tyle co wiem to mozna lowic ale podrywko a nie jakoms 5 metrowa to by byla pszesada a le co to za lowienie na zywca tylko zeby bylo i tak wiekszosc kupuje zywca w sklepie pozdrawiam
Ja uważam ,że minister rolnictwa w swoim rozporządzeniu mógłby wprowadzić pojęcie PODRYWKI WĘDKARSKIEJ.To by rozwiązało problem. Proponuje wysyłanie na adres e-mail: kancelaria@minrol.gov.pl listów domagających się przywrócenia możliwości pozyskiwania żywca podrywką wędkarską o wymiarze 1m2.
Ministerstwo prosi o podawanie imienia,
nazwiska (nazwy) oraz adresu nadawcy (w przypadku korespondencji
przesyłanej pocztą elektroniczną również adresu e-mail).
Zgodnie z § 8. ust. 1 Rozporządzenia
Rady Ministrów z 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania
i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. Nr 5, poz. 46) skargi i wnioski
niezawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego
pozostawia się bez rozpoznania.
Korespondencję drogą elektroniczną można przesyłać za pośrednictwem:
elektronicznej skrzynki podawczej na platformie e-PUAP ( www.epuap.gov.pl ):
Elektroniczna Skrzynka Podawcza Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (umożliwia przyjmowanie i obsługę (np. urzędowe poświadczenie odbioru) dokumentów elektronicznych podpisanych kwalifikowanym podpisem elektronicznym,
zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 września
2005 roku w sprawie warunków organizacyjno-technicznych doręczania
dokumentów elektronicznych podmiotom publicznym (Dz. U. Nr 200 poz.
1651);
lub
na adres e-mail: kancelaria@minrol.gov.pl
(w przypadku przesyłania korespondencji bezpośrednio na adres e-mail,
nie ma możliwości otrzymania urzędowego poświadczenia obioru).Pozdrawiam .Może ktoś napisze w tej sprawie artykuł z apelem o akcję przywracającą możliwość pozyskiwania żywca za pomocą podrywki Wędkarskiej.
Do wiadomości kolegi "breg" - w/g Ustawy o Rybactwie Śródlądowym posiadanie przez wędkującego podrywki jest PRZESTĘPSTWEM! Jest to art. 27 tejże ustawy.
Przepraszam, ale posiadać mogę sto podrywek i do czasu aż jednej z nich nie zatopię w wodzie, a będę je miał poukładane na brzegu, to mi każdy funkcjonariusz może nagwizdać. Tak samo mogę spacerować wokół jeziora z wędką - do czasu aż jej nie zarzucę, nikt nie ma prawa wymagać okazania karty wędkarskiej.
Nigdzie nie widziałem zakazu spacerowania z wędką i lub posiadania podrywki.
Tak sapo mogę posiadać samochód i nikt nie ma prawa mnie ukarać za brak uprawnień do jego prowadzenia, aż do momentu, kiedy nie siądę za kółkiem i pojadę w siną dal.
Panowie jesteście w błędzie. Podrywka jest uważana za rybackie narzędzie połowowe.
Już samo posiadanie podrywki jest karalne.
Ustawa o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r.
Art. 20. 1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie uprawniony do rybactwa, z wyjątkiem osób prowadzących działalność gospodarczą w zakresie produkcji i obrotu tymi narzędziami i urządzeniami.
Witam...Koledzy powiedzieli wszystko na ten temat.Jest to przestępstwo karalne mandatem(chyba 50 zł),ale dotyczy wyłącznie wody PZW,gdzie mogą nastąpić kontrole.Na płatnych łowiskach jest to uzależnione od dzierżawcy wody.I chyba taka była intencja pytającego.Sprzedaż podrywki w sklepie(jej legalność)jej dozwolona prawnie.Używanie na wodach Pzw -zabronione.Pozdrowienia.
Jaaaaaa Cie! Czyli każdy wędkarz który przed wprowadzeniem przepisu zabraniającego pozyskiwania żywca na podrywkę zakupił takowy sprzęt, a do tej pory go nie spalił, jest przestępcą bo posiada podrywkę! Powiem Wam coś - w życiu nikt mnie nie ukara za posiadanie podrywki. Może i jest ten zapis(jak wyżej wykazano) ale pokażcie mi przykład, gdzie ktoś został ukarany za samo posiadanie podrywki. Zgadzam się, że nie mogę jej stosować - to oczywiste, ale nie popadajcie w skrajności. Nie wyobrażam sobie jakim kretynem musiał by być kontrolujący, który by mi wlepił mandat za nierozłożoną podrywkę leżącą gdzieś przy aucie. To bzdura.
