Reklama
  • pisaq2009-08-13 18:55:19

    Witam! Panie i Panowie, kurcze co z tym sandaczem? Słyszałem, że ogólnie rzecz ujmując to "bida z nyndzom", znajomi - typowi łowcy sandaczy mówią, że bida konkretna. Mnie samemu też nie udało się wyjąć żadnego okazu, choć wędkuję (grunt i spinning) z brzegu. Dwa łowiska(Świerklaniec/Kozłowa Góra i Przeczyce) można powiedzieć, że słynące z sandaczy i echo. Jak u Was z sandałem? Gdzie się wybrać? Mam do odebrania gratisowy dzień wolny, wezmę piątek albo poniedziałek to będą trzy dni - chcę je spędzić nad wodą. Rano i wieczór spinning, a w dzień i w nocy z gruntu i kurcze nie chciałbym zmarnować trzech dni. O szczupaka się nie martwię, bo takie "około wymiarowe" u mnie biorą i jestem zadowolony, ale ładny sandał mi się marzy ;)

  • baldhead 2009-08-13 19:40:08

    Trzy tygodnie temu na 4 brania złowiłem 2 sandacze ok. 60 cm, w następnym tygodniu na 5 brań nie wyciągłem żadnego, a kolega złowił na rosówkę. Niestety ostatnio nie byłem na rybach więc trudno mi powiedzieć czy są brania. Wszystkie brania miałem na ukleje. Łowię na Wiśle ok 1-1.5 km poniżej ujścia Skawy w woj. małopolskim.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 19:59:08

    Widzę że nie tylko ja mam problem z sandałkiem. W moim przypadku podobnie jak kolega łowie ale małe bolki i nie mogę narzekać na brak brań, ale te większe gdzieś zniknęły z moich łowisk. Tłumaczę to sobie tym że te małe są szybsze od tych większych.

  • baldhead 2009-08-13 20:07:38

    Z moich wieloletnich obserawacji czas na większe sandały to dopiero wrzesień i pażdziernik.

  • Reklama
  • pisaq 2009-08-13 20:24:05

    To samo mówili mi miejscowi i mój ojciec, ale kurcze wiecie jak to jest :p Najlepiej na wczoraj :p Poza tym teraz sandałki mają pełno "wyciorów" pod nosem to co się będą naszym trupkiem czy gumą interesować :p Z rozmów z wędkarzami wynika, że ten sezon jest bardzo słaby jeżeli chodzi o sandacza. Na Świerklańcu ponoć tylko koguciarze mają jako takie wyniki, a trupka można sobie moczyć, aż się rozpłynie. Na Przeczycach to samo, już kilka nocy spędziłem z dwoma trupkami z gruntu, ale po jakimś czasie zdejmowałem jednego trupka i rzucałem za białą rybą to kilka ładnych lechów i małych węgorzy.... Bolenia też chciałbym złapać, ale z uwagi na to, że mieszkam gdzie mieszkam - to musi poczekać ;) Chyba, że ktoś zna miejsce na bolenia w granicach 50km od Będzina/Sosnowca to pomyślim :p

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-14 21:34:56

    Tak naprawde ?
    Na sandacza skocz dopiero we wrzesniu a w porywach pod koniec sierpnia :)
    Ewentualnie jak konczy sie okres ochronny :), caly czerwiec, potem urlop do jesieni.
    Ja tę metode stosuje i jestem zadowolony az do poznego listopada o ile mrozow nie ma.
    Pozdrawiam.

  • pisaq 2009-08-14 21:39:09

    No tak, każdy to powtarza, ale pamiętam, że w okresie wakacyjnym wyciągali jakieś sandałki jakiś czas temu. We wrześniu to będzie masakra z rybami, wypoczęte, zdrowe, silne, pożywione - waleczne :)

  • pisaq 2009-08-14 21:40:40

    Czekam tylko na echosondę, ojca i szwagra - wtedy zacznie się polowanie. Przeczyce i Świerklaniec całe moje :p Byle tylko pogoda i urlopy dopisały :)

  • Reklama
  • rybspinn 2009-08-15 11:15:35

    Bolki zapewne masz pod nosem tylko o tym nie wiesz, też myślałem że u mnie ich nie ma a tu niespodzianka, są na zaporówce i żwirowni 10 minut jazdy od chaty. W sumie to jeszcze nie spotkałem sie na zaprówce żeby ich nie było, tak samo jak jazi i kleni, te ryby łatwo sie przystosowują i tak jak twierdzi mój kumpel nie ma w Polsce zbiornika zaporowego w którym nie było by przynajmniej jednego z tych gatunków ryb. Bless

  • pisaq 2009-08-15 20:40:55

    Dzisiaj przepłynąłem całą Kozłową Górę łódką, obrzucałem co ciekawsze miejscówki i od 14:00 do 19:00 miałem dwa lekkie brania....

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-10 22:17:30

    Yo...co do sandacza na świerkolu to jest nedza pare lat wstecz bylo wiecej go co do duzych sztuk to niema za bardzo na co liczyc bo to juz nie to co kiedys ale nawiazujac do sandacza to tylko na łódz i na kozenie tam mozna jeszcze wyrwac jakas sztuke choc ciezko bo przewaznie wchodza w zaczep ale moze sie udac no i duzo wegoza jest w tych miejscach a co do kozeni to kierujcie sie na wprost od rybaczowki jakies ok 200m pozdrawiam



Reklama
Reklama