Witam.Właśnie wróciłem z urlopu spędzonego ze spiningiem.Jak co roku pogoń za okoniem,no i cóż-totalna lipa.Jeszcze do 12 sierpnia brały piękne garbusy 35+ choć w niewielkich ilościach ,a później ciężko było wydłubać cokolwiek .Ciekaw jestem jak na Waszych wodach ze współpracą tej pięknej ,a bardzo kapryśnej ryby.
W tym roku Okoń faktycznie tak mizernie raczej gryzie w zeszłym było dużo lepiej. Znam miejsca gdzie pływaja całe ławice ale po wycholowaniu jednego albo 2 reszta przestaje być aktywna tak jakby wypuściły jednego do przebadania przynęty i poźniej wiadomo.
Witaj :) Powiem tak łowię na Warcie okonie i narzekać nie można .Nie są to jakieś okazy ale są wszędzie :)Też mam tak ze 2 w jednym miejscu i spokój czasem zdarza się max 5-8 w jednym miejscu :)
w moich stronach tj. okolice wyszkowa (mazowieckie),okonia prawie nie widać a jak się jakiś trafi to mistrzostwo świata (blacha wahadłowa gnom nr 2 jest większa),poprostu brak słów,nie wiem gdzie się te garbusy podziały, może czekają na zimę i z pod lodu będziemy taszczyć okazy, ale pożyjom uwidiom,
na moim akwenie zaobserwowałem dziwne zjawisko, bynajmniej dla mnie.duże okonie (30+) pływają z płociami , wzdręgami i leszczami w stadach. i nie chodzi tu o to , że polują na ten białoryb lecz razem sobie pływają. białoryb jest wielkości okoniów tzn duże płocie i dorastające leszczyki ;]a co do tematu to te okonki jednak biorą i biorą na prawie wszystko ;)
Też zauważyłem słabą aktywność okonia w tym roku - może to wina tegorocznej zimy jak wiadomo ryba nie zna kalendarza i może poprostu nie wpłynęło to na tę rybkę dobrze,tarło zaczęły około miesiąca póżniej niż zwykle
U mnie podczas trzech wypadów na okonie udało mi się ich połowić naprawdę w dużej ilości. Później jak jeździłem to także brały ale już nie w tej ilości :/. Najlepiej tam gdzie jeździłem brały na najmniejsze wirujące ogonki w naturalnych kolorach, oraz małe ripperki w naturalnych kolorach 3-3.5 cm na główkach 3-4 g. Podczas tych trzech wypadów zauważyłem przynajmniej na tym zbiorniku na który jeździłem, że okonie siedzą pod drobnicą, którą można często dostrzec przy powierzchni, i tym się właśnie kierowałem. Co do okoni to największego jakiego złowiłem podczas tych trzech wypadów miał 32 cm, a niestety kilka brań miałem naprawdę dużych garbusów 40+ niestety nie wiem dlaczego spinały się..
Żeby połowić okoni musiałem jechać 300 km i było super najwięcej złowiłem takich pomiędzy 29 cm a 33cm . Przykre jest to ,że mieszkam nad Wisłą w której nie dawno było ful okonia i sandacza a teraz nie ma ich w ogóle .
W okolicach Bytomia w kwietniu okonie wcale nie brały, w maju brały dobrze 1 dzień, na drugi dzień było trochę gorzej i to wszystko. Przypuszczam że powodem jest mało natleniona woda, w tym roku było bardzo mało wiatru.
Witam.Właśnie wróciłem z urlopu spędzonego ze spiningiem.Jak co roku pogoń za okoniem,no i cóż-totalna lipa.Jeszcze do 12 sierpnia brały piękne garbusy 35+ choć w niewielkich ilościach ,a później ciężko było wydłubać cokolwiek .Ciekaw jestem jak na Waszych wodach ze współpracą tej pięknej ,a bardzo kapryśnej ryby. Kolego taki wątek już istnieje w dziale "wiadomości" i podchodząc w taki sam sposób do sprawy jak to miało miejsce w wyżej wymienionym wątku to wyłapałeś i zjadłeś już wszystkie, dlatego nie biorą :) A co tematu to okoń w tym roku bierze strasznie chimerycznie,moje wyniki są prawie żadne i jak kolega wyżej również mam nadzieje że może w zimę się przebudzą.