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie.
§ 9. 1. Rybackimi narzędziami połowowymi są narzędzia: 1) ciągnione: niewody, przywłoki, włoki, tuki, dragi, 2) stawne: wontony, słępy, drygawice, żaki, mieroże, kozaki, więcierze, wiersze, raczniki, przegrody, przestawy, 3) elektryczne, a także ich części, służące do połowu ryb przy pomocy prądu elektrycznego, 4) pozostałe: spławnice, cedzaki, sznury, rzutki, podrywki, pęczki oraz inne narzędzia służące do połowu ryb pod lodem.
szanowny kolego Mirku,już podaje przykład.kolega z kola posiadał podrywkę w samochodzie,dorwała go straż rybacka.i został ukarany przez kolegium.a drugi kolega za posiadanie podrywki miał sprawę w sadzie.
Witam...Do Misiek 7-to ze przyjęli mandaty,dowodzi iż nie posiadali uprawnień rybackich,a wyłącznie wędkarskie.Rozporządzenie Min.Rozwoju Wsi i Rolnictwa-ta sprawę reguluje jednoznacznie.Jeśli sprawa miała finał w Sadzie,z wyrokiem-musieli "nawilżyć" siatki.W przeciwnym przypadku zakończyło by się tylko pouczeniem.Pozdrawiam uczciwych.
z tego co się orientuje,to mieli oczywiście uprawnienia wędkarskie,jeden jest z mojego koła,i podrywki mieli w samochodzie nie używane,mimo wszystko zapadły wyroki skazujące.Pozdrawiam
i tu się z tobą zgadzam samo posiadanie nie jest przestępstwem jak nawiązałeś do tego posiadanie nie świadczy o używaniu, coś podobnego słyszałem w innej wersji chodziło o aparaturę do BIMBRU za posiadanie chcieli chłopa aresztować bo miał sprzęt do bimbru więc kazał też się aresztować bo ma sprzęt do GWAŁTU.Czyli GŁUPOTA GONI GŁUPOTĘ może jestem w błędzie ale połów na podrywkę żywca mniej zadaje bólu przynęcie niż połów na delikatny zestaw,niech ustawodawca UKUJE SIĘ HAKIEM W JĘZYK a póżniej wymyśla BZDURY.
"Medal ma dwie strony".Misiek 7 pisze;wyroki były skazujące.Każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania-mamy demokracje.Przytoczeni w/w "wędkarze" z pewnością skorzystali z demokracji przed sądem.Cała maszyna urzędnicza-kontrolerzy,Kom.PSR,sędziowie,Min. Rol.i Wsi ze swoja ustawa(ok.12 osób)-przeciwko biednemu "wędkarzowi",który został ukarany.Nie dajmy się zwariować-kolega po kiju kłusował-to jest widoczne.Przedstawiona przez Niego linia obrony,nie była adekwatna do rzeczywistej sytuacji jaka przedstawił sąd w orzeczeniu wyroku.
Mam w domu podrywkę -proszę mnie ukarać. Zakupiłem ja w czasach, kiedy ten durny przepis nie istniał, zatem nabyłem ją w sposób zgodny z prawem, a prawo nie działa wstecz.
Jeśli ktoś mnie przyłapie jak ją moczę, to będę oczywiście winnym. A w samochodzie.... powiedzmy że pozostawię to bez komentarza.
A ja wiem dokładnie , że 3 lata temu PSR przegrała sprawę z wędkarzem , który łowił na podrywkę 1x1 i oczka 5 mm , było to w Koninie ------ a przegrali ci co ciągle piszą o swoich sukcesach na naszym portalu ..........Przegrali sprawę przed Sądem Wyższej instancji .----nie komentuję .
Witam JUREK...Obawiałem się, ze będzie dokonany swoisty "lincz" na Mnie,za zbliżone stanowisko do decyzji sądu,a krytykę "wędkarza" prześladowanego przez PSR,SSR,sądy.Jestem z tego "materiału" który widząc białe-powie;białe,nie zaś;jasne.To z pewnością asertywność charakteru(głupoty?).Przytoczona przez Ciebie sprawa sądowa-przegrana przez kontrolujących-nie odnosiła się do legalności podrywki(ustawa min.rol.i wsi),lecz błędów proceduralnych jakimi Oni się wykazali.Zakaz "używania" podrywki(w/w ustawa) nadal jest obowiązujący.Pozdrowienia.
