Próbuję wedkować na muchę trzeci rok. Głównie na suchą muchę, mokrą i stremera. Masz rację, że taki sposób wędkowania jest trudniejszy od pozostałych ale za to daję ogromną radochę jak się udą coś złapć. Wędkuję głównie na małych rzekach nizinnych i oczywiście łapę inne ryby niż można znaleźć w literaturze fachowej. Na suchą muchę udaje mi się łapać płocie i jelce. Na streamera okonie. Nie są to ogromne ilości ryb (ktorych zresztą nie biorę) ale zabawa jest niezła. Pan Józef Jeleński autor książki "Wędkarstwo muchowe" podał w niej bardzo ładną defincje wędkarstwa..."wędkarstwo to sposób na spędzanie wolnego czasu a nie sposób na zdobywanie żywności".... i ze zgrozą patrzę nieraz na naszych kolegów, członków PZW, którzy potrafią np. na przepływankę ze spławkiem, po kilku godzinach "wędkownia" wynosić z "miejscówki" dwie reklamówki z napisem LIDL rybek o długości 10-15 cm. Stare powiedzenia łacińskie mówi, że szlachectwo zobowiązuje, ale widocznie niektórym członkom PZW daleko do nobilitacji. Jeżeli chcesz pogadać o wędkarstwie muchowym napisz, ja mam jeszcze małe doświadczenie i każdą porada i wymiana pogladów jest dla mnie cenna.
Witam.Przygode z wedkarstwem muchowym zaczołem w tym roku.Jest to bardzo zarażliwa dyscyplina szczegulnie jak ryby przeszkadzają w wedkowaniu.Wędke kupiłem od kolegi,drugi kolega doradził mi przy wyborze sznura i kołowrotka.Muszę się jeszcze dużo dowiedzieć np;czym się rużni sznur WF od DT,ale dojde do tego.Po ostatnich Mistrzostwach Muchowych naszego koła na kturych zajołem trzecie miejsce dowiedziałem się ze mam odwrotnie nawinięty sznur .Jest to bardzo fajna i ciekawa dyscyplina,gdy bym mieszkał blisko jakiejś rzeki górskiej zrezygnował bym ze spiningu dla muchy.
Moim zdaniem muchówką też sie fajnie i ciekawie łowi ryby lecz jest trudniej od podstawowych metod połowu.
Jestem ciekawy co sądzicie o tej metodzie...
Witaj
Próbuję wedkować na muchę trzeci rok. Głównie na suchą muchę, mokrą i stremera. Masz rację, że taki sposób wędkowania jest trudniejszy od pozostałych ale za to daję ogromną radochę jak się udą coś złapć. Wędkuję głównie na małych rzekach nizinnych i oczywiście łapę inne ryby niż można znaleźć w literaturze fachowej. Na suchą muchę udaje mi się łapać płocie i jelce. Na streamera okonie. Nie są to ogromne ilości ryb (ktorych zresztą nie biorę) ale zabawa jest niezła. Pan Józef Jeleński autor książki "Wędkarstwo muchowe" podał w niej bardzo ładną defincje wędkarstwa..."wędkarstwo to sposób na spędzanie wolnego czasu a nie sposób na zdobywanie żywności".... i ze zgrozą patrzę nieraz na naszych kolegów, członków PZW, którzy potrafią np. na przepływankę ze spławkiem, po kilku godzinach "wędkownia" wynosić z "miejscówki" dwie reklamówki z napisem LIDL rybek o długości 10-15 cm. Stare powiedzenia łacińskie mówi, że szlachectwo zobowiązuje, ale widocznie niektórym członkom PZW daleko do nobilitacji. Jeżeli chcesz pogadać o wędkarstwie muchowym napisz, ja mam jeszcze małe doświadczenie i każdą porada i wymiana pogladów jest dla mnie cenna.
Pozdrawiam
wł341
Witam.Przygode z wedkarstwem muchowym zaczołem w tym roku.Jest to bardzo zarażliwa dyscyplina szczegulnie jak ryby przeszkadzają w wedkowaniu.Wędke kupiłem od kolegi,drugi kolega doradził mi przy wyborze sznura i kołowrotka.Muszę się jeszcze dużo dowiedzieć np;czym się rużni sznur WF od DT,ale dojde do tego.Po ostatnich Mistrzostwach Muchowych naszego koła na kturych zajołem trzecie miejsce dowiedziałem się ze mam odwrotnie nawinięty sznur .Jest to bardzo fajna i ciekawa dyscyplina,gdy bym mieszkał blisko jakiejś rzeki górskiej zrezygnował bym ze spiningu dla muchy.