U mnie na poczatku jesieni był booom a potem już coraz słabiej.Inna sprawa że rzadko łowię ostatnio ale w porównaniu z zeszłym sezonem jest gorzej.Liczę jeszcze ze uda sie pospinningować przed pierwszym lodem - wtedy jest szansa na dużego garbusa...
Ten na zdjęciu to wygląda jak młody okoń ale nilowy:-)Do takich ryb to trzeba mieć wodę z odpowiednim potencjałem, lata z nią doświadczeń i nie ma co ukrywac odpowiednia wiedzę i umiejętności.Ja się męcze na dwóch,trzech kilku,kilkunastohektarowych jeziorkach mocno eksploatowanych plus jakies starorzecza więc nawet nie ma skali porównawczej:-(Ale i tak każdy pasiak cieszy a jak się trafi większy to podwójnie.Ile to bydle na zdjęciu ma?Ze dwa klio chyba...
Ile by nie miał dla większości z nas jest nieosiągalny... i podejrzewam iż nie z powodu braku w akwenie. Ciekawe jakie okonie pływają w "mojej" wodzie...
Parę dni temu też pisałem że okonia jest coraz mniej u mnie w dolinie bugu to mnie oskarżyli że go żarłem u ciebie pewnie tak samo!:-}Ale myślę że to inna przyczyna ,tylko jaka?
Takie ryby pływają też w wodach o powierzchni kiepskiego hektara. Nie był ważony, ale 2 kg raczej nie miał.
Pływają , nawet je na ekranie sondy widać , baaaa...nawet niektórzy je widzieli pod wodą jak sobie grzecznie pod konarami i na górkach stoją . Ale nie chcą skubnąć , nawet się nie ruszą . Jutro jadę je poprosić... :)
Parę dni temu też pisałem że okonia jest coraz mniej u mnie w dolinie bugu to mnie oskarżyli że go żarłem u ciebie pewnie tak samo!:-}Ale myślę że to inna przyczyna ,tylko jaka?
Przyczyna prosta nie umiemy ich oszukać a one mają nas w d.... :D ale trzeba próbować. Dobry czas na drapieżnika.
Okonie są tylko ... właśnie trzeba je szukać. Wczoraj np na starorzeczu eldorado ale tylko w jednym miejscu ok 50 sztuk w rozmiarze 15-25cm. W innych miejscach może z 3-4 małe sztuki.
U mnie ten rok uplynal pod znakiem okonia. Pstraga tez,ale królowal okon. Ciezko bylo polowic 40stakow,bo trzydziestaki braly jak zwariowane.Wystarczylo opuscic gume pod lodke i machnac pare razy nad dnem.https://www.youtube.com/watch?v=i8XLB0XC2sANie bede hipokryta i powiem prawde. Uwedzilem okonie dwa razy w tym sezonie i uwazam,ze jest to jedna z najsmaczniejszych ryb w tej postaci.
ciekawe co się dzieje z Tymi okoniami że wystarczy pod łódką pomachać? zwariowały? tyle ich tam jest :) łowiąc w ten sposób w PL to 1 okoń na cały rok. zazdroszczę obfitości ...
Mam podobne zdanie, na rzekach u mnie to posucha, natomiast nie tylko okonia co raz mniej z innymi rybami jest podobnie, świnki jest w bród, do konsumpcji kiepska.
Witam.Właśnie wróciłem z urlopu spędzonego ze spiningiem.Jak co roku pogoń za okoniem,no i cóż-totalna lipa.Jeszcze do 12 sierpnia brały piękne garbusy 35+ choć w niewielkich ilościach ,a później ciężko było wydłubać cokolwiek .Ciekaw jestem jak na Waszych wodach ze współpracą tej pięknej ,a bardzo kapryśnej ryby.