Zgadzam się z Tobą Karolu , jest w przepisach to zapisane i niestety nawet , jak wędkarz będzie ją posiadał w samochodzie , a PSR ---to zauważy to wlepi duży mandat nawet do 400-500 zł -----bo wędkarz nie jest w myśl tych przepisów Uprawnionym do Rybactwa------więc nie może posiadać podrywki..........( dla mnie osobiście są to głupie i przestarzałe przepisy , które ktoś wprowadził , ale zapomniał sprawy odwrócić -----------A PSR ---Nigdy nie odpuści , bo po co mają latać za prawdziwymi kłusolami , jak maja delikwenta pod ręką ) .
Panowie ja też byłem zdania ,że jeżeli czegoś nie używam to nie łamie żadnych przepisów więc podrywka leżała sobie w bagażniku od ix lat,żywca kupowałem bo tak było wygodniej ale że w u nas durnota nie zna granic więc spotkała mnie niespodzianka. W dniu 5-go maja 2010 r. wędkowałem nad Odrą koło miejscowości Wały ,około godz. 22 poszedłem do samochodu po papierosy który był zaparkowany około 70 m. od rzeki. w tym momencie podjechała PSR i od razu żądają okazania karty a ja ich pytam na jakiej podstawie w takiej odległości od wody.Schodzą ze mną na łowisko sprawdzają kartę, wędki, ryby porządek(śmieci) lustrują uważnie wszystko i oto słyszę że wędkuję bez uprawnień bo jestem z Katowic a to jest okręg wrocławski. Po moich sprzeciwach konsultują się telefonicznie i w końcu uznają że mogę łowić ale teraz żądają otwarcia bagażnika i nareszcie widzę zadowolenie zabierają podrywkę a jeden mówi oto mi chodziło. Wczoraj dostałem wyrok sądowy jestem winny i ukarany grzywną. Nie wiem czy pisać odwołanie bo grzywna nie jest aż tak wysoka tylko nerwy mną szarpią na takie debilne podejście tych niedouczonych darmozjadów i nierobów.
Miałeś w swoim aucie "narzędzie rybackie" jakim jest teraz określana podrywka. A podrywkę moga posiadać tylko i wyłącznie osoby uprawnione do rybactwa,oraz osoby prowadzące działalność w zakresie produkcji i obrotu tymi narzedziami (art.20, ustęp 1 ustawy o rybactwie śródlądowym). Także samo posiadanie tego ,kwalifikuje Cie do ukarania, nie mówiąc o połowie tym "narzedziem rybackim". To tak, jakbyś miał sieć albo agregat, również byś został ukarany. Mam nadzieje ,że ten głupi przepis zostanie niebawem zniesiony.
Panowie ja też byłem zdania ,że jeżeli czegoś nie używam to nie łamie żadnych przepisów więc podrywka leżała sobie w bagażniku od ix lat,żywca kupowałem bo tak było wygodniej ale że w u nas durnota nie zna granic więc spotkała mnie niespodzianka. W dniu 5-go maja 2010 r. wędkowałem nad Odrą koło miejscowości Wały ,około godz. 22 poszedłem do samochodu po papierosy który był zaparkowany około 70 m. od rzeki. w tym momencie podjechała PSR i od razu żądają okazania karty a ja ich pytam na jakiej podstawie w takiej odległości od wody.Schodzą ze mną na łowisko sprawdzają kartę, wędki, ryby porządek(śmieci) lustrują uważnie wszystko i oto słyszę że wędkuję bez uprawnień bo jestem z Katowic a to jest okręg wrocławski. Po moich sprzeciwach konsultują się telefonicznie i w końcu uznają że mogę łowić ale teraz żądają otwarcia bagażnika i nareszcie widzę zadowolenie zabierają podrywkę a jeden mówi oto mi chodziło. Wczoraj dostałem wyrok sądowy jestem winny i ukarany grzywną. Nie wiem czy pisać odwołanie bo grzywna nie jest aż tak wysoka tylko nerwy mną szarpią na takie debilne podejście tych niedouczonych darmozjadów i nierobów.
No cóż! Kolega,,mastiff "" wyjaśnił od strony prawnej dokładnie jak to wygląda,również dziwi mnie dla czego wycofali podrywkę 1x1m jak łapać żywca? tyle czasu można było jej używać i było ok! A co do odwołania! to na pewno się to nie opłaca jak twierdzisz ze niską kwotę otrzymałeś i masz spokój,a tak ponowne wezwanie i koszty a wyrok ten sam! bo z Ustawy! Co jeszcze chcę zauważyć! to tak już dla informacji...ta kontrola to dowód na to że nawet w tak dalekiej odległości od łowiska strażnicy mają prawo kontrolować!
