrotek z zyłka 0.12 mm i mormyszka a 2 wedka to samorobka na spławikiem???? Prosze o pomoc bo w ta sobote mam znow zawody .HELP!!!!!
Podejrzewam że będę miał ten sam problem w Niedzielę bo do zapalonych pod lodowców nie należę.Ale bym kombinował z gruntem,przynętą (ochotka zawodnicza itp...)no i miejsce ryb to już nie od nas zależy ale można ją zwabić odpowiednimi zanętami to takie pierwsze myślenie się narzucające.Pozdrawiam
Ja też łowię płotki na mormyszkę. Nie było wyjazdu żebym nie złapał min 2kg :) Moja wędka to zwykła podlodówka z kołowrotkiem mistrall nordic + żyłeczka 0,08-0,10 robinson supercup + mormyszka "oko płotki" wygląda jak oko płotki :) i na haczyk 1-2 ochotki. Jako zanęta dragon magnum płoć czekolada + smrodek bodzia. 2-3 kulki zanęty utrzymują mi ryby w łowisku średnio przez 1,5-2h. Może miejsce masz złe, ja nie odnotowałem w ogóle brań płoci na głębokości mniejszej jak 3m, natomiast najlepsze brania mam na ok 5metrach. Jak już ryby są w transie żerowania (ok godziny 15 do 17) to w ogóle nie muszę pracować mormyszką, opuszczam do dna i podnoszę ok 10-15cm do góry, po paru sek już jest branie. Biorą płotki średnio 20-25cm.
Witam proszę o pomoc która dotyczy wędkarstwa pod lodowego w ubiegłym tygodniu miałem zawody pod lodowe na jeziorze Jaśkowickim i nie odnotowałem ani jednego brania kolega siedzacy kolo mnie tak samo a koledzy siedzące na następnych stanowiskach wyciągali plotki co było nie tak????? Mój sprzęt to wędka Jaxon WJ-JRBOJA do tego kołowrotek z zyłka 0.12 mm i mormyszka a 2 wedka to samorobka na spławikiem???? Prosze o pomoc bo w ta sobote mam znow zawody .HELP!!!!!
Przynęta,głębokość łowiska .Przyzwyczajenie ryb do danego miejsca...
Podejrzewam że będę miał ten sam problem w Niedzielę bo do zapalonych pod lodowców nie należę.Ale bym kombinował z gruntem,przynętą (ochotka zawodnicza itp...)no i miejsce ryb to już nie od nas zależy ale można ją zwabić odpowiednimi zanętami to takie pierwsze myślenie się narzucające.Pozdrawiam
Ryby w okresie zimowym są mało ruchliwe, grupują się w różnych zagłębieniach. Myślę że tam gdzie łowiłeś ich po prostu nie było.
po prostu kombinuj z mormyszkami głębokością i robalem
Ja też łowię płotki na mormyszkę. Nie było wyjazdu żebym nie złapał min 2kg :) Moja wędka to zwykła podlodówka z kołowrotkiem mistrall nordic + żyłeczka 0,08-0,10 robinson supercup + mormyszka "oko płotki" wygląda jak oko płotki :) i na haczyk 1-2 ochotki. Jako zanęta dragon magnum płoć czekolada + smrodek bodzia. 2-3 kulki zanęty utrzymują mi ryby w łowisku średnio przez 1,5-2h. Może miejsce masz złe, ja nie odnotowałem w ogóle brań płoci na głębokości mniejszej jak 3m, natomiast najlepsze brania mam na ok 5metrach. Jak już ryby są w transie żerowania (ok godziny 15 do 17) to w ogóle nie muszę pracować mormyszką, opuszczam do dna i podnoszę ok 10-15cm do góry, po paru sek już jest branie. Biorą płotki średnio 20-25cm.