witam,powiem tak ostatnio w niedziele złapałem 2 małe sztuki wypusciłem,w miedzy czasie dziwne branie było.Otóż,zasiadkę zrobiłem od 5tej rano już rozstawione wędki do 15stej,duze jezioro 10h,tu gdzie siedziałem były trzciny,przynęta to kukurydza plus biały,najpierw spławik delikatnie zabujał się,po chwili pochylił i w trzciny zaczoł uciekać,w momencie kiedy zaciołem rybke była w trzcinach,usłyszałem chlup i po rybce niestety,bardzo mnie ciekawi co to za rybka była wg was,niestety puzno się zorientowałem że to branie,zanęta typowo na klenia,jazia leszcza,dużo kuku oraz zapach wanilia plus białe i czerwone robaczki.może ktoś mi podpowie co to za rybka mi mogła zwiac?w jeziorze wystepuje na pewno,karp amur ,okoń płoć leszcz jaz szczupak,to ostatnie odpada na bank,wiec czekam na jakąś podpowiedz pozdrawiam,i połamania kija:)
Przypuszczam że mógł byc karpik gdyż wg moich obserwacji karp w czerwcu lubi brac właśnie w ten sposób,ale w zasadzie ciężko powiedziec. Równie dobrze mogła brac jakaś drobnica no i potem drasnął ją szczupaczek. ; )
a co to koledzy moglo byc:
ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
Tylko węgorz potrafi tak ścisnąć rybkę, że zmiażdży kręgosłup i oderwie kawałek. Ale jak były ślady większych zębów to może szczupak lub sandacz. Stawiam jednak na węgorza.
Myślę że raczej szczupaczek . Duże zęby, trzymał w japie i podczas zacięcia mogło urawć kawałek rybki . Słyszałem o przypadkach ataku na dużą płoć, której potem połówka jeszcze żywej przez chwilę płynęła. Sandacz bierze raczej delikatnie i by raczej porzucił przynętę lub byś wyrwał mu ja z pyska podczas zacięcia. Węgorz z kolei potrafi zmiętosić rybkę i nawet znać o sobie nie dać .
czekałem dosyć długo;) dałem mu płynąć spokojnie. jak na sandacza to bardzo wolno szedł.A węgorz to chyba powinien być na haczyku.Żywiec był sporej wielkości;)
widzę że temat się spodobał,więc jak ktoś chce dodać od siebie,lub dowiedziec sie co mu uciekło,niech tu dodaje,a ja prawdopodobnie wiem co mi zwiało,ale to moja słodka tajemnica,połamania kija:)
to ja wam powiem inna sytuacje. ostatnia bedac nad odra jakos po 5 rano zarzuciłem gruntowke z martwa ukleja.czekałem, czekałem i nic ale po jakiejs godzinie.. takie nerwowe pukniecia i bardzo powolne wysnuwanie zyłki (wolny bieg byl wlaczony). nie wiedzialem co to jest, podejrzewałem ze sandacz, wiec czekałem. ale sandacz powinien w koncu uderzyc i wyciagnac troche wiecej tych metrow prawda? nagle to cos przestało ciagnac tylko nerwowo znowu zaczelo ruszac szczytowka. w koncu zaciałem i sciagnalem i nic. na koncu ukleja jak była tak została. jedynie stalka ktora miałem była tak niemiłosiernie skrecona sama wokol siebie ze az szok. jak odwijałem to jakies 30 zwojów było. teraz nie jestem pewien czy w momencie gdy ja czekałem ryba sie uwalniała i skrecala stalke? czy moze po prostu to był taki warkoczowy wir??