Jak dla mnie to to jest chore jak posiadanie czegoś co mogę nabyć zupełnie legalnie może być karane zabronione ? to znaczy ze jak na allegro zamówię podrywkę to razem z kurierem do drzwi zapuka PSR , a może mam oczko wodne i w tym właśnie oczku przetrzymuje żywce i co dostane kare bo posiadam podrywkę i na własnym ogrodzie z niej korzystam ? takie rzeczy tylko w Polsce
Ilu wypowiadających się, tyle opinii. Polecam artykół ,,Podrywka" w czerwcowych Wiadomościach Wędkarskich w dziale Prawnik radzi. Moje wątpliwości co do u zytkowania tego sprzętu zostały rozwiane. PO co ryzykować otrzymanie mandatu, czy wyroku sądowego jak mogę sobie żywca kupić po 50groszy w sklepie wędkarskim. A prawo w polsce mamy jakie mamy i powinniśmy go przestrzegać. Jak będzie legalny 1x1m to czemu nie taki jak na zdjęciu?
Podrywka jest zakazana już od dawna straż wodna za takie coś kara co więcej nie wolno tego trzymać w samochodzie nad wodą taka prawda i słuszna pozdrawiam
co do ludzi którzy myślą ze to nie potrzebny przepis nie używam ale trzymam w samochodzie to panowie zrozumcie że to dla dobra nas wszystkich wędkarzy kłusole tak robią widzą straż i wkładają ewidentnie mokrą podrywkę do samochodu i teraz pomyślcie podchodzi straż do samochodu dotyka taka podrywkę mokra to co gość łapał nią ale co mogę mu zrobić nic bo ma w samochodzie nie używa troszke smieszne albo wyżyci na bok z 5 m od siebie i powie że to nie jego i on tego nie używał taka jest polska i prawo powinno być ostre w tych sprawach to moje zdanie ale każdy ma prawo myśleć innaczej, ja bym wolał ją wyciągnąc z zamochodu i tyle po co ma mi tam leżeć pozdrawiam
W 100 procentach popieram Jakuba ........... tinka ............ lepiej sobie kupić żywca ( jeżeli ktoś nie ma czasu złowić na wędkę spławikową , lub w okolicy nie ma bliżej jakiegoś łowiska , kanałku czy glinianki ) , po co płacić niepotrzebnie pieniądze za mandat lub sprawę w Sądzie Rejonowym ------- , bo w/g obowiązujących przepisów podrywka , to narzędzie rybackie , i może ją posiadać tylko uprawniony do rybactwa . Pozdrawiam kumatych .
czytałem ostatnio w gazecie za jak kiedys zakazali polowow na zywca to i na podrywke tez a jak zniesli zywca i mozna bylo lowic z powrotem na niego to zapomnieli o podrywce i taka mara wisi nad nami wedkarzami malo tego same posiadanie jej jest podobno karane wiem ze to smieszne ale czym jeszcze nas zaskocza jak u mnie ryby tej zimy sie podusily w stawie bo zima ostra byla bo zwiazkowi tak powiem w czasie mrozow nie chcialo sie przerebli robic lub w jakis sposob ratowac stawu to na wiosne nie bylo winnego jak 4 tony martwych ryb padlo tylko jeden zganial na drugiego pod ktore kolo staw nalezal Tyle ode mnie w Polsce takie cuda istnieja i tyle
co mówi prawo a co PZW
Tego tematu nie da rady załatwić nawet Tusek Chytrusek . To taka łyżka dziegciu, która ma na celu ośmieszanie polskiego prawa.
tyle co wiem to mozna lowic ale podrywko a nie jakoms 5 metrowa to by byla pszesada a le co to za lowienie na zywca tylko zeby bylo i tak wiekszosc kupuje zywca w sklepie pozdrawiam
Ja uważam ,że minister rolnictwa w swoim rozporządzeniu mógłby wprowadzić pojęcie PODRYWKI WĘDKARSKIEJ.To by rozwiązało problem. Proponuje wysyłanie na adres e-mail: kancelaria@minrol.gov.pl listów domagających się przywrócenia możliwości pozyskiwania żywca podrywką wędkarską o wymiarze 1m2.