W tym roku Okoń faktycznie tak mizernie raczej gryzie w zeszłym było dużo lepiej. Znam miejsca gdzie pływaja całe ławice ale po wycholowaniu jednego albo 2 reszta przestaje być aktywna tak jakby wypuściły jednego do przebadania przynęty i poźniej wiadomo.
Witaj :) Powiem tak łowię na Warcie okonie i narzekać nie można .Nie są to jakieś okazy ale są wszędzie :)Też mam tak ze 2 w jednym miejscu i spokój czasem zdarza się max 5-8 w jednym miejscu :)
u mnie podobnie jeszcze miesiac temu 10 sztuk w godzinke to byla norma i wszystko wymiarowe teraz 1-2 i cisza (okolica Warszawy)
no u mnie o wiekszych okazach to można zapomnieć chociaż czasem jakiś się trafi ale ostatnie dwa lata ogólnie słabiutko
u mnie 16+ okonie z Wisły ( Toruń )
w moich stronach tj. okolice wyszkowa (mazowieckie),okonia prawie nie widać a jak się jakiś trafi to mistrzostwo świata (blacha wahadłowa gnom nr 2 jest większa),poprostu brak słów,nie wiem gdzie się te garbusy podziały, może czekają na zimę i z pod lodu będziemy taszczyć okazy, ale pożyjom uwidiom,
na moim akwenie zaobserwowałem dziwne zjawisko, bynajmniej dla mnie.duże okonie (30+) pływają z płociami , wzdręgami i leszczami w stadach. i nie chodzi tu o to , że polują na ten białoryb lecz razem sobie pływają. białoryb jest wielkości okoniów tzn duże płocie i dorastające leszczyki ;]a co do tematu to te okonki jednak biorą i biorą na prawie wszystko ;)
Też zauważyłem słabą aktywność okonia w tym roku - może to wina tegorocznej zimy jak wiadomo ryba nie zna kalendarza i może poprostu nie wpłynęło to na tę rybkę dobrze,tarło zaczęły około miesiąca póżniej niż zwykle
U mnie podczas trzech wypadów na okonie udało mi się ich połowić naprawdę w dużej ilości. Później jak jeździłem to także brały ale już nie w tej ilości :/. Najlepiej tam gdzie jeździłem brały na najmniejsze wirujące ogonki w naturalnych kolorach, oraz małe ripperki w naturalnych kolorach 3-3.5 cm na główkach 3-4 g. Podczas tych trzech wypadów zauważyłem przynajmniej na tym zbiorniku na który jeździłem, że okonie siedzą pod drobnicą, którą można często dostrzec przy powierzchni, i tym się właśnie kierowałem. Co do okoni to największego jakiego złowiłem podczas tych trzech wypadów miał 32 cm, a niestety kilka brań miałem naprawdę dużych garbusów 40+ niestety nie wiem dlaczego spinały się..
+ jeszcze jeden nie dopisany.
Żeby połowić okoni musiałem jechać 300 km i było super najwięcej złowiłem takich pomiędzy 29 cm a 33cm . Przykre jest to ,że mieszkam nad Wisłą w której nie dawno było ful okonia i sandacza a teraz nie ma ich w ogóle .
W okolicach Bytomia w kwietniu okonie wcale nie brały, w maju brały dobrze 1 dzień, na drugi dzień było trochę gorzej i to wszystko. Przypuszczam że powodem jest mało natleniona woda, w tym roku było bardzo mało wiatru.
Na Warcie w ok.Poznania z okoniem kiepsko.
Witam.Właśnie wróciłem z urlopu spędzonego ze spiningiem.Jak co roku pogoń za okoniem,no i cóż-totalna lipa.Jeszcze do 12 sierpnia brały piękne garbusy 35+ choć w niewielkich ilościach ,a później ciężko było wydłubać cokolwiek .Ciekaw jestem jak na Waszych wodach ze współpracą tej pięknej ,a bardzo kapryśnej ryby.
