Witam kolegów. Chciałem prosić o poradę . Wędkuję od kilku lat ( niedzielnie ) ale niestety na mój haczyk wpada najczęściej "przedszkole" , podczas gdy koledzy na główkach obok wyciągają niezłe sztuki.Łapię na Warcie w okolicach Skwierzyny. Niestety tutejsi wędkarza niechętnie służą pomocą , dlatego proszę Was o jakąś poradę . W załączniku zdjęcie mojego zestawu . Może tu tkwi problem .Kij Daiwa Apollo 3,9m 30-60 gr. , spławik przelotowy na stoperach 5g. Przypon 50cm. Obciążenie spławika - do szczytowej ,czerwonej końcówki. Zanęty kupne w ogóle mi się nie sprawdzają ( no może na to przedszkole działają ;) ) . Ponoć powinno się tu stosować kukurydzę , groch , ciecierzycę itp.
Niestety Kolego , rzeka to trudne łowisko , nawet o klatkach miedzy główkami trzeba mieć pojęcie a nie wspomnę już o prostych odcinkach - przykosach , burtach , opaskach itp . Jeżeli łowisz głównie z główek to Twój zestaw zamieniłbym na typowa przystawkę ze spławikiem .
W rzece duże ryby są płochliwe, jeżeli widzą wędkarza, wędkę albo żyłkę to nie biorą. Dobrze jest jeżeli żyłka leży na dnie a ciężarek jest w jednym kawałku. (na podstawie własnego doświadczenia)
Sam zestaw nie łowi ryb... Co fakt spławiczek/zestaw raczej nie jest na rzeczkę, ale to nie znaczy że i na taki nie da się łowić. Musisz pokombinować z ulokowaniem zestawu jak i samej przynęty. Co do spławika, to ja na wody płynące lubię podobne do tego co zaprezentowali przy przystawce. Z tym że moja metoda to raczej przepływana, bo nie przeciążam spławika. Dzęki temu możesz łowić nie tylko z dna ale i w nurcie, nad dnem itd. Używam przelotowych spławików, tak więc mogę łowić i na łowisku głębszym niż długość wędki. Obciążenie też mam rozmieszczone podobnie, z różnicą taką że mam, że czasami daję malutką śrucinę na przypon.
Szukając większej rybki, proponuję zaopatrzyć się w feeder. Super sprawa na rzeczki i na jeziora. Te 2 metody, możesz używać jednocześnie. :-)
Dziękuję za wskazówki . Generalnie wszystko zrozumiałem z filmu i całe szczęście posiadam w swoim zbiorze podobne spławiki . Zaraz przerobię swój zestaw i lecę wypróbować . Jednej rzeczy nie do końca zrozumiałem . Oliwka musi przeciążyć zestaw. Ale czy po zarzuceniu , powinienem naciągnąć żyłkę , żeby spławik się wynurzył , czy on wypłynie sam na żyłce luźnej ?
Dziękuję za wskazówki . Generalnie wszystko zrozumiałem z filmu i całe szczęście posiadam w swoim zbiorze podobne spławiki . Zaraz przerobię swój zestaw i lecę wypróbować . Jednej rzeczy nie do końca zrozumiałem . Oliwka musi przeciążyć zestaw. Ale czy po zarzuceniu , powinienem naciągnąć żyłkę , żeby spławik się wynurzył , czy on wypłynie sam na żyłce luźnej ?
Zestaw ma być przegruntowany , czyli odległość od oliwki do spławika ma być większa od głębokości łowiska . Może to być 20-30 cm ale równie 50-100 cm . Zależy od warunków i uciągu , polecam metodę prób i błędów .
Ok . Teraz rozumiem . Czyli spławik swobodnie ma się unosić . Czy różnica w wadze oliwki i spławika ma być jakaś konkretna , czy poprostu oliwka ma tylko mi zanurzyć spławik na małym gruncie ?
Właśnie sie zastanawiam czy nie zaszaleć z kulkami proteinowymi nad haczykiem. Jeśli coś mi z tego wyjdzie to będę się chwalił , jeśli nie , będę Was dalej męczył pytaniami :)
Skuteczny zestaw. Skoczyłem na kilka minut nad Wartę mając w kieszeni kilka czerwonych . Brania były zaskakująco szybko . Jazgarz i kilka okonków . Szkoda , że dziś tak zimno , nie chciało mi się dłużej siedzieć aby spróbować na kukurydzę . Muszę się nauczyć sygnalizacji brań . We wszystkich przypadkach spławik skakał jak pingpong :)Fajnie , zawsze coś nowego .
Witam kolegów. Chciałem prosić o poradę . Wędkuję od kilku lat ( niedzielnie ) ale niestety na mój haczyk wpada najczęściej "przedszkole" , podczas gdy koledzy na główkach obok wyciągają niezłe sztuki.Łapię na Warcie w okolicach Skwierzyny. Niestety tutejsi wędkarza niechętnie służą pomocą , dlatego proszę Was o jakąś poradę .