Ministerstwo prosi o podawanie imienia, nazwiska (nazwy) oraz adresu nadawcy (w przypadku korespondencji przesyłanej pocztą elektroniczną również adresu e-mail).
Zgodnie z § 8. ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. Nr 5, poz. 46) skargi i wnioski niezawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego pozostawia się bez rozpoznania.
Korespondencję drogą elektroniczną można przesyłać za pośrednictwem:
elektronicznej skrzynki podawczej na platformie e-PUAP ( www.epuap.gov.pl ):
Elektroniczna Skrzynka Podawcza Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (umożliwia przyjmowanie i obsługę (np. urzędowe poświadczenie odbioru) dokumentów elektronicznych podpisanych kwalifikowanym podpisem elektronicznym, zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 września 2005 roku w sprawie warunków organizacyjno-technicznych doręczania dokumentów elektronicznych podmiotom publicznym (Dz. U. Nr 200 poz. 1651);lub
na adres e-mail: kancelaria@minrol.gov.pl (w przypadku przesyłania korespondencji bezpośrednio na adres e-mail, nie ma możliwości otrzymania urzędowego poświadczenia obioru).Pozdrawiam .Może ktoś napisze w tej sprawie artykuł z apelem o akcję przywracającą możliwość pozyskiwania żywca za pomocą podrywki Wędkarskiej.Do wiadomości kolegi "breg" - w/g Ustawy o Rybactwie Śródlądowym posiadanie przez wędkującego podrywki jest PRZESTĘPSTWEM! Jest to art. 27 tejże ustawy.
Przepraszam, w poprzednim wpisie miało być - do wiadomości kolegi brek a nie breg.
Przepraszam, ale posiadać mogę sto podrywek i do czasu aż jednej z nich nie zatopię w wodzie, a będę je miał poukładane na brzegu, to mi każdy funkcjonariusz może nagwizdać. Tak samo mogę spacerować wokół jeziora z wędką - do czasu aż jej nie zarzucę, nikt nie ma prawa wymagać okazania karty wędkarskiej.
Nigdzie nie widziałem zakazu spacerowania z wędką i lub posiadania podrywki.
Tak sapo mogę posiadać samochód i nikt nie ma prawa mnie ukarać za brak uprawnień do jego prowadzenia, aż do momentu, kiedy nie siądę za kółkiem i pojadę w siną dal.
*tak samo
Jak by karali za posiadanie podrywki,to też by musieli karać każdego chłopa za gwałt,ponieważ ma przy sobie ten "aparat" maksymilian 42
Panowie jesteście w błędzie. Podrywka jest uważana za rybackie narzędzie połowowe.
Już samo posiadanie podrywki jest karalne.
Ustawa o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r.
Art. 20. 1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie uprawniony do rybactwa, z wyjątkiem osób prowadzących działalność gospodarczą w zakresie produkcji i obrotu tymi narzędziami i urządzeniami.
Witam...Koledzy powiedzieli wszystko na ten temat.Jest to przestępstwo karalne mandatem(chyba 50 zł),ale dotyczy wyłącznie wody PZW,gdzie mogą nastąpić kontrole.Na płatnych łowiskach jest to uzależnione od dzierżawcy wody.I chyba taka była intencja pytającego.Sprzedaż podrywki w sklepie(jej legalność)jej dozwolona prawnie.Używanie na wodach Pzw -zabronione.Pozdrowienia.
Jaaaaaa Cie! Czyli każdy wędkarz który przed wprowadzeniem przepisu zabraniającego pozyskiwania żywca na podrywkę zakupił takowy sprzęt, a do tej pory go nie spalił, jest przestępcą bo posiada podrywkę! Powiem Wam coś - w życiu nikt mnie nie ukara za posiadanie podrywki. Może i jest ten zapis(jak wyżej wykazano) ale pokażcie mi przykład, gdzie ktoś został ukarany za samo posiadanie podrywki. Zgadzam się, że nie mogę jej stosować - to oczywiste, ale nie popadajcie w skrajności. Nie wyobrażam sobie jakim kretynem musiał by być kontrolujący, który by mi wlepił mandat za nierozłożoną podrywkę leżącą gdzieś przy aucie. To bzdura.
Mnie zastanawia jakie są przeciw skazania prawne aby uznać podrywką wędkarską 1m2 za wędkarskie narzędzie połowowe.Czy jest to do uregulowania w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie.
Skoro w 23 11 2009r ukazał się tekst jednolity USTAWA z dnia 18 kwietnia 1985 r.o rybactwie śródlądowym to pewnie niedługo będziemy mieli nowe rozporządzenie ministra rolnictwa .
