mysle ze ten temat to w sumie ja zaczalem od textu na moim blogu pod tytulem,co ze zlowiona ryba,polecam!!! ten sam pomysl poruszyl tez Dyrekto na swoim blogu
witam. Limit roczny to raczej nie realna sprawa, trzeba by było odwołać się do uczciwości wędkarza a z tym jest różnie. Mieszkam w Anglii na wodach ogólnie dostępnych limit dzienny wynosi 2-wie ryby, nie w danym gatunku tylko 2-wie dziennie i koniec. Większość rzek i jezior jak nie jest w prywatnych rękach to opiekują się nimi kluby gdzie w większości jest absolutny zakaz złowionych ryb. Moim zdaniem lepsza jest propozycja Pana Taszarka i wtym kierunku powinno sie iść. Z góry uprzedzam że nie jestem maniakalnym no kilowcem ale zabieranie tylko po to zeby napchać lodówkę mnie mierzi. Jest tyle sprawdzonych systemów na świecie nie ma co wymyślać nowych. Po za tym łatwiej jest sprawdzić ile złowiłeś dziennie jak rocznie.
Witam myślę że powinien być wprowadzony limit roczny zabieranych ryb np pstrąg potokowy 5szt rocznie. co sądzicie na ten temat?
mysle ze ten temat to w sumie ja zaczalem od textu na moim blogu pod tytulem,co ze zlowiona ryba,polecam!!! ten sam pomysl poruszyl tez Dyrekto na swoim blogu
witam. Limit roczny to raczej nie realna sprawa, trzeba by było odwołać się do uczciwości wędkarza a z tym jest różnie. Mieszkam w Anglii na wodach ogólnie dostępnych limit dzienny wynosi 2-wie ryby, nie w danym gatunku tylko 2-wie dziennie i koniec. Większość rzek i jezior jak nie jest w prywatnych rękach to opiekują się nimi kluby gdzie w większości jest absolutny zakaz złowionych ryb. Moim zdaniem lepsza jest propozycja Pana Taszarka i wtym kierunku powinno sie iść. Z góry uprzedzam że nie jestem maniakalnym no kilowcem ale zabieranie tylko po to zeby napchać lodówkę mnie mierzi. Jest tyle sprawdzonych systemów na świecie nie ma co wymyślać nowych. Po za tym łatwiej jest sprawdzić ile złowiłeś dziennie jak rocznie.