Witam,czy wie ktoś może co jest grane?Trzy dni pod rząd byłem nad wodą i 2 krąpie i 1 karasia wyciągnąłem,poza tym zero brań i strasznie dużo śniętych ryb na jeziorze Goczałkowickim.Ogólnie to nawet na prywatnych stawach widać sporo " trupków ".Wędkuję na jeziorze Goczałkowickim od strony Chybia-Zarzecza i w Strumieniu niedaleko mostu.Jak tak patrzyłem i rozmawiałem z innymi wędkarzami to też narzekali że słabe brania.Jak ktoś coś wie to proszę o info bo nie wiem czy ma sens wybierać się nad wodę.Pozdrawiam.
Witam,czy wie ktoś może co jest grane?Trzy dni pod rząd byłem nad wodą i 2 krąpie i 1 karasia wyciągnąłem,poza tym zero brań i strasznie dużo śniętych ryb na jeziorze Goczałkowickim.Ogólnie to nawet na prywatnych stawach widać sporo " trupków ".Wędkuję na jeziorze Goczałkowickim od strony Chybia-Zarzecza i w Strumieniu niedaleko mostu.Jak tak patrzyłem i rozmawiałem z innymi wędkarzami to też narzekali że słabe brania.Jak ktoś coś wie to proszę o info bo nie wiem czy ma sens wybierać się nad wodę.Pozdrawiam.
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy widzą, nad wodą gadają o tym, ale nikt nie pomyśli, żeby powiadomić Koło PZW. Forum jest najlepszym miejscem na to, żeby dojść do tego co rybom dolega. Zrobimy tutaj wirtualną sekcję i sprawa się wyjaśni. Przecież to są również Twoje ryby, a największym Twoim zmartwieniem jest to czy masz się wybrać na ryby ?
Witam,czy wie ktoś może co jest grane?Trzy dni pod rząd byłem nad wodą i 2 krąpie i 1 karasia wyciągnąłem,poza tym zero brań i strasznie dużo śniętych ryb na jeziorze Goczałkowickim.Ogólnie to nawet na prywatnych stawach widać sporo " trupków ".Wędkuję na jeziorze Goczałkowickim od strony Chybia-Zarzecza i w Strumieniu niedaleko mostu.Jak tak patrzyłem i rozmawiałem z innymi wędkarzami to też narzekali że słabe brania.Jak ktoś coś wie to proszę o info bo nie wiem czy ma sens wybierać się nad wodę.Pozdrawiam.
Też to zauważyłem na niektórych zbiornikach ale to chyba wina braku tlenu w wodzie.
Do kładnie u mnie też słabo ani na spinning ani na grunt ani na spławik lipa i tyle już drugi tydzień tak leci : )
Przyducha, lód sie dlugo utrzymywał, poszla odwilz, byl skok nagly i spory temperatury i sru.
Witam,czy wie ktoś może co jest grane?Trzy dni pod rząd byłem nad wodą i 2 krąpie i 1 karasia wyciągnąłem,poza tym zero brań i strasznie dużo śniętych ryb na jeziorze Goczałkowickim.Ogólnie to nawet na prywatnych stawach widać sporo " trupków ".Wędkuję na jeziorze Goczałkowickim od strony Chybia-Zarzecza i w Strumieniu niedaleko mostu.Jak tak patrzyłem i rozmawiałem z innymi wędkarzami to też narzekali że słabe brania.Jak ktoś coś wie to proszę o info bo nie wiem czy ma sens wybierać się nad wodę.Pozdrawiam.
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy widzą, nad wodą gadają o tym, ale nikt nie pomyśli, żeby powiadomić Koło PZW. Forum jest najlepszym miejscem na to, żeby dojść do tego co rybom dolega. Zrobimy tutaj wirtualną sekcję i sprawa się wyjaśni. Przecież to są również Twoje ryby, a największym Twoim zmartwieniem jest to czy masz się wybrać na ryby ?
Ostatnio przyroda zgłupiała. Śnięte ryby to nic dziwnego. Nie pamiętam tak pochrzanionego roku. Popatrzcie na całość, a nie tylko na ryby.
Calosciowo na niektorych zbiornikach poziom wody wzrosl o metr, w zeszlym roku mielismy susze a w tym ?
Zaraz znajdzie się jakis osioł i powie że to wina PISu
Wina Tuska i rabunkowej gospodarki rybackiej
U mnie też troszkę padniętych rybek widziałem.Zawsze ma prawo coś paść po zimnie to normalne tylko szkoda jak coś większego pada.
Maciarewicz wie! Ponoć strzały było słychać. Ale o tym szaaaaaaa.