Stąd mój apel do Was koledzy o e-mail do ministerstwa w sprawie legalizacji podrywki wędkarskiej .
Niech minister dowie się że jest to problem.
Podrywkę jako rybackie narzędzie połowu reguluje:
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
z dnia 12 listopada 2001 r.
w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie.
§ 9. 1. Rybackimi narzędziami połowowymi są narzędzia:
1) ciągnione: niewody, przywłoki, włoki, tuki, dragi,
2) stawne: wontony, słępy, drygawice, żaki, mieroże, kozaki, więcierze, wiersze, raczniki, przegrody, przestawy,
3) elektryczne, a także ich części, służące do połowu ryb przy pomocy prądu elektrycznego,
4) pozostałe: spławnice, cedzaki, sznury, rzutki, podrywki, pęczki oraz inne narzędzia służące do połowu ryb pod lodem.
szanowny kolego Mirku,już podaje przykład.kolega z kola posiadał podrywkę w samochodzie,dorwała go straż rybacka.i został ukarany przez kolegium.a drugi kolega za posiadanie podrywki miał sprawę w sadzie.
Witam...Do Misiek 7-to ze przyjęli mandaty,dowodzi iż nie posiadali uprawnień rybackich,a wyłącznie wędkarskie.Rozporządzenie Min.Rozwoju Wsi i Rolnictwa-ta sprawę reguluje jednoznacznie.Jeśli sprawa miała finał w Sadzie,z wyrokiem-musieli "nawilżyć" siatki.W przeciwnym przypadku zakończyło by się tylko pouczeniem.Pozdrawiam uczciwych.
z tego co się orientuje,to mieli oczywiście uprawnienia wędkarskie,jeden jest z mojego koła,i podrywki mieli w samochodzie nie używane,mimo wszystko zapadły wyroki skazujące.Pozdrawiam
i tu się z tobą zgadzam samo posiadanie nie jest przestępstwem jak nawiązałeś do tego posiadanie nie świadczy o używaniu, coś podobnego słyszałem w innej wersji chodziło o aparaturę do BIMBRU za posiadanie chcieli chłopa aresztować bo miał sprzęt do bimbru więc kazał też się aresztować bo ma sprzęt do GWAŁTU.Czyli GŁUPOTA GONI GŁUPOTĘ może jestem w błędzie ale połów na podrywkę żywca mniej zadaje bólu przynęcie niż połów na delikatny zestaw,niech ustawodawca UKUJE SIĘ HAKIEM W JĘZYK a póżniej wymyśla BZDURY.
dziadek2
Co za różnica czy ta ryba będzie czuła ból czy nie podczas łapania, skoro za chwilę i tak wyląduje na haku?
"Medal ma dwie strony".Misiek 7 pisze;wyroki były skazujące.Każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania-mamy demokracje.Przytoczeni w/w "wędkarze" z pewnością skorzystali z demokracji przed sądem.Cała maszyna urzędnicza-kontrolerzy,Kom.PSR,sędziowie,Min. Rol.i Wsi ze swoja ustawa(ok.12 osób)-przeciwko biednemu "wędkarzowi",który został ukarany.Nie dajmy się zwariować-kolega po kiju kłusował-to jest widoczne.Przedstawiona przez Niego linia obrony,nie była adekwatna do rzeczywistej sytuacji jaka przedstawił sąd w orzeczeniu wyroku.
Mam w domu podrywkę -proszę mnie ukarać. Zakupiłem ja w czasach, kiedy ten durny przepis nie istniał, zatem nabyłem ją w sposób zgodny z prawem, a prawo nie działa wstecz.
Jeśli ktoś mnie przyłapie jak ją moczę, to będę oczywiście winnym. A w samochodzie.... powiedzmy że pozostawię to bez komentarza.
A ja wiem dokładnie , że 3 lata temu PSR przegrała sprawę z wędkarzem , który łowił na podrywkę 1x1 i oczka 5 mm , było to w Koninie ------ a przegrali ci co ciągle piszą o swoich sukcesach na naszym portalu ..........Przegrali sprawę przed Sądem Wyższej instancji .----nie komentuję .