Kolego taki wątek już istnieje w dziale "wiadomości" i podchodząc w taki sam sposób do sprawy jak to miało miejsce w wyżej wymienionym wątku to wyłapałeś i zjadłeś już wszystkie, dlatego nie biorą :)
A co tematu to okoń w tym roku bierze strasznie chimerycznie,moje wyniki są prawie żadne i jak kolega wyżej również mam nadzieje że może w zimę się przebudzą.
U mnie na poczatku jesieni był booom a potem już coraz słabiej.Inna sprawa że rzadko łowię ostatnio ale w porównaniu z zeszłym sezonem jest gorzej.Liczę jeszcze ze uda sie pospinningować przed pierwszym lodem - wtedy jest szansa na dużego garbusa...
Się umie, to się łowi.. ;)
Jak dbasz, tak masz..
Się umie, to się łowi.. ;)
Jak dbasz, tak masz..
Ten na zdjęciu to wygląda jak młody okoń ale nilowy:-)Do takich ryb to trzeba mieć wodę z odpowiednim potencjałem, lata z nią doświadczeń i nie ma co ukrywac odpowiednia wiedzę i umiejętności.Ja się męcze na dwóch,trzech kilku,kilkunastohektarowych jeziorkach mocno eksploatowanych plus jakies starorzecza więc nawet nie ma skali porównawczej:-(Ale i tak każdy pasiak cieszy a jak się trafi większy to podwójnie.Ile to bydle na zdjęciu ma?Ze dwa klio chyba...
Takie ryby pływają też w wodach o powierzchni kiepskiego hektara.
Nie był ważony, ale 2 kg raczej nie miał.
Ile by nie miał dla większości z nas jest nieosiągalny... i podejrzewam iż nie z powodu braku w akwenie. Ciekawe jakie okonie pływają w "mojej" wodzie...
U mnie okonia też nie za wiele ogólnie kiepski rok na tą rybkę !Pszczółki też coraz mniej !Pozdrawiam:-}
Parę dni temu też pisałem że okonia jest coraz mniej u mnie w dolinie bugu to mnie oskarżyli że go żarłem u ciebie pewnie tak samo!:-}Ale myślę że to inna przyczyna ,tylko jaka?
Takie ryby pływają też w wodach o powierzchni kiepskiego hektara.
Nie był ważony, ale 2 kg raczej nie miał.
Pływają , nawet je na ekranie sondy widać , baaaa...nawet niektórzy je widzieli pod wodą jak sobie grzecznie pod konarami i na górkach stoją . Ale nie chcą skubnąć , nawet się nie ruszą . Jutro jadę je poprosić... :)
Parę dni temu też pisałem że okonia jest coraz mniej u mnie w dolinie bugu to mnie oskarżyli że go żarłem u ciebie pewnie tak samo!:-}Ale myślę że to inna przyczyna ,tylko jaka?
Przyczyna prosta nie umiemy ich oszukać a one mają nas w d.... :D ale trzeba próbować. Dobry czas na drapieżnika.
Okonie są tylko ... właśnie trzeba je szukać. Wczoraj np na starorzeczu eldorado ale tylko w jednym miejscu ok 50 sztuk w rozmiarze 15-25cm. W innych miejscach może z 3-4 małe sztuki.
U mnie ten rok uplynal pod znakiem okonia. Pstraga tez,ale królowal okon. Ciezko bylo polowic 40stakow,bo trzydziestaki braly jak zwariowane.Wystarczylo opuscic gume pod lodke i machnac pare razy nad dnem.https://www.youtube.com/watch?v=i8XLB0XC2sANie bede hipokryta i powiem prawde. Uwedzilem okonie dwa razy w tym sezonie i uwazam,ze jest to jedna z najsmaczniejszych ryb w tej postaci.
ciekawe co się dzieje z Tymi okoniami że wystarczy pod łódką pomachać? zwariowały? tyle ich tam jest :) łowiąc w ten sposób w PL to 1 okoń na cały rok. zazdroszczę obfitości ...
Coraz mniej okonia. Zauważam to bo obserwuję od 30 lat
Mam podobne zdanie, na rzekach u mnie to posucha, natomiast nie tylko okonia co raz mniej z innymi rybami jest podobnie, świnki jest w bród, do konsumpcji kiepska.