to ja wam powiem inna sytuacje. ostatnia bedac nad odra jakos po 5 rano zarzuciłem gruntowke z martwa ukleja.czekałem, czekałem i nic ale po jakiejs godzinie.. takie nerwowe pukniecia i bardzo powolne wysnuwanie zyłki (wolny bieg byl wlaczony). nie wiedzialem co to jest, podejrzewałem ze sandacz, wiec czekałem. ale sandacz powinien w koncu uderzyc i wyciagnac troche wiecej tych metrow prawda? nagle to cos przestało ciagnac tylko nerwowo znowu zaczelo ruszac szczytowka. w koncu zaciałem i sciagnalem i nic. na koncu ukleja jak była tak została. jedynie stalka ktora miałem była tak niemiłosiernie skrecona sama wokol siebie ze az szok. jak odwijałem to jakies 30 zwojów było. teraz nie jestem pewien czy w momencie gdy ja czekałem ryba sie uwalniała i skrecala stalke? czy moze po prostu to był taki warkoczowy wir?? W tym przypadku stawiałbym na węgorza,węgorz gdy nie może połknąc przynęty na raz,stara się ją rozkawałkowac.Ukręci sobie jedzonko obracając się jak wirnik.
to mogła być niewielka płoteczka, lubią kukurydzę i białym robaczkiem nie pogardzą, płoteczkę zaatakował okonek taki ok 20 cm, okonkiem z kolei nie pogardził szczupaczek, myślę że móg mieć tak z 65cm ok 2kg wagi, kolega mówił że przegapił branie tak więc to mi się wydaje najbardziej prawdopodobna historia, szczupaki lubią chować się w trzcinach;))) pozdrawiam i połamania kija
Nie złapałeś to nigdy się nie dowiesz ale obstawiam karpia teraz bardzo delikatnie biorą łowie je teraz na spławik 0,2g tuż pod powierzchnią z gruntu cisza
Slawekm może za dużą kombinacje wymyśliłeś;) W zeszłym roku z kolegą łowiliśmy blisko trzcin krasnopióry, na białe robaczki. Kilka sztuk powyżej 20 cm a tak sama drobnica. Kolega przycina kolejnego mikrusa i nagle mikrus walczy zaciekle, pod powierzchnią zobaczyliśmy szczupaczka(50 -55 cm) trzymającego w poprzek krasnopióre. Oczywiście gdy nas ujrzał puścił rybkę
Dziwnych brań miałem tysiące.Rozważanie co ciągnęło przynętę w trzciny to tak jak rozważanie ...czy lepiej walnąć się w palca młotkiem 2 kg czy 1,5 kg.Ale jak ktoś lubi się tym delektować to jego sprawa.
to mogła być każda ryba .... w tamtym roku byłem na zasiadce linowej ... branie delikatne pykanie na szczytówce po jakimś czasie ostry odjazd w trzciny ... zacinam holuję i po jakimś czasie z trzcin ląduje okonia 38 centów ... byłem zdziwiony bo liczyłem na linka :)
witam,powiem tak ostatnio w niedziele złapałem 2 małe sztuki wypusciłem,w miedzy czasie dziwne branie było.Otóż,zasiadkę zrobiłem od 5tej rano już rozstawione wędki do 15stej,duze jezioro 10h,tu gdzie siedziałem były trzciny,przynęta to kukurydza plus biały,najpierw spławik delikatnie zabujał się,po chwili pochylił i w trzciny zaczoł uciekać,w momencie kiedy zaciołem rybke była w trzcinach,usłyszałem chlup i po rybce niestety,bardzo mnie ciekawi co to za rybka była wg was,niestety puzno się zorientowałem że to branie,zanęta typowo na klenia,jazia leszcza,dużo kuku oraz zapach wanilia plus białe i czerwone robaczki.może ktoś mi podpowie co to za rybka mi mogła zwiac?w jeziorze wystepuje na pewno,karp amur ,okoń płoć leszcz jaz szczupak,to ostatnie odpada na bank,wiec czekam na jakąś podpowiedz pozdrawiam,i połamania kija:)
Linek , Karp . Po braniu troche trudno rozpoznac :)
Zdecydowanie Karp, zassał towar i ucieczka w trzcinki normalne...
albo też karaś
hmm, raczej lin.