Witam JUREK...Obawiałem się, ze będzie dokonany swoisty "lincz" na Mnie,za zbliżone stanowisko do decyzji sądu,a krytykę "wędkarza" prześladowanego przez PSR,SSR,sądy.Jestem z tego "materiału" który widząc białe-powie;białe,nie zaś;jasne.To z pewnością asertywność charakteru(głupoty?).Przytoczona przez Ciebie sprawa sądowa-przegrana przez kontrolujących-nie odnosiła się do legalności podrywki(ustawa min.rol.i wsi),lecz błędów proceduralnych jakimi Oni się wykazali.Zakaz "używania" podrywki(w/w ustawa) nadal jest obowiązujący.Pozdrowienia.
Zgadzam się z Tobą Karolu , jest w przepisach to zapisane i niestety nawet , jak wędkarz będzie ją posiadał w samochodzie , a PSR ---to zauważy to wlepi duży mandat nawet do 400-500 zł -----bo wędkarz nie jest w myśl tych przepisów Uprawnionym do Rybactwa------więc nie może posiadać podrywki..........( dla mnie osobiście są to głupie i przestarzałe przepisy , które ktoś wprowadził , ale zapomniał sprawy odwrócić -----------A PSR ---Nigdy nie odpuści , bo po co mają latać za prawdziwymi kłusolami , jak maja delikwenta pod ręką ) .
Dobrze, że przepisy te nie traktują podbieraka jako "rybackiego narzędzia połowowego", bo wtedy to by lipa była!;)
To co napisał Jurek w ostatnim swoim wpisie w tym wątku zgadza się dokładnie z tym co chciałbym sam tu napisać.
Panowie ja też byłem zdania ,że jeżeli czegoś nie używam to nie łamie żadnych przepisów
więc podrywka leżała sobie w bagażniku od ix lat,żywca kupowałem bo tak było wygodniej
ale że w u nas durnota nie zna granic więc spotkała mnie niespodzianka.
W dniu 5-go maja 2010 r. wędkowałem nad Odrą koło miejscowości Wały ,około godz. 22 poszedłem do samochodu po papierosy który był zaparkowany około 70 m. od rzeki.
w tym momencie podjechała PSR i od razu żądają okazania karty a ja ich pytam na jakiej podstawie w takiej odległości od wody.Schodzą ze mną na łowisko sprawdzają kartę, wędki, ryby
porządek(śmieci) lustrują uważnie wszystko i oto słyszę że wędkuję bez uprawnień bo jestem z Katowic a to jest okręg wrocławski. Po moich sprzeciwach konsultują się telefonicznie
i w końcu uznają że mogę łowić ale teraz żądają otwarcia bagażnika i nareszcie widzę zadowolenie zabierają podrywkę a jeden mówi oto mi chodziło.
Wczoraj dostałem wyrok sądowy jestem winny i ukarany grzywną.
Nie wiem czy pisać odwołanie bo grzywna nie jest aż tak wysoka tylko nerwy mną szarpią
na takie debilne podejście tych niedouczonych darmozjadów i nierobów.
Miałeś w swoim aucie "narzędzie rybackie" jakim jest teraz określana podrywka. A podrywkę moga posiadać tylko i wyłącznie osoby uprawnione do rybactwa,oraz osoby prowadzące działalność w zakresie produkcji i obrotu tymi narzedziami (art.20, ustęp 1 ustawy o rybactwie śródlądowym). Także samo posiadanie tego ,kwalifikuje Cie do ukarania, nie mówiąc o połowie tym "narzedziem rybackim". To tak, jakbyś miał sieć albo agregat, również byś został ukarany. Mam nadzieje ,że ten głupi przepis zostanie niebawem zniesiony.
Panowie ja też byłem zdania ,że jeżeli czegoś nie używam to nie łamie żadnych przepisów
więc podrywka leżała sobie w bagażniku od ix lat,żywca kupowałem bo tak było wygodniej
ale że w u nas durnota nie zna granic więc spotkała mnie niespodzianka.
W dniu 5-go maja 2010 r. wędkowałem nad Odrą koło miejscowości Wały ,około godz. 22 poszedłem do samochodu po papierosy który był zaparkowany około 70 m. od rzeki.
w tym momencie podjechała PSR i od razu żądają okazania karty a ja ich pytam na jakiej podstawie w takiej odległości od wody.Schodzą ze mną na łowisko sprawdzają kartę, wędki, ryby
porządek(śmieci) lustrują uważnie wszystko i oto słyszę że wędkuję bez uprawnień bo jestem z Katowic a to jest okręg wrocławski. Po moich sprzeciwach konsultują się telefonicznie
i w końcu uznają że mogę łowić ale teraz żądają otwarcia bagażnika i nareszcie widzę zadowolenie zabierają podrywkę a jeden mówi oto mi chodziło.