W załączniku zdjęcie mojego zestawu . Może tu tkwi problem .Kij Daiwa Apollo 3,9m 30-60 gr. , spławik przelotowy na stoperach 5g. Przypon 50cm. Obciążenie spławika - do szczytowej ,czerwonej końcówki.
Zanęty kupne w ogóle mi się nie sprawdzają ( no może na to przedszkole działają ;) ) . Ponoć powinno się tu stosować kukurydzę , groch , ciecierzycę itp.
Niestety Kolego , rzeka to trudne łowisko , nawet o klatkach miedzy główkami trzeba mieć pojęcie a nie wspomnę już o prostych odcinkach - przykosach , burtach , opaskach itp . Jeżeli łowisz głównie z główek to Twój zestaw zamieniłbym na typowa przystawkę ze spławikiem .
I jeszcze tu - http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jak-czytac-rzeke-ostrogi-opaski-burty-i-zakrety,71105
W rzece duże ryby są płochliwe, jeżeli widzą wędkarza, wędkę albo żyłkę to nie biorą. Dobrze jest jeżeli żyłka leży na dnie a ciężarek jest w jednym kawałku. (na podstawie własnego doświadczenia)
Sam zestaw nie łowi ryb...
Co fakt spławiczek/zestaw raczej nie jest na rzeczkę, ale to nie znaczy że i na taki nie da się łowić.
Musisz pokombinować z ulokowaniem zestawu jak i samej przynęty. Co do spławika, to ja na wody płynące lubię podobne do tego co zaprezentowali przy przystawce. Z tym że moja metoda to raczej przepływana, bo nie przeciążam spławika. Dzęki temu możesz łowić nie tylko z dna ale i w nurcie, nad dnem itd. Używam przelotowych spławików, tak więc mogę łowić i na łowisku głębszym niż długość wędki. Obciążenie też mam rozmieszczone podobnie, z różnicą taką że mam, że czasami daję malutką śrucinę na przypon.
Szukając większej rybki, proponuję zaopatrzyć się w feeder. Super sprawa na rzeczki i na jeziora.
Te 2 metody, możesz używać jednocześnie. :-)
Dziękuję za wskazówki . Generalnie wszystko zrozumiałem z filmu i całe szczęście posiadam w swoim zbiorze podobne spławiki . Zaraz przerobię swój zestaw i lecę wypróbować . Jednej rzeczy nie do końca zrozumiałem . Oliwka musi przeciążyć zestaw. Ale czy po zarzuceniu , powinienem naciągnąć żyłkę , żeby spławik się wynurzył , czy on wypłynie sam na żyłce luźnej ?
Dziękuję za wskazówki . Generalnie wszystko zrozumiałem z filmu i całe szczęście posiadam w swoim zbiorze podobne spławiki . Zaraz przerobię swój zestaw i lecę wypróbować . Jednej rzeczy nie do końca zrozumiałem . Oliwka musi przeciążyć zestaw. Ale czy po zarzuceniu , powinienem naciągnąć żyłkę , żeby spławik się wynurzył , czy on wypłynie sam na żyłce luźnej ?
Zestaw ma być przegruntowany , czyli odległość od oliwki do spławika ma być większa od głębokości łowiska . Może to być 20-30 cm ale równie 50-100 cm . Zależy od warunków i uciągu , polecam metodę prób i błędów .
Ok . Teraz rozumiem . Czyli spławik swobodnie ma się unosić . Czy różnica w wadze oliwki i spławika ma być jakaś konkretna , czy poprostu oliwka ma tylko mi zanurzyć spławik na małym gruncie ?
Kilka gram wystarczy , przypominam o dłuższym przyponie i większej przynęcie aby selekcjonowała ryby .
Właśnie sie zastanawiam czy nie zaszaleć z kulkami proteinowymi nad haczykiem. Jeśli coś mi z tego wyjdzie to będę się chwalił , jeśli nie , będę Was dalej męczył pytaniami :)
Pod spławik odpuść sobie kulki proteinowe . Polecam kukurydzę ( szczególnie od Cukka ) , mniejsze rosówki , duże dendrobeny , pęczek białych itp. .
Skuteczny zestaw. Skoczyłem na kilka minut nad Wartę mając w kieszeni kilka czerwonych . Brania były zaskakująco szybko . Jazgarz i kilka okonków . Szkoda , że dziś tak zimno , nie chciało mi się dłużej siedzieć aby spróbować na kukurydzę .
Muszę się nauczyć sygnalizacji brań . We wszystkich przypadkach spławik skakał jak pingpong :)Fajnie , zawsze coś nowego .