jak występuje karp amur ,okoń płoć leszcz jaz szczupak to napewno jedna z tych ryb była chyba nie wiew:)
karpik 2,25 kg :))))))))))))))
.....eeeeeeeeeeee, myśle, że niecałe 2 kg :)
linek jak nic on lubi pójść sobie w zielsko, ale nie wykluczone że i szczupaczek mógł się połasić, ten też po braniu lubi pójść w trzcinki.
wszystko mogło uderzyć począwszy od płoci skończywszy na szczupaku:)
Przypuszczam że mógł byc karpik gdyż wg moich obserwacji karp w czerwcu lubi brac właśnie w ten sposób,ale w zasadzie ciężko powiedziec. Równie dobrze mogła brac jakaś drobnica no i potem drasnął ją szczupaczek. ; )
podziękować za podpowiedzi:)
ja mysle ze to byl duzy krąp :P
a co to koledzy moglo byc:ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
tez duzy krąp :P
Ciężko powiedzie ale ja bym obstawił na suma albo sandacza
:)))))))))))))))))))
a co to koledzy moglo byc:ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
sandacz
a co to koledzy moglo byc: ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
Tylko węgorz potrafi tak ścisnąć rybkę, że zmiażdży kręgosłup i oderwie kawałek. Ale jak były ślady większych zębów to może szczupak lub sandacz. Stawiam jednak na węgorza.
Myślę że raczej szczupaczek . Duże zęby, trzymał w japie i podczas zacięcia mogło urawć kawałek rybki . Słyszałem o przypadkach ataku na dużą płoć, której potem połówka jeszcze żywej przez chwilę płynęła. Sandacz bierze raczej delikatnie i by raczej porzucił przynętę lub byś wyrwał mu ja z pyska podczas zacięcia. Węgorz z kolei potrafi zmiętosić rybkę i nawet znać o sobie nie dać .
czekałem dosyć długo;) dałem mu płynąć spokojnie. jak na sandacza to bardzo wolno szedł.A węgorz to chyba powinien być na haczyku.Żywiec był sporej wielkości;)
widzę że temat się spodobał,więc jak ktoś chce dodać od siebie,lub dowiedziec sie co mu uciekło,niech tu dodaje,a ja prawdopodobnie wiem co mi zwiało,ale to moja słodka tajemnica,połamania kija:)
wieloryb :)))))))))))))))))))))))))))))))
to ja wam powiem inna sytuacje. ostatnia bedac nad odra jakos po 5 rano zarzuciłem gruntowke z martwa ukleja.czekałem, czekałem i nic ale po jakiejs godzinie.. takie nerwowe pukniecia i bardzo powolne wysnuwanie zyłki (wolny bieg byl wlaczony). nie wiedzialem co to jest, podejrzewałem ze sandacz, wiec czekałem. ale sandacz powinien w koncu uderzyc i wyciagnac troche wiecej tych metrow prawda? nagle to cos przestało ciagnac tylko nerwowo znowu zaczelo ruszac szczytowka. w koncu zaciałem i sciagnalem i nic. na koncu ukleja jak była tak została. jedynie stalka ktora miałem była tak niemiłosiernie skrecona sama wokol siebie ze az szok. jak odwijałem to jakies 30 zwojów było. teraz nie jestem pewien czy w momencie gdy ja czekałem ryba sie uwalniała i skrecala stalke? czy moze po prostu to był taki warkoczowy wir??
to ja wam powiem inna sytuacje. ostatnia bedac nad odra jakos po 5 rano zarzuciłem gruntowke z martwa ukleja.czekałem, czekałem i nic ale po jakiejs godzinie.. takie nerwowe pukniecia i bardzo powolne wysnuwanie zyłki (wolny bieg byl wlaczony). nie wiedzialem co to jest, podejrzewałem ze sandacz, wiec czekałem. ale sandacz powinien w koncu uderzyc i wyciagnac troche wiecej tych metrow prawda? nagle to cos przestało ciagnac tylko nerwowo znowu zaczelo ruszac szczytowka. w koncu zaciałem i sciagnalem i nic. na koncu ukleja jak była tak została. jedynie stalka ktora miałem była tak niemiłosiernie skrecona sama wokol siebie ze az szok. jak odwijałem to jakies 30 zwojów było. teraz nie jestem pewien czy w momencie gdy ja czekałem ryba sie uwalniała i skrecala stalke? czy moze po prostu to był taki warkoczowy wir??