Wczoraj dostałem wyrok sądowy jestem winny i ukarany grzywną.
Nie wiem czy pisać odwołanie bo grzywna nie jest aż tak wysoka tylko nerwy mną szarpią
na takie debilne podejście tych niedouczonych darmozjadów i nierobów.
No cóż! Kolega,,mastiff "" wyjaśnił od strony prawnej dokładnie jak to wygląda,również dziwi mnie dla czego wycofali podrywkę 1x1m jak łapać żywca? tyle czasu można było jej używać i było ok!
A co do odwołania! to na pewno się to nie opłaca jak twierdzisz ze niską kwotę otrzymałeś i masz spokój,a tak ponowne wezwanie i koszty a wyrok ten sam! bo z Ustawy! Co jeszcze chcę zauważyć! to tak już dla informacji...ta kontrola to dowód na to że nawet w tak dalekiej odległości od łowiska strażnicy mają prawo kontrolować!
Jak dla mnie to to jest chore jak posiadanie czegoś co mogę nabyć zupełnie legalnie może być karane zabronione ? to znaczy ze jak na allegro zamówię podrywkę to razem z kurierem do drzwi zapuka PSR , a może mam oczko wodne i w tym właśnie oczku przetrzymuje żywce i co dostane kare bo posiadam podrywkę i na własnym ogrodzie z niej korzystam ? takie rzeczy tylko w Polsce
Szkoda tylko, ze przez 5 lat będziesz figurował w rejestrze skazanych po 3 latach możesz złozyć wniosek o zatarcie skazania.
Ilu wypowiadających się, tyle opinii. Polecam artykół ,,Podrywka" w czerwcowych Wiadomościach Wędkarskich w dziale Prawnik radzi. Moje wątpliwości co do u zytkowania tego sprzętu zostały rozwiane. PO co ryzykować otrzymanie mandatu, czy wyroku sądowego jak mogę sobie żywca kupić po 50groszy w sklepie wędkarskim. A prawo w polsce mamy jakie mamy i powinniśmy go przestrzegać. Jak będzie legalny 1x1m to czemu nie taki jak na zdjęciu?
Podrywka jest zakazana już od dawna straż wodna za takie coś kara co więcej nie wolno tego trzymać w samochodzie nad wodą taka prawda i słuszna pozdrawiam
co do ludzi którzy myślą ze to nie potrzebny przepis nie używam ale trzymam w samochodzie to panowie zrozumcie że to dla dobra nas wszystkich wędkarzy kłusole tak robią widzą straż i wkładają ewidentnie mokrą podrywkę do samochodu i teraz pomyślcie podchodzi straż do samochodu dotyka taka podrywkę mokra to co gość łapał nią ale co mogę mu zrobić nic bo ma w samochodzie nie używa troszke smieszne albo wyżyci na bok z 5 m od siebie i powie że to nie jego i on tego nie używał taka jest polska i prawo powinno być ostre w tych sprawach to moje zdanie ale każdy ma prawo myśleć innaczej, ja bym wolał ją wyciągnąc z zamochodu i tyle po co ma mi tam leżeć pozdrawiam
W 100 procentach popieram Jakuba ........... tinka ............ lepiej sobie kupić żywca ( jeżeli ktoś nie ma czasu złowić na wędkę spławikową , lub w okolicy nie ma bliżej jakiegoś łowiska , kanałku czy glinianki ) , po co płacić niepotrzebnie pieniądze za mandat lub sprawę w Sądzie Rejonowym ------- , bo w/g obowiązujących przepisów podrywka , to narzędzie rybackie , i może ją posiadać tylko uprawniony do rybactwa . Pozdrawiam kumatych .
niewielka fatyga ze złapaniem żywca i mamy zapas na parę tygodni
czytałem ostatnio w gazecie za jak kiedys zakazali polowow na zywca to i na podrywke tez a jak zniesli zywca i mozna bylo lowic z powrotem na niego to zapomnieli o podrywce i taka mara wisi nad nami wedkarzami malo tego same posiadanie jej jest podobno karane wiem ze to smieszne ale czym jeszcze nas zaskocza jak u mnie ryby tej zimy sie podusily w stawie bo zima ostra byla bo zwiazkowi tak powiem w czasie mrozow nie chcialo sie przerebli robic lub w jakis sposob ratowac stawu to na wiosne nie bylo winnego jak 4 tony martwych ryb padlo tylko jeden zganial na drugiego pod ktore kolo staw nalezal Tyle ode mnie w Polsce takie cuda istnieja i tyle