Co z karpiami wybrałem się dziś nad małe jezioro położone w środku lasu na karpie spędziłem dobre 6 godzin i nic nie złapałem . Łowiłem na koszyk i spławik oczywiście zanęcając łowisko zanętą karpiową . Czy ja byłem źle zorganizowany pod względem przygotowania czy po prostu karpie nie chciały brać ?????
Wszystko zależy od łowiska. Jeżeli karpie dominują to taka zanęta zda egzamin. Natomiast, jeżeli presja wędkarska jest spora, a karpie nie są zbyt często poławiane to "zanęta karpiowa" - czyli jak mniemam drobna mieszanka zanętowa opisana "Karp" - jest bezużyteczna. Według mnie w tym sezonie karp coś się słabo stara. Prawda taka, że w zeszłym roku, zacząłem wędkować od maja czy jakoś tak i karpi (ładnych) miałem więcej. W tym sezonie zacząłem już w pod koniec marca i jest lipton ;) Moja ostatnia dłuższa zasiadka karpiowa, opis pełny: Zajechałem nad wodą, przygotowałem stanowisko, zanęciłem rakietą, zarzuciłem zestawy, usnąłem w fotelu, wstałem, przerzuciłem zestawy, usnąłem, wstałem, zebrałem graty i pojechałem do domu ;) Za to liny i leszcze dopisują, liczebnie i rozmiarowo.
Przepraszam za popełnione błędy - jestem po "piwku". Pozdrawiam, Marcin.
Może nie ta pora dnia? Tam gdzie bywam ryba chętnie bierze od 6 do 8 rano, w ciągu tych 2 godzin jest sporo brań a później można siedzieć cały dzień i nic nie złapać.
Co z karpiami wybrałem się dziś nad małe jezioro położone w środku lasu na karpie spędziłem dobre 6 godzin i nic nie złapałem . Łowiłem na koszyk i spławik oczywiście zanęcając łowisko zanętą karpiową . Czy ja byłem źle zorganizowany pod względem przygotowania czy po prostu karpie nie chciały brać ?????
z tego co się orientuje to prawie w całym kraju jest lipa ryba stoi nie bierze a wine za taki stan rzeczy ponosi pogoda
Wszystko zależy od łowiska. Jeżeli karpie dominują to taka zanęta zda egzamin.
Natomiast, jeżeli presja wędkarska jest spora, a karpie nie są zbyt często poławiane to "zanęta karpiowa" - czyli jak mniemam drobna mieszanka zanętowa opisana "Karp" - jest bezużyteczna.
Według mnie w tym sezonie karp coś się słabo stara. Prawda taka, że w zeszłym roku, zacząłem wędkować od maja czy jakoś tak i karpi (ładnych) miałem więcej. W tym sezonie zacząłem już w pod koniec marca i jest lipton ;)
Moja ostatnia dłuższa zasiadka karpiowa, opis pełny:
Zajechałem nad wodą, przygotowałem stanowisko, zanęciłem rakietą, zarzuciłem zestawy, usnąłem w fotelu, wstałem, przerzuciłem zestawy, usnąłem, wstałem, zebrałem graty i pojechałem do domu ;)
Za to liny i leszcze dopisują, liczebnie i rozmiarowo.
Przepraszam za popełnione błędy - jestem po "piwku".
Pozdrawiam,
Marcin.
Może nie ta pora dnia? Tam gdzie bywam ryba chętnie bierze od 6 do 8 rano, w ciągu tych 2 godzin jest sporo brań a później można siedzieć cały dzień i nic nie złapać.
Może powinieneś nęcić tym co łowiłeś a nie zanętą karpiową ?
* Może powinieneś nęcić tym na co łowiłeś a nie zanętą karpiową ?
75cm-8,5kg
kuku+białe 75cm-8,5kg
Ja w sobotę łowiłem na spławik , na haczyku 2 ziarnka kukurydzy . Nęciłem tym na co łowiłem . Złowiłem karpia 45cm -2 kg , 43cm - 1,5kg i dwa po 35cm
ja nęciłem zanętą ,,karp" z dodatkiem kukurydzy i białego robaka i na haczyk zakładałem raz kukurydzę a raz białego i nic .