Witam, na Nidzie wędkuję od 17 lat zawsze w okresie czerwiec - wrzesień, zazwyczaj spining, czasami grunt i spławik na odcinku od Pińczowa w dół potem Chroberz, Rudawa, Nieprowice, z mniejszymi lub większymi sukcesami, bywały też i rekordy. Ten rok to jakaś totalna katastrofa. Wędkowałem w tym roku codziennie od 2 do 12 lipca, szczupaka nie widać, sandacza tym bardziej, okonia jak na lekarstwo, pokazywał się boleń i sum, ten ostatni najczęściej (czyżby jakaś plaga suma na Nidzie nadchodziła?) Z białą rybą było troszkę lepiej, ale bez szaleństwa - dużo ale małe (płoć 38 cm to był największy sukces w tym okresie). A jak jest u Was koledzy? Czy macie podobne czy inne spostrzeżenia? Poziom wody bywał często niższy, a wyniki były dużo lepsze... Co się dzieje....??? Wybieram się ponownie w okresie 20-30 sierpień i z przyjemnością spotkam się nad Nidą.
Witam, na Nidzie wędkuję od 17 lat zawsze w okresie czerwiec - wrzesień, zazwyczaj spining, czasami grunt i spławik na odcinku od Pińczowa w dół potem Chroberz, Rudawa, Nieprowice, z mniejszymi lub większymi sukcesami, bywały też i rekordy. Ten rok to jakaś totalna katastrofa. Wędkowałem w tym roku codziennie od 2 do 12 lipca, szczupaka nie widać, sandacza tym bardziej, okonia jak na lekarstwo, pokazywał się boleń i sum, ten ostatni najczęściej (czyżby jakaś plaga suma na Nidzie nadchodziła?) Z białą rybą było troszkę lepiej, ale bez szaleństwa - dużo ale małe (płoć 38 cm to był największy sukces w tym okresie). A jak jest u Was koledzy? Czy macie podobne czy inne spostrzeżenia? Poziom wody bywał często niższy, a wyniki były dużo lepsze... Co się dzieje....??? Wybieram się ponownie w okresie 20-30 sierpień i z przyjemnością spotkam się nad Nidą.
http://forum.wedkuje.pl/post/gdzie-sie-podzialy-ryby-z-nidy/494195/0
Tutaj masz ten temat Kolego :)
dzięki za podpowiedź, widzę, że nie jestem osamotniony w spostrzeżeniach....