W tym przypadku stawiałbym na węgorza,węgorz gdy nie może połknąc przynęty na raz,stara się ją rozkawałkowac.Ukręci sobie jedzonko obracając się jak wirnik.
czyli jezeli to byl wegorz to moja reakcja była zbyt wczesna prawda? czy moze zbyt pozna?
To był linek lub karpik.
Cześć wszystkim..:)
W dzisiejszych czasach jest wszystko możliwe w naszych wodach mógł być też jakiś krokodyl zagubiony..:) Pozdrawiam
brzany odgryzają głowy, chociaż nie mają zębów
WEDŁUG MNIE LINEK
to mogła być niewielka płoteczka, lubią kukurydzę i białym robaczkiem nie pogardzą, płoteczkę zaatakował okonek taki ok 20 cm, okonkiem z kolei nie pogardził szczupaczek, myślę że móg mieć tak z 65cm ok 2kg wagi, kolega mówił że przegapił branie tak więc to mi się wydaje najbardziej prawdopodobna historia, szczupaki lubią chować się w trzcinach;))) pozdrawiam i połamania kija
Nie złapałeś to nigdy się nie dowiesz ale obstawiam karpia teraz bardzo delikatnie biorą łowie je teraz na spławik 0,2g tuż pod powierzchnią z gruntu cisza
Slawekm może za dużą kombinacje wymyśliłeś;) W zeszłym roku z kolegą łowiliśmy blisko trzcin krasnopióry, na białe robaczki. Kilka sztuk powyżej 20 cm a tak sama drobnica. Kolega przycina kolejnego mikrusa i nagle mikrus walczy zaciekle, pod powierzchnią zobaczyliśmy szczupaczka(50 -55 cm) trzymającego w poprzek krasnopióre. Oczywiście gdy nas ujrzał puścił rybkę
Moim zdaniem skręcenie stalki wskazuje na węgorza .
moim zdaniem to woda pracowała
Amorek ;))
Najprosciej by bylo 100zl w zeby i do wrózki --Ona prawde Ci powie!!
Witam!Też kiedyś miałem podobne branie. Wg. Mnie był to lin, bądź duży karaś. Rodzina karpiowatych ma takie zwyczaje :)
to był sum!!
Rosyjski płetwonurek -jak jest głodny to po zanęceniu żeruje.
Miniaturowa północnokoreańska łódź podwodna.
Nie mogła skręcić, skręciła przypon;)
a co to koledzy moglo byc:ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
uklejka zaczela uciekac przez 50m i zlapala sie paszczą jakiegos kamienia a ty zacząłeś i urwałeś jej łebek
po braniu bardzo trudno rozpoznać gatunek ryby
a co to koledzy moglo byc:ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
Ja bym postawił na brzanę.
Dziwnych brań miałem tysiące.Rozważanie co ciągnęło przynętę w trzciny to tak jak rozważanie ...czy lepiej walnąć się w palca młotkiem 2 kg czy 1,5 kg.Ale jak ktoś lubi się tym delektować to jego sprawa.
Temat z przed 3 lat, ryba już zapomniała.
Teraz są modne żółwie błotne i to może one wpitalają twoją paszę.
to mogła być każda ryba .... w tamtym roku byłem na zasiadce linowej ... branie delikatne pykanie na szczytówce po jakimś czasie ostry odjazd w trzciny ... zacinam holuję i po jakimś czasie z trzcin ląduje okonia 38 centów ... byłem zdziwiony bo liczyłem na linka :)
To był KRUMP
Chcesz zarobić trochę grosza na wędkarski sprzęt wbijaj na http://przepisuj.pl/?action=register&r=5694